Reklama

Kolega SiP ostrzega przed Mennicą Wrocławską (MW), sprawę komentuje również Goldblog. Kilka uwag na ten temat ode mnie jako dilera kruszców przekracza zakres komentarza i zasługuje na odrębny wpis.

Choć wiele osób spoza branży mi nie uwierzy, to handel kruszcami nie jest szybkim ani łatwym sposobem zarabiania pieniędzy, szczególnie w Polsce, gdzie metali sprzedaje się ułamek procenta tego co w Niemczech. Marże są niskie i osiągają nawet 50 zł / oz Au. Co gorsza, jeden fałszywy krok może doprowadzić firmę do bolesnego upadku. Wystarczy wyprzedać kruszec za gotówkę podczas ruchu cen kruszcu w górę i można mieć problem z odkupieniem stanu magazynowego. Oczywiście można hedgować się przy pomocy kontraktów terminowych lub forexu, ale dla małego sprzedawcy jest to większy problem niż skuteczna forma zabezpieczenia.

MW nie jest typowym dilerem sprzedającym śmieszne ilości kruszcu. Ich model biznesowy zakłada używanie Alior Banku jako głównego kanału sprzedaży. Gdyby mieli sprzedawać tak jak inni gracze, już dawno byliby pod wodą – rozmach ich działań nie jest możliwy do sfinansowania taką ilością pieniędzy, jaka jest do wzięcia z marż na polskim rynku sprzedaży internetowej i sklepowej.

Choć niektórzy myślą, że jestem nieszczery, naprawdę jestem przekonany, że MW wykonuje dobrą robotę i jest potrzebne na rynku. Oni budują świadomość konsumentów, budują rynek, dokładnie tak samo jak MP z bankiem BZ WBK. Polacy, ludzie nieuświadomieni ekonomicznie, w swojej masie są przekonani, że najlepszą lokatą jest lokata bankowa lub zakup domu. Bardzo odważni rzucają się na głębokie wody inwestycji giełdowych. Mało kto potrafi wykonać tak ciężką pracę intelektualną, by odkryć zalety posiadania złota. Osobiście liczę na to, że potencjalny inwestor dowie się w BZ WBK lub Aliorze o sztabkach złota, pójdzie do domu i tam w Google odkryje, że ja mu je sprzedam dużo taniej.

Niskie marże prowadzą do tego, że zwykli dilerzy nie mają pieniędzy na reklamę. Mając z jednej uncji kilkadziesiąt złotych marży nie jest się w stanie wydać tak tych kilkudziesięciu złotych, by zdobyć klienta, który kupi kolejną uncję. Tradycyjna reklama zbankrutuje każdego uczciwego dilera złota.

Stąd też w przestrzeni publicznej widzi się dużo oszustów. W USA modne jest od wielu lat naganianie do inwestowania w złote monety ‘pół-numizmatyczne’. Diler bierze garść złotych $20 kupionych w cenie spot, robi im grading i sprzedaje po cenie 2-5 razy wyższej, jako rarytasy numizmatyczne. Jest wtedy marża pozwalająca zatrudnić telemarketingowców, można nadawać reklamy w lokalnym kanale TV czy robić promocje typu ‘wyprzedaż 40%’. Słyszałem o sprawie karnej w której 3 kumpli otworzyło firmy dilerskie i prowadziło sprzedaż takich ‘numizmatów’. Jeżeli klient miał wątpliwości czy rzeczywiście numizmat ma tak wysoką wartość odsyłano go do konkurencji po ‘obiektywną’ ekspertyzę. W PL nikt by sobie takim subtelnym wałem głowy nie zaprzątał, w US zapadły surowe wyroki.

W Polsce w podobny sposób funkcjonuje Skarbnica Narodowa, sprzedająca walory ‘kolekcjonerskie’ w sposób etycznie wątpliwy. Ostatnio wpadli na pomysł sprzedaży wiązanej – sprzedawali jedna monetę w normalnej cenie i nabywca nieświadomie zobowiązywał się do zakupu kolejnych monet w cenach paskarskich. Tu można nieco o nich przeczytać. Na Goldblog też można dowiedzieć się paru ciekawostek. Ta firma ma z tego procederu spore zyski, więc i środki na reklamę. Można dość szybko wyłapać ich reklamy w mediach.

Amber Gold jest kolejnym przykładem. Chyba każdy mieszkaniec Polski widział ich ogromne banery w każdym mieście kraju, oglądał ich reklamy w prasie i TV. Podejrzewam, że ogromna część pieniędzy zebranych od ludzi finansuje wabienie kolejnych nieszczęśników, a bynajmniej nie jest lokowana w złocie. Oni mogą sobie pozwolić na reklamowanie złota, którego tak naprawdę nie ma.

Stoję na stanowisku, że dorośli ludzie mają na tyle rozumu, że powinni mieć wolną wolę w podejmowaniu decyzji. Niestety, fakty temu przeczą i zaprzeczają tezie o posiadaniu rozumu czy wolnej woli. Jeżeli w TV puści się reklamę pasty do zębów, po użyciu której odrastają utracone zęby, to następnego dnia ludzie zaczną się tłoczyć w sklepach by nabyć tą pastę. Nie sposób włączyć TV, by nie obejrzeć kilku oszukańczych reklam oferujących produkty i usługi zwykle najgorsze czy najdroższe na rynku. Dlatego niestety wolność reklamowania dowolnej rzeczy w dowolny sposób powinna być nieco ograniczona. Być może klienci Ambere czy Hyatha nadal wierzą, że dokonali trafnego wyboru korzystając z usług tych firm, ale fakty temu przeczą. Organy państwa, tak aktywne w strzelaniu do studentów czy wybijaniu zębów nie powinny tolerować dziejących się przekrętów. Dla dziesiątek tysięcy oszukanych ludzi złoto będzie się już zawsze kojarzyło z byciem oszukanym.

Odmienne wielkości rynków powodują, że Polska jest daleko w tyle za Niemcami, gdzie ProAurum sponsoruje zawody golfowe. Ludzie naprawdę nie zdają sobie z tego sprawy i nie wierzą w takie wpisy. Często widzę na forach osobników napalonych na dorobienie się na handlu kruszcem. Złoto ma w sobie coś takiego, że ludziom zaczynają się świecić oczy i pocą się dłonie, jak Cortésowi. Można to poczuć nawet zdalnie, przez Internet. Od razu to wyłapuję, natłok pytań ale brak tego zasadniczego – co tu zrobić żeby otworzyć taki biznes, najlepiej bez kapitału którego nie mam, żeby zarabiać takie miliony jak ty. Zachęcam do skierowania tego pytania do właścicieli biznesów które już upadły.

Share This Post

22 thoughts on “Reklama

  1. “wolność reklamowania powinna być ograniczona” – tylko przez kogo?

    Zapominasz, że w przypadku wysoko dochodowych biznesów, które opisujesz istnieje duża szansa, że część z tych dochodów przeznaczana być może na utrzymanie status quo aby nikt w okrągłym budynku na wiejskiej nie ograniczył tej wolności reklamowania.

  2. Osobiście liczę na to, że potencjalny inwestor dowie się w BZ WBK lub Aliorze o sztabkach złota, pójdzie do domu i tam w Google odkryje, że ja mu je sprzedam dużo taniej.

    Potencjalny inwestor to sie dowie o Amber Gold i Hyathcie z komentarzy w gazetach. Potem pogoogla chwile i stwierdzi, ze jest 30 roznych firm-krzak handlujacych zlotem. Wrzuci Twoja firme do jednego koszyka razem z nimi i pojdzie do NBPu lub Mennicy Polskiej – bo wiarygodne i szeroko znane. Pozostaje mozolne budowanie sobie klienteli poprzez rzetelnosc i uczciwosc skutkujace pozytywnymi opiniami w poczcie pantoflowej.

  3. Dobrze gada, polać mu 🙂

    Potwierdzam z osobistych doświadczeń – na handlu kruszcem w PL to milionów nie sposób zarobić, chyba że miliony dolarów zimbabwejskich 😀

  4. Tak troche z innej beczki, bedac ostatnio w Chorwacji widzialem tam tyle punktow skupu zlota co budek z kebabami w Polsce. Niewazne od wielkosci miasta, nie dalo sie tego nie zauwazyc.

    Wracajac do tematu kazdy biznes potrzebuje know how, a ten jeszcze calkiem spory kapital na wejscie oraz miejsce na zabezpieczenie stanow magazynowych. Sporo osob ktore nigdy niczego same nie prowadzily, z reguly mysla ze przedsiebiorca nic nie robiac zarabia, a majac pracownikow dorabia sie na cudzej krwawicy.

  5. Uwielbiam kruszce (złoto i srebro) i z pasją je kupuje od dłuższego czasu. Uważam, że to dla przecietnego Kowalskiego jest idealny i w niektórych przypadkach jedyny sposób aby zachować majątek. Pamiętam doskonale opowiadania dziadka który uciekał z rodziną spod Lwowa po IIWW przed ukraińcami w środku nocy w koszuli. Jego cały dobytek (ziemia, dom, olejownia i inne rzeczy które posiadał – przepadły). Zabrał ze sobą garść monet które mieli schowane na czarną godzinę. Te pare monet pozwoliło mu się odnaleźć w innym miejscu i w innej rzeczywistości. Dziadkowych nieruchomości nie odzyskaliśmy i nie ozdyskamy a rodzina jest rozrzucona po całym swiecie.
    Ubolewam nad tym, że w PL złoto/srebro służą niektórym “firmom”, kombinatom do oszukiwania (sprzedaż terminowa i inne..). Tragiczne jest, że coś co ma wzbudzać w ludziach poczucie bezpieczeństwa sprawia, że boja się to nabyć przed utrata pieniędzy.

  6. Tak sobie kminie ten cały Amber, czy to nie jest tak, że koleś zrobił AmberGold źródło (co tu dużo mówić) relatywnie taniego kapitału dla swoich linii lotniczych.
    Spójrz na to tak, koleś ma genialny plan, zastępuje rozpadające się pociągi samolotami, interes się kreci, spłaca swoich wierzycieli.
    Czy interes się uda? Być może, nie można tego wykluczyć.
    Jeśli udał się Irlandczykowi to czemu nie Polakowi?

    A teraz powiedz mi jakie byłyby szanse na zdobycie kapitału na ten biznes w inny sposób?

  7. Co by nie było jedno trzeba przyznać: firmy takie jak AmberGold popularyzują inwestycje w coś innego niż oferują nam banki czy fundusze. Osobiście cieszę sie z tego powodu i póki nie będzie przesłanek za tym, iż firma robi przekręty to będę rozważał takie oferty podczas prowadzenia swoich inwestycji.

    Nawet przyznam się, że ostatnio napisałem artykuł o tego typu inwestycjach:
    http://www.inwestor.naszastrona.pl/inwestowanie-i-czarny-pr-nagonka-na-inwestycje-alternatywne/

    Ciągle uważam, że powinna być alternatywa dla ofert bankowych z lokatami na czele dla zwykłych zjadaczy chleba. Zaznaczę, że sporo wydajniejsze alternatywy.

    Mennice także popularyzują takie inwestycje i chwała im za to. Nawet kosztem tego, że czasami przeinaczają fakty i rzeczywiście z deka naciągają robiąc nieco sztuczne produkty które w świadomości nieświadomych inwesorów potrafią urosnąć do niewiadomo czego, po czasie moze przyjść opamiętanie…

    W każdym razie kto jak by nie inwestował to życzę powodzenia 🙂

  8. @romio – pewnie tak było, bo niby skąd bankrut miałby wziąć te parę baniek euro na zakup linii? W sumie niezły biznes – za kase z “lokat” kupił linie. Problem polega na tym, że one są raczej nierentowne. Do tego od października OLT będzie też latał za granicę – Bruksela, Amsterdam, Goteborg, Hamburg, Londyn… Zobaczcie sobie http://www.oltexpress.com/pl/rozklad_lotow/waw. Co więcej nie chce latać z Modlina tylko z Okęcia. Chyba, że w planach jest sprzedanie linii frajerowi, który łyknie wszystko licząc na to, że pasażerowie jakoś przełkną podwyżkę biletów o 300% żeby być choć trochę rentownym.
    Jedyny problem jaki pozostał, to w jaki sposób spłacić tych, którzy wpłacili kasę na “lokaty”?

  9. @romio
    może i interes się uda ale czy dałbyś swoje pieniądze człowiekowi który ma wyrok za oszustwa finansowe?

  10. @romio – Jeżeli jego motywacja była taka, jak mówisz, to zwyczajnie oszukał ludzi. Mógł założyć na te linie lotnicze normalną spółkę akcyjną i pozyskać kapitał z giełdy, ludzie przynajmniej wiedzieliby, co kupują. Ale on obiecywał lokatę w ZŁOTO. Czyli nie wywiązał się z umowy.

    Ale w rzeczywistości to on od początku nie zamierzał nic oddawać, tak samo jak z Multikasą.

  11. Amber Gold jechany jest w poscie, ale przy poscie reklama amber gold lokaty na mega procent 🙂 fajne polaczenie 🙂

  12. to załosne, ze w swoim tekcie krytykujesz AMBER GOLD , a w lewym górnym rogu umieszczasz reklamę tej firmy.
    Podejrzewam,ze jestes niezwykle zakłamanym człowiekiem, czytajac twoje poprzednie artykuły podejrzewam równiez arogancję,poważne kompleksy (świadczy o tym sposób w jaki wypowiadasz sie o innych). Szkoda, bo potrafisz pisać konkretnie, ciekawie i trafnie, dopóki nie dojdzie do głosu twoje rozdmuchane ego..

  13. A ja podejrzewam u ciebie debilizm. Nie mam zadnej kontroli nad tym, jakie reklamy sa wyswietlane. Nie do wiary, ze mozna tego nie kumac. I jak tu nie miec rozbuchanego ego.

  14. Rynek budują też blogerzy jak goldblog czy właśnie ten, złoto to ochrona kapitału, jest to pewien światopogląd że zwykły pieniądz się szmaci. Czytając wpisy ekonomiczne wiele osób trafia na takie blogi i uczą się o inwestycjach w złoto

  15. Napisz cos o Libor-gate.
    Dla mnie to jest jawny skok na kase. Prywatna kase. pewien bank bss wpadl na pomysl, ze co on bedzie zakladal firme ratingowa i beda na nim psy wieszac. Skoro vix dziala to zróbmy sobie tez taki skaźniczek. Niestety agencje ratingowe maja tych ratingów od groma i ciut ciut, wiec trza by i liborow miec wiecej tak ze 150 sztuk wystarczy, nie?

    No wiec wysyłamy sobie ankiety wrzucamy do programu i zapominamy. W koncu co ma jedno do drugiego. Wynik jakiejs ankiety, nawet nie poparty tranzakcjami (w koncu nie ma obowiazku brania kredytu, nie?)
    Az tu nagle okazuje sie, ze regulatorzy maja pretensje do ludzi, ktorzy w wolnych i nieskrepowanych wyborach ustalili ile ten kredyt kosztuje. Kurcze to w koncu moja sprawa po ile sprzedaje czy kupuje towar, nie? A nie, okazuje sie, ze naroslo tyle lewaru na tym liborze, ze nawet drobne widzimisie kosztuje 50 mld $ w jeden dzien. Ale to nie moja sprawa. Normalnie, jak stary tekst o strzelnicy.

  16. Hmm juz 20% mozna bylo stracic inwestujac rok temu w srebro. Jakie sa wasze opinie ?Bedzie jeszcze cos z tego czy to juz koniec banki ? (banki bo to nie normalne zeby cos roslo o 100% w ciagu roku a w nastepnym roku to samo)

  17. @ROger
    “Hmm juz 20% mozna bylo stracic inwestujac rok temu w srebro. Jakie sa wasze opinie ?Bedzie jeszcze cos z tego czy to juz koniec banki ? (banki bo to nie normalne zeby cos roslo o 100% w ciagu roku a w nastepnym roku to samo)”

    Chlopie! Srebra nie mierzy sie w zlotowkach czy $! Zlotowka to Fiat szmata!
    Srebro to pieniadz, wyraza sie w m2 lub hektarach.

    A tam bys zarobil 300% za 4 lata:
    http://www.goldblog.pl/2012/07/ceny-mieszkan-wyrazone-w-zlocie-i-srebrze/

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *