Ekonoanalfabeci

Jestem pod wrazeniem jak spoleczenstwo w swojej masie kompletnie nie pojmuje elementarnych kwestii ekonomicznych. Niezaleznie od kraju politycy oklamuja wyborcow obiecujac im mniejsze podatki i wieksze wydatki, co matematycznie i ekonomicznie nie jest mozliwe, lecz ludzie w to wierza. Ludzie wierza w tysiace absurdalnych przesadow, niech wymienie kilka:

– Nowa ekonomia firm internetowych pozwala na funkcjonowanie firm wykazujacych straty (powszechne mniemanie do krachu internetowego w 2000r)
– Zydzi kieruja kursami walut (nie mam sily komentowac)
– Zydzi maja wiekszosc kapitalu w swoich rekach (naprawde maja 10 % w USA i jakies ulamki procenta w Polsce)
– Na inwestycjach w nieruchomosci nie mozna stracic (obecnie popularne szczegolnie w USA)
– Rok temu zainwestowalem 1000 zl w fundusz, dzis mam 1300, zarobilem 30 % w skali roku (nic nie zarobiles do momentu gdy bezpiecznie wycofasz pieniadze z inwestycji)
– Jest zle bo ludzie nie maja pieniedzy, trzeba kazdemu rozdac (i wywolac inflacje)
– Panstwo powinno emitowac wiecej obligacji zeby pokryc wazne wydatki spoleczne (i co potem – nasze wnuki beda je splacaly czy panstwo oglosi niewyplacalnosc ?)
– Wartosc dolara zabezpieczona jest zlotem w Forcie Knox (zlota jest za 20 mld $ a wyemitowano banknotow za 300 mld $)
– Nie ufam bankom, lepiej dobrze schowac pieniadze (tracac na inflacji i stwarzac okazji dla zlodziei)
– Najlepiej oszczedzac w dolarach (nie ma gorszej waluty do lokaty, moze oprocz waluty Korei Polnocnej)

Uczcie sie dzieci nadal o rozmnazaniu jednokomorkowcow zamiast o rozmnazaniu pieniedzy, na pewno dobrze na tym wyjdziecie.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *