Złoto w kontekście AI

Science fiction zamienia się w science. Czytamy ebooki wymyślone przez Lema, po ulicach jeżdżą autonomiczne samochody elektryczne, roboty Atlas z Boston Dynamics zaczynają dorównywać sprawnością człowiekowi. Żyjemy w przyszłości, o której pisano kiedyś książki. Ale to nie koniec zmian.

Czynnikiem, który może najbardziej zmienić świat jest sztuczna inteligencja (AI). Nie ma takiego aspektu życia, którego nie zaora AI. Niedługo nie będzie miejsca pracy, w którym nie będzie AI – tak jak dziś nie ma biurek bez komputerów. Zmiany te mogą być rozpatrywane jako korzystne lub niekorzystne w zależności od tego, jak będą dotykać daną osobę. Przykładem może być medycyna, gdzie już dziś AI sprawdza się lepiej niż radiolog. Możemy sobie wyobrazić kolejne wesje robota da Vinci wzbogacone o AI, skuteczniejsze niż chirurg. Taki chirurg może uznać się za ofiarę AI i porzucić swój fach, lub uzna że dzięki AI będzie mógł robić bardziej przydatne rzeczy. Zresztą ten problem jest stary jak postęp techniczny, dorożkarze musieli w pewnym momencie zostać taksówkarzami.

Jednym z aspektów życia społecznego, w którym wydaje się bardzo potrzebne wsparcie AI jest ekonomia. Modelowanie ekonomii nie wychodzi, z racji wielu czynników, które na siebie wpływają, a bez skutecznego modelowania nie sposób skutecznie regulować gospodarki. Obecnie nie sposób obiektywnie stwierdzić, że zmiana jakiegoś czynnika (np stóp procentowych lub opodatkowania) polepszy czy pogorszy sytuację gospodarczą kraju. Zmiany wprowadzane przez rządzących są przypadkowe i zwykle wynikają z mniemania jakiś polityków. Ale nie ma co rozważać kwestii stóp procentowych, są spory natury bardziej fundamentalnej. Mimo tego co się dzieje w Wenezueli nadal są ludzie, którzy wierzą, że marksizm jest w stanie rozwiązać jakieś problemy. I tych ludzi jest całkiem sporo. To doprawdy jest zdumiewające.

Może zachodzić obawa, że implementacja AI do sterowania gospodarki może mieć negatywne konsekwencje. AI może się mylić. Albo wprowadzone zmiany mogą być niekorzystne. Co w sytuacji, gdy AI stwierdzi, że ma całkiem sprytny pomysł na likwidację obecnego systemu finansowego i aby rozpocząć nowy/sprawiedliwszy/wydajniejszy system wyzeruje dotychczasowy? Albo jeżeli dojdzie do wniosku, że na planecie mieszka za dużo ludzi i trzeba szybko zredukować tą liczbę? Istnieje takie ryzyko, przed którym warto się zabezpieczyć.

Tak się składa, że złoto jest surowcem. Nawet w znanych nam z historii sytuacjach resetów systemów złoto można było sprzedać jako surowiec, choćby do celów jubilerskich. Większość prywatnie wykonanej biżuterii z czasów PRL pochodzi z pociętych złotych rubli i dolarów. O ile tylko ludzie będą istnieć na tej planecie, to zawsze będzie zapotrzebowanie na biżuterię.

Share This Post

24 thoughts on “Złoto w kontekście AI

  1. ” O ile tylko ludzie będą istnieć na tej planecie, to zawsze będzie zapotrzebowanie na biżuterię.”

    Czyżby ? Ja bym napisał: ” O ile tylko ludzie będą CHCIELI na tej planecie POSIADAĆ BIŻUTERIĘ, to zawsze będzie zapotrzebowanie”. Czyli jak ze wszystkim innym. Proszę zwrócić uwagę, jak kształtuje ludzkie “potrzeby” zwykła moda.

    Póki co, to proces masowego i skoordynowanego na skale globalną zmatolenia doprowadził stanu, w którym anonimowy facet w krawacie zarządza, slajdem z power pointa “areszt domowy”, “godzinę policyjną” czy jawnie “wyłącza” wręcz całe branże doprowadzając do zubożenia albo upadku i jakoś nie widać konferencji RPO, pojawiającego się przed kamerą przy byle – przepraszam za sformułowanie – “pierdnięciu” w obszarze praw obywatelskich, nie widzę KOD’u 2.0 czy innej “oddolnej” odpowiedzi. Przeciwnie: ja, od rozumnych, przedsiębiorczych i odważnych – jak mi się wydawało – osób z mojego otoczenia ze zdumieniem słyszę “wolę nie ryzykować”. Czego ? Nie wiadomo. A to dopiero początek…

  2. Sztuczna” inteligencja” potrafi człowieka posłać pociągiem lub proponować mu przejazd PKP z Krakowa do Poznania przez Białystok….Wszystko zależy co matołki informatyczne , nie znające Geografii wpisały do programu.

  3. A jeżeli AI uzna, że złoto to “barbarzyński relikt”, bez wartości użytkowej, podzielony niesprawiedliwie między ludzi, krwawy metal, itd., a w efekcie wyceni złoto na zero… Za czym pójdzie rezygnacja ze złota jako dewiz państwowych. Zostaną tylko złote błyskotki… Ale rolę biżuterii może pełnić wiele innych materiałów, choćby bursztyn, czy krzemień pasiasty (na który swojego czasu była chwilowa moda). Jeżeli zdawać się na absolutystycznie racjonalne i odhumanizowane kryteria, zakładając że takimi właśnie AI będzie się kierowało, to perspektywy złota mogą być różne… Wartość złota od tysięcy lat bierze się z ludzkich namiętności i pożądania bogactwa. Złoto przez wieki i obecnie to store value. W ujęciu makro (w skarbcach państw) i w ujęciu mikro (w ogródku pod gruszą, czy w formie biżuterii).
    Pod względem użytkowym i przemysłu przyszłości jest dużo cenniejszych metali od złota, a przy tym niektóre są rzadsze w naturze.
    Mimo to, uważam że złoto przez kolejne 2 – 3 dekady nie utraci swojego znaczenia. W dłuższych horyzoncie czasowym nie odważę się prognozować. Wynika to jednak z czegoś zupełnie innego, niż rozwój AI, czy wręcz przeciwnego, czyli ciągłego jeszcze zacofania wielu społeczeństw. Indie, Turcja, Meksyk, większość Afryki i Azji, Rosja… w wielu krajach złoto jeszcze długo będzie utożsamiane z bogactwem… wszędzie zresztą tam, gdzie złoty podarek stanowi choćby tradycyjny prezent ślubny. Przynajmniej połowa ludzkości świata, także w pokolenie wchodzącym teraz w dorosłość nadal ceni i cenić sobie będzie złoto. Więc ta moda szybko nie przeminie. Aczkolwiek takie badania 20 latków z różnych krajów świata, poprzez odpowiedź na pytanie, co chcieliby posiadać, żeby za 20-30 lat nie utraciło to wartości, lub zyskało na wartości, byłyby ogromnie ciekawe. Złoto mogłoby przegrać nie tylko z bitcoinem, ale i pewnie z wieloma zaskakującymi “dobrami”… W ogóle, badania socjologiczne nad postrzeganiem złota w poszczególnych społeczeństwach dałyby wiele odpowiedzi. Np. jak Chińczycy traktują dziś złoto – z jednej strony państwo akumuluje na potęgę, cenione w kulturze od tysięcy lat, niby masowo kupowane przez obywateli, ale z drugiej strony, w skali tego społeczeństwa, zakupy indywidualne wcale nie są masowe, do tego stanowią raczej domenę bogatych rolników i starych rodów produkcyjnych, a niekoniecznie już rosnącej w siłę klasy średniej (chyba).

  4. Bardziej niż sztucznej inteligencji obawiam się sztucznej głupoty. Którą już mamy – wielkie molochy ze swoimi wielkimi systemami informatycznymi które kontrolują wszystkie obszary naszego życia. I sztuczna głupota się ujawnia, nawet nie złośliwie tylko właśnie przez mechaniczną glupotę – coś gdzieś działa źle, na podstawie błędu czy niedopatrzenia algorytm podejmuje błędne działania, a błędne decyzje propagują się dalej w kolejnych systemach. Poszkodowany delikwent widzi że coś jest nie tak, jest karany za coś czego nie zrobił, trafia na czarne listy albo traci dostęp do usług które mu się należą. Więc zgłasza się do Wielkiej Instytucji, informuje o problemie, sprzeciwia się decyzjom wydanym przez Wielki Algorytm, ale co z tego – nie ma tam żadnego człowieka który by potrafił zrozumieć co się stało i poprawić błędne dane, delikwent odbija się od ściany, polityka Instytucji jest taka że nie musi się tłumaczyć ze swoich decyzji (a tak naprawdę nie potrafi bo decyzje podejmuje Wielki Algorytm), nie ma możliwości odwołania. Prawnych działań nie da się podjąć bo korporacja jest duża, miedzynarodowa, wyposażona w departamenty prawnicze i przygotowana do posyłania małych żuczków na drzewo. W ramach odwetu za roszczeniową postawę konto delikwenta zostaje zablokowane a jego dane usunięte. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?

  5. “Wynika to jednak z czegoś zupełnie innego, niż rozwój AI, czy wręcz przeciwnego, czyli ciągłego jeszcze ZACOFANIA wielu społeczeństw ”

    Nieprawdopodobnie błyskotliwa interpretacja jak na kogoś, kto sili się na kreślenie rysu historycznego w swoim wpisie.

  6. @Stanisław
    Po wizytach w kilkunastu muzeach prezentujących co cenili ludzie w ciągu kilku przeszłych tysiącleci doszedłem do wniosku, że biżuteria zawsze była w modzie. Ciekawe dlaczego? Czy jest jakiś inny sposób/środek, któy wypełnia tę funkcję?

    A jak odwiedzić muzeum w koloni dokumentujące świat rzymski, to tamtejsza biżuteria sprzed 2 tysięcy lat nawet niespecjalnie różni się od współczesnej…

  7. Zanim AI uzyska samoswiadomosc, kompletnie niezaleznie od wplywu programistow z zalozonymi wczesniej granicami, to minie co najmniej duzo dekad, albo i dluzej.

    Jest tez ryzyko, ze przeczyta internet i pojdzie w strone antynaukowego belkotu – bo on, zgaduje, dominuje w sieci. Czy uda jej sie odsiac prawde od falszu nie majac zadnego fizycznego kontaktu, zmyslu i mozliwosci chocby przeprowazenia bazowych eksperymentow, podstawowej edukacji – chocby bazowej? Nie rozumiem zakladania, ze AI od razu bedzie supergeniuszem, wedlug mnie nie da rady sama wymyslic matematyki, fizyki i chemii z niczego. Wszystko co AI bedzie wiedziec, bedzie zalezne od ludzi, ktorzy ja zbuduja.

    Upadku wartosci zlota nie przewiduje, dopoki gornictwo kosmiczne nie okaze sie masowym przemyslem. Zgaduje, ze jesli nie dobije mnie jakis covid30, to mam szanse tego dozyc, jednoczesnie watpie by mialo to miejsce przed 2050.

    BTW jakos pol roku temu sluchalem u Zachara IndependentTradera o tym, by nie kupowac akcji Tesli, bo na pewno te akcje padna – co innego Gazprom. I oczywiscie, jako beznadziejny inwestor (za to zyjacy bardzo dobrze z wciskania ludziom bzdur) zarekomendowal idealnie na odwrot. Zaluje, ze nie mialem wtedy wolnych srodkow do ryzykowania na gieldzie, bo to byl dobry moment by sie na szybko oblowic.
    I nie twierdze, ze akcje Tesli nie zostana mocno przecenione – tylko na pewno nie teraz. Poki gospodarka calkiem nie padnie przez lockdowny, ludzi chetnych na Tesle jest wiecej, niz jest ona wstanie wyprodukowac. A nowa fabryka owiera sie juz w tym roku w Berlinie.

  8. wszystkim debilom, którzy uważają, że AI jest taka mądra proponuję by przeczytali jeden, słownie jeden przykład jak działa dowolna sieć neuronowa. Od razu wam sie odechce pisać głupoty.
    ai nadaje sie tylko do tego co kazde dziecko robi w sekunde, potrafi polaczyc kropki linią. nic wiecej

    to zestaw instrukcji jesli coś to zrób coś, tylko piętrowo ileś tam ‘jeśli’. gdyby nie to, ze wiekszość ludzi robi gównopracę to ai by niczego nie zmieniła. ai może wiele pomóc, może np. pomóc stolarzowi równo ciąc deskę. równo strugać, ale pytanie jest inne. Po co. Czy jest tańsze, zazwyczaj nie jest, nawet gdyby oprogramowanie było za darmo nie jest.

  9. @PawelW

    “Po wizytach w kilkunastu muzeach prezentujących co cenili ludzie w ciągu kilku przeszłych tysiącleci doszedłem do wniosku, że biżuteria zawsze była w modzie.”

    BYŁA. Czy będzie ? Nie wiadomo. Wszystko zależy od podatności na propagandę.

    “Czy jest jakiś inny sposób/środek, któy wypełnia tę funkcję?”

    Wszystko, czym jeden człowiek chce budować obraz siebie w oczach drugiego człowieka, czy wywrzeć “miękki wpływ” na drugiego człowieka: markowy modny sikor choć dziś (wobec substytutów i ich mnogości) zupełnie nadmiarowy, wręcz “zbędny”, modny smartfon, samochód, tzw. markowy ciuch, liczba kochanków… nie wiem. Wiem, że moda mentalnemu motłochowi podpowie a propaganda zmatoli i pomoże. Spokojnie. I bez tego marketingowego wsparcia grube złote łańcuchy czy bransolety “kojarzą się” z tzw. wsią albo raperami.
    Nie chce pan zainwestować w kwieciste koszule z bistoru robiące ongiś furorę ? Widziałem w muzeum włókiennictwa.

    “A jak odwiedzić muzeum w koloni dokumentujące świat rzymski, to tamtejsza biżuteria sprzed 2 tysięcy lat nawet niespecjalnie różni się od współczesnej…”

    Ale nie znali Tesli, ajfona, mieli inne problemy, a status społeczny wyznaczali liczbą posiadanych niewolników (zupełnie jak dziś). Biżuteria była tylko barbarzyńskim dodatkiem.

  10. @PawelW
    “Po wizytach w kilkunastu muzeach prezentujących co cenili ludzie w ciągu kilku przeszłych tysiącleci doszedłem do wniosku”

    że rydwany i maselnice były zawsze popularne i na pewno w przyszłości tez tak będzie. A zbroja to dobra inwestycja

  11. Można tworzyć różne AI, można też roztaczać racjonalne wywody i udowadniać, że ziemia jest płaska. W sumie im głębiej się to wchodzi, tym bardziej prawdziwe wydają się te argumenty. Podobnie będzie z AI. A potem, gdy przychodzi co do czego, tylko fizyczna rzecz w łapie się liczy, tak samo jak zabieranie nóg za pas, gdy coś się dzieje.

  12. @rretge

    że rydwany i maselnice były zawsze popularne i na pewno w przyszłości tez tak będzie. A zbroja to dobra inwestycja

    No właśnie rydwany, maselnice i zbroje nie były popularne 🙂
    One się pojawiły zaledwie w niektórych społeczeństwach i w pewnych tylko okresach.
    Biżuteria różnego rodzaju była praktycznie zawsze w historii człowieka – już 100 tysięcy lat temu – i we wszystkich społeczeństwach.
    I wcale nie musiała być droga… ale była.

    @Stanisław

    Wszystko, czym jeden człowiek chce budować obraz siebie w oczach drugiego człowieka, czy wywrzeć “miękki wpływ” na drugiego człowieka

    A to na pewno jedyna funkcja?

  13. @Wojtek inzynier

    I/O
    AI dostalo na input kontent ‘rasistowski’ i ‘homofobiczny’ (prawdopodobnie dostarczony przez siec/uzytkownikow czatujacych z AI) i taki sam dalo output.
    Nie wnikam czy slusznie czy nie, ale wychodzi ze zrodla z ktorego czerpalo AI po prostu zawieraly takie tresci.

    H

  14. @ziombojmadafaka7

    Programiści twardo usiłowali temu AI robić ograniczenia, aby się nie zrobiło rasistowskie.
    Konkluzja jest prost, AI uczy się od ludzi najgorszego.

  15. Odebrałem ten artykuł, jak błaganie o to, żeby taka racja bytu istniała, aż do końca świata. Tylko tyle chciałem napisać.

  16. Jako czlowiek, ktory czyta SF masowo (lekko ponad 100 ksiazek dotad), podziele sie przemysleniem – dlaczego AI moze byc grozna i glupia jednoczesnie.
    Wbrew pozorom wiekszosc ludzi jest dobra i to znakomita wiekszosc. Dzialamy w spoleczenstwach, czesto na swoja szkoda (jak kiedys dyskutowane tutaj moje glosowanie na Lewice, wiedzac ze strace na tym finansowo, ale przez empatie do osob przesladowanych), za to wlasnie zyskujemy jako calosc. Gdyby kazdy myslal wylacznie o sobie, cywilizacja nie mialaby jak powstac. Robiono badania na malpach i ich stadach – mimo ze malpa krzyczac o zblizjacym sie drapiezniku sama naraza sie na atak jako pierwsza i przez to czesto ginie, to stada zachowujace sie w ten sposob, maja wieksze szanse na przetrwanie i sa liczniejsze, niz te gdzie kazdy osobnik mysli glownie o sobie…

    I teraz wjezdza AI, ktora albo przeczyta internet i wezmie wiekszosc (a juz dalem przyklad co to da), albo sobie zbyt prosto matematycznie policzy, ze jej cos tam wychodzi bardziej oplacalne i oleje biednych/chorych/ogolnie ludzi. I juz po fakcie okaze sie, ze bogaci bez biednych nie istnieja, nie ma kto robic ciezkich prac… A na koniec po wyeliminowaniu ludzi okazalo sie, ze prad jednak powstaje w elektrowniach dzieki ludziom, czego AI mogla nie przewidziec, bo o tym w internecie bylo za malo. To tak, jak przecietny czlowiek nie wie, skad jest tlen na ziemi (i nie z drzew wbrew pozorom, a powstaje w oceanach).

    Dla mnie przykladem, jak niby zwyciezka teoria rozbija sie o brak spolecznej solidarnosci/elementarnej etyki, jest Rosja. Interesuje sie geopolityka i troche ksiazek o niej czytalem, duzo w necie/jestem na roznych grupach geopolitycznych. I gdzie ta dziedzina nauki jest najbardziej szanowana i rozwijana? Wlasnie w Rosji. Oni robia wszystko patrzac na strategie podboju swiata, olewaja za to rozne wartosci “zgnilego zachodu”. Przez to mimo silnej armi i nawet pewnych spektakularnych podbojow, sa bardzo slabym, biednym i wymierajacym panstwem. I takie USA/Chiny robia sobie z nimi co chca. A ewentualna rewolucja energetyczna calkowicie ich wykosi (choc ja nie jestem optymista, to moze byc za 100 lat).

    Takich przykladow jest wiele – np Niemcy celowo oslabily swoja walute (marka -> euro) i dlugofalowo, mimo zubozenia po transferze, wygrali na tym ogromnie. Tak samo dbajac o klimat swiatowy, bogate kraje beda miec mniej zdesperowanych uchodzcow. Transferujac bogactwo do krajow trzeciego swiata ograniczamy tam tez dzietnosc (prosta zaleznosc miedzy edukacja i emancypacja kobiet a ich dzietnoscia).

    Czy AI na to wszystko wpadnie – szczerze watpie. Do prostych rozwiazan bedzie jak znalazl (obrazowanie medyczne itp).

  17. Tak złoto jest surowcem – ale przez (wrażenie) że jest też walutą jest wielokrotnie za drogie. Wydobywa się go ponad 10 razy tyle co platyny a jest od niej droższa. Podobnie jest w porównaniu do srebra i wielu innych SUROWCÓW. Także tego…

  18. “Albo jeżeli dojdzie do wniosku, że na planecie mieszka za dużo ludzi i trzeba szybko zredukować tą liczbę?”
    Do tego nie trzeba sztucznej inteligencji wystarczy zapytać największego z filantropów The Billa Gatesa i też Ci to powie.
    Zresztą ja się z nim zgadzam.
    Różnimy się tylko w kwestii od kogo zacząć depopulację.
    Ja uważam, że należy wyeliminować takich jak on chciwych ***synów, a on uważa, że należy wyeliminować takich jak ja 😉

  19. No tak: AI jest “głupia” i niebezpieczna nie potrafi dostrzec i skorygować własnych błędów? A człowiek ma bijące serce i nie zachowuje się jak bezduszna maszyna? Otóż w dosyć znanym badaniu z Izraela decyzje sędziów sądu apelacyjnego okazały się być silnie skorelowane z porą dnia, a ściślej z stanem żołądka sędziego. Przed przerwą na posiłek sędziowie częściej odrzucali apelacje, a po posiłku wydawali korzystne decyzje. AI przynajmniej nie miałabt złego humoru spowodowanego głodem. Czy to AI skazuje pomyłkowo takich jak Tomasz Komenda na dożywocie lub stryczek aby “sprawiedliwości stało się zadość”, czy też ludzie nieprzeciętni, o najwyższym zaufaniu społecznym?

  20. @Allan
    To, że człowiek ma swoje wady i jest niedoskonały to już wiemy. Już w bibli pisze, że jesteśmy niedoskonali i naznaczeni grzechem pierworodnym 😛
    Po prostu w przypadku AI nie chcemy, aby było gorzej a lepiej. Jednakże jak na razie doświadczenia pokazują, że w jej przypadku może być w takich kwestiach o wiele gorzej dla przeciętnego człowieka.

  21. Moim zdaniem w takiej całkiem niedalekiej przyszłości złoto nie będzie miało żadnej siły przebicia i zostanie takim niechcianym metalem jak dzisiaj srebro.
    Nawet wykluczając AI to prędzej czy później banki o charakterze narodowym kiedyś pozbędą się tego balastu i tylko wtedy nastąpi przynajmniej dziesięciokrotny spadek wartości tego kruszcu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *