Staty

Są już pierwsze wyniki spisu powszechnego. Zgodnie z tym, co można się domyślać, konsekwencje demograficzne dekady 2001-2011 są zbliżone do konsekwencji dekady 1981-1991. Z Polski uciekło wtedy i dziś 3% ludzi, głównie tych najbardziej wartościowych, młodych, chcących i mogących pracować. Nawet w czasie kryzysu mało kto wraca – lepszy kryzys w Londynie niż hossa w Rzeszowie czy Sanoku.

Różnica jest taka, że poprzednio reszta społeczeństwa skupiła się na prokreacji i skompensowała tych, którzy wyjechali. Dziś ci, którzy zostali w kraju wcale nie mają zamiaru się rozmnażać. Chyba ludzie wreszcie zrozumieli, że tą drogą wpędzą kolejnych ludzi w nędzę i stworzą kolejną generację emigrantów. To smutne, że w Polsce od wielu pokoleń najlepszą decyzją jaką można podjąć jest decyzja by wyjechać.

Na problem trzeba spojrzeć z różnych perspektyw. Zupak będzie narzekać, że nie ma komu nosić karabinu. Tymczasem dla tych młodych ludzi to wspaniała okazji, nie tylko do uniknięcia noszenia karabinu, ale również na normalne życie, a nie wegetacje, wieczne poszukiwanie nędznie opłacanej posady lub lęk o jej utratę.

Takie dane statystyczne to przede wszystkim wiedza ekonomiczna. Polska w najbliższych latach będzie miała jeszcze większy problem ze znalezieniem środków na wypłaty emerytur. Wzrost gospodarczy będzie znacznie mniejszy, im mniej ludzi tym mniejszy wypracowuje się dochód narodowy.

Sytuacja rzuca też pewne światło na rynek mieszkaniowy w Polsce. Niedobór mieszkań o którym się tak wiele mówi prawdopodobnie nie istnieje. Owszem, miliony ludzie mieszka w ruinach, ale wynika to z prostego faktu, że płacą tak niskie czynsze komunalne, że nie pokrywa to kosztów remontów. Kamienic się nie remontuje i powoli zamieniają się one w ruiny. Gdyby nawet tym ludziom dać nowe mieszkania, to za 20 lat wyglądałyby tak samo, ponieważ z głodowych pensji i głodowych emerytur nie stać ich na wyższe czynsze. Ci ludzie, których stać na mieszkania lub spłatę kredytu, dawno je już kupili. Sytuacja demograficzna będzie kolejnym czynnikiem zabijającym popyt i zmniejszającym ceny nieruchomości w Polsce.

Zobaczymy jak premierowi pójdzie z rozprawianie się z hydrą KRUSu. Jeżeli z czasem ta furtka będzie ograniczana, to na rynek mogą trafić setki tysięcy ‘gospodarstw’ po 1-3 hektary. Doliczając wymierających i wyjeżdżających rolników możemy zaobserwować spadki cen również na tym rynku.

Jak to mówi prof. Rybiński, Polska wkrótce będzie krajem biednych, starych i schorowanych ludzi. Za tak owocną politykę społeczną i stworzenie ‘przyjaznego państwa’ możemy podziękować naszym przywódcom, od Przewodniczących Rady Państwa Jabłońskiego i Jaruzelskiego, do premierów Kaczyńskiemu i Tuskowi.

Share This Post

24 thoughts on “Staty

  1. No właśnie – nie mogłeś przed Świętami dać czegoś optymistycznego a to zachować na potem.
    No chyba że tobie Wigilia nie pasuje 😉
    (jak palikoto młodzieży)
    A przywódców to sobie sami wybrali (to Oni ) więc mi ich nie żał

  2. Obecnie część młodych w najlepszym wieku rozrodczym zasuwa za darmo na stażach, praktykach,dziadowskich akwizycjach bez podstawy-oni nigdy nie założą rodzin.Do tego jeszcze dodam całą masę młodych zasuwających za 1100-1500 zł na śmieciowych umowach.Z czego oni mają założyć te rodziny???W Polsce dochodzi do ekonomicznego wynarodowienia.Dlatego kasę inwestuję nie w akcje polskie-tylko tureckie.Tam przynajmniej dzietność jestw Turcji dobra.A naród polski jest narodem głupim-dlatego ma takich żądzących.

  3. Uprawiasz tu prostackie czarnowidztwo.

    Młodzi ludzie w Grecji, Hiszpanii czy we Włoszech mają jeszcze większy problem z brakiem pracy, darmowymi stażami i śmieciowymi umowami, a to przecież światowa czołówka pod względem zamożności. Wszyscy niby wyjadą do Wielkiej Brytanii? 🙂

    Przecież jeśli już wiemy, że z Polski może wyjechać milion osób (poniekąd żadna to nowość bo już od XIX wieku Polacy regularnie emigrują na zachód aż po Amerykę i na wschód na Syberię) z powodu braku pracy to znaczy, że do Polski może przyjechać milion osób z powodu nadmiaru pracy. Jeśli w Polsce jest nędza to co jest na Białorusi i na Ukrainie? A to przecież prawie 60 mln ludzi mówiących podobnym językiem tuż za granicą kraju. Ktoś to wspomniał o Turcji – przed Turcją świetlane lata bo ma bardzo korzystną strukturę demograficzną, istny boom. Ale to nie zmienia faktu, że ich gospodarka może nie wchłonąć wszystkich tych nowych ludzi i część wyjedzie do Niemiec, Polski…

  4. Do tego wszystkiego dochodzi plaga bezpłodności. Podobno co 3 para starająca się obecnie o dziecko ma z tym jakieś problemy. Być może jest to spowodowane obecnym trybem życia (zanieczyszczenie środowiska, kiepskie jedzenie, stres), a być może kobiety zbyt późno decysują się na ciążę (po trzydziestce). Wiadomo, że im młodsza tym płodniejsza 😉

  5. Piszecie o problemach a ani slowa o przyczynach. Moze ktos by sie pokusił o podanie dlaczego jest tak ze mlodzi nie maja pracy ,ze musza pracowac na darmowych stazach ,nie chca miec dzieci itp.itd? Otóż pokusze sie postawic teze ze przyczyna tkwi w socjalu.To różne przywileje emerytalne mundurowych , rolnikow i innych sprawiaja ze obciazenia płac sa tak duze.To nadmiernie rozbudowane panstwo z jego biurokracja i chorymi przepisami ,bronionymi przez rzesze lobbystow powoduje ze u nas nie mozna ze u nas sie nie da. To lewacy i lewicowcy majacy dostep do mediow naciskaja rzad zeby zaostrzal prawo , zeby Panstwo odbieralo dzieci ich rodzicom bo zle sie opiekuja, zeby za “meczenie karpia” mozna bylo trafic za kraty na 2 lata… Naprawde nie widzicie tego ze rzad Tuska od wielu lat tworzy panstwo policyjne ,unikajac jednoczesnie jakichkolwiek reform ,ktore dla tego Panstwa sa niezbedne jak łyk tlenu dla topielca?

  6. Może po prostu zamiast biadolić to weźcie się za robotę i tak jak ja zróbcie swojej kobiecie syna w młodym wieku 🙂 Od gadania jeszcze się nikt nie rozmnożył.

  7. @Pępek
    Jest tez teoria że mężczyźni maja mniej testosteronu który jest potrzebny do uzyskania płodności. Głowna przyczyna : wyrównywanie różnic płci na siłę i brak akceptacji dla syndromu macho. Poziom testosteronu spada bo w wyniku ewolucji organizm dochodzi do wniosku , że jego nadmiar jest negatywnie oceniany w danym społeczeństwie. Ciekawe czy w Kolumbii i Meksyku faceci maja ten sam problem z płodnością co faceci w EU. Ta sama uwaga do kobiet, tylko z druga stronę – spadek poziomu estrogenu, a wzrost testosteronu. Cenione są babki męskie, większość celebrytek ma niezłe “jaja”. Nie jestem fachowcem od hormonów, streszczam pewna teorię. Do mnie przemawia.

  8. Do grona osób,które również nigdy nie założą rodziny należy cała watacha młodych (i starych może też) bezrobotnych.Na zakładanie rodziny,płodzenie dzieci stać tylko garstkę dobrze zarabiających.Część młodych też chce stąd wogóle uciec.Na Opolszczyźnie (jak pisze Janusz Szewczak-główny ekonomista SKOK-ów),zostały już tylko same babcie i dziadki.Wszyscy młodzi stamtąd wyjechali.Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy-naród polski będzie wymierał,bo nie daje szans na godne życie ludziom.

  9. @panika2008
    Mówisz i masz;)

    “(…)im mniej ludzi tym mniejszy wypracowuje się dochód narodowy.”

  10. @SPEKULANT
    “Na Opolszczyźnie, zostały już tylko same babcie i dziadki. Wszyscy młodzi stamtąd wyjechali.”

    Ciekawe, bo ja właśnie mieszkam w Opolu, mam 35 lat, dwójkę dzieci i pracuję w Opolu. W każdym żłobku jest tu po 200 dzieciaków na liście rezerwowej więc coś tu nie pasuje 😉

  11. powtórzę koment, jaki zamieściłem na blogu p. Białka:

    “Bank Światowy wyliczył, że jedna ofiara śmiertelna wypadku drogowego to koszt rzędu nawet 2,6 mln zł; według Komisji Europejskiej – 1,6 mln zł. To wydatki na udzielenie pomocy, pracę policji, pogotowia. A także pieniądze, które nie wpłyną do budżetu z tytułu podatków, jakie ofiara wypadku zapłaciłaby podczas swojego życia.” źródło:

    auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/370765,kosztowna-smierc-na-polskich-drogach.html

    Skoro od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej z kraju wyjechały 2 miliony ludzi, to nawet przy niższym przeliczniku unijnym, nasz kraj stracił 2 mln x 1,6 mln = 3,2 biliona złotych.

    Dla porównania, całkowite zadłużenie naszego państwa to ok. 0,8 biliona złotych.

    A wystarczyło kilka lat wcześniej podjąć kilka odważnych decyzji, zmniejszyć biurokrację i uprościć podatki, to może część z tego 3,2 biliona złotych zostałaby w kraju?”

  12. Taki komentarz wynika z dobrotliwego niezrozumienia natury urzednikow i politykow. Nie ma zbiorowej swiadomosci, sa tylko miliony malych partykularnych interesow kazdego gnojka za biurkiem. Kazdy z nich sobie kombinuje jak najmniej sie napracowac i jak najwiecej za to wziac. W nosie maja (albo nawet w innych otworach) czy spoleczenstwo cos tam straci, zyska, itp. Liczy sie on, jego wlasne 4 litery i zeby w domu obiad na stole czekal. No i ile czasu do emerytury zostalo.

  13. A ja siedziac na emigracji tak czulem ze wyniki beda takie(widze ilu znajomych siedzi w UK i innych krajach-w wiekszosci ponizej 30stki).Dlatego tez ostatnio napisalem u Adama Dudy iz w Polsce wkrotce zwyczajnie nie bedzie komu pracowac i dlatego zadnej zlotej dekady nie bedzie-zadne to czarnowidztwo a zwykla demografia.Oczywisce konsewencje dla rynku nieruchomosci beda zabojcze-zreszta kto umie myslec ten juz od dawna smial sie z mitu “brakuje 3 miliony mieszkan”-ale to byla wiedza dla “wtajemnicoznych” a teraz pojdzie to w szeroki eter-dobrze ze nie mam akcji deweloperow.

    @margines spoleczny

    Dla Turka czy Ukrainca wjazd do Polski to wjazd na teren UE-a skoro ma wtedy swobode poruszania po UE to musieliby ci ludzie byc debilami zeby pracowac w Polsce za 1500 zl skoro moga w “starej UE” za 1500 euro+socjal(warunki tam dlugo jeszcze beda lepsze niz w PL).Zreszta tak sie dzieje juz obecnie-poczytaj o emigrantach z Afryki czy ostatnio uciekinierach z Libii-95% z nich jesli juz ma pecha trafic do Polski traktuje nasz kraj jako tranzytowy w drodze do Niemiec czy Francji-nie taki Ukrainiec czy Turek glupi zeby klepac polska biede.

  14. A jednak ci Ukraincy i Bialorusini tu pracuja. Czemu? To juz ich sie nalezy pytac.

    Natomiast dla gospodarki polskiej pracujacy w Londynie jest na pewno lepszy od bezrobotnego w Lomzy. Zreszta, skoro pomimo zmniejszana sie liczby ludnosci wciaz mamy wzrost gospodarczy, to jak na dloni widac, ze kazdy z tych, co zostali jest teraz bogatszy.

    A zapoznienia w stosunku do UK siegaja setek lat i kilku wojen, wiec ciezko winic tu rzadzacych przez ostatnia kadencje, wiekow rozwoju cywilizacyjnego nie nadrabia sie przez 4 lata i to oczywiste, ze w Londynie bedzie sie zyc lepiej.

    Tragedii demograficznej tez tu zadnej nie ma, na alarm to mozna bic we Francji, ktora za kilkadziesiat lat moze miec wiekszosc muzulmanska, my najwyzej bedziemy dluzej pracowac za mniejsze pensje.

  15. @Wersy

    A ilu tych Ukraincow czy Bialorusinow w tej Polsce pracuje-toz to garstka ktora nieczego nie zmienia.Zreszta imigracja nie jest rozwiazaniem o czym sie juz przekonaly kraje zachodnie(potenjalny milion powiedzmy Ukraincow na scianie wschodniej rowna sie zamieszki etniczne jak juz zreszta historia tych terenow i naszego “wspolzycia” z Ukraincami pokazala)

    “pracowac dluzej za niejsze pensje”
    Chyba zartujesz-to mozna prqcowac dluzej i za mnijesze pieniadze niz Polak w Polsce?Wybacz ale juz ktos wyzej napisal-w Polsce przy obecncyh pensjach ludzi juz nie stac na zakladanie rodzin a co dopieoro bedzie jak owe pensje jeszcze obnizymy?Zasadnoczo narod polski degraduje sie biologicznie i wymiera(brak zastepowalnosci pokolen itp).

    A zapoznienia w stosunku do UK czy paru innych krajow jak pokazala chocby Korea Poludniowa mozan nadrobic w ciagu 2-3 dekad-ale trzeba CHCIEC a nie rozkradac co sie da.Oczywiscie ze winie tu obecny rzad(tak samo jak i zreszta wszystkie poprzednie)-polski megadlug(za ktory zreszta niczego przydatnego nie zbudowano tylko przejedzono w urzedach)nie wzial sie z kosmosu tylko z blednej polityki rzadzacych.

  16. Sukces Korei Poludniowej wzial sie w duzej mierze z takiego zapierdzielania, jakiego bialy czlowiek by nie wytrzymal. Za osiagniecia ostatnich kilku dekad nalezy im sie niewatpliwy szacunek, ale przeciez bunajmniej nie jest to kraj mlekiem i miodem plynacy i wzor do nasladowania pod kazdym wzgledem.

    Z dzietnoscia i starzeniem sie spoleczenstwa lada chwila beda mieli problem taki jak Japonia, czyli wiekszy niz w Europie Zachodniej, gdzie tez nie jest rozowo, a przeciez bogactw wszelakich tam nie brakuje. Korzenie tego procesu sa zdecydowanie kulturowe, bo niby to w czasie powojennego boomu byly lepsze warunki do zakladania rodziny?

    Oczywiscie nikt przy zdrowych zmyslach nie twierdzi, ze Polska jest zarzadzana dobrze. Zreszta pozwala to nawet z nadzieja patrzec w przyszlosc, bo golym okiem widac, ze polska gospodarka ma duzo wiekszy potencjal i blokuja ja rozdeta biurokracja oraz braki infrastrukturalne. Mamy w zapasie nawet kilkadziesiat procent PKB, trzeba sie tylko po nie schylic.

    Czy da sie pracowac za nizsze pensje niz w Polsce? Da sie, przykladem Ukraina.

    I tak, uwazam, ze slowian wschodnich da sie asymilowac, albo przynajmniej wykorzystywac w systemie sezonowym pol roku tu, pol roku tam. Oczywiscie imigracje te nalezy kontrolowac, bezwzglednie deportowac przestepcow, dbac o to, by placili podatki i zaoferowac sensowny program integracyjny, ale nie tez co straszyc nimi jakby byli jakimis Arabami. Zaszlosci historyczne nie powinny miec wiekszego znaczenia, o ile zadba sie, by imigranci byli w pelni swiadomi, ze to oni dobrowolnie decyduja sie na przyjazd do tego kraju. Chetnych nie powinno zabraknac, biorac pod uwage, ze mizeria panujaca tam jest o rzad wielkosci wieksza od mizerii u nas, zreszta juz ich nie brakuje, a nic nie wskazje na to, zeby na Wschodzie mialo sie w najblizszych latach polepszyc.

    Nie widze tez sensu w tragizowaniu nad polskim dlugiem, nie jest wcale wiekszy od dlugow innych panstw europejskich, a jesli te padna, to fala uderzeniowa i tak nas nie ominie.

  17. Spadkobiercy (nieśmiertelnych?) idei Fryderyka II Wilhelma i Otto von Bismarcka mogą być dumni. Kawał porządnej roboty odwalacie chłopcy. I choć metody likwidacji Polski nieco odbiegły od siłowych pierwowzorów, trudno nie dostrzec ich skuteczności. Nie obwiniam dywersantów, zdrajców i sprzedawczyków, bo trudno winić skunksa za to że cuchnie – przecież wystarczy się go pozbyć. Obwiniam za to wszystkich, bezmyślnie dających się zniewalać telewizorem, za popadanie w inercję, wzruszanie ramionami i niepodejmowanie prób nawet drobnej zmiany. Za to na oślep pędzą w świątek i piątek do galerii handlowych (nazwa z pewnością pochodzi od galerników 😉 jak świnie generujące popyt na własne szynki.

    Emigracja za chlebem jest chyba jakąś naszą klątwą narodową. Ale myślę sobie, że nawet nędznie jest być “klasą średnią” w Polsce. Wciąż trzeba podróżować drogami, których nie ma, robić codzienny slalom by ominąć psie gówna na chodnikach, wdychać smród powietrza przechodząc wśród zrujnowanych kamienic, opuszczonych sklepów z zaropiałymi już oknami wystawowymi i uważać żeby na wieczornym spacerze nie dostać “bejsbolem” od schlanej bandy wyrostków, przy wtórach zapijaczonego rechotu ich zeszmaconych koleżanek. Brakuje tylko barykad na ulicach, żeby dopełnić obraz powojennych klimatów.

  18. Chyba coś Ci się Doxa pomieszało. Z Polski uciekli najwartościowsi??? Ode mnie z miasta do Irlandii i do Anglii pojechał sam kryminał!!!!!!!! Wyjście na ulicę w Birmingham grozi tym, że spotkasz kolesia kóry sprzedawał ci narkotyki albo groził ci w związku z haraczem.
    Z Polski wyjechało 1 mln osób. W tym samym czasie z Litwy czy Rumunii wyemigrowało ok.15% społeczeństwa… Smutne, że człowiek wyjeżdza za chlebem, ale biedne narody Afryki chciałyby żyć w takim Sanoku. Trochę szacunku zatem dla Polski!

  19. @janko

    Dokładnie! Odkąd otwarli granice zrobiło się znacznie spokojniej, swoją drogą ciekawe jak to wygląda w statystykach policyjnych.

  20. @Wersy

    Ty madrze gadasz kolego i ja sie wieloma Twoimi tezami bym zgodzil ale zapominasz o jednym-aby ow ukryty potencjal PKB wykorzystac czy owych slowian wschodnich “zaprzac” do pracy dla dobra Polski to trzeba by w Polsce madrych elit politycznych ktore potrafilby i CHCIALYBY pracowac dla kraju i madrze nasza Ojczyzna zarzadzac-takowych elit NIE ma a nawet gorzej-takowcyh elit nawet na horyzoncie POTENCJALNIE NIE WIDAC.Wiec Ty madrze mowisz ale wybacz to troche SF i myslenie zyczeniowe(w tej materii to ja sie podpisuje pod KAZDYM slowem ktore powyzej napisal @PaprikaCorps).

    @Janko

    Wyzsze wuksztalcenie w Polsce-13%,wyzsze wyksztalcenie wsrod emigrantow-40%.Odsetek pracujacych w Polsce-55%,odsetek pracujacych wsrod emigrantow-80%.Poczytaj takze brytyjskie analizy policyjne czy statystyki policyjne(nie tabloidy ale powazne czasopisma)-Polacy sa tam stawiani za WZOR uczciwych,pracujacych i placacych podatki obywateli wsrod ktorcyh bezrobocie jest nizsze niz wsrod miejscowych(5% vs 8%)a przestepczosc poza pojedynczymi przypadkami prawie nie istnieje.Od siebie dodam iz juz po kilku latach pracy w UK przecietny znany mi Polak ma lepszy rating kredytowy w banku niz przecietny znany mi Anglik-coz to chyba jednak niezupelnie “sam kryminal”(tacy bywaja ale to margines-poczytaj wiecej powaznych opracowan zamiast pierdol w Gazecie Wyborczej o tzw.”zmywakach”).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *