Unia walutowa

Kolega Trystero przetłumaczył na polski ciekawą analizę ING dotyczącą ewentualnej możliwości rozpadu strefy euro. Trystero stoi na stanowisku zgodnym z ING, że prawdopodobieństwo rozpadu jest znikomo małe, choć niewykluczone.

Czytając wpis uśmiechnąłem się pod nosem. Upadek każdej waluty papierowej (czyli i euro) jest pewne, pytanie tylko ile czasu to zajmie. Jakim to brakiem wyobraźni/wiedzy historycznej trzeba dysponować, żeby być takim optymistą co do przyszłości euro.

Wszystko na tym niedoskonałym świecie ma swój czas życia. Czy euro będzie walutą za 1000 lat? Wątpię. Czy za 10? Być może tak, być może nie. Prawdopodobieństwo, że euro przeżyje najbliższą dekadę szacuję na 50%. Po prostu fizycznie nie ma możliwości spłaty długów państw europejskich, a w szczególności świinek. Pozostaje tylko drukowanie, a to zawsze w historii kończy się hiperinflacją i destrukcją waluty.

Trzeba pamiętać, że w Europie całkiem niedawno była już jedna unia walutowa, zwana Łacińską. Tamta się rozpadła, czemu obecna ma się nie rozpaść.

Share This Post