30 thoughts on “Schiff na weekend

  1. To co mowi Sziff jest prawda ale w dlugim terminie, nie mowi tego co bedzie pokolei, stopy nie wzrosna nie wiadomo jak wysoko na poczatku tylko wzrosna troche max 4% i znowu je zetna do 0 lub nizej podczas krachu..

  2. Drogi panie Słomski. Jak widać po “lawinie” komentarzy zamieszczanie filmów o ekonomii w języku angielskim dla większości aktualnych czytelników tego bloga przypomina rzucanie pereł przed świnie. Ponieważ z reguły nie potrafią podać definicji inflacji, odróżnić waluty od pieniądza a obligacji od akcji, to oddźwięk wywołają tylko proste przekazy, nie przekraczające możliwości percepcyjnych sfrustrowanych “geostrategów” nowego chowu czyli podanych w slangu używanym przez pana Kowalskiego z Lublina

  3. @Roni

    Ludzi prawdziwej wiedzy, cechują nieodmiennie pokora i skromność.

    Z twojego wpisu wynoszę, że chłodząc się zimnym ręcznikiem na czole, być może przyswoiłeś kilka definicji i teraz starasz się przekonać siebie i innych do tego, jakim jesteś wysublimowanym specjalistą w dziedzinie ekonomii, w przeciwieństwie do reszty świńskiego tutaj audytorium…
    A ja jestem przekonany, że wraz z nami zalegasz w tym samym chlewiku 😉

  4. @Roni

    Kamil juz Tobie odpisal-Schiff ma katastrofalny timing-podobnie jak u nas profesor Rybinski.Obaj mowia prawde o systemie ale obaj zapominaja ze establishment zrobi wszystko(lacznie z ujemnymi stopami procentowymi i wojnami)aby obecny system utrzymac(tylko przy bardziej dokreconej srubie).Co powoduje ze system moze pasc jutro albo dopiero za pare dekad(osobiscie zreszta watpie aby trwalo to tak dlugo).

  5. Moi drodzy Parafianie… Właśnie parafianizm nasz jest naszą bronią i wrogiem naszym. Jak byśmy nie uczynili establiszment i tak nas oszfabi, nakupimy złota – to nas wytrzepią z niego, nazakładamy lokat to nas zjedzą inflacją, jesteśmy robactwem i upodmiotowienie nie nastąpi już nigdy… Powodzenia.

    Refleksja bis: mija niebawem 30 lat od 1989 roku. Ostatnio słyszę jakiegoś 20 paro letniego gołowąsa co to prawi: “Polska potrzebuje dziesięcioleci na rozwój gospodarczy, aby osiągnąć poziom analogiczny do Europy…” i takie tam inne trele morele. Bajka dla nowowstępujących pokoleń aby grzecznie czekały… na co ???
    Oświadczam że dziesięciolecia minęły, już 3 ! Jak też w 1989 roku byłem takim gołowąsem i głosowałem na Lecha Walezę i Tadeusza Siła Spokoju i miał być wieczny PEWEX ! Pewex materialny, rozwojowy, intelektualny a tu co – DUPA.

  6. “Polska potrzebuje dziesięcioleci na rozwój gospodarczy, aby osiągnąć poziom analogiczny do Europy…” (…) Oświadczam że dziesięciolecia minęły, już 3 ! Jak też w 1989 roku byłem takim gołowąsem“
    Echm… Trzy lata temu przekorczyliśmy poziom Grecji, w roku przyszłym (2019) – tj. po 3 dekadach – przekroczymy poziom Portugalii (patrz: http://www.imf.org/external/datamapper/PPPPC@WEO/POL/GRC/PRT ).
    Wygląda zatem na to, że w młodości rozumiałeś co się wokół Ciebie dzieje lepiej niż na starość…

  7. Do xxx:

    Nie, to jeszcze nie starość. Jeszcze nie stępiałem i młodych całkowicie wykładam – przynajmniej w swoim zawodzie, co nie trudne bo pokolenie 20+ jest jako populacja statystyczna bardzo słabiutkie.
    Ale jestem klasycznym straconym pokoleniem, które “wierzyło” i cały potencjał młodości i wieku produkcyjnego oddało za nic. A sens mej wypowiedzi jest takowy, że dziś również młodzi są wpychani w to samo myślenie, po 30 latach od tzw. resetu, jakoby reset był wczoraj, a oni “przecież” startują od zera i znów mają 30 lat tyrać na kastę braminów. Chociaż to raczej nie wyjdzie, są za słabi, za leniwi i zupełnie nie znają pojęć “poświęcenie i ofiara”.

  8. @Anonim_Gall
    Ale jestem klasycznym straconym pokoleniem, które “wierzyło”

    Ale przecież to w co wierzyłeś tj. jak to sam określiłeś, że “Polska potrzebuje dziesięcioleci na rozwój gospodarczy, aby osiągnąć poziom analogiczny do Europy”
    … się spełniło. Po 3 dekadach Polska dobiła do poziomu jaki mają państwa Europy Zachodniej – fakt, że do poziomu najbogatszych państw Europy Zachodniej ma jeszcze “kawałek”, ale nie da się zaprzeczyć faktowi, że do poziomu państw Europy Zachodniej Polska dotarła.

  9. Kolego xxx:

    To co głosisz to brednie, czyżbyś był z pokolenia które faktografię o świecie czerpie z publikatorów internetowych i to co NET pisze jest dla Cię prawdą objawioną.
    Może zza komputerów bywa inaczej, ale przejedź się pojazdem samochodowym do najbliższej wsi np. na lubelszczyźnie albo podlasiu, 100km od Warszawy, 60% ludzi korzysta z wychodków…
    A bajki o publikowanych dochodach per capita zostaw gimbazjalisom.

    Ponadto nie rozumiesz co ja piszę, ale chcesz mi wmówić to co sam słyszysz – ja nie wierzyłem w owe dziesięciolecia… i nic się nie spełniło.

  10. «o co głosisz to brednie, czyżbyś był z pokolenia które faktografię o świecie czerpie z publikatorów internetowych i to co NET pisze jest dla Cię prawdą objawioną.»
    Wygląda na to, że tak jak podejrzewałem zupełnie nie kojarzysz co się wokół Ciebie dzieje. Dane, które przedstawiłem to dane jednej z instytucji badających wskaźniki gospodarcze poszczególnych krajów świata. Inne podobne instytucje podają wartość tego wskaźnika niewiele się różniący.

    «100km od Warszawy, 60% ludzi korzysta z wychodków»
    Trzeba nieźle nie kojarzyć rzeczy dziejących się wokół, żeby takie rzeczy pisać
    Hektar ziemi rolnej 100km od Warszawy kosztuje ok. 60 000 zł, więc typowa rodzina rolników mieszkających w takim miejscu ma majątek wart pół miliona do miliona złotych. Może i niektórzy z tych milionerów mają takie hobby, że używają wychodków, tyle że nawet jeśli tak jest to przedstawianie ich jako przykładu biedy ma tyle samo sensu co podawanie jako przykładu biedy celebrytki-milionerki, które cały czas chodzi głodna bo chce być chuda.

    «Ponadto nie rozumiesz co ja piszę, ale chcesz mi wmówić to co sam słyszysz – ja nie wierzyłem w owe dziesięciolecia»
    Skeroza? Demencja? Alzheimer? Kto niby jak nie Ty napisał:

    Ostatnio słyszę jakiegoś 20 paro letniego gołowąsa co to prawi: “Polska potrzebuje dziesięcioleci na rozwój gospodarczy, aby osiągnąć poziom analogiczny do Europy…” (…) Jak też w 1989 roku byłem takim gołowąsem

  11. Dzięki Kolego Przemysławie, dzięki, może gimbaza zrozumiii.

    A tak swoją drogą Panie Gimnazjalisto, żaden rolnik owej ziemi już nie sprzeda gdyż mamy nowelizację (PiS) ustawy o gruntach rolnych i w sumie to ów hektar jest tak mało obrotowym majątkiem że wart jest ~0 zł.

  12. Oj trafiają, panie Słomski, trafiają. Współczuję czasami, gdy musi pan czytać peany kołtunów na cześć kk, zwłaszcza w kontekscie ostatniego pogromu biskupów w Chile czy wyniku piątkowego referendum w Irlandii w sprawie aborcji. Cy też porównując wypowiedzi zwolenników wyjścia z UE i NATO z celami polityki Kremla.
    O ile mnie pamięć nie myli, trafiają tu nawet tacy, co na podobienstwo złotej rybki dają wiarę w wypowiedzi rządu Historyka o dużej nadwyżce budżetowej, niepomni manewrów z poprzedniego roku.
    Dlatego wspomnienia o kryzysie 2008-2009 ruszają niewielu, a już na palcach jednej ręki można policzyć tych, co biorą po uwagę skutki takich deprecjacji walut papierowych jak niemieckiej marki w czasie Republiki Weimarskiej czy choćby tej z końcówki PRL.
    Dlatego mam nieustające słowa podziwu dla Pana wytrwałości w dziedzinie edukowania czytelników tego bloga.

  13. xxx & Gall_Anonim

    Każdy ma trosze racji, ale chyba więcej xxx. Z wypowiedzi Kolegi Galla bije wyraźnie inklinacja do narzekania, tymczasem punkt po środku jest taki, że:

    1. Może nie wszystkim się polepszyło, ale się polepszyło WIELU!

    2. Statystyki i internet są mniej wiarygodne, niż na przykład obserwacja własna… proszę jechać do Warszawy i zobaczyć jak wyglądają tutejsze samochody, a jak tu było 20 lat temu. Różnica jest wyraźna i nie wzięła się znikąd.

    3. Na wypadek gdyby kolega Gall powiedział, że to na kredyt to warto dodać, że kredyt daje sie tam gdzie się warunki poprawiają.

    4. Sam fakt, że rozwija się branża złota inwestycyjnego jest absolutnie potwierdzający, że ludzie mają więcej wolnych środków.

    5. Ludzie, którzy przyjeżdżają zza granicy są pod wrażeniem tego jak żyjemy i jak burzymy stereotypy gospodarcze nt. Polski. Znam Norwegów, Czarnogórzan, Anglików, Czechów i Niemców, którzy mówią jednogłośnie… Polska jest całkowitym zaprzeczeniem tego jak się o niej myśli do tej pory w Europie i na świecie.

    Kolega xxx: dobre obserwacje.

    Kolega Gall: nie wszystkim się polepszyło, ale z tymi wychodkami to już pokazujesz jak bardzo chcesz żeby wszyscy wierzyli jak bardzo jest źle.

    Nigdy nie było i nigdy nie będzie tak, żeby wszystkim było bardzo dobrze.

  14. @Doxa @Roni
    Wytykanie komuś że nie zna angielskiego jest równie śmieszne co głupawe – ja np. mogę posługiwać się czterema językami (w kolejności od najlepiej opanowanego – pol. wł. niem. ros.) i wcale nie czuje się gorszy, cz choćby zawstydzony. Po prostu nie obejrzałem filmiku zarejestrowanego w “mowie tajemnej wybrańców losu”. Co do mapki – to po pierwsze nie jest prawdziwa, sam mieszkam na białych plamach (pow. Chełmski) i więcej wychodków (zwanych toi toi) widziałem na zachodzie europy niż u siebie! A poza tym nie róbcie z siebie przygłupów (sic! – Panie Słomski) i na przyszłość nie podawajcie za dobry przykład krain w których najważniejsze zjawisko to WYMIERANIE POPULACJI!

  15. @xxx – lubię (niektóre ) Twoje wpisy ALE bez propagandy !
    Porównanie do Portugalii ( czyli Grecji bis ) są nie na miejscu ( szczegóły na wykresie ) porównujmy się do lepszych ( np Czechy Korea ) albo tych którzy przegoniły/ają nas jak niżej
    https://www.google.pl/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=ny_gdp_pcap_cd&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_pcap_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:CZE:POL:TUR:KOR&ifdim=region&hl=pl&dl=pl&ind=false

    Szczególnie przykład Turcji ( z tych większych ) jest znamienny bo to kraj bardzo biedny który już nas prawie dogonił ( a nie jest w UE ! )

  16. To że Polska poszła do przodu MIMO debilnej polityki gospodarczej wiekszości rządów ( podwyższanie podatków , wyprzedaż strategicznych oraz MONOPOLISTYCZNYCH segmentów gospodarki itd ) to nie dziwne. Porównując 19 lecia to IIRP rozwijała się szybciej mimo wojny, etatystycznej sanacji i naprawdę wielkiego kryzyu.
    Po prosu jesteśmy dosyć obrotnym narodem – choć ciąży bardzo dziedzictwo 45 lat a teraz jeszcze bardziej “bezstresowego” wychowania. Ale jeszcze raz – to NIE była zasługa UD/SLD/PiS/PO rządów !

  17. Niedawno pan Slomski pisał o Wnezueli. Dzisiaj dzieje się ciekawie znacznie bliżej. Oto nacjonalista Erdogan apeluje do obywateli, żeby za prywatne euro i dolary kupowali szmacącą się turecką lirę. Zblizają się u nich wybory, więc pewnie nie będzie konfiskował oszczędności w dewizach. Ale później to raczej bym posiadane walory głęboko ukrył.
    Prosperity nad Wisłą w całej okazalosci, ludzie biorą kredyty jakby niskie oprocentowanie mialo być wiecznie. A wystarczylo lekkie drgniecie FEDu i kryzys na Bliskim Wschodzie i juz mamy na stacjach benzynowych piątkę Morawieckiego przez min wzrost kursu dolara. Jeśli dalej będą rozdawać pieniądze buzdzetowe albo do władzy dojadą jeszcze więksi nacjonalisci, apele takie jak Erdogana będzie można usłyszeć w Dziennku Telewizyjnym. Albo jeszcze prościej – odcedzą w jednà noc z oszczędności w walutach wymienialnych tych, co dzisiaj wysmiewają taką opcję. Poczekajmy do jesieni, na kolejną podwyzkè stop w USA. Zobaczymy “moc” złotego

  18. @karroryfer
    lubię (niektóre ) Twoje wpisy ALE bez propagandy ! Porównanie do Portugalii ( czyli Grecji bis )

    Z tego co pamiętam (a pamięć w tych kwestiach dobrą), to 30 lat temu większość Polaków marzyła o tym my miećchociaż tak jak mają mieszkańcy najbiedniejszych krajów Europy Zachodniej. No i właśnie do tego, wtedy wymarzonego poziomu dotarliśmy. To nie żadna propaganda, tylko niepodważalne fakty.
    Zresztą:
    https://pbs.twimg.com/media/Dak5vjdW4AAVep7.jpg

    A że dziś poziom najbiedniejszych krajów Europy Zachodniej nie wydaje się już niczym szczególnym? Nie wydaje się bo już go mamy. Dla Ukraińców nadal poziom najbiedniejszych krajów “Zachodu” jest marzeniem. A np. dla Niemców poziom Niemiec też nie wydaje się niczym szczególnym.

    porównujmy się do lepszych ( np Czechy Korea ) albo tych którzy przegoniły/ają nas jak niżej

    W sumie w ostatnich 30 latach nikt nas chyba nie przegonił – Czechy i Korea miały już 30 lat temu dużo wyższy poziom PKB na mieszkańca.
    Zresztą – 2 lata temu odbyłem taką rozmowę
    https://twitter.com/xxx70889423/status/724737987200860165

  19. @Anonim_Gall
    «Acha, chłopy – wszystko jest wporzo, no, już kumam…»

    Jest tak, jak większość Polaków marzyło 30 lat temu, że chciałoby mieć.
    Oczywiście w chwili gdy się już ma to co o czym się marzyło zmienia się perspektywa.

    Nastolatek marzy by jeździć Mercedesem, a gdy kilkanaście lat późnej takim mercedesem faktycznie jeździ, to postrzega jeżdżenie mercedesem już z zupełnie innej perspektywy…
    Taka ludzka natura.

