Guardian czyli 99

Media głównego nurtu podłapują sytuację w USA.

Tłumaczenie mamy dzięki uprzejmości dziadów z Wyborczej, która co prawda nie jest w stanie mentalnie ogarnąć problemu, ale stać ją jeszcze na usługi tłumacza.

Oczywiście Guardiana nie stać na wyprowadzenie sensownych wniosków z dokonanych obserwacji. Jak to się skończy? Pismak nie wie i nie rozumie, potrafi opisać wyłącznie to co się zdarzyło, a nie to co się zdarzy. Spróbujmy pomóc w wyciągnięciu wniosków z tego co się dziś w USA dzieje.

Wniosek 1. Produkcja jest podstawą gospodarki. Gdy wszystko importuje się z zagranicy kraj ulega upadkowi ekonomicznemu a zaraz potem społecznemu.

Wniosek 2. To nie koniec kryzysu. Strukturalne problemy gospodarki USA pozostały niezmienione, wobec czego konsekwencje tego stanu rzeczy będą trwać.

Wniosek 3. Ludzie, którzy są obecnie bezrobotni mają ogromne szanse stracić wszystko co mieli. Powstaną kolejne pola, gdzie bezdomni będą spać w namiotach, jak tu:

Na koniec pod rozwagę należy wziąć, co się będzie działo dalej, gdy gospodarka będzie się nadal kurczyć a potrzeby budżetu rosnąć. Będzie drukować się pieniądze, których wartość drastycznie spadnie. Zjawisko to nazywamy inflacją.

Ale o tym fakcie w gazecie przeczytamy dopiero wtedy, gdy do tego faktu dojdzie i miliony czytelników prasy zostanie z bezwartościowymi banknotami w garści.

Share This Post