9 thoughts on “Gości mnie Kuba Midel

  1. Nie do końca mogę zgodzić z tym, że jak stopy procentowe będą rosły to wszyscy zaczną kupować obligacje. Emisja każdej kolejnej obligacji z wyższą stopą procentową oznacza spadek ceny rynkowej obligacji z niższą stopą procentową. Jeżeli trend w obligacjach po dekadach hossy zawróci to będziemy mieli do czynienia z dużymi spadkami cen obligacji. Przy spadku stóp procentowych mamy boom w obligacjach, przy wzroście stóp mamy bessę. Teoretycznie cena wykupienia obligacji jest gwarantowana przez państwa ale pod warunkiem, że taką obligację będziemy trzymać przez cały okres czyli np 30 lat. Rynek jednak wie, że przy wysokiej inflacji i rosnących stopach wartość tych pieniędzy i odsetek ciągle spada i te obligacje muszą zostać przecenione.
    Mieliśmy do czynienia do tej pory szczególnie przez ostatnie kilka lat z ogromnym boomem w obligacjach. Każdy myślał, że stopy procentowe będą tylko spadać i cena ich obligacji będzie ciągle rosnąć. To ogromna bańka. Jak stopy zawrócą to będzie dramat.
    Na obligacjach najbardziej obłowili się Ci, którzy np w USA kupowali je w latach 80tych gdzie stopy dochodziły do 20% ale takich osób było jednak niewiele. Przez następne 30 lat dostawali od rządu wysoki gwarantowany procent i jeszcze cena tych obligacji przez te 30 lat wzrosła kilkaset procent. Prawdziwe eldorado. Osoby, które wchodziły na ten rynek nieco pózniej przy stopach wciąż powyżej 10% też nie mogły narzekać.
    Nie wiem czy dożyję czasów kiedy obligacje będą fantastyczną inwestycją. Niestety te procesy zachodzą bardzo długo.

  2. @Doxa
    He he. Widzę u obu rozmówców niezrozumienie faktu, że nie. NIe jest tak, że coraz bardziej kwotowo zadłużone gospodarstwo domowe (albo firma) równa się byciu na dnie.
    Microsoft, Apple, Google, Facebook są obecnie zadłużóne najbardziej w swoich chistoriach. Każda ma setki miliardów dodarów długów. Zasadniczo wszystkim im długi (kwotowo) ciągle rosły. Najmniejsze długi te firmy miały gdy powstawały a potem ich zadłużenie tylko rosło.

    Zresztą ja (podobnie jak Microsoft, Apple, Google czy Facebook 😉 ) też mam obecnie więcej długów niż kiedykolwiek wcześniej w swoim życiu a sytuację finansową lepszą niż kiedykolwiek wcześniej.
    A sytuację finansową lepszą niż kiedykowiek wcześniej

  3. Czytam o tym chłopaku i czytam i czytam… Trzy firmy i kilka przedsięwzięć zakończonych porażką (cóż, tak bywa, to normalne). Człowiek zapakowany jednak pod korek kredytami, jadący na potężnej bankowej dźwigni, swoje gospodarcze życie, być lub nie być uzależniający od kaprysu czy zmarszczonego czoła międzynarodowej finansjery dyktującej koloniom poziom stóp procentowych, mówiący o sobie… >>rentier<<. Teatr ze słoikiem monet, a z oczu, słów i "wniosków" bije brak doświadczenia, mit, pozór wręcz naiwność okraszona zbytnią pewnością siebie, chwilami wyraźnie dostrzegalną nawet butą. Kurteczka, okazuje się, że dziś wystarczy suszarka do włosów z opcją nagrywania, kanał na YT abonament na internet i można głosić "prawdy", wydawać "książki", być "ekspertem", udzielać "konsultacji" biznesowym wyjadaczom jak WYDAWAĆ pieniądze, czy organizować de facto biuro podróży z elementami terapii zajęciowej. Dla młodych zagubionych żbików. Słabo w obszarze Wisły przyszłość widzę. Oj, słabo.

  4. @Doxa, w pelni sie zgadzam. Wzrost stop procentowych spowoduje implozje na rynku dlugu (w tym rynku derywatyw), a to efekt domina.

  5. @xxx
    Microsoft, Apple, Google, Facebook spełniają dla USA funkcje strategiczne, coś jak armia i mogą być na minusie ile zechcą i jak długo zechcą.
    Od kiedy Twoje zakredytowanie jest dla kogokolwiek poza Tobą albo twoją rodziną równie ważne?

  6. @PawelW
    Prawie każda dobrze sobie radząca firma jest mocno zakredytowana z tego prostego powodu, że dobrze sobie radząca firma bez problemu uzyskuje stopy zwrotu wyższe od oprocentowania kredytu.
    Dajmy na to, że taka firma ma 1 mln własnych środków na inwestycję, która prawie na pewno da jej 5% zysku (lub więcej).
    No do może wykonać inwestycję za 100 mln i mieć z niej 5 mln zysku.
    Albo zrobić inwestycję dwa razy większą – za 200 mln (100 mln pożyczając) i mieć 10 mln zysku, z czego 2 mln odda kredytodawcy. I tak będzie “do przodu”.

    Stąd te setki miliardów długów w Google,Apple,Microsofcie,Amazonie i Facebook’u.
    Po prostu te firmy bez problemu uzyskują zwroty z inwestycji wyższe od odsetek jakie od tych długów płacą.

  7. @doxa:
    A zauważyłeś jak upierdliwe w aplikacji Uber wybrac róg Krupniczej i Włodkowica? O ile pamiętam układ Wrocławia to może być dobre miejsce żeby wysiąść bo sam Plac Wolności to tak trochę zamknięty. A tu muszę ręką smyrac. Wygodniej wpisać “Plac Wolności 7” i już sobie Uber trasę wyznaczy. A jak przypadkiem napiszę “Plac Wolności 7/103” to już Uber wie gdzie i do kogo jadę. Trochę analizy i już wiadomo kto kupuje złoto, kto ma kochankę a kto lubi po nocy jeździć do handlujacych substancjami kontrolowanymi.
    Uber to ramię CIA na świat rzeczywisty.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *