All posts by Przemysław Słomski

Domiar

Spełniają się powoli moje prognozy dalszego wzrostu obciążeń podatkowych. Obecnie pojawił się pomysł parapodatku dochodowego dla obrzydliwych burżujów, mający sfinansować renty dla osób niepełnosprawnych.

Pomysł ma dotyczyć 0,5% podatników, czyli 1 na 200. Trudno o większy populizm. 1 owca i 199 wilków będą decydować, kogo zjeść na kolację. Ponieważ Polska jest nadal dość biednym krajem, burżujów jest mało, to za bardzo nie ma kogo rozkułaczać. Czyli trzymając się tej analogii, 199 wilków w pełni demokratycznie zdecyduje, że zje 1 owcę, ale wiele się tym nie naje.

Rzepa ładnie opisuje sytuację, nie ma się co powtarzać.

Cały ten pomysł wpisuje się w kato-faszystowską doktrynę PISsu: niech kobiety będą zmuszone rodzić zdeformowane dzieci, ale za to dostaną bezterminowo extra 500 zł. Czyli nie tylko wsadzanie do więzień, ale jest również zachęta. [sarkazm]

Bierut starał się gorliwie wdrażać doktrynę Moskwy. Teraz dwóch Dudów i Kaczyński starają się gorliwie wdrażać doktrynę Watykanu. Czy to nie pięknie być prymusem, którego Moskwa czy Watykan stawiają całemu światu za wzór?

Wydaje się, że nie będzie się dało wycisnąć więcej z przedsiębiorców i profesjonalistów, nie powodując zmasowanej ucieczki za granicę. Ale na pewno da się rozkułaczać majątki i nieruchomości. Jak trafnie zauważa p. Lasocki w linkowanym artykule: jeśli nowa danina ma pochodzić od naprawdę najzamożniejszych, to poza zarobkami należałoby opodatkować także posiadane majątki. No i zbliża się ten czas, gdy pojawi się w Polsce podatek katastralny ( z którego oczywiście zwolnione będą majątki kościelne, naturalnie nawet takie, które są wynajmowane ludziom/firmom przez sukienkowych). Ale czy nie jest to piękny zabieg PR? Kto sprzeciwi się podatkowi katastralnemu, z którego pieniądze mają iść na biedne dzieci?

Wszystko to jest nic w perspektywie globalnego wzrostu stóp procentowych, który jest nieuniknione. Wiele państw, w tym Polska, utraci możliwość dalszego zadłużania się, a być może również obsługi długu. To spowoduje jeszcze bardziej drastyczne metody poszukiwania pieniędzy u obywateli, po prostu zwyczajne konfiskaty.

Share This Post

Platyna, okazja

Ostatnimi laty platyna radzi sobie fatalnie.

Ale jest to ważny surowiec, którego cena będzie musiała w końcu pójść w górę. Choćby  tego powodu, że przy takich cenach producentom nie opłaca się go wydobywać.

W takich właśnie dołkach najlepiej kupować metale szlachetne. Dlatego przygotowałem ofertę na uncjowe sztabki platyny w bardzo atrakcyjnej cenie, 15% procent powyżej ceny giełdowej metalu.

Share This Post

Podatki, USA vs Polska

Jest sezon rozliczeń podatkowych. W moje ręce wpadła deklaracja podatkowa z USA. Rodzina 4 osobowa, prowadzi niewielką firmę handlową w formie spółki LLC.

Podatku stanowego nie ma.

Podatek od nieruchomości, za dom o wartości 875000 zł wynosi 6500 zł rocznie.

Podatku dochodowego od spółki (CIT) nie ma – w przypadku LLC i części innych spółek (tzw. S corp) dochód spółki przechodzi bezpośrednio na rozliczenie podatku osobistego (PIT).

Składki ubezpieczenia społecznego oraz podatek od zysku firmy, wynoszącego w zeszłym roku 122500 zł wyniósł …. uwaga … 1634 zł.

Czytelnicy tego bloga mieszkają w różnych krajach. Proszę o dzielenie się w komentarzami, ile w waszym kraju należałoby zapłacić podatku od nieruchomości i dochodów firmowych w podobnej wysokości.

 

Share This Post

Analogie 1938 – 2018

Wtedy: anschluss Austrii. Teraz: anschluss Krymu.

Wtedy: Testowanie sił zbrojnych Niemiec i ZSRR w Hiszpanii. Teraz: Testowanie sił zbrojnych Rosji na Ukrainie.

Wtedy: roszczenia niemieckie o korytarz do Prus Wschodnich.  Teraz: zbrojenia w Kaliningradzie, rosnące znaczenie strategiczne przesmyku suwalskiego, roszczenia wobec państw bałtyckich.

Wtedy: Gwarancje militarne Francji i Anglii. Teraz: Gwarancje militarne USA.

Wtedy: Majaczenia władz polskich o potędze wojska polskiego. Teraz: Majaczenia władz polskich o potędze wojska polskiego.

Wtedy: Rozwój gazów bojowych, w tym Cyklonu B. Teraz: Rozwój gazów bojowych, w tym gazu VX/nowiczok.

Wtedy: Zabijanie wrogów Stalina poza granicami ZSRR, pierwszy zamach na Trockiego. Teraz: Zabijanie wrogów Putina poza granicami Rosji, na przykład w UK.

Wtedy: Minęło 20 lat od upadku Cesarstwa Niemieckiego i Imperium Romanowów. Teraz: Minęło 27 lat od upadku ZSRR.

Wtedy: Propaganda Goebbelsa jest obecna w prasie i radio. Teraz: Propaganda (nazwisko nieznane) jest obecna na Facebooku i w innych mediach elektronicznych.

Wtedy: Poparcie większości wyborców dla Hitlera, większość parlamentarna. Teraz: Poparcie większości wyborców dla Putina, większość parlamentarna.

Share This Post

Konsekwencje podatkowo-prawne zakupu złota inwestycyjnego na firmę

Raz na jakiś czas ktoś próbuje dokonać zakupu złota na firmę. Robi tak, ponieważ nie zdaje sobie konsekwencji tego typu ruchu. Spróbuję to przybliżyć w tym artykule. Zakładam, że zakupowi będzie towarzyszyć również jego sprzedaż w przyszłości.

  1. Obrót złotem dewizowym, czyli zakup i sprzedaż przez firmę, wymaga posiadania pozwolenia kantorowego wydawanego przez NBP.  Wymóg zdaje się nieznany w krajach uznanych za cywilizowane. Takie pozwolenie to mnóstwo biurokracji, zarówno przy jego uzyskaniu jak i przy obsługiwaniu ciągłych, cokwartalnych kontroli z NBP. Obecnie ten przepis jest martwy, nie ma sankcji za nieposiadanie pozwolenia, ale to się może zmienić. Wtedy firma może znaleźć się w sytuacji, że ma towar na magazynie, którego nie będzie się dało legalnie sprzedać.
  2. Kupując złoto jako osoba fizyczna nie płaci się podatku dochodowego przy jego sprzedaży, o ile miało się to złoto w swoim posiadaniu przez pół roku. Firma musi zapłacić podatek dochodowy niezależnie od tego, ile czasu upłynie.
  3. Urząd skarbowy może odrzucić fakturę z kosztów, jako zakup nie związany z prowadzoną działalnością gospodarczą. Tłumaczenia, że być może uzyska się dochód od którego zapłaci się podatek Fiskusa nie przekonują.
  4. Konieczność wykazywania złota w remanencie i konsekwencje podatkowe.
  5. Złoto sprzedaje się na podstawie stawki ‘zwolniony’. Stosowanie takiej stawki powoduje, że traci się prawo do odliczenia części VAT. Czyli jeżeli ma się roczną sprzedaż na poziomie 1 000 000 zł i sprzeda się złota za 10 000 zł to można odliczyć 99% VATu z faktur zakupowych.
  6. Mitem jest, że osoba fizyczna będzie musiała zapłacić PCC (2%) przy sprzedaży, a firma nie. Większość podmiotów na polskim rynku, która skupuje kruszce, korzysta z umowy lombardu a nie kupna-sprzedaży. Umowa lombardu jest zwolniona z PCC, jedyną niedogodnością jest konieczność umożliwienia klientowi zwrotu środków i odzyskanie zastawu.
Share This Post

25 lat funduszu Pioneer

Przy okazji przejęcia reszty udziałów w funduszu Pioneer przez Pekao media pieją na temat okrągłego jubileuszu funduszu inwestycyjnego Pioneer, którego 25 lecie na rynku przypadło w lipcu zeszłego roku. Widać robotę działu PR. Rocznica była pół roku temu, Pekao jest zaangażowany w Pioneera od lat, ale udało im się wygenerować wielki szum. Ale skorzystajmy z tego i przyjrzyjmy się im wynikowi inwestycyjnemu.

Ci, którzy nabyli jednostki funduszu przy jego wejściu na rynek, w lipcu 1992, odnotowaliby “krociowe zyski”. Z wpłaconych 10 000 zł (sto milionów starych złotych) miałby dziś 120 000 zł. Świetny wynik. Tylko, że nie, jeżeli potrafi się używać kalkulatora.

Należy zadać sobie pytanie, czy zainwestowanie w fundusz Pioneera dało nam realny zysk, czyli czy nasze pieniądze utrzymały siłę nabywczą.

Gdy Pioneer startował, uncja złota kosztowała 462 zł, po 25 latach kosztuje 4510 zł. Zakup około 21 krugerrandów w 1992, za 10 000 zł dałby nam dziś 97 513 zł. Z tym, że złoto w ogóle nie ma przynosić zysku. Celem złota jest utrzymanie siły nabywczej naszego kapitału i ubezpieczenie w scenariuszu krachu, wojny i ataku zombie. Innymi słowy, 10 000 zł w 1992 roku miało zbliżoną siłę nabywczą do 100 000 zł dziś. I chyba potwierdzą to ludzie mający lepszą pamięć, przez te ćwierć wieku ceny wszystkiego wzrosły jakieś 10 x.

I to już przeczy tezie, że Pioneer był taką fajną inwestycją. Porównuje się dwa zupełnie inne systemy walutowe. Czyli trzeba powiedzieć, że tak naprawdę po 25 latach Pioneer wygenerował 125 000 zł z powierzonych mu 100 000 zł (w przeliczeniu złotówek z 1992 na złotówki 2018). Daje nam to 1% realnego zysku rocznie. Tyle, co nic.

Co gorsza, w przypadku funduszy inwestycyjnych, sprawy zaczęły się komplikować po 1 grudnia 2001 roku. Jeżeli kupiło się jednostki przed tą datą, to jest się zwolnionym z podatku od zysków kapitałowych. Wchodząc po tej dacie płaci się podatek 19%. Podatek dochodowy jeszcze bardziej zmniejsza sensowność takiej inwestycji, zbliżając realny zysk do 0%. Tymczasem od złota fizycznego nie ma podatku dochodowego, jeżeli właściciel posiada je ponad sześć miesięcy.

Ale są jasne strony tego wehikułu inwestycyjnego. Jest możliwość uzyskania stałego zysku niezależnie od koniunktury. Tak właśnie ma zarządzający tym funduszem – czy są zyski czy nie, czy się stoi czy się leży, prowizja się należy. No i oczywiście do przodu są podmioty emitujące akcje i obligacje znajdujące się w portfelu funduszu, tak zwani “kręcący pierdolnikiem”. To jest kasa za darmo, przecież większość spółek na giełdzie tylko bierze od akcjonariuszy darmowe pieniądze i nawet nie płaci dywidendy.

Analizując różne alternatywy naprawdę trudno znaleźć uzasadnienie do inwestowania na giełdzie, w funduszach czy lokatach. Ryzyko instrumentów opartych na giełdzie nie pokrywa otrzymywanych odsetek. A  banki nie płacą nawet tyle, ile jest inflacji. Nic dziwnego, że rosną ceny nieruchomości i ilość sprzedawanego kruszcu. Tylko inwestycje poza głównym nurtem mogą mieć jeszcze jakiś sens.

Share This Post

Agonia Wenezueli

Wenezuela ostatecznie rozprawiła się z kapitalistycznymi wyzyskiwaczami. Zwyciężyła socjalistyczna rewolucja. Obrzydliwi, spasieni burżuje zostali wyzuci z zagrabionych majątków i wygnani z kraju. W kraju nie ma już nierówności społecznych.

Taki scenariusz to mokry sen komuchów z Razem. Oni się żarliwie modlą o zrobienie z Polski i całego świata takiego samego piekła, jakim jest dziś Wenezuela. A pozostałe partie polityczne w Polsce – trzymając się tej analogii – również odczuwają erekcję.

Każda partia w Polsce jest socjalistyczna. Każda z nich marzy o rabunku tych co pracują i tych co mają oraz o rozdawnictwie pieniędzy celem zakupu głosu nierobów i utrzymaniu słupków w sondażach.  Oczywiście, jeżeli dałoby się dodrukować waluty, to wszyscy są chętni. I dlatego, choć dużo wolniej, Polska toczy się w stronę Wenezueli. Dociskanie śruby fiskalnej przez Mateusza Krzywoustego i projekty w stylu 500+ utwierdzają mnie w tym przekonaniu.

Share This Post