Monthly Archives: August 2018

Dywizjon wyklęty

Obok mojego biura znajduje się billboard. Jest na wysokości płotu, wprost przy ulicy, więc łatwo o bezpośredni dostęp i wandalizm. Rzadko do tego dochodzi, mimo, że prezentowane treści często są drażniące lub absurdalne. Niedawno reklamowany był tam film “Czego życzy sobie kobieta“. To był właśnie przykład drażniącego i absurdalnego przekazu – nie sądzę, aby scenarzyści byli w stanie odpowiedzieć na to odwieczne pytanie… Ale niedawno pojawił się w tym miejscu billboard reklamujący film o Dywizjonie 303 i został od razu zdewastowany:

Można mieć różny stosunek do Żołnierzy Wyklętych. Komuś może nie pasować major Łupaszko. Pasuje mu żołnierz niemiecki, mordujący cywilów w ilości hurtowej, albo sowiecki, też mocno zezwierzęcony, ale Łupaszko nie, bo podobno spacyfikował jakąś wioskę. Jestem w stanie to zrozumieć, może akurat ktoś z przodków był przypadkową ofiarą podziemia niepodległościowego.

Ale atak na Dywizjon 303, choćby taki w postaci wandalizmu, nie mieści mi się w głowie. To była zupełnie jasna sytuacja, garstka facetów z Polski zaciekle atakowała żołnierza wroga, który mordował bezbronnych cywilów nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Nie ma się do czego przyczepić. A jednak komuś plakat był nie w smak.

Czasami jestem krytyczny w stosunku do najróżniejszych zjawisk spotykanych w Polsce. Jest to jednak krytyka pozytywna, ma na celu pokazanie słabych stron i problemów, tak by dało się je poprawić. Propaganda sukcesu gdy go w rzeczywistości nie ma kończy się jak Kampania Wrześniowa, bolesnym zetknięciem z rzeczywistością. Tak więc narzekać trzeba.

Ale zniszczenie plakatu to nie pozytywizm. Wytłumaczenie powyższego aktu wandalizmu jest następujące: jest w Polsce grupa ludzi, która po prostu nienawidzi tego kraju. Może są po prostu życiowymi nieudacznikami. Albo wyssali nienawiść z mlekiem matki, pracownicy SB?

W każdym kraju są tacy ludzie, z nich werbuje się szpiegów i dywersantów. Tacy przegrani ludzie wypłynęli zaraz po wojnie, jako tzw. “utrwalacze władzy ludowej”. To byli często kryminaliści, ludzie bez wykształcenia, alkoholicy i każdy rodzaj patologii, jaką można sobie wyobrazić. Przed wojną siedzieli w więzieniach, w czasie wojny byli szmalcownikami lub złodziejami, po wojnie wprowadzali ustrój sowiecki.

Dziś także taki niewidoczny element jest wśród nas. Można ich łatwo spotkać na spotkaniach Partii Razem. Czytają felietony Fejfera i Springera w Gazecie Wyborczej,  lajkują posty Magazynu Porażka. Czekają na swój wielki moment, gdy porządek konstytucyjny w Polsce do końca się zawali, może z pomocą “zielonych ludzików”, jakich można spotkać pod każdym sklepem z demobilem w Rostowie. Wtedy w końcu ich kariera rozbłyśnie, z miejsca w społeczeństwie jakim nie można nazwać inaczej niż kloaką, na posady typu “губернатор”.

Share This Post

Wytyczne KAS nt rozkułaczania

Polska dryfuje leniwie w stronę Wenezueli. Państwo prawa jest powolutku demontowane. Narasta socjalizm. Obywatele stają się roszczeniowi, rozdawane im pieniądze zaczynają postrzegać jako ‘zdobycze społeczne’. W kraju nie ma żadnej partii niesocjalistycznej, nie tylko w parlamencie, ale poza nim. Jednocześnie każdego dnia pogarsza się sytuacja demograficzna, mamy coraz mniej obywateli w wieku produkcyjnym, coraz więcej emerytów.

Ktoś za to musi zapłacić. Tymi ludźmi będą ci, którzy coś mają. Jako, że jest 21 wiek, służby skarbowe w ciągu kilku minut są w stanie określić gdzie jest przechowywany kapitał. Są to konta bankowe, maklerskie i nieruchomości. W ciągu kilku minut służby mogą zablokować konta i wejść na hipotekę. Nie tylko ofiary, ale również jego matki, żony czy kochanki.

Podejmowane ostatnimi czasy kroki nie są przypadkowe, lecz idą w pewnym kierunku. Proszę sobie przypomnieć, jakie uprawnienia miały służby 5 lat temu, a jakie mają dziś. To wszystko jest zapisane w kolejno uchwalanych ustawach, ale nikt nie zwraca na to uwagi. W ramach strategii powolnego gotowania żaby oraz propagandowego przekazu  “przykręcanie śruby jest wymierzone tylko w przestępców”. I większość ludzi w to wierzy, tak jak wierzyła, że Stalin wysyła na rozwałkę tylko kułaków oraz polskich i japońskich szpiegów. Większość – wtedy i dziś – głęboko wierzy, że uczciwi ludzie są bezpieczni. Historia uczy tego, że niczego nie uczy.

Oto ukaz, który wyciekł z KAS kilka dni temu:

Zupełnie nie zaskoczyły mnie te wytyczne KAS w temacie rozkułaczania. Wszystko, o czym od tylu lat ostrzegałem jest tu czarno na białym, podkreślone na czerwono. Jak jest typowana ofiara? Oceniany jest stan majątkowy, dyskutuje z innymi oprychami, co ofiara ma i co można szybko zrabować. Od razu majątek ma być blokowany, aby ptaszek nie prysnął. I politrucy mają ręce pełne roboty, trzeba funkcjonariuszom tłumaczyć, że ta ciężka praca (kto lubi słuchać płaczu ludzi obrabowanych z dorobku życia) jest ku chwale ojczyzny i jej socjalistycznych zdobyczy!

Od początków tego bloga agresywnie naganiam na zakup złota jako formę zabezpieczenia majątku przez łapczywymi zakusami socjalistycznego państwa. Przedsiębiorca nie może mieć żadnego łatwego do namierzenia majątku, poza środkami obrotowymi. Inwestowanie w cokolwiek w Polsce, budowanie nieruchomości czy posiadanie środków trwałych, jest dziś skrajnie nieodpowiedzialne.

Przedsiębiorco. Pamiętaj, że jeżeli masz majątek i jest on widoczny, to oni do ciebie przyjdą. Wcześniej czy później, ale przyjdą. Nad ranem, w kilka osób, uzbrojeni, i konta już wtedy będą zablokowane. Wezmą ile chcą i będziesz się cieszył, jeżeli cokolwiek ci zostawią.

Tylko nie piszcie potem w necie, że nikt was nie ostrzegał.

Share This Post