Już po

Wygląda na to, że gracze giełdowi są bardziej naiwni niż zwykli obywatele. Każdy normalny Polak wie, że obietnice kandydatów na prezydenta są tylko czczymi obietnicami, których prerogatywy prezydenckie nie pozwalają realizować, i które zwyczajnie nie mogą być zrealizowane, bo nie ma na nie pieniędzy. A tu tymczasem mamy wyprzedaż banków (obietnice dla frankowiczów) i szmacenie wyprzedaż złotówek (obietnice ‘dla wszystkich’). Kto wie, może jednak nowemu prezydentowi uda się powołać nowego prezesa NBP, który mógłby być jeszcze bardziej posłuszny wydawanym rozkazom? Może i u nas uda się dokonać cudownego rozmnożenia chleba i wina poprzez uruchomienie pras drukarskich?

A tymczasem w Ameryce tak zwany ‘druk pieniądza’ oraz polityka zerowych stóp procentowych przynosi efekty. Mamy do czynienia z ponownie puchnącymi cenami nieruchomości.

20150527Ciekawe, jaki będzie dalszy bieg tych wydarzeń.

Share This Post

7 thoughts on “Już po

  1. W niektórych regionach UK na chwile obecną trzeba zapłacić 120 000 funtów za mieszkanie z jedną sypialnią i salonem. Mieszkanie do generalnego remontu. Nawet okna trzeba wymienić. Często sprawdzam ogłoszenia i widzę ,że ludzie kupują mieszkania za 100 000 funtów malują i wystawiają za 120 000. Co śmieszniejsze znajdują klienta. To co się dzieje na świecie jest po prostu kompletnym debilizmem. Dla mnie to oznaka wielkiej bańki na nieruchomościach. Jeśli w USA jest tak samo jak w UK to pozostaje tylko kupić popcorn i czekać na fajerwerki.

  2. Tak jeszcze z ciekawości zapytam. Jakie koszta przewalutowania poniesie Polska ? Jeśli wprowadzi się model z Węgier to za całość zapłacą banki. Wystarczy jedna ustawa.

  3. @Piotr
    1. Na Węgrzech przewalutowanie nastąpiło po kursie prawie rynkowym:
    256,6 forintów za franka
    309 forintów ze euro
    Na forexie w dniu przewalutowania (7.11.2014) było:
    257,34 forintów za franka ( link )
    309,84 forintów za euro ( link )
    To jak przewalutowanie w polskich warunkach kursem 4.00 w chwili gdy rynkowy kurs wynosiłby 4.01 (zł za franka albo za euro).

    O czym nikt prawie nie wie – banki na Węgrzech nie musiały pokrywać tej różnicy: otrzymały bowiem prawo do zakupu franków i euro od rządu węgierskiego w ilości równej ilości przewalutowanych kredytów po samym zaniżonym kursie ( tj. 256,6 forintów za franka i 309 forintów ze euro ).

    Warunki przewalutowania kredytów na Węgrzech to kolejne potwierdzenie powiedzenia:
    Jak wszystko co powszechnie wiadomo również to jest nieprawdą

  4. Wykres we wpisie to ostatnia faza wzrosowa na “rynku byka”.
    Taki “dead cat bounce”. Moim zdaniem, jak spadnie to grubo ponizej 100$.
    Najgorsze jest to, ze taka sytuacja jest we praktycznie wszystkich krajach.

  5. Zgadza się, wykres ten można by dopasować również do innych państw Europy i różnice byłyby niewielkie.

  6. @Piotr

    Ja mam jakies 30% swoich oszczednosci emerytalnych w REITach brytyjskich nieruchomosci od jakis 3 lat i zarabiam na nich jakies 15% rocznie.Zarobek jak na gieldzie ale zmiany duzo mniej gwaltowne wiec jakby co to latwiej sie ewakuowac.Ale po prawdzie to sadze ze jeszcze z rok i ta bania peknie znowu-ceny juz jak slusznie zauwazyles zaczynaja byc z kosmosu.

    Piotr34

  7. Rozmnażanie chleba lub zamienianie wody w wysokoprocentowe trunki nie potrzebne. Można wprowadzić natomiast pieniądz bezodsetkowy, tudzież alternatywną złotówkę jak np. waluta komplementarna WIR w Szwajcarii i większość problemów z pieniążkami i długiem byłyby załatwione. To zresztą (mechanizmy podaży waluty) jest o wiele ważniejsze niż obsadzanie prezydenckiego tronu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *