Puste półki w Mennicy

Naczytałem się Doxy, Adama Dudy i 2 Groszy i mam pomysł – kupię trochę złota lokacyjnego. Gdzie by dokonać tego zakupu … Wiem ! W sklepie Mennicy Polskiej ! Najlepiej w sklepie internetowym, po co jeździć do Warszawy …

Zobaczmy co tu można kupić w ich sklepie internetowym … O, ‘Monety i sztabki lokacyjne’. Tak, to jest to co potrzebuję ! Jest sztabka 10 g i 5 g, ale w obu przypadkach jest też napis ‘brak towaru’. Co za niemiłe rozczarowanie. No to może ‘Monety RP’ ? Trzy kategorie, klikamy w ‘Nordic Gold’ Nordyckie Złoto brzmi solidnie, jak Nordycka Rasa … Co za rozczarowanie, to monety mosiężne ! No to może ‘Monety złote’ ? Kto wie co może znaczyć ‘monety złote’, po rozczarowaniu ‘Nordic Gold’ ‘Monety złote’ mogą znaczyć kawałki zużytej gumy do żucia pomalowanej na złoto. Ale nie, na szczęście ‘Monety złote’ są ze złota … Z tym tylko że ponownie widzimy adnotacje ‘brak towaru’. Nie ma nic ze złota w całym sklepie !

W Mennicy pracuje 460 osób, w tym przy produkcji 138 osób
. Jak to możliwe, że spółka notowana na giełdzie, zatrudniająca tylu pracowników nie ma nic złotego do sprzedania ? Przecież każda inna spółka giełdowa aż piszczy by sprzedawać jak najwięcej. Wystarczy kupić złoto na giełdzie w Londynie i wybić monety – można nawet użyć gościnnie pras używanych do bicia monet obiegowych. Nie ma w tym nic dziwnego że produkuje się monety obiegowe polskie, armeńskie i złote na tych samych urządzeniach. 

Jeżeli to trudności techniczne są powodem braku złotych monet i sztabek w sprzedaży, to w jaki sposób mennica zamierza sobie poradzić z wybiciem polskich monet Euro ?

Puste półki Mennica są o tyle dziwne, że ich produkty wcale nie są tanie. Ba, można powiedzieć że ceny mają złodziejskie. Obecnie (3 luty 2009) 10 gram złota kosztuje według cen giełdowych około 1000 zł. Sztabka o takiej masie, gdyby była dostępna przez sklep Mennicy, kosztowała by 1271 zł. 27 % ponad spot (różnicy między cena giełdową złota a ceną w sklepie) to rabunek. O ile to tylko 27 %, może cena jest sprzed jakiegoś czasu, gdy cena złota była niższa, oznaczało to by, że różnica ponad spot była nawet większa.

Mennica od wielu lat kojarzy mi się z przekrętami przy produkcji. Jakie jest uzasadnienie krótkich serii monet ? Nie da się zrobić dłuższej serii czy to może jakaś wyjątkowa przyjemność oglądać przepychanki w kolejce przed sklepem Mennicy ? A może po prostu kumple dostają cynk i monety czekają na nich pod ladą ? Oto przykład – moneta wybita w ilości 2000 sztuk, w sam raz dla znajomych i na jeden dzień sprzedaży w sklepie, żeby uciąć pretensje kolekcjonerów (Panie, monety właśnie wyszły, trzeba było wczoraj przyjść). Zresztą nawet z dwuzłotówka można niezłe przekręty robić, nie trzeba zaraz mieszać w to złota.

Może któryś z czytelników pracuje w Mennicy i jest w stanie powiedzieć jakie konkretnie trudności stoją na przeszkodzie wyprodukowaniu takiej ilości złotych monet czy sztabek, by zaspokoić potrzeby rynkowe.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *