Monthly Archives: March 2019

Łapaj Żyda

1. Znam cały cykl życia socjalizmu, wszystkie jego kolejne stadia, od pierwszych nieśmiałych obietnic, do upadku państwa, głodu i trupów na ulicach. Dlatego mam spuchnięty brzuch, na razie nie z głodu, ale z przejedzenia popkornem. Teraz trwa bowiem kolejny epizod, jakim jest typowanie kolejnych ‘żydów’ i ich golenie.

Tym razem ‘żydami’ nie są posiadacze złota. Po prostu Polacy mają za mało krugerrandów i koszt ich zrabowania jest zbyt wysoki w stosunku do zrabowanej kwoty. ‘Żydami’ nie są jeszcze, wbrew temu co się spodziewałem, posiadacze nieruchomości, których można dojechać podatkiem katastralnym. Jest tak dlatego, że większość posiadaczy to starcy, którzy z wiekiem nabyli paskudne cechy charakteru, między innymi stadnie głosują. Ich nie można golić, ich trzeba korumpować.

Wobec tego kto jeszcze ma kasę, jest ich mało i nie liczą się w kalkulacjach wyborczych? Prywaciarze! Ach, ci paskudni prywaciarze! Paskudne ‘żydy’, co to całymi dniami siedzą przed tymi komputerami, nic nie robią, zarabiają krocie i nie chcą się dzielić z potrzebującymi! Tak, najgorsi są ci w okularach, którzy powinni być goleni podatkowo jak etaciarze a pouciekali na własny niby-biznes. Im trzeba dojebać!

Skala ich zbrodni jest tak potężna, jak zbrodnie januszy w passatach, co to leją opał bez akcyzy, zamiast płacić haracz przy dystrybutorze. Tylko, że ci pierwsi popełniają zbrodnię PITowsko-ZUSowską, a ci drudzy zbrodnię VATowską.

Tak więc wdrożony będzie specjalny test. Kiedyś sprawdzano napletki w bramach kamienic (to nie żart, gimbaza niech doczyta o tej procedurze), teraz będzie się sprawdzać czy rzeczywiście ktoś prowadzi firmę, czy jest ‘popełnia zbrodnię PIT’. Jeden klient, praca u niego w biurze? Pstrykasz w klawiaturę i nie pracujesz na prawdę, na przykład łopatą lub kielnią? Won na etat, i to pewnie z naliczeniem podatków 5 lat wstecz.

Różnica będzie rzędu paru tysięcy złotych plus być może konieczność uregulowania zaległych podatków. I koniec z leasingami fur do wożenia dzieci do szkół.

2. Jak wspomniałem jestem ekspertem od socjalizmu. Jednym z powodów dla których socjalizm zawsze kończy się trupami jest to, że ma w sobie ukryte wady konstrukcyjne. Socjalizm jest jak źle zaprojektowany wieżowiec, który po wybudowaniu musi się zawalić. W przypadku socjalizmu jest to fakt, że wyrównywanie biednych i bogatych nigdy się nie udawało i nigdy się nie uda. A to dlatego, że jeżeli ktoś pracuje i zbyt dużo owoców jego pracy jest mu odbierane, to przestaje pracować albo ucieka. A ci, którzy dostają za nie robienie niczego przestają mieć ochotę, żeby jednak zacząć coś robić. Tych drugich zawsze jest więcej, tych pierwszych zaczyna być coraz mniej, więc w ramach demokracji grupa roszczeniowa rośnie w siłę i wszystko toczy się coraz szybciej w stronę PRL/ZSRR/Wenezueli.

Dobrobyt państw nie bierze się z wyrównywania w dół przez zabieranie i trwonienie. Ani z coraz większej ilości dni wolnych od pracy. Bogactwo i potęga każdego kraju bierze się z tego, że każdy może i chce pracować, że cały naród rano wstaje do pracy i ciężko zasuwa do zmroku.

3. No i część jakże typowa dla socjalizmu – trupy. Już są. Praktycznie nie ma tygodnia, by media nie donosiły o kimś, kto umarł przed drzwiami SORu. A dzieje się tak dlatego, że w związku z przeciążeniem i niewydolnością (socjalistycznego) systemu opieki zdrowotnej SORy działają w trybie wojennym. To znaczy biorą na stół tych, co mają najsilniejsze łokcie, znajomych, szczęście albo krew z nich leci. Reszta dogorywa na krzesełkach w poczekalni. Umrzeć możesz w ten sposób także ty, drogi czytelniku, twoje dzieci lub rodzice.

I tu widać wyraźnie ten proces ucieczki od socjalizmu, który wspomniałem. Lekarze już uciekli, mamy ich najmniej w całej UE! Ten sam proces ucieczki spowoduje, że niedługo nie będzie też informatyków. Po prostu mając uniwersalne umiejętności, które można sprzedać na rynku pracy w dowolnym kraju, jedzie się tam, gdzie warunki życia i płacy są lepsze.  A Polska przegrywa tę światową konkurencję, nie tylko setkami drobiazgów jak smog i psie gówna na trawnikach, ale również bijąc za mocno po kieszeni.

Zachowanie polskich polityków trudno nazwać inaczej niż samobójczym obłędem. Zamiast tworzyć ramy przyjaznego kraju, w których Polacy będą chcieli żyć, tworzy się państwo opresyjne, z którego każdy chce wyjechać. Co ci politycy myślą? Że obywatele nie są krajowi potrzebni? Że to jest PRL, gdzie wszystkie granice pilnowano z bronią? Że Polaków mogą zastąpić Ukraińcy, którzy są szczęśliwi już z tego faktu, że nie głodują i nie są pod ostrzałem rosyjskiej artylerii?

Socjaliści nie rozumieją podstawowych praw ekonomii. Gdyby rozumieli, nie byliby socjalistami.

Share This Post

Weimar 2.0

Wszyscy ludzie interesujący się historią czy ekonomią znają doskonale poniższą fotkę. Kojarzy się z hiperinflacją 1923 w Niemczech, ale przedstawia węgierskie pengő walające się po ulicy w 1946.

Natura waluty papierowej się nie zmienia. Takie sytuacje będą się powtarzać w nieskończoność, jak długo waluta nie jest oparta o coś wymiernego i ograniczonego ilościowo, jak kruszec. A to aktualna fotka z Wenezueli:

Przepis na taką sytuację jest prosty. Należy zadłużyć kraj i posiadać budżet z dużym deficytem. Do tego należy obiecać możliwie dużo obywatelom, najlepiej darmowe usługi i sowite emerytury. Potem trzeba podatkami wypędzić przedsiębiorców i zamknąć im biznesy. I już, jest pełen sukces, pieniądze leżą na ulicy.

 

Share This Post