  20. @xxx
    “Po 3 dekadach Polska dobiła do poziomu jaki mają państwa Europy Zachodniej”

    Prawda, w wielu kwestiach odbiła się do poziomu (biedniejszych) państw Europy Zachodniej, ale równocześnie stanęła w miejscu, nie idzie na przód, sprzeciwia się innowacjom, które powszechnie wprowadzają wszystkie państwa bałtyckie. Np. technologie finansowe i blockchain. Tymczasem w Polsce jak zwykle tylko tym straszą i nie do końca wiedzą z czym to ‘zjeść’

  21. @xxx – Czechy i Korea miały wyższy PKB a mimo to udało im się utrzymać a nawet zwiększyć tę przewagę ( nominalną)
    Manipulacją jest też twierdzenie że nikt nie rozwijał się szybciej
    https://www.google.pl/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=ny_gdp_pcap_cd&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_pcap_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL:EST:LTU:TUR:PAN:URY&ifdim=region&hl=pl&dl=pl&ind=false

    i to MIMO tego że Polska oprócz – niewątpliwych – korzyści z wejścia do UE posiadała tzn rentę demograficzną ( zwiększoną przez niską dzietność tego pokolenia – podobnie jak w Chinach np !) Niestety ona się powoli wyczerpuje – więc dlatego nasz dotychczasowy średni wzrost 3-4% był rozczarowująco niski !
    Każdy kto twierdzi inaczej jest krótkowidzem i szkodzi interesowi kraju powielając tuskową narrację o zielone wysepce…

  22. @xxx – Czechy i Korea miały wyższy PKB a mimo to udało im się utrzymać a nawet zwiększyć tę przewagę ( nominalną)
    No bez jaj. Nietrudno utrzymać przewagę nominalną póki ma się znacznie wyższy PKB.
    Polska potroiła przecież swoją przewagę nominalną nad Chinami.
    A teraz zamiast robienia sobie jej serio:
    * średni wzrost gospodarczy Czech w latach 1990-2016: 1.7% rocznie
    * śrddni wzrost gospodarczy Polski w latach 1990-2016: 3.7% rocznie

    Manipulacją jest też twierdzenie że nikt nie rozwijał się szybciej
    Manipulacją jest sugerowanie, że coś takiego twierdziłem. Twierdziłem, że nikt nas nie prześcignął” nie że “nikt nie biegł szybciej”(na ostatnim odcinku).
    Na zalinkowanym przez Ciebie wykresie Polska w 1990 ma najniższy PKB z uwzględnionych krajów

    Niestety ona się powoli wyczerpuje – więc dlatego nasz dotychczasowy średni wzrost 3-4% był rozczarowująco niski !
    Ale zdajesz sobie sprawę, że koreański był podobny a czeski nie wyniósł nawet połowy tego?

  23. Ja jeszcze pamiętam jaka różnica była między Polską a Czechosłowacją i Węgrami w 1990r. Pojechałem wtedy w sierpniu jako 18-latek w podróż samochodem po tych dwóch demoludach. To w porównaniu z Polską był prawie zachód, szczególnie część czeska i Węgry, były porządne sklepy, dobre drogi, zadbane miasta i wsie, dużo droższe samochody i ogólnie luz jak na zachodzie. Czesi z wyraźną wyższością i pogardą (ale bez nienawiści) wypowiadali się o ubogiej i zaniedbanej Polsce, a Węgrzy z litością. Pewnie nie uwierzyliby że za 20kilka lat Polska ich dogoni w rozwoju kraju i jakości życia ludzi.
    Słowacy mieli co ciekawe zupełnie inny stosunek do upadku komuny i wiszącej w powietrzu niepodległości, wyraźnie im to nie odpowiadało i chcieliby żeby zostało jak było, no przynajmniej ci z którymi rozmawiałem.

  24. Do arturxxxxx:

    Kolego, ja również w tych czasach bywałem na Węgrzech a i w ZSRR też.

    Dziś Młodzież świata nie poznaje i nie rozumie, młodzież o świecie czytuje i mędrkuje zza biureczek z komputerkami.

  25. @Anonim_Gall

    Nie jest to czymś złym – po prostu czasy się zmieniły. Zamienia się to w problem dopiero wtedy, kiedy jest nadużywane. Młodzież może siedzieć przy komputerach i wyszukiwać tam informacje, jest to narzędzie odpowiednie dla tego wieku. Pozwala nam również na wiele ulepszeń, udoskonaleń w ekonomii czy jakiejkolwiek innej dyscyplinie.
    Powinni natomiast również wychodzić na świeże powietrze i zwiedzać świat własnymi oczami, doświadczać życia… z czym jest duży problem i potem przekłada się to na społeczeństwo z jakim obcujemy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *