Monthly Archives: July 2012

Lemingi pod wodą

Od wielu lat bezskutecznie ostrzegam przed zagrożeniami w sferze życia związanej z finansami. Mam z tego tyle, że wciąż w komentarzach czytam, że ‘nieruchomości nigdy nie stanieją’ i że ‘naganiam na złoto, którego się nie zje’. I tak mamy dziesiątki tysięcy ludzi (nielegalnie) wyzerowanych przez Amberka i kolejne setki tysięcy, które mogą być (legalnie) wyzerowane przez bansterów. A wystarczyło posłuchać Słomskiego.

Na tym blogu nie znajdzie się wynurzeń lemingów, jak to zostali odcedzeni od kapitału, ponieważ nie przychodzą tu marnować czasu, tylko idą zaspokoić żądze wiedzy na Pudelka. Na szczęście poskarżyli się Wybiórczej:

Pracownik PKO BP oświadczył, że bank skorygował wartość rynkową jej domu i jest ona zbyt niska w stosunku do pozostałej do spłaty części długu. Zaproponował trzy rozwiązania: dodatkowe zabezpieczenie kredytu, spłatę jego części natychmiast lub ponowną weryfikację zdolności kredytowej pani Małgorzaty.

No i żadna opcja nie jest za wesoła. Przez dodatkowe zabezpieczenie można rozumieć dodatkowy zastaw na innej nieruchomości, której zwykle kredytobiorca nie ma, lub ubezpieczenie, które obciąża domowy budżet i tak mocno dojony przez banksterów. O spłacie części kredytu można zapomnieć, ponieważ mało kto ma oszczędności w sytuacji spłaty kredytu hipotecznego i jeszcze mniej osób chce się z tymi oszczędnościami dzielić z bankiem. A ponowna weryfikacja kredytowa może być różna, wie o tym każdy kto starał się o kredyt większy niż zakup golarki lub depilatora. Zwykle dochody zawyża się na potrzeby banku i taka weryfikacja z zaskoczenia miałaby opłakane skutki w postaci wypowiedzenia umowy kredytowej.

Bank takim postępowaniem intensywnie podcina gałąź na której siedzi. Każdy kto przejawia instynkt samozachowawczy w takiej sytuacji siedziałby cicho i liczyłby, że kredytobiorca będzie grzecznie spłacać swój spuchnięty kredyt. Ale nie polscy banksterzy, mający świadomość, że klient odpowiada całym majątkiem obecnym i przyszłym. Nawet jeżeli dojdzie do masowych niewypłacalności kredytobiorców, to plan B banksterów sprowadza się wyssania kapitału z podatnika poprzez zmuszenie polityków do przeprowadzenia ‘planu ratunkowego’. To się dzieje w US i UE, więc czemu miałoby nie przejść w Polsce.

Charakterystyczne jest to, że bankster i klient nie są w równorzędnym położeniu. Zwykle to kredytobiorcy zależy bardziej, co wykorzystuje bankster podsuwając do podpisu umowę napisaną przez stado szczwanych prawników. Nie ma pola do negocjacji treści – podpisujesz albo won z banku. W umowie było jasno napisane, że bank może w każdej chwili zerwać umowę lub zastosować którąś z powyższych opcji. I teraz stosuje. Proszę sobie dobrze to zapamiętać, że umowach i w polskim prawie bankowym, napisanym przez banksterów dla banksterów napisano, że banki będą ściągać pieniądze wszelkimi metodami – i wkrótce będą to robić w sposób całkowicie bezwzględny.

Tupet banksterów jest ogromny. Widać to po kontrolowanym dostępie kredytobiorców do informacji – kredytobiorców traktuje się przedmiotowo. Kto będzie miał weryfikowany kredyt? Nie wiadomo. Kiedy? Nie wiadomo. Na ile będzie wyceniona nieruchomość? Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że zadzwoni bansterka i trzeba posłusznie wykonywać jej polecenia.

Jednak takie dylematy jak pani Małgorzata mają walutowi kredytobiorcy nie tylko z PKO BP. Do swoich klientów dzwoni też Polbank. – Pracownik zapytał mnie, czy się zgadzam, by rzeczoznawca umówił się na wizytę w moim mieszkaniu – opowiada pan Kazimierz. Także i jemu powiedziano, że nie będzie miał dostępu do wyceny mieszkania.

Lemingi w większości nie wiedzą o trzech ważnych faktach, o których można dowiedzieć się z gazety:

– Jeśli ktoś w 2008 r. wziął 600 tys. zł kredytu we frankach – tyle kosztowało wtedy 70-metrowe mieszkanie w Warszawie – dziś ma do spłaty 900 tys. zł. A jego mieszkanie jest warte już tylko 500-550 tys. zł. 

– Z niedawnego raportu nadzoru o sytuacji banków wynika, że aż 253 tys. kredytów ma dziś wartość większą niż wartość mieszkań będących ich zabezpieczeniem. 

– W przypadku aż 140 tys. kredytów, wartych w sumie 70 mld zł, różnica w długu klienta i wartości mieszkania przekracza 20 proc. 

Szkoda, że media nie alarmowały o bańce w 2008. Szkoda, że media znowu informują o zaistniałych wydarzeniach, a nie ostrzegają przed zagrożeniami.

Finansowy armagedon zbliża się coraz szybciej do Polski i radzę trzymać się mocno krzeseł oraz przygotować sobie dużo popkornu.

Share This Post

Amberek – kontynuacja – update 1

O Amberku nie tak dawno pisałem. OLT jest już historią, i to smutną, bo zakończoną przepaleniem kilkudziesięciu czy kilkuset milionów złotych. Sam Amberek zaczyna się chwiać a o skali przekrętu niech świadczą te wpisy.

Zabawne jest też to, że ludzie zastanawiają się ‘gdzie są ich pieniądze’. Tak samo zresztą jest w przypadku klientów Madoffa czy Hyatha. Kasa została przepalona, w tym konkretnym przypadku na poronione pomysły biznesowe i na wypłacanie odsetek początkowym klientom. Słyszałem też insajderskie plotki, że część kasy poszła na premie dla pracowników – podobno prawnik dostał BMW prosto z salonu.

Polska to jednak bogaty kraj głupich ludzi, skoro na takie kwoty dali się wydoić w tak głupi sposób.

HT BN

Update 1. Seba podesłał wyjątki z forów

Przykład 1 – szacun dla właściciela Amberka od jednego z klientów:

jaro pisze:

Lipiec 30, 2012 o 10:41 pm

Pilichta!!!! myślę !!!że nie wiem czy stracę ulokowane u ciebie 15 000 trzęsę się ze strachu!!!!!!!lokata kończy się w końcu grudnia!!!!!!! ale dobrze wymyśliłeś OMINĄĆ PRZEPISY WEJŚĆ W LUKI PRAWNE ZAWSZE ROBIŁ TO RZĄD A TERAZ TY!!!!!!!!!!!ZROBILI UCIECZKE DLA CIEBIE A TY WYKORZYSTAŁEŚ !!!!!!!!!!szacunek!!!!!!całe życie pracuję i nic nie mam!!!!!!!a w banku dają 5% inflacja 4% nie dziwota że ludzie w takich chwilach nie myślą !!!!!!!mój przykład ! sprzedałem busa a pieniądze ulokowałem u ciebie!!!!!PLICHTA PROSZĘ WYBROŃ SIĘ!!!!!!!!! http://www.ambergold.com.pl/pl/…/pierwsza_placowka...

Odpowiedź jakiegoś rozsądnego gościa:

ajuha pisze:

Lipiec 30, 2012 o 11:09 pm

15k…? to stary glut musiał być z tego busa… to dobrze, że go oddałeś na złom. Przynajmniej środowisko ratujesz a to jest bezcenne.

Rekontra klienta Amber Gold:

jaro pisze:

Lipiec 30, 2012 o 11:28 pm

CIEBIE NAWET NIE STAĆ NA KUPNO TAKIEGO GRATA TY PISMAKU !!!!!!!!!EWENTUALNIE NA ROWER PO TUNINGU I TO JESZCZE KRADZIONY !!!!!!!NIC NIE MASZ I NIE BĘDZIESZ MIAŁ BO JESTEŚ ZEREM DO KWADRATU!!!!!!!ŚMIEĆ!!!!!!!0 TAK SIĘ NAZYWA LUDZI KTÓRZY ZABIERAJĄ GŁOS A NIE MAJĄ NIC DO POWIEDZENIA !!!!! PUSTKA!!!!!!

Przykład 2 – “Parówa” cwaniakuje i się chwali, że ma dużo kasy u Plichty

Ryszard pisze:

Lipiec 30, 2012 o 9:51 pm

ekg nawet Ci się nie snią takie pieniadze jakie mamy u p.Plichty malutki jesteś !!! skarbówka dostała miliny podatku od działalności cienki cienki i jeszcze raz tępy.

Przykład 3 – syndrom sztokholmski

jaro pisze:

Lipiec 30, 2012 o 11:16 pm

Gdyby nie prasa i zamieszanie myślę ze nawet gdyby byłaby była to piramida to mogło by mu się to udać i zarobił by miliony ale z dziennikarzem i nagonką z zaraz włączą się parlamentarzyści nikt z nimi nie wygra !!!!!!!!pytanie gdzie byli wszyscy kiedy AG otwierało pierwsze oddziały!!!!!!!!teraz atak !!!!!!a gdzie wcześniej GDZIE BYŁ RZĄD !!!!!!! TERAZ ATAK JAK AG MAJĄ 50 000 KLIENTÓW!!!
BYŁO WCZEŚNIEJ DZIAŁAĆ!!!!!!!GDZIE BYŁ PIS BO TERAZ TO JUŻ JEST NAGONKA Prawa i Sprawiedliwości: Beaty Szydło, Adama Hoffmana i Przemysława Wiplera GDZIE BYLI WCZŚNIEJ!!!!!!!!!!!!

kobieta pisze:

Lipiec 30, 2012 o 9:37 pm

Gdyby tak wygrali proces z KNF-EM dostaną dużą kasę , może znów dadzą godny procent?

DAN pisze:

Lipiec 30, 2012 o 10:37 pm

Kochani najważniejszy to spokój.
Mam lokatę w AG i powiem szczerze że każdy bank może zrujnować prasa telewizja i politycy.
A AG bardzo nie odpowiada bankom i politykom.
Skoro robią przekręty to po złożeniu wniosku do KNF w 2009 roku ucięli by to w zarodku ale nie ma podstaw to przede wszystkim banki ( gdzie prezesi zaarbiają miliony premii) próbują zniszczyć AG przez media i polityków.
NIe znam żadnej osoby którą by oszukali a po nagonce mogą wyplaty się opóźniać.
Daje ściąć głowę że jakbyśmy wzięli obojętnie jaki bank i wszyscy by chcieli odzyskać swoje w jednym dniu to by dopiero były awantury i strach. Żaden bank tak i AG nie ma w danej chwili całej gotówki i moga być problemy.

Jak zakładałem lokatę długo czytałem różne fora i nie znalazłem nigdzie ani jednej złęj wypowiedzi. MAm nadzieję że to wszystko się uspokoi i będzie dobrze.
Pozdrawiam wszystkich co mają lokaty w AG

scep pisze:

2012/07/30 o 20:29

Mozliwy tez jest taki scenariusz: firma dziala z premedytacja siejac panike, w czym od jakiegos czasu pomagaja jej media. Im wiecej osob zerwie lokate i straci te 19,5% tym dla firmy lepiej- bedzie ona miala pieniadze na gwarantowane odsetki dla tych, ktorzy dotrwaja a jeszcze gora kasy zostanie.

Przykład 4 – obrońca amberka – teksty poniżej to spokojnie na zajęciach ze studentami psychologii można przerabiać:

obiektywny pisze:

Lipiec 30, 2012 o 7:21 pm

prawda jest taka, że ludzie wycofują kasę z banków i wkładają do AG a banki nie mają z czego kredytów udzielać. Dlatego też jest obecnie o wiele trudniej chociażby o kredyt mieszkaniowy.
panstwo „traci” ponieważ z lokat w Ag nie ukradnie 19% podatku belki. –
banki tracą płynność o czym świadczy najbliższa fuzja BZWBK i kredyt banku.

Bankowy fundusz gwarancyjny nie posiada takiego kapitału aby wypłacić kasę dla wszystkich klientów jednego banku który upadnie.

Takie są fakty.

pajace bez lokat w AG które tutaj spamują niech opierdalają kiełbachy kosmitom.

obiektywny pisze:

Lipiec 30, 2012 o 7:14 pm

chyba rozum potracili. Jakoś nie widzę, żeby się Ag zwinął jak śmiecie prorokowały w piątek. Cytuje idiotów „zobaczycie za parę godzin w piątek jak prokuratura wejdzie”-debile którzy nie mają pojęcia o ich pracy.

Potem cały weekend pedał roman i ajuha śmieciuch gnoili każdego cały weekend, że w poniedziałek będzie koniec AG i co ? gówno !

WYPIERDALAĆ ŚMIECIE KTÓRE NIE MAJĄ LOKAT W AG

a poniżej odpowiedź innego debila:

kamil84 pisze:

Lipiec 30, 2012 o 7:30 pm

Dokładnie to samo cały czas mówie, przynajmniej jeden rozsadny glos na forum – postarajmy się wszyscy uspokoić, ja jestem pewien, ze to wszystko to tylko chwilowe jakies problemy techniczne i do konca tygodnia wszyscy dostaniemy pieniążki. Odsyłam na stronę AG z oświadczeniem, tam wszystko jest przecierz dokladnie wyjasnione. Pozdrawiam wszystkich. Musimy po prostu myslec o tym pozytywnie. A tacy jak roman i ajuha powinni byc zbanowani z tego forum dyskusyjnego

Dalej jakiś facet nie wytrzymał i puścił tekst:

staszzyt pisze:

Lipiec 30, 2012 o 7:11 pm

ty sku@wesynu ty.. zamknij morde. nie widzisz co sie dzieje ze ludzi dorobek zycia potracili. ty mowisz, ze by nic nie robic to chyba tylko po to zeby zlodzieje mialy czas sie zawinac. tu nie trzeba nic nie robic, tylko cos wymyslec. po mojemu trzeba sie skrzyknac w jakas wieksza grupe i cos robic

No i się rozkręciło:

obiektywny pisze:

Lipiec 30, 2012 o 7:05 pm

cytuje kolegę 1maron1 który napisał pare postów wyżej

” bardzo proszę wszystkich, których to nie dotyczy bezpośrednio zmknąć MORDY W KUBEŁ i wyp…..lać z forum. ”

ajuha wykurwiaj w podskokach i zabierz ze sobą panaromana i nice

WYPIERDALAĆ ŚMIECIE, DAUNY KTÓRE NIC NIE ZAINWESTOWAŁY W AG

bo mnie wkurwiacie jak i innych którzy posiadają depozyty w AG

no i na koniec najlepsze:

obiektywny pisze:

Lipiec 30, 2012 o 5:17 pm

Banki wam wmówiły, że 5% w skali roku to maksimum a każdy inny zysk powyżej to piramida 

to nic, że 3.5% wynosi inflacja w polsce a ze zwykłej lokaty bankowej pobierają wam 19% podatku belki.

Waszą kasa banki szastają jak chcą ponieważ to bank może z kasy z lokat fundowac kredyty !!! parabanki nie moga z kasy klientów sponsorowac kredytów.

Najpierw sie douczyć trzeba a potem mielić ozorem a przede wszysktim wpłacić kasę na AG a potem się wypowiadać.

psy ajuha i panroman i jego przydupas nice nie wpłacili kasy na AG a wypowiadają się w tym temacie.

obiektywny pisze:

Lipiec 30, 2012 o 5:14 pm

wpłać kasę szmuro na AG a potem się wypowiadaj.

widac zbiorowisko bydła po politoligii i kulturoznastwie chce uczyć ekonomistów gdzie inwestować 

I na zakończenie – frajer zawsze w cenie:

Ryzykant pisze:

Lipiec 30, 2012 o 6:43 pm

A jeszcze jedno chce wam powiedzieć że jak pare dni temu dałem swój kontakt tu na forum to przyszły do mnie oferty bankowe hehehe

Dla osób zainteresowanych, nieco inny wybór komentarzy w pliku poniżej:

Share This Post

Czyściciele

W Wybiórczej ukazał się nieautoryzowany wywiad z p. Żukowskim, specjalizującym się w usuwaniu lokatorów z kamienic. P. Żukowski najwyraźniej jest niegłupi i zna życie, skoro na wstępie stwierdza, że i tak gazeta napisze co zechce.

W sporze lokatorzy vs kamienicznicy stoję po stronie kamieniczników. Głównie wynika to z faktu, że przez całe dorosłe życie uczciwie płacę rynkowe stawki najmu. Dodatkowo liznąłem co nieco ekonomii, co daje mi przeświadczenie, że jeżeli najemcy płacą niskie czynsze, to nie daje się utrzymać należytego stanu technicznego budynku. Nieruchomości wymagają stałych nakładów, gdy nie ma na nie pieniędzy, to budynek zaczyna popadać w ruinę. I to właśnie zjawisko widać w każdym mieście w Polsce.

Oczywiście medal ma dwie strony. Zdarza się tak, że lokatorzy rzeczywiście nie mają środków na rynkowy czynsz. Mowa tu o emerytach z głodowymi świadczeniami, rodziny wielodzietne czy osoby zarabiające minimalne stawki. Ceny w Polsce są zbliżone do cen w USA, tymczasem stosując tamtejsze miary nędzy trzeba by uznać, że 90% Polaków to nędzarze. Definicja nędzy to dochód na 4 osobową rodzinę mniejszy niż 6454 zł miesięcznie. Poza Warszawą taki dochód to marzenie wielu rodzin ciężkie do zrealizowania jeżeli nie ma się w rodzinie posła z PSL.

Dla polityków wybór jest prosty. Mogą lansować prawa chroniące kamienicznika, i wtedy miasta odzyskają zadbany wygląd, ale powstaną obszary zamieszkane przez nędzarzy (fawele). Mogą też chronić za wszelką cenę ‘prawa’ najemców, przez co ludzie nadal będą żyć w ruinach i zapraszać redaktorów z TV, żeby im pokazać jak się im balkony zarywają.

Paradoksalnie ochrona kamieniczników wychodzi na dobre również najemcom. Inwestorzy, pewni że państwo będzie ich chronić, są bardziej skłonni do inwestowania w nieruchomości przeznaczone na wynajem. Na każdym rynku na którym rośnie podaż spadają ceny, zatem ceny najmu też by spadały. Ponadto każdy kamienicznik musi brać pod uwagę ryzyko działalności i wliczać to ryzyko w cenę najmu. Jeżeli istnieje ryzyko, że ktoś może mieszkać za darmo, czynsz innych lokatorów musi pokrywać stratę generowaną przez cwaniaka. To ta sama zasada, że jeżeli w warzywniaku kradną połowę jabłek, to druga połowa musi być dwa razy droższa, żeby pokryć szkodę, inaczej warzywniak zostanie zlikwidowany. Dlatego właśnie czynsze są wyższe niż mogłyby być.

Politycy lubią dobroczynność, dawanie czegoś za darmo na koszt kogoś nieświadomego z bycia rabowanym. Badania pokazują, że dokładnie tak samo jest z większością społeczeństwa. Problem właśnie w tym, że nikt nie wyciągnie własnych pieniędzy z własnej kieszeni, dużo chętniej wyciąga się cudze pieniądze z cudzej kieszeni. Dlatego  tak beztrosko tworzy się ustawy zmuszające do świadczeń kamieniczników i dlatego jest na to tak duże społeczne poparcie.

Przypadkiem skrajnym jest p. Ikonowicz i jego pikiety blokujące eksmisję niepłacących lokatorów. Jest to przypadek zastanawiający. Dlaczego akurat mieszkania? Dlaczego nie pikietuje wspomnianego warzywniaka, domagając się darmowych jabłek dla biednego społeczeństwa. Mógłby też pikietować autobusy, w których trzeba płacić lub stacje benzynowe, w których paliwo jest przecież ekstremalnie drogie.

Państwo ma mnóstwo możliwości wspierania mieszkalnictwa bez obciążania podatników. Wymienię kilka przykładów:

– zlikwidowanie fikcji ziemi rolnej i ziemi pod budownictwo,
– uwolnienie gruntów z posiadania wszelakich Państwowych Agencji Tego i Owego,
– ułatwienie uzyskiwania pozwoleń na budowę,
– wsparcie dla spółdzielczości mieszkaniowej, TBS czy innych rozwiązań typu ‘mieszkanie na wynajem’,
– skierowanie bezrobotnych i więźniów do prac budowlanych.

Tak zwane ‘wsparcie’ jakie udzieliło państwo tej branży pobudziło stronę popytową rynku nieruchomości. Poprzez program ‘Bank na twoim’ udało się napędzić zakupy skuteczniej niż budowy, co przyczyniło się do powstania spekulacji. Zamiast tego powinno się wspierać stronę podażową, przez co mieszkania byłyby tańsze więc i dostępniejsze. Niestety, we współczesnych demokracjach fasadowych, gdzie politycy chodzą na pasku banksterów, nie ma co liczyć na rozwiązania korzystne dla obywateli.

Share This Post

Biżuteria inwestycyjna w cenie spot

Postanowiłem dziś rozszerzyć ofertę mojej firmy na biżuterię inwestycyjną. Z lenistwa nie będę pisać od nowa tego samego materiału, wobec czego wklejam treść z opisu produktu:

Zakup biżuterii wykonanej ze złota jest szczególnie popularny wśród inwestorów zabezpieczających się przed gwałtownymi wydarzeniami historycznymi. Historia Polski pokazuje, że w ciągu ostatnich kilkuset lat każde pokolenie doświadczało takich zdarzeń, które zerowały wartość nabywczą waluty urzędowej. W takiej sytuacji posiadanie biżuterii chroniło przed głodem czy nawet śmiercią z ręki okupanta.

Historyczna wiedza wskazuje, że w odróżnieniu od monet złotych i walut obcych, biżuteria złota nie podlegała konfiskacie. Czy to w czasach okupacji hitlerowskiej czy sowieckiej można było posiadać złoto wyłącznie w takiej postaci. Nawet jeżeli kiedykolwiek dojdzie do konfiskaty złota inwestycyjnego, biżuteria najprawdopodobniej nie będzie tym objęta.

Dodatkową zaletą zakupu takiej biżuterii jest możliwość późniejszego przerobienia jej u złotnika na inne wyroby, odsprzedanie jej naszej firmie, lub zlecenie nam rafinacji i wyprodukowania sztabek złota.

Obecnie zakup wyrobów u jubilera jest wysoce niekorzystny. Złoto obciążone jest wysoką marżą handlową i podatkiem VAT, w efekcie czego cena biżuterii jest nawet kilka razy wyższa niż wartość giełdowa zawartego złota.

Rozwiązaniem przygotowanym przez naszą firmę są pakiety używanej biżuterii, nie podlegające pełnemu podatkowi VAT. Cena jest równa wartości giełdowej złota zawartego z wyrobach (spot).

Każdy pakiet zawiera wyłącznie jednorodne i czyste wyroby ze złota, wyłącznie z czytelnymi próbami 14 karat (583/585). Oznaczenia te są dodatkowo zweryfikowane w naszej firmie, gwarantujemy nominalną zawartość złota.

Pakiet zawiera 1/2 uncji czystego złota, czyli 15,55 grama. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z 14 karatowym stopem, pakiet waży 26,6 grama.

Pakiet wygląda tak:

Share This Post

Sezon ogórkowy

Rzeczywistość stała się tak przewidywalna, że aż nudna.

Kolejna afera związana z nagraniami w języku polskim. Tusk jest politycznym idiotą, legitymizując istnienie tej mafii o nazwie PSL, tak jak Kaczyński był idiotą legitymizując buców z Samoobrony i kumpli Dużego Romka. W efekcie obecnie paru kolesi będzie musiało przysiąść na tyłkach przez jakiś czas, zanim lemingi zapomną. Będzie jak ze skompromitowanym przez stocznie Gradem, który po cichutku wrócił do świata żywych i do kręcenia lodów. W międzyczasie jakoś trzeba będzie ukręcić łeb sprawie silosów. Sprywatyzuje się je za złotówkę albo jakoś tak. A jak się już je sprywatyzuje kumplom, to nikt nie będzie pyszczył, że prezio zarabia 100 000 zł miesięcznie.

Gdyby tak rozdać jeszcze kilkadziesiąt mikrokamer można by otworzyć specjalny kanał TV ‘NepotTV’. Przy takim stopniu skorumpowania jakie dotyka polska klasę polityczną i urzędniczą materiału byłoby spokojnie na 12h emisji dziennie, bez powtórek.

Tymczasem w Hiszpanii sytuacja gospodarcza mocno się pogarsza. Tamtejsze banki potrzebują szmalu, który straciły przez bańkę na nieruchomościach. Wszystko poszłoby gładko gdyby nie nieodpowiedzialni dziennikarze, którzy najpierw ujawnili wały z liborem (Barclays) a potem z praniem szmalu (HSBC). To trochę komplikuje sprawy, bo niedobre lemingi pyskują, a przecież banksterzy ratują świat przed zagładą. Trzeba będzie odczekać parę tygodni aż zapomną – na szczęście Olimpiada ratuje sytuacje dostarczając migające stroboskopowo obrazki w TV.

Zdumiewające jest to, że o flaczejących nieruchomościach zaczyna się mówić w polskich mediach głównego nurtu. Do masowego odbiorcy dochodzą rzeczy, o których dotąd wiedzieli tylko nieliczni, potrafiący odnaleźć prawdę w Internecie lub umiejący siąść na tyłku przy kuchennym stole i zdać sobie sprawę jak są dymani. Towarzyszy temu szok i niedowierzanie lemingów – jak to możliwe, żeby ceny mieszkań z wielkiej płyty spadały. Teraz czas na kontratak ze strony deweloperów i realtorów – będzie się mówiło o ustabilizowaniu cen i o tym, że nigdy w historii ludzkości nie było lepszej okazji do kupna ‘apartamentu’ w Polsce. Mimo to, tak jak we wszystkich innych krajach świata w tym samym miejscu historii, ceny będą podążać zygzakiem na południe wykresów.

Wygląda na to, że media głównego nurtu skapitulowały. Od wielu lat widać było upadek prasy, szczególnie codziennej. Po co komu czytać wczorajsze wiadomości i jeszcze płacić za to, skoro w Internecie informacje są za darmo i to w czasie rzeczywistym. Chyba tylko po to, żeby zmarnować parę drzew i pobrudzić sobie palce farbą drukarską. Ogromnym źródłem finansowania były ogłoszenia, które również straciły rację bytu, zabite przez serwisy aukcyjne i serwisy ogłoszeniowe. To jest koniec tej branży. A jednym z ostatnich gwoździ do trumny jest właśnie podpisane porozumienie wydawców o wprowadzeniu płatności za serwisy ‘premium’ gazet w sieci. Fakty są takie, że zapłaci za to znikomy odsetek użytkowników. Reszta będzie woleć darmową informacje, wobec czego spodziewam się sporego zastrzyku nowych czytelników.

Na zakończenie, żeby czytelnicy mieli o czym dyskutować, filmik pokazujący jak ryzykowny bywa poza Europą zawód bandyty:

Sąd określił już, że dziadek nie popełnił żadnego przestępstwa. W Polsce już siedziałby w pierdlu za tak zwany ‘eksces intensywny‘, ponieważ w Polsce bandyci de iure mają więcej przywilejów i wolności niż obywatele, szczególnie wtedy gdy maja legitymacje prokuratora lub członka PSL.

Share This Post

Reklama

Kolega SiP ostrzega przed Mennicą Wrocławską (MW), sprawę komentuje również Goldblog. Kilka uwag na ten temat ode mnie jako dilera kruszców przekracza zakres komentarza i zasługuje na odrębny wpis.

Choć wiele osób spoza branży mi nie uwierzy, to handel kruszcami nie jest szybkim ani łatwym sposobem zarabiania pieniędzy, szczególnie w Polsce, gdzie metali sprzedaje się ułamek procenta tego co w Niemczech. Marże są niskie i osiągają nawet 50 zł / oz Au. Co gorsza, jeden fałszywy krok może doprowadzić firmę do bolesnego upadku. Wystarczy wyprzedać kruszec za gotówkę podczas ruchu cen kruszcu w górę i można mieć problem z odkupieniem stanu magazynowego. Oczywiście można hedgować się przy pomocy kontraktów terminowych lub forexu, ale dla małego sprzedawcy jest to większy problem niż skuteczna forma zabezpieczenia.

MW nie jest typowym dilerem sprzedającym śmieszne ilości kruszcu. Ich model biznesowy zakłada używanie Alior Banku jako głównego kanału sprzedaży. Gdyby mieli sprzedawać tak jak inni gracze, już dawno byliby pod wodą – rozmach ich działań nie jest możliwy do sfinansowania taką ilością pieniędzy, jaka jest do wzięcia z marż na polskim rynku sprzedaży internetowej i sklepowej.

Choć niektórzy myślą, że jestem nieszczery, naprawdę jestem przekonany, że MW wykonuje dobrą robotę i jest potrzebne na rynku. Oni budują świadomość konsumentów, budują rynek, dokładnie tak samo jak MP z bankiem BZ WBK. Polacy, ludzie nieuświadomieni ekonomicznie, w swojej masie są przekonani, że najlepszą lokatą jest lokata bankowa lub zakup domu. Bardzo odważni rzucają się na głębokie wody inwestycji giełdowych. Mało kto potrafi wykonać tak ciężką pracę intelektualną, by odkryć zalety posiadania złota. Osobiście liczę na to, że potencjalny inwestor dowie się w BZ WBK lub Aliorze o sztabkach złota, pójdzie do domu i tam w Google odkryje, że ja mu je sprzedam dużo taniej.

Niskie marże prowadzą do tego, że zwykli dilerzy nie mają pieniędzy na reklamę. Mając z jednej uncji kilkadziesiąt złotych marży nie jest się w stanie wydać tak tych kilkudziesięciu złotych, by zdobyć klienta, który kupi kolejną uncję. Tradycyjna reklama zbankrutuje każdego uczciwego dilera złota.

Stąd też w przestrzeni publicznej widzi się dużo oszustów. W USA modne jest od wielu lat naganianie do inwestowania w złote monety ‘pół-numizmatyczne’. Diler bierze garść złotych $20 kupionych w cenie spot, robi im grading i sprzedaje po cenie 2-5 razy wyższej, jako rarytasy numizmatyczne. Jest wtedy marża pozwalająca zatrudnić telemarketingowców, można nadawać reklamy w lokalnym kanale TV czy robić promocje typu ‘wyprzedaż 40%’. Słyszałem o sprawie karnej w której 3 kumpli otworzyło firmy dilerskie i prowadziło sprzedaż takich ‘numizmatów’. Jeżeli klient miał wątpliwości czy rzeczywiście numizmat ma tak wysoką wartość odsyłano go do konkurencji po ‘obiektywną’ ekspertyzę. W PL nikt by sobie takim subtelnym wałem głowy nie zaprzątał, w US zapadły surowe wyroki.

W Polsce w podobny sposób funkcjonuje Skarbnica Narodowa, sprzedająca walory ‘kolekcjonerskie’ w sposób etycznie wątpliwy. Ostatnio wpadli na pomysł sprzedaży wiązanej – sprzedawali jedna monetę w normalnej cenie i nabywca nieświadomie zobowiązywał się do zakupu kolejnych monet w cenach paskarskich. Tu można nieco o nich przeczytać. Na Goldblog też można dowiedzieć się paru ciekawostek. Ta firma ma z tego procederu spore zyski, więc i środki na reklamę. Można dość szybko wyłapać ich reklamy w mediach.

Amber Gold jest kolejnym przykładem. Chyba każdy mieszkaniec Polski widział ich ogromne banery w każdym mieście kraju, oglądał ich reklamy w prasie i TV. Podejrzewam, że ogromna część pieniędzy zebranych od ludzi finansuje wabienie kolejnych nieszczęśników, a bynajmniej nie jest lokowana w złocie. Oni mogą sobie pozwolić na reklamowanie złota, którego tak naprawdę nie ma.

Stoję na stanowisku, że dorośli ludzie mają na tyle rozumu, że powinni mieć wolną wolę w podejmowaniu decyzji. Niestety, fakty temu przeczą i zaprzeczają tezie o posiadaniu rozumu czy wolnej woli. Jeżeli w TV puści się reklamę pasty do zębów, po użyciu której odrastają utracone zęby, to następnego dnia ludzie zaczną się tłoczyć w sklepach by nabyć tą pastę. Nie sposób włączyć TV, by nie obejrzeć kilku oszukańczych reklam oferujących produkty i usługi zwykle najgorsze czy najdroższe na rynku. Dlatego niestety wolność reklamowania dowolnej rzeczy w dowolny sposób powinna być nieco ograniczona. Być może klienci Ambere czy Hyatha nadal wierzą, że dokonali trafnego wyboru korzystając z usług tych firm, ale fakty temu przeczą. Organy państwa, tak aktywne w strzelaniu do studentów czy wybijaniu zębów nie powinny tolerować dziejących się przekrętów. Dla dziesiątek tysięcy oszukanych ludzi złoto będzie się już zawsze kojarzyło z byciem oszukanym.

Odmienne wielkości rynków powodują, że Polska jest daleko w tyle za Niemcami, gdzie ProAurum sponsoruje zawody golfowe. Ludzie naprawdę nie zdają sobie z tego sprawy i nie wierzą w takie wpisy. Często widzę na forach osobników napalonych na dorobienie się na handlu kruszcem. Złoto ma w sobie coś takiego, że ludziom zaczynają się świecić oczy i pocą się dłonie, jak Cortésowi. Można to poczuć nawet zdalnie, przez Internet. Od razu to wyłapuję, natłok pytań ale brak tego zasadniczego – co tu zrobić żeby otworzyć taki biznes, najlepiej bez kapitału którego nie mam, żeby zarabiać takie miliony jak ty. Zachęcam do skierowania tego pytania do właścicieli biznesów które już upadły.

Share This Post

Big Brother

Wszyscy pamiętamy pierwszą edycję big bradera. Cała Polska zasiadała przez telewizorami by z kilku osób uczynić prawdziwe gwiazdy, a nawet parlamentarzystów, którzy tworzeniem mądrych ustaw zmienili na lepsze los nas wszystkich.

Wkrótce w Polsce pojawi się nowy program kręcony właśnie pod nazwą Sex House. W Polsce nazywać się będzie Seks House. Poniżej można się zapoznać z tym jak program ten będzie wyglądał:

Czy któryś z czytelników chciałby wystąpić w tym programie?

Share This Post

Kupić czy wynająć nieruchomość – post scriptum

Kilka uwag w nawiązaniu do poprzedniego wpisu.

Bańka na nieruchomościach doprowadzi do tragedii wiele osób. Wiele małżeństw się rozpadnie, wiele osób popełni jakieś przestępstwo, parę osób zabije siebie lub handlarza nieruchomościami. Takie sprawy przewalają się przez Stany, a ponieważ bańka w Polsce pękła później, u nas takie sprawy pojawią się z czasem. Warto zapoznać się z tym materiałem filmowym. Można też wpisać w google ‘realtor killed” albo ‘realtor murdered’.

Ciekawe były komentarze do poprzedniego wpisu, szczególnie prośba o nienazywanie ludzi lemingami. Jak można się do tego zastosować, skoro w tych właśnie komentarzach widać zalew lemingów, którzy nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem dość prostego tekstu. Napisałem tak:

…korzystając z najmu i czekając na sflaczenie bani na nieruchomościach można postawić się w dużo lepszej sytuacji niż jakikolwiek kredytobiorca…

Powtórzę raz jeszcze, że jestem zdania, że nieruchomości warto kupować. W związku z tym, że emerytur w Polsce praktycznie nie będzie nieruchomości są najbardziej sensowną metodą zabezpieczenia sobie dochodu na starość. Oczywiście nieruchomość musi być kupiona w odpowiednim czasie, gdy ceny są atrakcyjne. A jeden z komentarzy brzmi :

Znajomi płacą ratę kredytu hipotecznego porównywalną (trochę mniejszą) od ceny wynajmu. Co mam im wytłumaczyć? Że lepiej wynajmować, a wtedy po 30-latach zostaną z niczym?

i inny, tego samego człowieka:

Spokojnie taka para spłaca kredyt, żyje na swoim i po 30 latach ma dom (mieszkanie) na własność. Wynajmując po 30 latach dostaje wymówienie i ląduje na bruku….

Wszelkie tłumaczenia są jak rzucanie grochem o ścianę. Brak zrozumienia jest nieuleczalny i niezwykle irytujący. Lemingi w natarciu.

Na koniec jeszcze jeden wykres, który miał być już w poprzednim wpisie, ale się nie zmieścił:

To, że żyjemy w świecie fiat currency zaciemnia nam obraz sytuacji. Wycena mieszkania na poziomie 5000 zł/m2 w roku 2015 może dawać złudzenie osiągnięcia zysku, jeżeli mieszkanie kupiło się po 4000 zł/m2 w roku 2005. Smutna prawda jest taka, że 5000 zł w roku 2015 będzie miał siłę nabywczą 2500 zł z roku 2005.

Share This Post

Kupić czy wynająć nieruchomość

Jest to podstawowy dylemat każdego singla lub rodziny, którzy nie posiadają jeszcze własnego kredytu hipotecznego. Zwykle takich osób nie przekonuje moja chłopska mundrość typu ‘jak mieszkanie jest tańsze od 80 czynszów to okazja do kupna, jeżeli droższe od 120 czynszów to mamy bańkę‘ albo ‘warto kupować takie mieszkania, z których czynsz pokrywa spłatę kredytu na jego zakup‘.

Zasada ‘Nikt nie narzeka na swój poziom IQ, każdy narzeka na swój poziom PLN’ powoduje, że powyższe argumenty są zwykłym marnowaniem śliny. Bardziej przemawia do wyobraźni ‘nie będę płacił jakiemuś Żydowi czynszu, wole spłacać swój 30 letni kredyt‘ niż ‘w przypadku braku pracy będę mógł zakończyć najem w mieście A i szukać pracy w innych miejscach kraju czy świata‘.

Na podstawie danych dostarczonych przez zaprzyjaźnionego blogera dokonałem kilku ciekawych obliczeń. Niestety, musiałem też dokonać kilku uproszczeń, na przykład mówiąc o mieszkaniu mam na myśli 2 pokojowe mieszkanie we Wrocławiu, które statystycznie ma powierzchnię 50 m kw. Biorąc pod uwagę spłatę kredytu brałem pod uwagę kredyt złotowy na 20 lat z ratami równymi. Proszę się nie czepiać szacunków liczbowych, są umowne. Takie komentarze nie będą przechodzić.

Oto juma, która w ogóle powinna zamykać dywagacje o tym czy bańka jest czy nie i jakie będą losy cen nieruchomości w Polsce.

 

Mój wykres pokazuje jednak coś innego. Oto porównanie miesięcznej spłaty kredytu za przeciętne mieszkanie 2pokojowe we Wrocławiu z miesięcznym czynszem najmu.

A tak wyglądają powyższe dane skorygowane o oficjalnie dane o inflacji:

Ma się wrażenie, że szczycie bańki czynsze realne wzrosły nawet o 50% i spadły już do normalnego poziomu. Spłaty kredytów momentami były nawet 250% wyższe niż przed bańką i nadal są w fazie powolnego powrotu do normalności.

Ważne jest zrozumienie faktu, że nabywcy przede wszystkim patrzą na miesięczne spłaty. Jeżeli dojdzie do wzrostu inflacji i oprocentowanie hipotek wzrośnie, to ceny nieruchomości będą musiały spaść, aby skompensować rosnące miesięczne raty kredytów. Dlatego wrażliwość cen nieruchomości na stopy procentowe i Libor/Wibor jest ogromna i jednocześnie zupełnie lekceważona i niezrozumiana przez publikę.

Czas teraz na rozważenie następującego scenariusza – co stanie się z rodziną kupującą mieszkanie teraz lub czekającą z zakupem 5 lat, w tym czasie korzystającą z najmu.

W przypadku kupna szacuję, że ciągu pierwszych 5 lat bank otrzyma 32 610 zł odsetek i 13 830 zł kapitału zasadniczego, łącznie 46 440 zł . Po pięciu latach cena nieruchomości wziętej w kredyt spadnie nominalnie z 331 100 zł do 218 221 zł. Zakładając, że po 5 latach dojdzie do sprzedaży mieszkania kredytobiorca będzie musiał dopłacić 112 879 zł, z zapłaconymi ratami całkowity koszt wyniesie 159 319 zł czyli 2 655 zł miesięcznie. W przypadku decyzji ‘nigdy nie sprzedam za tą cenę‘ strata będzie miała charakter tak zwanej straty księgowej – tak jak w przypadku zakupu akcji, które stanieją, lecz są nadal trzymane w portfelu inwestora.

W przypadku najmu kalkulacja jest prostsza, łączne czynsze wyniosą 97 489 zł czyli 1 624 zł miesięcznie. Wystarczy wziąć przeciętny czynsz za przeciętne mieszkanie, w tej chwili w wysokości 1 515 zł i pomnożyć razy 60, pamiętając o corocznej waloryzacji czynszu.

Kolejna zabawa polega na założeniu, że zamiast marnować pieniądze na kredyt, można je wydawać mądrze. Załóżmy, że wynajmujemy mieszkanie, ale wydajemy tyle, co zakredytowani. Przeciętnie 1 624 zł idzie na czynsz, a przeciętnie 1 031 zł odkładamy czekając na spadki cen nieruchomości, na przykład lokując w złoto.  Łącznie uskładamy około 9 uncji złota, zakładając wzrost ceny kruszcu o 15% rocznie będzie ono warte około 83 417 zł. Oszczędzając po pół uncji miesięcznie po 5 latach uzbieramy 30 uncji (prawie kilogram!) warte około 278 056 zł, co stanowić będzie nie tylko samo mieszkanie, ale również jego wyposażenie.

Innymi słowy, korzystając z najmu i czekając na sflaczenie bani na nieruchomościach można postawić się w dużo lepszej sytuacji niż jakikolwiek kredytobiorca. Oszczędzając po pół uncji złota miesięcznie można dojść do własnego mieszkania w ciągu niecałych 5 lat. Dlatego właśnie od lat “naganiam” na złoto, co wzbudza taką nienawiść u zakredytowanych komentatorów.

Swoją drogą nie do wiary, że znów muszę przechodzić przez to samo, przez co przechodziłem w USA w latach 2003-2006, gdy musiałem tłumaczyć lemingom co się stanie z cenami ich nieruchomości. Dokładnie to samo co dziś, te same mętne oczka, nie kumające buźki i stwierdzenia ‘ale przecież pan w banku powiedział, że ceny będą rosnąć‘ oraz ‘przecież my mamy taki duży kredyt, ceny na pewno nie mogą spadać‘. No i wspomniane już nieśmiertelne ‘lepiej nabijać kabzę banksterowi niż Żydowi’.

Share This Post

Hyath

Zła wiadomość dla rynku metali szlachetnych w Polsce. Właśnie przewraca się firma Hyath. Jako jej konkurent powinienem się z tego cieszyć, w rzeczywistości ubolewam nad tym faktem. W Polsce potrzebne jest budowanie rynku, pokazywanie że złoto jest najlepszym zabezpieczeniem kapitału. Tymczasem wielu ludzi nauczy się, że złoto to rzecz na której stracili swe oszczędności. Jeszcze gorzej będzie po upadku Amber Gold – dla dużo większej części społeczeństwa będzie to niezapomniana nauczka.

O co w ogóle chodziło w sprawie Hyatha trudno powiedzieć. W skrócie, firma ta sprzedawała złoto inwestycyjne na Allegro kilkaset złotych poniżej ceny rynkowej, ale towar miał być dostarczony za kilka miesięcy. Biorę pod uwagę następujące możliwości:

– właściciel od pierwszego dnia planował przekręcić inwestorów i obecne zabiegi ‘ratowania’ firmy są prowadzone wyłącznie w celu uwolnienia się od odpowiedzialności karnej,

– Hyath planował obracać środkami klientów w przeciągu kilku miesięcy które miał na dostawę, i ta działalność miała pokryć koszt wzrostu ceny złota,

– plan zakładał, że w czasie wspomnianych kilku miesięcy cena będzie fluktuować i w pewnym momencie spadnie tak, że umożliwi kupienie dla klienta złota w cenie dającej zysk.

Obiecanych dostaw nie ma i poszkodowani pytają, gdzie są ich pieniądze. To tak jakby pytać w ZUS co się stało ze składkami na przykład z roku 1975 albo 1988. Nie ma. W przypadku Hyatha wszystko zależy od tego, która opcja jest prawdziwa. Może pieniądze zostały wytransferowane do ciepłych krajów, gdzie czekają na właściciela. Może Hyath poniósł stratę na spekulacji, która miała przynieść zysk. A może ceny złota nie spadały tak jak powinny i kupował sztabki dla klientów drożej niż sprzedawał.

Obecnie Hyath twierdzi, że wdraża ‘plan naprawczy’. Nie daję wielkich szans na jego powodzenie i uważam, że to zasłona dymna mająca uchronić przed odsiadką. Firma została pozbawiona dostępu do sprzedaży poprzez Allegro, czyli wyschło główne źródełko pieniędzy umożliwiające zakup złota dla starych klientów z pieniędzy nowych i choć tymczasowe ugaszenie pożaru. Nie wiadomo, czy Hyath osiąga jakikolwiek zysk z działalności operacyjnej – w to wątpię. Jeżeli nawet, to jest tego za mało, żeby pokryć roszczenia osób poszkodowanych, tu kwoty zdają się iść w miliony.

Prawda jest taka, że ofiary Hyatha są same sobie winne. Mogli kupić złoto o parę stówek drożej, na przykład u mnie, i dziś je mieć. ‘Zaoszczędzili’ 10% a w rzeczywistości stracili 100% kapitału. Głupota kosztuje, no chyba, że głupich jest dużo lub są bankierami, to wtedy się ich ratuje cudzą kasą.

Dużo winy leży po stronie Allegro. To nie do pomyślenia, że ta platforma pozwalała na sprzedaż towaru, którego nie ma. Wydawało się, że przekręt ten jest już dawno zablokowany – starsi użytkownicy Internetu pamiętają afery ze sprzedażą 100 laptopów  i 100 komórek w kilka dni i ucieczka sprzedawcy z pieniędzmi.

Co gorsza, przekręt ten trwa nadal, na Allegro wciąż działa firma Dominusarx, która wkrótce będzie Hyathem. W ciągu ostatnich dwóch ostatnich miesięcy ‘sprzedali’ ponad 400 uncji złota. Na każdej sztabce są stratni (wliczając haracz allegro) około 600 zł. Mamy więc prawie 1 000 000 PLN sprzedaży miesięcznej albo 120 000 PLN straty miesięcznie. Jak to w tym starym kawale – ‘na każdej transakcji tracimy, ale nadrabiamy to ilością transakcji’.

Na miejscu kupujących nie liczyłbym na rekompensaty z Programu Ochrony Kupujących. Allegro słynie z tego, że próbuje wymiksowywać się z regulaminu, który sami napisali i po prostu nie płacą. W sieci jest mnóstwo negatywnych opinii na ich temat (przykład 1, przykład 2). Gdy dojdzie do tak dużych roszczeń ma pewno pokażą oszukanym palec środkowy.

Istnieje na serwerze Hyatha miejsce dość kuriozalne – forum dla oszukanych, prowadzone przez tego, kto ich oszukał. To sprytny wybieg mający znaczenie dla postępowania karnego (dobra wola sprawcy) i ciekawostka ze strony psychologicznej. Ci ludzie nadal wierzą, że firma odda im pieniądze lub złoto (chyba przekręcając nowych klientów), natomiast jej właściciel mami ich ogólnikami, kolejnymi ‘ostatecznymi’ obietnicami, notarialnymi ugodami, opisami swojej rzekomej ciężkiej pracy po 16h dziennie i czymś żenującym, co ma udawać filozofię. Polecam lekturę, można się nieźle pośmiać.

Share This Post