Wiksa, luta (czopa), huta (megaluta, maxluta, dżumaga)

Wpis gościnny. Zero przemyśleń własnych. Jedynie znaczna porcja cudzych postów i komentarzy.

~max3 12-05-2007 20:32: Czy pod zastaw pożyczki hipotecznej moge zastawić dom rodziców?(oczywiście posiadają akt własności i wyrażają zgodę na obciążenie hipoteki) i jest ona w wyskości chyba 70% wartości nieuchomości i czy te pieniądze moge rozdysponować jak chce czy musze tłumaczyć bankowi na co są mi potrzebne?? […]moje dochody to 1900zł netto umowa na czas nieokreślony posiadam tylko karte kredytową na 2000zł. […] Czyli mam rozumieć że jeżeli mam zdolność i powiedzmy chciał bym 100tyś to bank przeleje pieniądze na moje konto i będe mógł dowolnie je rozdysponować? […]z takim dochodem i kartą kredytową na jaki kredyt mógł bym liczyć (karte mam w pkobp tak samo jak konto) no i rzeczoznawca musi wycenić dom rodziców czy będe za to płacił?
~Gość 25-01-2008 15:26: Witam wszystkich, Czy można uzyskać kredyt hipoteczny bez zgody współmałżonak i bez sprawdzania w bik?
~Romek » 2006-07-06, 16:29: zakaz kredytow w CHF w BPH!!! Czy juz o tym slyszeliscie, ze od od 15 lipca 2006 bedzie kompetny zakaz udzielania kredytow we frankach?? Ja jestem w szoku!!
~Gość 04-01-2007 12:45: Słyszałam, że jeśli zaciągnie się kredyt na mieszkanie, którego wartość po jakimś czasie znacznie wzrośnie, to można starać się w banku o obniżenie raty kredytu. Nie wiem czy to faktycznie prawda, na jakiej zasadzie miałoby to działać, kiedy można się starać o coś takiego i o ile rata może się zmniejszyć. Czy ktoś wie coś na ten temat?
~Gość 14-03-2007 08:18: Mam pytanie w zwiazku z częstą zmianą oprocentowania kredytu zaciagnietego w Banku, ponad rok temu oprocentowanie miałem 3,36% póżniej podniesiono mi na 3,6% a teraz na 4,6%, czy Wam też tak drastycznie podniesli? […]Kredyt oczywiście w CHF
~Gość 08-05-2007 21:14: Mam pytanie. Obecnie jestem zatrudniona w systemie pracy tymczasowej, czyli umowę podpisuję co miesiąc. Mój mąż ma umowę na czas nieokreślony. Sam może dostać kredyt na ok 300 tys, to za mało. Czy moje dochody mogą byc brane pod uwagę i ta ''umowa''? […]  Zaczynam dopiero rozglądać się za kredytem w banku. Myślalam o Millenium, bo dają na 50 lat. Interesuje mnie najdłuższy 40-50 lat.
~Gość 14-05-2007 07:46: Mam pytanie do zorientowanych. Chciałbym żeby mi ktoś wytłumaczył czy w moim przypadku niższy kurs franka jest lepszy czy gorszy. Napiszę o co mi chodzi. Wziąłem kredyt we frankach (ok 70 tys. chf). Teraz bank wpłaca kolejne transze developerowi i jednocześnie ode mnie pobiera odsetki od wpłaconych transz. Dopiero po oddaniu inwestycji będe spłacał całe raty. I yu moje pytania: Czy jak bank wpłaca transze (bierze moje franki i zamienia na zł) to lepiej żeby kurs franka był niższy czy wyższy?? Wiem jak ja spałacam odsetki to lepszy jest kurs niższy. Jak bank wpłaca transze to chyba lepszy wyższy kurs bo np na transze 20 tys zł bank wyda z mojej puli(70tys chf) mniej franków czyli teoretycznie powinno trochę zostać na koniec. Ale zamotałem, ale czy ktoś mi wyjaśni czy dobrze rozumuje?
~Gość 06-07-2007 16:43: W którym banku mam szansę na kredyt mieszkaniowy na okres spłaty 35 lat, mój wiek 48 lat. Może być to kredyt wspólny z pracujacym synem, ale jego wynagrodzenie jest zbyt niskie na samodzielny kredyt.
~max3 01-06-2007 11:40: jak wygląda sprawa gdy niemam wkładu własnego przy zakupie mieszkania i bank pokrywa 100% nieruchomości, ale chciałbym też żeby pokrył koszty związane z uruchomieniem kredytu oraz podatek ,koszty agencji? czy bank daje mi pieniądze na opłacenie tych rzeczy jak to wygląda ?
~Gość 29-08-2007 11:26: Witam. Powiedzcie mi proszę, czy mam szansę na kredyt hipoteczny na wykończenie domu w wysokosci 100 tyś zł. Moja sytuacja materialna wyglada tak, że ja zarabiam 800 netto umowa na czas nieokreślony a mąż 1500 zł na czas określony do 2013. Jesteśmy we trójkę, mamy synka. Nie mamy żadnych kredytów. Mieszkamy u rodziców, samochód na utrzymaniu. Posiadamy działkę 2 ha i wybudowany dom któy teraz trzeba wykańczać, czyli kładzenie płytek , podłóg, malowanie scian, ceramika no i wiadomo meble w kuchni i sprzet Agd. Mam też pytanie czy z takiego kredytu hipotecznego moge robic zakupy na meble jakby zostało pieniążków. Jaki kredyt nalepiej wybrać, czy w złotówkach czy we frankach. w Jakim banku. I jeśli wzielabym mniej to jest możłiwosc dobrania kredytu. A i jeszcze jedno czy z kazdej złotówki muszę się "spowiadać" bankowi, czy musze mieć na wszystko faktury?
~Gość 27-08-2007 14:34: Mam pytanie. jestem na etapie zakupu mieszkanie od developera.
 Razem z mezem podjelismy decyzje zakupu mieszkania. Mieszkanie kosztuje 145tys z mezem wpłacilismy 29tys pierwszej wpłaty. podpisalismy umowe przedstepna notarialna i z wpisem do ksiegi wieczystej. (wpis moj i meza) Jestesmy teraz na etapie szukania banku kóry udzielił nam kredytu. Ale mamy problem. Maz jest na biku. […]wział kiedys kredyt i go nie spłacił.było to jakos 4ys znaczy spłacil go w polowie. a pozniej wyjechał […]
~Gość 13-06-2007 10:48: Witam czy jest jakis bank ,który daje kredyt mieszkaniowy hipoteczny?-chcę kupić mieszkanie na kredyt za 200tys.-i nie pracuje-ale mam cco jakis czas dochody nie udokumentowane i oszczędności-czy i jak mozna dostac kredyt na mieszkanie i jaki bank udziela ?-jestem tu nowa na forum i nie czytałam tematów -pozdrawiam
~Gość 02-09-2007 12:45: Witam!!!Kilka dni temu znalazłam mieszkanie w bardzo okazyjnej jak na moje miasto cenie!!Razem z narzeczonym zdecydowaliśmy sie na jego kupno.Cena mieszkania to 190 tys,choc kredyt chcemy na 250 tys.Kredyt musimy zalatwic w miare szybko,gdyz terminy sa ujete w umowie przedstepnej (max do konca wrzesnia musimy przelac kase).
~Gość 10-10-2007 14:25: prosze doradzcie szukam sprawdzonego kredytu hipotecznego bez bik […]
~89260597 14-11-2007 22:42: Czy jest taka mozliwosc, by wziasc kredyt na mieszkanie, urzadzenie mieszkania i na samochod? w sumie 350000 zl, czy musialbym sie starac o kredyty na kazda z tych rzeczy osobno? czy jest wogole mozliwosc by w ten sposob zrealizowac swoje marzenia? […]Mam 22 lata, skonczony licencjat […]
~Gość 02-12-2007 20:35: Witam w jakim banku najkorzystniej można ubiegać się o kredyt na zakup używanego mieszkani. Cena mieszkania 370 000 wkład własny 270 000, kredyt 100 000 na 30 lat we frankach. Zdolność kredytową posiadamy. Dzięki za pomoc
~Gość 07-12-2007 11:37: Chcemy kupić z narzeczonym mieszkanie o wartości 270tys zl, wkład własny 200 tys, reszta na kredyt. […]Poki co jestesmy jeszcze studentami, ale na ostatnim roku, Wojtek do pracuje na pól etatu na umowe na czas nieokreslony i zarabia na rękę 1000zl/m-c, a od marca będzie na pełnym etatacie za 2500/m-c. Ja będe pracować na pól etatu od marca i pewnie bede miala umowę na okres probny przez 3 m-ce, zarobki około 800 zl/m-c. Przez dwa lata kazde z nas korzystało z kredytu studenckiego 600zl/m-c, czyli po skonczeniu studiow do spłaty będzie 1200/m-c. […]Myslimy o kredycie mieszkaniowym w CHF
~darek_99 24-12-2007 15:18: Mam małe obawy, bo nie wiem czy dobrze zrobiłem. W tym miesiącu zaciągnąłem kredyt na kwotę 100 tys. zł w złotówkach. Jest to kredyt tzw. preferencyjny dla młodych małżeństw z dopłatami. Ale teraz obserwuje temat kredytów mieszkaniowych i okazuje się że najlepszy kredyt to we frankach szwajcarskich. Skusiłem się na te dopłaty, ale jak po tym wszystkim przeliczyłem cały kredyt to i tak franki są bardziej opłacalne. Mały dylemat i pewien niesmak. No cóż teraz zrobiłbym inaczej.[…]
~tchomikt » 2008-03-04, 23:09: Potrzebuję 600tys na zakup domu. W niedługim czasie będę miał do dyspozycji 220tys gotówki. Planuję kredyt we frankach. Zastanawiam się czy wziąć kredyt na brakujące 380tys czy ewentualnie wziąć kredyt na 600tys a 220tys zainwestować. W grę wchodzi tylko bezpieczne inwestowanie (lokata, obligacje). Przeraża mnie rata miesięczna ok 2,5tys i okres spłaty 40 lat. Ale z drugiej strony lokata przynosiłaby też zyski które mogą zmniejszać ratę kredytu. Myślałem o 110tyś na lokatę krótkotermionową (np. 3 m-ce w ING 4,8% -Belka), a drugie 110 tyś na jakieś lokat 4 letnie z gwarancją kapitału. Proszę o porady
~komputer24h » 2008-11-13, 03:05: Poszukuje wspolkredytobiorcy ktoremu dam 10 000 do 15 000 pln  (odrazu po uzyskaniu pozyczki) Ty dostajesz pieniazki ,ja daje w zastaw nieruchomosc i splacam kredyt. Kredyt bedzie ubezpieczony wiec w razie wypadku tudziez straty pracy nie ponosisz zadnej odpowiedzialnosci. preferowny dochod netto minumum 1500 (cala Polska) Cel:pozyczka hipoteczna Zastaw:Moj dom wart 700 000 Moje dochody: 3500 netto + wynajem 1000 Kwota pozyczki:ok 200-250 000 (sam moge tylko 150 000) Czas trwania: okolo 0.5do 1,5roku (przy przyznaniu pozyczki wystawiam dom na sprzedarz u paru posrednikow nieruchomosci) jesli sie do 1.5r nie sprzeda mozemy sporzadzic umowe cywilno prawna,iz zobowiazuje sie do splaty kredytu lub calkowitego przeniesienia na moja firme. Kwota ta pozyczki jest przeznaczona w 70% na rozwoj firmy wiec jesli jestes z kujawsko-pomorskiego moge zaproponowac Ci atrakcyjna prace.
~Gość 09-01-2008 11:57: Chciałabym kupić nieruchomość (dom na wsi 120 mk,stare budownictwo, działka ok 1000 mk, wymmaga niewielkiego remontu.Wartość prawdopodobna ok. 200-220 000,cena-150 000,nie ma jeszcze wyceny ale podpytałam u kilku osób. Moje dochody-2100 netto Obciążenia -300 zł alimenty -kredyt gotówkowy-rata ok.870(do spłaty  k.26000) -dwie karty kredytowe, łącznie na 7200 […]Chciałabym wziąść kredyt na 100% wartości nieruchomości […]
~Gość 17-01-2008 18:12: prośba o pomoc - PILNE!!!! Zwracam się z prośbą o pomoc - jutro podpisuję z GE umowę kredytową. Załatwiałem wszystko przez doradcę. Kwota 220 tys. zł, 30 lat, we frankach. Co mogę w trakcie takiego podpisywania negocjować, tak aby uzyskać jak najkorzystniejsze warunki?

~xman 21-02-2008 11:05: […] bardzo by mnie interesował kredyt ok. 110% wartości 220 lub 240 tys.zł. […]Generalnie muszę dość szybko podjąc decyzje bo jedna oferta mieszkaniowa już uciekła. […]
~adzio 29-02-2008 19:24: Mam kredyt w złotówkach i tak się zastanawiam czy warto przewalutować na franki. Co sądzicie???
~kmkm2 08-04-2008 03:23: Na jednym z kont bankowych posiadałem zajęcie komornicze czy inny bank w którym chcę wziąć kredyt ma możliwość sprawdzenia ze takie zajęcie istniało?? […]Interesuje mnie 150 000zł kredytu. […]na moim kącie były następujące zajęcia komornicze: Na rzecz os fizycznej 32tys zł -Źródło wszystkich problemów Na rzecz ZUS -1200zł Na rzecz Poczty polskiej ok 1500zł Na rzecz Kurier DPD ok 1500zł […]
~ldaniiel 24-05-2008 22:59: Mam 19lat chciałbym wraz z dziewczyną zamieszkać w Krakowie, co się wiąże z mieszkaniem. Nie chce wynajmować mieszkania tylko kupić. Wiem, że nie mogę wziąć kredytu (nie mam dochodu), ale mam pomysł i chciałbym się dowiedzieć, co o nim sadzicie i czy macie może jakieś inne rozwiązania. Mój tata ma firmę i mógłby mnie zatrudnić (oczywiście nie będę pracował) czy w takim przypadku mogę wziąć kredyt np. na mieszkanie(200000zł)? W praktyce będą go spłacać rodzice moi i dziewczyny.
~doradca lubelski 26-05-2008 14:21: Moja rada. Kredyt niech wezmą rodzice. […]
~olcia55  29-05-2008 21:13: Witam, jestem na etapie przenoszenia kredytu hipotecznego ze zł na CHF do innego banku (dokładnie Polbanku). Dodatkowo chciałabym uzyskać dodatkową kwotę na swoje wydatki, a według nich jest to fundusz remontowy (ja nie chce remontować). Dowiedziałam się, że przychodzi do domu rzeczoznawca wycenić mieszkanie i zobaczyć w ogóle je. I stą d moje pyatnie i zarazem prosba o radę czy warto zarezykować i wziąść te dodatkowe śrdoki bo i tak nikt nie przyjdzie sprawdzic czy remont sie odbył czy może nie lepiej nie ryzykować? Prosze o odpowiedź - pozdrawiam
~MiłośnikWM 20-07-2008 21:52: Gorąco proszę o pomoc! Właśnie pojawiła się nam nie tyle może okazja cenowa, ale możliwość nabycia mieszkania takie, jakie razem z narzeczoną chcemy kupić. […]Dane dot. Mieszkania - wartość po już „zbitej” cenie to 490.000 PLN (Warszawa) - stan developerski - oddanie grudzień 2008. - zakup nie od developera tylko od „inwestora”. Kupił „plany” teraz (jak już stoi) sprzedaje z zyskiem. […]Nasza sytuacja finansowa: zarobki wspólne 8.100 PLN netto […]debet w ramach konta narzeczonej: 3.000 PLN, debet mój: 10.000 PLN. Debety w ciągłym wykorzystaniu. […]oszczędności: niestety, wcześniej tylko konsumpcja, więc oszczędności prawie było brak […]Pytania i prośba o wskazówki: […]  2) czy i na jaki okres dostaniemy te 490.000 PLN kredytu? 3) czy dostaniemy kredyt w CHF? 4) jaka będzie wysokość raty w CHF odpowiednio dla 25 lat, 30 lat, ew. więcej lat (bierzemy pod uwagę różne warianty)?
~Danuta Waszczuk 24-08-2008 16:40: kredyt hipoteczny jako dzwignia finansowa chcę wiedzieć czy ktoś się w to bawi i czy to opłacalne doradca proponuje mi 200 000 i twierdzi że po dwóch latach mogę być na czysto ok.40 000 dzięki za opinie
~harry.knysza 10-10-2008 11:11: Mam kredyt w zlotowkach wziety wraz z moja mama na 30 lat na 110% (345 tys.) hipoteczny prawie 2 lata temu. Wydaje mi sie, ze teraz bylby dobry moment na przewalutowanie na CHF jako, ze kryzys spowodowal znaczny wzrost franka a wraz z przyjeciem euro wydaje mi sie ze bedzie dominowac tendencja umacniania się zlotego. […]Czy jest jakis sposob by przewalutowac kredyt bez udowadniania zdolnosci kredytowej? Nawet w ramach tego samego banku? (pko bp)Wartosc nieruchomosci wzrosla - oceniam, ze mieszkanie warte jest w tej chwili 500 tys zl.
~Leszek 23-10-2008 15:18: Staram się o kredyt mieszkanoiwy we frankach, teraz jest panika, że tak frank poszedł w górę i ci co mają kredyty we frankach to muszą płacić wyższe raty. Ale ci co się starają o kredyty we frankach to dla nas jest jest niby lepiej , bo frank prędzej czy pózniej pojdzie na dół i będziemy płacic niższe raty czyli kupimy ich więcej a spłacimy ich mniej, czy dobrze myślę ? […]
~JKASIA 28-10-2008 13:09: moje zapytanie dotyczy kredytu hipotecznego we CHF??? A mianowicie czy teraz jest dobry czas na wzięcie takiego kredytu. Bo tak z racjonalnego punktu widzenia teraz kiedy frank ma tak wysoki kurs, automatycznie bank udziela nam kredyt na mniejsza ilość franku niż np. przy kursie 2.20 zł. Idąc dalej jeżeli frank będzie miał w najblizszym czasie tendencje spadkowe a takie powiedzmy nastąpią to również wartość kredytu będzie mniejsza.... […]
~armagedon 05-12-2008 21:20: W 2006 roku wziąłem kredyt w CHF na kwotę (~200.000PLN) 100% wartości mieszkania. Prowizja wynosiła 1%. Oprocentowanie 2.5%. Jak widzicie całkiem nieźle. Następnie dobrałem ~30.000 tysięcy na wykończenie mieszkania. Bank zaproponował mi połączenie kredytu także suma wzrosła na kwotę ~230.000. Zapłaciłem równiez 1% od 30tyś. W tym czasie wartość mieszkania wzrosła do 450.000 tyś i zostało to wycenione przez bank.  Wszystko ładnie pięknie także podpisałem anex do umowy. Nie miałem dostarczającej wiedzy na temat finansów (miałem większe ciśnienie na zamieszkanie wkońcu na swoim). Nie zauważyłem na umowie zmiany oprocentowania na uwaga 5,18%. Dobierajac 30tyś podwoiłem oprocentowanie na całą kwotę. :-( Czy mogę pisać do banku jakieś pisma by zmniejszć % Czy LTV (które wzrosło w międzyczasie - może obniżyć %)
~paw 08.12.2012: śmieszy mnie stwierdzenie;"bierz kredyt w walucie w której zarabiasz". Kto jest w stanie przewidzieć na przestrzeni np 30 lat przewidzieć w jakiej walucie będzie zarabiał. Wyjezdzając z Polski nawet kredyt złotowy staje się automatycznie kredytem walutowym
~Kajka 08.12.2012: Bez kredytu w tym kraju nie ma szans na godne warunki mieszkaniowe. […]
~hehehe 08.12.2012: mój dom, mogę w nim nasr..ć zrobić imprezę i biegać bez gaci, a raty jak raty, każdy dług trzeba spłacać, tak postępują ludzie honorowi
~nina 02.11.2012: moja rata jest na dobrym poziomie, bo kredyt pomagal mi zalatwic doradca i rate mam dopasowana do zarobkow
~8000 zl 19.12.2012: tO NIE MIESZKANIA SA ZA DROGIE TYLKO LUDZIE ZA MALO ZARABIAJA!
~lola 9.12.2012: jaki sposób na własny M jak nie kredyt?
~achuka » 2009-02-05, 20:01: Gdzie dają jeszcze we franku ?  Wpisujcie bank, które dają kredyty jeszcze we frankach...
~klklk 03.05.06, 16:47: kochani, odpuśćcie sobie wypatrywania załamania na rynku nieruchomości, kupujcie teraz bo za rok, dwa, pięć i 10 lat będzie drożej. Stosunek kredytów hipotecznych do PKB w Polsce to 5%, w Czechach i na Węgrzech 10-12%, w Europie zachodniej 100%. I to jest kierunek. Setki tysięcy ludzi jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że ze swoimi 4 tysiącami miesięcznie może kupić na kredyt 50m mieszkanie. Gospodarka rośnie, bezrobicie spada. Gdzie wy widzicie realne przyczyny potencjalnego krachu. W podatku od sprzedaży mieszkań? He, he, na giełdzie jakoś podatek od zysków kapitałowych nie spowodował załamania, hossa aż huczy.
~blackone76 11.02.06, 20:25: na kredytach w złotówkach banki lepiej zarabiają.. a przeciez o to chodzi. W koncu nowe zmiany nie mają słuzyc "dobru" klienta..to tylko zamydlanie oczu.Ludzie ktorzy wzieli kredyty we CHF..duzo zarobili..przeciez frank cały czas spada a zlotówka sie umacnia.i dlatego banki nie moga patrzec..ze to nie dla nich korzysc..
~Amarez 11.02.06, 22:24: […] bankowcy próbują nas zastrzaszyć spadkiem złotówki ale w praktyce nie jest to możliwe, gdyż Polska już jest dość silnie zintegrowania z gospodarką Uni i tak czy siak za 5-7 lat będziemi mieli Euro, nie jesteśmy jakimś egzotycznym krajem […] Wielka troska o kredytobiorców jest wyssana z palca, gdyż w historii naszych kredytów w walutach obcych jeszcze nikt nie stracił […]Nawet jak ktoś ma kredyt w walutach obcych to może w każdej chwili przewalutować na złotówki, jest to nawet darmowe w większości banków […]jakby wprowadził te propozycje o których się ostatnio mówi to byłby zamach na wolny rynek, na kredytobiorców i na budownictwo […]
~pepe 14.12.2012: Większość piszących tu opluwaczy nie ma pojęcia co to stopa procentowa i wali frazesy o nabitych frankowcach. Wy wasze złote macie wyjściowo oprocentowane na dziś po ok 4,6 % w skali roku plus marża banku a frankowcy 0,1 % stopa procentowa (w moim przypadku 1,5%) marża banku. Teraz kalkulatory i policzyć sobie tumany
~siux 14.12.2012: mam kredyt we franku w Nordei wziety w kwietniu 2012roku […] Spie spokojnie bo zmienilem kredyt z Geinn Banku i ucieklem do Nordei na franka kiedy byl po 3,40.
~MAMA 14.12.2012: MAM KREDYTI I -JESTEM SZCZĘSLIWA […] KAŻDĄ RATĘ SPŁACAM ŚWIADOMIE I ROBIĘ TO DLA MOICH DZIECI […] ZAWSZE COŚ KIEDYŚ BĘDĄ MIAŁY PO MNIE W PRZYSZŁOŚCI.
~Jasio 14.12.2012: Gdzie ten dziad (jakiś analityk) co kilka dni temu nawijał, że frank poszybuje w kosmos w przeciągu kilku lat i zaleca szybkie przewalutowanie by nie stracić... Konkluzja nie chcesz stracić, olewaj analityków.Bbowiem przy stosowaniu się do ich rad to strata pewna i zaczną wymyślać jakieś śmieszne przyczyny...
~MMM 08.12.2012:  Miałem do wyboru: płacić wynajem 1200 i do tego wszystkie media, a do tego nie znałem dnia ani godziny albo wziąć kredyt we franku na 30 lat i płacić 1600 i oczywiście media, a do tego spać spokojnie wiedząc, że nikt mi jutro nie powie szukaj nowego lokum! Wybrałem to drugie! A mój syn już nie będzie się musiał sam martwić!
~MMM 08.12.2012: Należę do tych co mierzą siły na zamiary i specjalnie nie rozbuchałem się w myśl zasady "zastaw się a postaw się"! Liczy się to, że nie miałem uskładane 200 tys. na mieszkanie, a ban mi pożyczył! Ważne dla mnie jest to, że mam dach nad głową i będzie go miał mój syn i mam nadzieję też wnuk! I tak naprawdę tylko to się liczy!
~Liliii 08.12.2012: redyt cały czas maleje!! i za 30(już za 25) lat będzie spłacony!! Kredyt się nie zwiększył tylko przeliczając [z franka] na złotówkę wygląda nieciekawie. Tylko po co przeliczać skoro spłacam i nie zamierzam sprzedawać? Nie wiem komu i po co służy to ciągle przeliczanie?? Dla mnie najistotniejsza jest niska rata!!!
~:) 08.12.2012: Mam mieszkanie i spłacam. W 2008 nikt nie przewidział krachu. Konia z rzędem temu kto przewidzi kurs franka za np. 7 lat.( jak odpowiednio spadnie spłacę sobie cały kredycik) Na 100% i tak bardziej się opłaca niż w PLN.
~JJ 08.12.2012: tym co mieszkają u mamusi i złotówkowcom nie przetłumaczysz - po co przeliczać? brałem w frankach i we frankach spłacę […]czekam, aż Polska zacznie poważne starania o wejście do strefy euro i na podwyżki stóp procentowych NBP - wtedy sobie poprzeliczamy ;)
~kredyciarz 08.12.2012: A co będzie jak frank spadnie przecierz wszyscy wiemy że umocnił się że względu na kryzys finansowy pomyśl za nim napiszesz
~Franek Ch. 08.12.2012: Młodych i niemłodych. Ale przede wszystkim samodzielnych i odpowiedzialnych za siebie. To są ludzie, którzy chcieli żyć godnie i zapewnić swoim dzieciom normalne warunki za własne pieniądze. Mądrzą się i wyśmiewają kredytobiorców pasożyty […]zdecydowana większość tych, którzy zaciągnęli kredyt we frankach, to żadni naiwniacy, tylko ludzie, którzy na tamten czas podjęli przemyślane i uzasadnione decyzje. Mało kto potrafi przewidzieć kryzys ekonomiczny w takiej skali, tak jak i nie można przewidzieć klęski żywiołowej, kataklizmu czy wybuchu wojny. Nie ma prognoz na kilka lat na przód.[…]
~MMM 08.12.2012: Nie chciałbym usłyszeć od mojego dziecka, że jestem głupi, bo harowałem na mieszkanie dla niego przez 30 lat! A po to między innymi brałem kredyt hipoteczny! Dla niego, dla mojego dziecka, żeby on nie musiał brać!
~mks trzeba mu było odkładać w złocie, a tak odziedziczy stare mieszkanie, niewiadomo czy w miejscu gdzie warto będzie mieszkać za 30 lat, i być może ciągle obciążone kredytem.. a ludzi będzie w kraju znacznie mniej, więc wartość mieszkania też pewnie nie wzrośnie. I czy to jest warte 30 lat sznurka na karku?
~MMM Ale w razie czego sprzeda i będzie miał gotówkę na coś innego, a ja zejdę z tego łez padołu wiedząc, że zrobiłem to co trzeba! Takie jest życie!
~leon 08.12.2012: za wynajem to bym przepłacał, a tak co miesiąc jestem blizej, jeszcze 25 lat i mieszkanie będzie moje, zawsze moge je wynająć i będę miał na rate kredytu opłaty w tym wypadku też będzie moje za 25 lat.
~mm 08.12.2012: mam kredyt we frankach i w porównaniu z tym co bym płacił w zł. jestem do przodu.
~normalny 08.12.2012: Mam kredyt w frankach i nadal rata jest niższa niż gdybym wziął tę samą kwotę kredytu w złotówkach :D:D:D Dopiero jak frank przeskoczy 4 zł to ew rata się wyrówna :D:D Więc kogo oni tak straszą ?????
~kredyciarz 08.12.2012: Hej myślący inaczej zobaczcie ile czasu już minęło od momentu kiedy frank posxedł do góry co wy myślicie że ta sytuacja będzie trwała w nieskończoność powiem jedno ci co mają choćby krztę wiedzy ekonomicznej to wiedzą że teraz jest początek mozolny powracania kursu franka do realnej wartości za półtorej roku sami zobaczycie pozdrawiam
~franek 08.12.2012: Mam w CHF i nie zamieniłbym na PLN nigdy w życiu. CHF jest pewny i przewidywalny, poza tym kredyty w CHF są tak nisko oprocentowane, że te w PLN nigdy nie będą aż tak atrakcyjne […]
~bebebr 08.12.2012: Mam frankowy kredyt, place ok 1800 PLN/mc ok 150 PLN roznych ubezpieczen do niego. Wartosc mieszkania jest nizsza niz kredyt wiec do tego jeszcze co 3 lata place kolejne ubezpieczenie od niskiego wkladu. Wiem, ze przeplacam, ale mnie na to stac. I bedzie mnie stac jesli bank nie wymysli czegos idiotycznego. Wiec proponuje redaktorom i bankowcom zajac sie prawdziwymi problemami, bo ja zadnego z moim kredytem nie mam.
~BOSS 08.12.2012: gospodarka zawsze idzie jak wykres sinusoidy- góra, dół, góra,dół.... teraz jest góra dla PLN a dół dla CHF (jeśli chodzi o walutę kredytu). Kwestia czasu kiedy tendencja się obróci. I niech nikt nie mówi:"nie możliwe!" […]
~Oloo 08.12.2012: Jestem właścicielem kredytu we Frankach […]Jeżeli podsumujemy kredyt w zł wraz z odsetkami, jakie należy spłacić i "duży" kapitał w CHF wraz z małymi odsetkami to wynik zaskoczyłby wielu. Jedno jest jasne - nie opłaca się sprzedawać takiej nieruchomości, opłaca się spłacać raty.
~Kumaty;) 08.12.2012: Jak tak czytam, co po niektóre wypowiedzi to się normalnie płakać chce […]ja mam kredyt w frankach i na dzień dzisiejszy place o 400 zł mniej jak bym miał w złotówkach, a przede wszystkim mogę go w każdej chwili przewalutować i nie widzę tu żeby mnie bank czy kto kolie nabił w franka […]Ja z franka jestem zadowolony;)
~blabla 14.11.2012: Synku...ktoś kto ma stracić na mieszkaniu prędzej je wynajmie, aniżeli pozwoli ustrzelić okazję jakiemuś Apaczowi […]Spadki cen dotyczą GŁÓWNIE kiepskich lokalizacji w blokach sprzed kilku dekad
~Normalny 08.12.2012: Oboje z żoną pochodzimy z rodzin w których się nie przelewało jak braliśmy pierwscy kredy na mieszkanie ( stare ) całe rodziny pokazywały sobie nas jako dziwolongi. Potem kupilismy działkęm, wybudowaliśmy dom teraz wynajołem mieszkanie aby nie stało puste. Po tym wszystkim kupiłem sobie samochód. Wszystko przy pomocy baku i tego nieszczęsnego franka. Kryzys finasowy dał nam w kość szczególnie rok 2008 kiedy waluty rosły a stopy nie spadały, ale jakoś przeżyłem.Jakoś to jest tak, że pensje rosną czynsze także a rata stoi w miejscu. Oczywiście nie polecam mojej drogi bo pełna wyżeczeń ale jak jesteś biedny nie wygrzebiesz się z biedy bez tego kredytu. Mam nadzieję, że za jakieś dwa trzy lata waluty znów zaczną spadać mieszania trochę podrożeją i jakoś dokończę plany które przerwał kryzys. Ale jednego jestem pewien moje dzieci będą miały kożde swój pokój moje mażenie z dzieciństwa. A ja jakoś wyjdę na prostą. Jedno mnie dziwi tabuny ludzi chodzących na spacer po mojej dzielnicy i pokazujących swoim dziecią jak mieszkaja bogaci ludzie.
 ~MMM 08.12.2012 (14:28): to właśnie tacy jak my stanowimy od wieków siłę tego kraju! Cieszę się, że nie jestem sam!
 ~MMM 08.12.2012 (15:02): za 22 lat przestanę [spłacać kredyt] i będę miał wszystko gdzieś! A gdzie Ty będziesz w tym czasie?
Share This Post

10 thoughts on “Wiksa, luta (czopa), huta (megaluta, maxluta, dżumaga)

  1. za 4, 5 lat znajdzie sie bloger ktory zrobi podobny artykul
    ale cytaty beda z bloga doxy o tym jak dobra inwestycja jest zloto i ze nawet mimo spadkow warto kupowac zloto 🙂

    to sie wtedy posmiejemy, w sumie juz mozna bylo by sie smiac 🙂

  2. a i jeszcze zapomnialem dodac, ze gdy wejdziemy do euro
    to aby zrobic dobrze uni jak i spekulantom ktorzy teraz inwestuja w polski dlug

    euro bedzie po 2zlote, to zastanowcie sie ile bedzie kosztowal frank

    i jak na to zareaguja kredyciarze frankowi

    bo chyba nie myslicie ze eurofaszysci i sitwa bankowa powoli polsce na konkurencyjne euro? czyli drogie euro abysmy mogli produkowac dla europy co?

    Nie po to ta sitwa kupuje polski dlug zeby na tym stracic

    i wtedy porownamy sytuacje kredyciarzy z sytuacja metalowcow ktorzy brali zloto po 1700 dolarow jednoczesnie wysmiEwajac sie z tych co wladowali sie w kredyt we frankach

    ceny nieruchomosci spadly i nigdy juz nie beda wysokie fakt, ale kedyt bierze sie zeby mieszkac i zeby placic za to mieszkanie godziwe pieniadze. Ile sie stracilo nie jest tak istotne jak wysokosc raty i zdolnosci zarobkowania bo nadal sie mieszka i zyje na swojej inwestycji.

    jaka pocieche beda mieli wielbiciele metali? beda mieli nadzieje na odbicie w ciagu 20 lat na poziomow chocby 1500 dolarow? watpie

  3. Co by nie mówić o goldbugach, to raczej nie kupowali swoich monet na kredyt. Jeżeli nawet złoto spadnie w sensie siły nabywczej, to i tak zostajemy z coś tam wartym metalem. Niechby i spadło o 50%. Co najwyżej stracimy część zainwestowanych środków.

    Natomiast zalewarowani “inwestorzy” w nieruchomości mają do stracenia znacznie więcej, niż włożyli. Jeżeli wkład własny wynosił powiedzmy 10% i kupili mieszkanie, które następnie spadło o 50%, to nawet gdyby je sprzedali, mają jeszcze połowę jego pierwotnej wartości do spłacenia. Czyli strata wynosi 500% zainwestowanych środków.

    Co do tych, którzy brali kredyt powyżej 100% LtV nawet nie będę się wypowiadał. Jak kogoś nie stać nawet na 10% mieszkania, to nigdy nie będzie go stać na 100%. Oni w pełni zasłużyli na swój los.

    Na złocie można stracić, ale raczej ciężko zostać z tego tytułu niewolnikiem na 40 lat. W przypadku mieszkań jest to jak najbardziej możliwe.

    No chyba że ktoś kupował złoto na kredyt albo grał na forexie. W takim wypadku również przegrywa z bankierami.

  4. Kupując MIESZKANIE, a nie a nie inwestując w nieruchomości, mamy kilka pozytywów:
    mamy gdzie mieszkać,
    możemy w przeciwieństwie od wynajmowanego mieszkania urządzić je po swojemu a przyjemności kosztują,
    licząc koszty wnajmu i raty kredytu orz biorąc pod uwage że za te ok 30 lat jednakmieszkanie spłacimy, aż taki słaby biznes to nie jest.
    No a złoto też potrafi zrobić psikusa i stanieć.
    PS
    Ciekawy jestem czy osoby tu piszące kupując samochód zastanawiają sie ile na nim zarobią sprzedając go za kilka lat…

  5. @Rafał
    Błednie to rozumiesz. Kupując mieszkanie na kredyt (w obecnych realiach) płacisz bankowi w całym okresie tyle, że za te same pieniądze możesz przez cały ten czas wynajmować mieszkanie a z odkładanej i systematycznie reinwestowanej różnicy kupić mieszkanie za gotówkę po jakimś czasie. Nie jest to więc alternatywa: kupić na kredyt albo wynajmować całe życie tylko alternatywa: kupić na kredyt od razu czy kupić bez kredytu za jakiś czas a do tego czasu wynajmować mieszcząc się w tym samym budżecie.

  6. @Zoltar

    przedstaw te wyliczenia jak to niby płącąc za wynajem zamiast raty kredytu nazbierasz na własne mieszkanie 🙂

  7. @zenek

    Prosze – dane dla mieszkania 60m2 w Warszawie na Ochocie.

    Cena – 600.000 PLN
    Rata kredytu – 3.400 PLN (25 lat, marza 1,5%, obecny WIBOR)
    Laczna splata – 1.020.000 PLN
    Czynsz – 2.200 PLN / miesiac
    Roznica rata minus czynsz – 1.200 PLN / miesiac
    FV 1.200 PLN inwestowane na 4% przez 25 lat – 617.000 PLN

    Czyli nawet dzis, przy historycznie najnizszych stopach i “przecenionych” mieszkaniach mozna wynajmowac mieszkanie przez 25 lat i na koniec okresu z pasywnie inwestowanej nadwyzki kupic je za gotowke.

    W praktyce roznica na korzysc wynajmu jest znacznie wieksza, poniewaz:
    – nie ponosi sie kosztow remontow,
    – nie placi sie podatkow,
    – jest sie niezaleznym od kosztow bankowych, stop procentowych itp.
    – nie wpominajac o elastycznosci, jaka daje najem, ktora przeklada sie posrednio na wyzsze dochody.

  8. @Zoltar

    Wybacz, ale mieszkam w tym mieście już kilka lat. Chciałbym zobaczyć mieszkanie 60 m2, które ktoś sprzedał za 10 000 zł za metr kwadrawtowy i to na Ochocie 🙂 W pobliżu parku Szczęśliwickiego apartamenty o podobnym metrażu chodzą za wyjściowe 9000 zł/m2 (ok, dwa lata temu, ale chyba mieszkania przestały drożeć? Pytam, bo przez wynajmujących tanienie mieszkań to aksjomat). Tranzakcyjnie pewnie da się urwać co najmniej kolejne 5-10%.

    Zawsze na tym blogu kontrowałem twierdzenia, że w Warszawie ceny mieszkań spadną znacząco, ale tutaj to naprawdę nie liczyłbym na szczęście sprzedającego.

    Prawda jest taka, że czynsz wynosi mniej więcej tyle co napisałeś, za to rata byłaby znacznie, conajmniej o 20 % niższa.
    Nie ma już Rodziny na Swoim, ale to dodatkowo zmniejszało ratę na 8 lat, więc pisanie o wynajmowaniu w miejsce spłacania, jako interes życia, to ogromna manipulacja.

    Z osobistego doświadczenia – odkąd z żoną mamy RnS odkładamy rocznie 2 razy tyle, niż gdy wynajmowaliśmy mieszkanie. Nikt świadomy nie lubi banków – to ogromnie mobilizuje. Więc nawet jeśli rata + czynsz kosztuje więcej o te maksimum 500 zł miesięcznie, to nasze oszczędności rosną o kilkukrotnie większą kwotę.

    Przecież nie jesteśmy inni, ludzie z kredytami nie żyją od 1. do 1., przynajmniej ja takich nie znam.

    Życie z kredytem to strach, ale też mobilizacja. Już widzę, jak ludzie, którzy nie mieli nad sobą kosy banku odłożą gotówkę pozwalającą na kupno mieszkania. A potem starczy im jeszcze na emeryturę.

    Nie chcę generalizować, można znaleźć zakredytowanych pod sam czubek głowy (jeden doradca finansowy mówił mi, iż ma klientów jeżdżących nowymi Porsche o mniejszych dochodach niż my z żoną – mamy 11 letniego Fiata – kupionego jako 7olatka- i modlimy się o kolejne 5 lat bezawaryjnej jazdy:-), jak i ludzi którzy bez kredytu odkładają wszystko co się da i oszczędzają (mój kolega z pracy, oczywiście kawaler). Piszę o 90 %.

  9. @wojtek inz

    Musisz porównywać jabłka z jablkami, czyli mieszkanie wykończone, urządzone i gotowe do użytku, bo takie dostajesz do wynajmu. To ok 1.500 PLN /m2 od stanu deweloperskiego. Ceny, o których piszesz, dotyczą stanu deweloperskiego. Mieszkania nowe (nie starsze niż 2 lata) i w pełni urzadzone w tej okolicy kosztują wciąż transakcyjnie ok 10.000 PLN /m2, choć nie są tego warte. Weź tez pod uwagę, ze ww. obliczenia są dla najniższych stop procentowych w historii i jeszcze dwa lata temu rata dla kredytu na taka sama kwotę była wyższa o 700 PLN miesięcznie. Można spokojnie założyć, ze w okresie 25 lat, przy stopach zmieniających się okresowo w przedziale 2-6%, ratę kredytu i łączny kapitał do spłaty można zaważyć o 10% w stosunku do ww. obliczeń. Oczywiście koszt najmu także podlega wahaniom itp. Reasumujac jednak z pewnym, akceptowanym przyblizeniem, można przyjąć, ze przy obecnych cenach nieruchomosci zakup na kredyt jest nieopłacalny w stosunku do najmu i ceny muszą jeszcze istotnie się obniżyć, aby opłacało się kupować na kredyt zamiast wynajmować. Kluczowym czynnikiem dla kalkulacji opłacalności jest bowiem cena zakupu nieruchomosci.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *