13 grudnia roku pamiętnego

Kolejna rocznica, kolejna demonstracja pod domem satrapy, kolejna demonstracja emerytowanych zomowców go popierających.

W Wyborczej opisany stan wojenny minuta po minucie.

Znamy losy większości opozycjonistów. Szkoda, że prasa nie opisuje dokładnie późniejszych losów zwykłych zomowców. Czytelnicy byliby z pewnością ciekawi jak im się aktualnie powodzi.

Share This Post

8 thoughts on “13 grudnia roku pamiętnego

  1. U nas, totalnie, temat jest zdominowany przez tych, zwłaszcza na tyle młodych którzy z tej właśnie racji są bez uprawnień do komentarza tej nieodległej przeszłości, zwłaszcza, że jeszcze wciąż żyje tak wielu naocznych świadków. Między nimi są i tacy co nie włażą na słupy ogłoszeniowe i przed każdą kamerę by się wywnętrzyć ze swej de aprobaty. Mam wrażenie, że kto nie potrafi w swym życiu znaleźć satysfakcjonującego zajęcia jak mucha leci do tego “gówna” by się tam z zapałem potaplać i nasycić swą obrzydliwością.
    Poeta napisał: “ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy”, kompozytor na dodatek podłożył nie złą muzykę. Autor sam wzruszająco zaśpiewał. I co. Mało. Nikt nie rozumie. Dziś z lubością urąga się bezbronnemu generałowi. Wybaczcie, od komuny i ZOMO miałem granatowe ciało z tyłu od kolan po kark. Mam co wspominać i o co mieć pretensje. Było, żal, ale minęło jest sposobność popracować, przejechać się po świecie już w realu, nie tylko palcem po mapie. Po komunie zostało tyle partactwa. I czeka na naprawę, jeno nie ma kto się za to nie ambitne zadanie zabrać. Dziadowskie drogi, prymitywne urzędy i przepisy. Mundurowych więcej niż za komuny. Nie liczę wojska. Ale policja, straż miejska, wszelkiej maści ochrony, na każdym kroku. Porównajcie to Wy nasi rządzący mądrale ze Szwecją. Gdzie za ochronę fabryki służy tabliczka z logo firmy i kamera, żadnego żywego w pobliżu. A popatrzcie na parkowanie samochodów, brawurową jazdę, zaśmiecanie kraju. Miasta duszą się od samochodów, zajmowane są trawniki i nie widzę by w tym stadzie baranów znalazł się ktoś myślący do przodu. Urąga się staruszkowi generałowi o parę ofiar, a co tydzień ginie na drogach średnio 50 osób w wypadkach i jakoś nikogo to nie rusza. Choć uważam, że po pierwsze prokurator powinien dobrać się rządowi do skóry za zaniechania i zwłokę. Taka władza. Taki kraj, szkoda czasu i nerwów. rgds

  2. Zamierzałem napisać tyradę, ale ten kawałek chyba oddaje całe moje odczucia

    http://www.youtube.com/watch?v=zmoUp7008CI

    A tak na temat, to ten stan wojenny mnie już zupełnie nie obchodzi, mam 27 lat i obchodzi mnie to, że nie mogę się od 17 lat doczekać obiecanej kanalizy (jak i zresztą reszta osiedla – coś koło 500 rodzin), chodników, większość tych rodzin od tych samych 17 lat czeka na asfalt, czekamy i czekamy, obiecują i obiecują, ale czas i pieniądze marnują na jakieś o(d)bchody różnych narodowych klęsk, porażek i nieszczęść.

    Jak takie wynajmowane babcie płaczki zawodzą i zrzędzą.

    A nas młodych, tych co będą tyrać na emerytury tych (nie nazwę jak się to nazywa)politykierów mają po prostu w głębokim poważaniu i myślą, że ludzie są niczym tępe bydło będzie łykać te ich tematy zastępcze.

    Pozdrawiam

  3. Właśnie dlatego żyjesz w biednym kraju, że komuna nie pozwoliła się mu rozwijać przez kilkadziesiąt lat. A Jaruzel jest osobiście odpowiedzialny za 10 lat tego ludowego dobrobytu. Czy to tak trudno zrozumieć. …

  4. Komuna padła 20 lat temu.
    Polski wcale nie uważam za biedny kraj.

    Mamy tylko jeden problem, politykierzy i ich klakierzy mają nieograniczony apetyt przy korycie i ciągle im mało, więc jak Polska może się bogacić? Podatki są za wysokie, urzędnicy mnożą się prawie jak przez pączkowanie i kto to ma wszystko utrzymać?

    Komuny nie bronię, skończyła się jak miałem 7 lat i nie pamiętam prawie niczego z tamtych czasów. Są to czasy całkowicie nieistotne, wręcz prehistoria. Czas na porządki był, ale minął, można było zmarnować jakieś powiedzmy 2 no max 5 lat, ale teraz, po 20 latach?

    Pozdrawiam

  5. Pamiętać pamiętam, kto nie zna swojej historii ten ją powtórzy, ale jak widzę, to że ktoś zna swoją historię nie znaczy, że z tej wiedzy zrobi użytek.

    Ale po co tak męczyć temat komuny?
    I tak nie mieliśmy wyboru.
    Komunę zafundowano nam w Teheranie a przypieczętowano w Jałcie. I tyle, a teraz mieć pretensje do ludzi, że robili swoje? Rozmawiałem ostatnio z solidarnościowcem. Potwierdził, że chcieli przegłodzić władzę, zatrzymać cały kraj (w środku mroźnej zimy wyłączyć prąd i ogrzewanie poprzez strajki w kopalniach i na kolei – chyba ni muszę tłumaczyć konsekwencji komuś zainteresowanemu peak oil).
    Ilu ludzi o tym pamięta? A może raczej ilu ludzi o tym w ogóle wie i rozumie konsekwencje?

  6. Z racji wieku stan wojenny i niedzielę gdy nie było teleranka pamiętam dobrze. Owszem było to nieco uciążliwe (przepustki na wyjazd z miasta, godzina milicyjna, transportery na rogatkach) ale trwało krótko i było bardziej na pokaz. Ci których “internowano” zostali nowymi kombatantami i odcinają dziś kupony od tamtych dni. Czy Jaruzelski miał rację czy nie miał trudno mi mimo sporej wiedzy ocenić. Z tamtego punktu widzenia była legalna władza uznawana przez cały świat ale i była opozycja dążąca do konfrontacji, zachęcana przez niekomunistyczne służby specjalne. Diabli wiedzą co czego mogło to doprowadzić. Ofiarami tradycyjnie nikt by się nie przejął. I znów by “Świat się dowiedział nic nie powiedział”. Dziś najgłośniej pod domem generała gardłują ogolone oszołomy z Ligi Republikańskiej, których nawet na świecie wtedy nie było. Za kilka lat nie będzie już komu się tym podniecać.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *