Antywindyk

Banki działają w Polsce na podstawie regulacji prawnych zwanych “Prawem bankowym”. Ustawa ta była kilka razy nowelizowana. Pierwsza weszła w życie w 1989 roku, nowelizowano je w 1992 i 1997 roku.

Akty te łączy jedna rzecz – były pisane pod dyktando lobbistów z branży bankowej. Zachodni inwestorzy chcieli mieć jak najlepsze warunki z wejścia na rynek polski, chcieli ponosić jak najmniejsze ryzyko i maksymalizować zyski. O zabezpieczenie praw polskiego konsumenta ustawodawca zupełnie się nie martwił.

Polskie prawo bankowe dopuszcza rzeczy, będące zwyczajnie nielegalne w wielu innych krajach. Weźmy tradycyjny problem braku drobnych w wielu punktach handlowych. Wynika on stąd, że banki żądają wysokich prowizji za wymianę banknotów na bilon. Po prostu udzielanie kredytów opłaca się im bardziej niż utrzymywanie pracowników kasowych. Tymczasem w wielu krajach ustawodawca postawił sprawę jasno – bank otrzymuje licencję na prowadzenie działalności bankowej, ale w zamian zobowiązany jest do bezpłatnego świadczenia pewnych usług, w tym rozmieniania pieniędzy czy wymiany zniszczonych banknotów. W wielu krajach nielegalne jest posiadanie oddziałów ‘bezgotówkowych’, co jest coraz częściej spotykane w Polsce.

Jednym z przykładów niesłychanej uległości wobec bankierów było wprowadzenie do ustawy pojęcia bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE). Otóż bank składał wniosek do banku, w którym oświadczał, że z jego ksiąg wynika, że Iksiński jest winien bankowi określoną sumę pieniędzy. Na to sąd reagował wydając z automatu tytuł egzekucyjny, który szedł do komornika celem windykacji. Nie potrzeba było żadnego dowodu na istnienie długu, żadnej rozprawy, wystarczało zwykłe oświadczenie osoby reprezentującej bank, że zobowiązanie istnieje i jest wymagalne. To prowadziło do mnóstwa sytuacji, w których komornik zabierał ludziom pieniądze za nieistniejące, wyłudzone lub spłacone kredyty.

Nie tak dawno Trybunał Konstytucyjny w końcu orzekł, że BTE jest niekonstytucyjny i musi zniknąć z Prawa Bankowego. Co więcej, nie wystarczy, że pracownik banku oświadczy, że dług istnieje. Trzeba go jeszcze udowodnić, pokazując podpisaną umowę kredytową.

Przez 20 lat istnienia BTE banki były bardzo pewne siebie. Nie troszczyły się o zachowanie dokumentacji kredytowej. Nie tylko ją niszczono, ale również zwyczajnie wyrzucano na śmietnik. To prowadziło do kolejnych patologii polskiej bankowości. Zdarzały się sytuacje, że z wyrzuconych dokumentów ktoś wyciągał weksle in blanco, stanowiące zabezpieczenie dawno spłaconego kredytu, i żądał ich spłacenia od kredytobiorcy. O patologii jakimi było udzielanie kredytów we frankach szwajcarskich można by napisać nie tylko osobny wpis, ale całą książkę.

Na szczęście dla wielu ofiar systemu bankowe powstała kancelaria Antywindyk, która zajmuje się procesami sądowymi z bankami i funduszami w obronie interesu osób zadłużonych. Okazuje się, że wiele z tych roszczeń jest przeterminowanych lub wierzyciele nie są w stanie udowodnić, że dług rzeczywiście istnieje.

Taka procedura może się okazać alternatywą w stosunku do bankructwa konsumenckiego, które lobby bankowe uczyniło procedurą bardzo trudną do przejścia. Co więcej, dług po prostu znika z rejestru Biura Informacji Kredytowej, podczas gdy zakończona procedura bankructwa tkwi tam latami.

Share This Post

7 thoughts on “Antywindyk

  1. Aż nie chce się wierzyć że banki miały te pliki 20 -30 stron umów upstrzonych gwiazdkami które kazały parafować aby zaraz potem wszystko przemielić ???

  2. Banki zawsze sie upomna o swoje, nawet po 1945 r upominali sie w Warszawie i innych miastach o kredyty sprzed 1939 r.

  3. Nie zaraz, ale po drodze 🙂 W bankowości dzieją się różne rzeczy i dość często dokumenty zwyczajnie giną. Droga antywindyk bardzo prosta i dobra 🙂

  4. To co Pan pisze jest naiwne. Problem polega na czym innym i wiąże się z bardzo wysokim ryzykiem kredytowym jaki ogólnie dotyczy udzielania pożyczek w Polsce. Duża część udzielanych pozyczek nie jest spłacana albo jest spłacana z opóznieniem. Banki rekompensują to sobie podnosząc oprocentowanie. Podstawową konsekwencją usunięcia bte będzie podniesienie oprocentowania pozyczek i w konsekwencji kosztów sadowych jakie banki poniosą, ponieważ za wszystko i tak muszą w konsekwencji zapłacić rzetelni klienci banków. Nie chcę w jakikolwiek sposób bronić btw i procedur z tym zwiazanych ale uważam, że w obecnej sytuacji nie ma to żadnego znaczenia praktycznego co do procedur i działalności banków ma jedynie znaczenie takie że de facto decyzje administracyjne zostaną zastąpione właściwą procedurą prawa cywilnego.

  5. @Andrzej Sokół
    Myslę, iż nie masz Waść racji ponieważ sporo oszustw w Polsce to były pozyczki na ukradziony dowód, gdzie najczęściej dochodziło do współdziałania oszustów i osób pracujacych w bankach. Teraz zamiast wystawiać BTE, bank będzie musiał udowodnić raz, że umowa została zawarta, a dwa, że jest obowiazujaca w świetle prawa.
    Druga sprawa to fakt, iz umowy z bankami nafaszerowane sa tak klauzulami zabronionymi, że spora ich część przed sądem może być kwestionowana jako nieważna.-) Trochę czasu wprawdzie minie, nim się ludzie nauczą z tych nowych dobrodziejstw korzystać, ale bankom zaczyna być wyraźnie pod górkę.-)

  6. Pracowałem dosyć długo w bankach a obecnie prowadzę firmę windykacyjną, coś wiem na ten temat, przynajmniej trochę.
    Oszustw jest bardzo mało, stanowią nieznaczący margines.
    Ze względu na potężne zubożenie w Polsce to nie banki ale klienci będą mieli pod górkę. Dochodzi kwestia zabezpieczeń, jeżeli nie będzie bte, to może być jakiś problem raczej dla klientów.
    Reasumując jeżeli ktoś potrzebuje, często żeby utrzymać poziom życia, podpisze wszystko i nie pomoże mu żaden sąd. Jest pytanie czy stać go na dobrego prawnika, kiedy już będzie bardziej zadłuzony?
    Zasadznicze pytanie brzmi co to znaczy: Bank będzie musiał udowodnić, kpisz Waść czy o drogę pytasz? Bardzo naiwne.
    Banki pełnią kluczową rolę w utrzymaniu systemu, pytam czy ktoś im może zagrozić, zwłaszcza Ci którzy czy to w administarcji państwowej czy wielki biznes z bankami trzymają sztamę.
    Pytanie jakie należało by postawić to czy bte miał aż takie znaczenie jak mu przypisywano?

    Barany nadal są w zagrodzie, zlikwidowano wieże strażnicze ale ogrodzenie dalej jest pod napięciem. Spdziewam się w najblizszym czasie poniesienia tego napiecia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *