Walutomat

Koncepcja rynku walutowego jest dokładnie taka sama, jak giełdy towarowej lub akcyjnej. Oto pojawia się wielu graczy, którzy handlują ze sobą, a cena danego towaru ustalana jest na podstawie podaży i popytu.

Widzę kolejną przesłankę, że Polska to dla oligarchów pierdolnik do kręcenia lodów na gigantyczną skalę. Mając do dyspozycji duży kapitał robią z każdym rynkiem to co chcą, a mając szefów nadzoru finansowego w kieszeni nie obawiają się konsekwencji prawnych.

Od kilku dni złotówka tonie. Powinno oznaczać to, że Polacy tłoczą się przed kantorami i bankami, starając się wymienić naszą walutę na cokolwiek innego. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie, co widać kapitalnie na walutomacie. Jest tam rejestr ile to walut chcą wymienić internauci – im niżej spada złotówka, tym więcej walut chcą sprzedać użytkownicy. Na chwilę obecną do sprzedania jest 120 000 funtów, 170 000 lollarów i 355 000 ojro. Nikt nie chce sprzedawać złotówek, co uzasadniałoby jej spadek!

Mamy z sytuacja, w której ludzie chcą sprzedawać obce waluty, korzystając z wysokiego kursu. Tymczasem nikt nie chce jej kupować po tym kursie. Sam potrzebuję kupić trochę lollarów, ale wolałbym po niższej cenie. Obniżenie kursu o parę groszy spowodowałoby powstanie popytu i domknięcie oczekujących ofert. Niestety, tłuste koty z JPMCh i GS znowu próbują uskuteczniać jakąś brudną grę i spekulują na spadek złotówki.

Share This Post

5 thoughts on “Walutomat

  1. Widać publika obstawia że to przejściowy ruch i realizują spekulacyjne zyski na ruchu pln w dół. Nie widzę w tym nic dziwnego, to dopiero dwa dni rajdu… potem dołączą pewnie w ostatniej chwili żądni zysków kupujący waluty, a wtedy zacznie się zjazd w dół.

    BTW bilans podaży i popytu w fizycznej walucie (nie w kontraktach) wynika raczej w głównej mierze z tego, jakie są przepływy kapitału w handlu walutowym… widać Polacy niezmiennie zasysają nadmiar waluty z zagranicy.

  2. “Powinno oznaczać to, że Polacy tłoczą się przed kantorami i bankami, starając się wymienić naszą walutę na cokolwiek innego. ”

    Na razie spadek jeszcze jest zbyt mały, aby wywołać panikę u skredytowanych i oszczędzających Polaków, ale zapewne tak wkrótce będzie, jak przedstawił to @panika2008. Również oszczędzający w kruszcu powinni spać spokojnie, bo zarobili raz na osłabieniu złotego, a dwa na wzroście, na razie niewielkim, notowań szlachetnych metali;-)

    W sytuacji światowej gospodarki osłabienie złotego zbliża nas do poziomu równowagi i ogranicza import, a to oznacza, że zbliżajaca się druga fala kryzysu może oszczędzić miejsca pracy w Polsce.

  3. @panika:”Widać publika obstawia że to przejściowy ruch i realizują spekulacyjne zyski na ruchu pln w dół.”

    Wydaje mi się jednak, że Doxa ma rację. Ruchy na PLN wykonują duzi gracze, a nie tysiące małych. Z drugiej strony to nie musi być gra spekulacyjna. Po prostu “ktoś” wychodzi z Polski z pieniędzmi (może czasowo). Np., ja mam trochę funtów, które odkupiłem od znajomych, którzy przyjechali z Anglii i jak jeszcze trochę funt się wzmocni, to też sprzedam, bo kupiłem znacznie taniej.

  4. Nie znam się na walutomacie, ale jak podają na stronie: https://www.walutomat.pl/more.php najstarsze zlecenie wymiany to 1 dzień. Więc czy kwota ta jest duża, trzeba oceniać w oparciu o dane historyczne, ale 1 dzień to nie jest brak płynności (najstarsze zlecenie USD na PLN ma 5 dni).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *