Mosty dawniej i dziś

Na giełdach dziś uspokojenie. Kryzys został po raz kolejny skutecznie zażegnany. Świat odczuwa potężną ulgę. Nie będzie już nigdy więcej spadków, czeka nas 100 lat nieustającej prosperity. Kupujcie akcje i obligacje, to doskonały sposób inwestowania oszczędności, zysk bez jakiegokolwiek ryzyka. I w odróżnieniu od złota, papiery wartościowe można zjeść.

Z racji końca kryzysu można zająć się innymi problemami ludzkości. Ot na przykład kwestią budowy mostów, która prosta nie jest. Może dojść do bardzo nieprzyjemnych zdarzeń, jak w przypadku Tacoma Narrows Bridge, który wpadł w nieprzyjemny rezonans i zawalił się w 1940 r.

Rosjanom udało się odtworzyć przebieg tamtych wydarzeń. Zatrudniając potężny superkomputer stworzyli projekt, a następnie wydając $500 000 000 wybudowali most, który wpada w taki sam rezonans jak pierwowzór. Jednak Rosjanie jak chcą to potrafią!

Share This Post

6 thoughts on “Mosty dawniej i dziś

  1. Śmieszne. Tacoma Bridge był przynajmniej mostem wiszącym – stąd wiotkim i podatnym na drgania. Jak ruscy to osiągnęli przy tylu podporach ?

  2. Lepiej mieć pusty żołądek przy przejeździe przez taki most.
    Doxa, czy jesteś pewien tej kwoty 500 mln USD? Wydaje się być astronomiczna. Most w Millau kosztował 400 mln euro, Świętokrzyski coś koło 400 mln PLN a Kotlarski w Krakowie 125 mln.

  3. Rosyjska myśl techniczna przoduje. Rosjanie budują właśnie miasteczko uniwersyteckie – swoją własną dolinę krzemową pod Moskwą, gdzie będą powstawać innowacyjne projekty. Będą osiedlać się tam nawet naukowcy z USA!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *