Nieważne papierki

List z wczoraj, który przyszedł do naszego serwisu Stara Gotówka, którego cel to skup wycofanych banknotów.

Witam Państwa. Chciałam dzisiaj sprzedać w kantorze w moim mieście korony duńskie (Prudnik, woj. opolskie), ale jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że są one od zeszłego roku wycofane z obiegu. Dlatego chciałam zapytać czy jest możliwość ewentualnej wyceny i następnie sprzedaży wyceny koron duńskich, które posiadam. Jest to jeden banknot o wartości 1000 koron duńskich, nad hologramem gwiazdy jest numer 460308A, na brązowym tle jest też drugi numer B2061A, a na odwrocie odczytałam też napis: serie 1997, stan bardzo dobry. Bardzo proszę o wycenę.

Wielu Polaków posiada w domu oszczędności w walutach obcych. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ polska złotówka to waluta sezonowa, można śmiało powiedzieć – bękart wśród walut europejskich. Widać co się dzieje ze złotówką w razie jakichkolwiek zawirowań na świecie – wartość złotówki natychmiast pikuje, a kursy złota i dolara lecą w stratosferę. Oszczędzanie w złotówce ma taki sam sens jak zbieranie liści w parku z nadzieją na korzystną sprzedaż na wiosnę. Co mądrzejsi ludzie zdają sobie z tego sprawę i posiadają waluty obce.

Niestety, każda waluta ma w sobie tą samą wadę – wszystkie są papierową obietnicą. Dlatego co jakiś czas, gdy dany rząd naprodukuje za dużo obietnic finansowych przychodzi moment, w którym realizowanie tych obietnic przestaje być możliwe. Wtedy robi się numer z całkowitym wycofywaniem danych banknotów z obiegu lub koniecznością ich wymiany na nowe serie, z różnymi obostrzeniami i utrudnieniami. W efekcie posiadaczy waluty włoskiej czy greckiej zostali z kolorowymi papierkami o dotychczasowej wartości idącej w miliardy euro. Te banknoty, które otrzymali za swoją mniej lub bardziej ciężką pracę są dziś bezwartościowe. Zostali zwyczajnie przekręceni w majestacie prawa, mają teraz coś w rodzaju czeku bez pokrycia.

Nawet tak cywilizowany bank centralny jak angielski robi podobne przekręty. Wycofuje serie banknotów wydanych całkiem niedawno, z całkiem współczesnymi zabezpieczeniami. Bank liczy, że część posiadaczy funtów nie będzie się chciała fatygować wymianą i po prostu wyrzuci walutę do śmieci. Dla upartych jest uchylona furtka, wystarczy się pojawić w banku centralnym w Londynie w określonych godzinach, udowodnić, że nie jest się terrorystą ani gangsterem (jak posiadanie wycofanych funtów miałoby świadczyć o łamaniu prawa?) i otrzyma w drodze łaski nowe papierki, które być może jakiś czas będą ważne.

Przy okazji modernizacji polskich banknotów NBP przesyła nam śmieszny przekaz. W reklamach mówi się o tym, że ‘polski pieniądz jest ważny bezterminowo’. Otóż złotówki wcale nie są ważne ‘bezterminowo’ tylko ‘do odwołania przez NBP lub do utraty wartości poprzez inflację’. Banknot 100 złotowy dziś jest, a jutro może być ogłoszonym nieważnym, lub konieczne będzie wymienienie go na nowe 1 zł (i na przykład z limitem 3 sztuki na osobę). Poza tym złotówka to nie pieniądz, lecz waluta. Dla nieodróżniających tych dwóch pojęć (to problem 99,99% populacji) wytłumaczenie można znaleźć w filmiku poniżej.

Interesujące jest to, że podobne numery próbowano robić ze złotem. W przeszłości zdarzało się, że władcy nakazywali wymianę pieniądza, która polegała na zebraniu monet od ludności w zamian za nowo wybite monety o mniejszej zawartości kruszcu. Tyranie nowożytne próbowały oszukać obywateli dużo prościej, po prostu ‘delegalizowano’ złoto i nakazywano jego zwrot do banku centralnego, czasem nawet płacąc jakieś niewielkie kwoty w walucie papierowej. Głupi ludzie dawali się zastraszyć i oddawali oszczędności, ci mądrzejsi chowali kruszec pod tynkiem lub klepkami podłogowymi. Prawie wszystkie dawne złote monety (na przykład 10 / 20 dolarów, 5 / 10 rubli, 10 / 20 marek, 10 / 20 franków fr.) pojawiają się w moim sklepie dlatego, że mnóstwo ludzi złamało bandyckie “prawo” nakazujące zwrot tych monet do najbliższego banku.

W Rosji też mają podobne problemy, nie od dziś, raczej od setek lat. I dają sobie jakoś radę:

Nie tylko biedni ludzie żyją w stresie, na przykład gdzie będą mieszkać i co jeść. Ludzie ze średniej i wyższej klasy społecznej też są zestresowani – w jaki sposób nie dać się okraść ze swoich oszczędności, zarówno przez nielegalnych złodziei jak i tych całkiem legalnych – państwowych.

Smutne jest to, że dziś atmosfera wokół ludzi zamożnych jest wyjątkowo niemiła. Z jednej strony mówi się o konieczności oszczędzania na emeryturę, a z drugiej media trąbią non-stop o konieczności przeciwdziałania praniu pieniędzy i unikaniu opodatkowania. Publika ma wrażenie, że każdy zamożny człowiek to kryminalista, który na koncie w Szwajcarii ma miliony pochodzące z przekrętów podatkowych, a każdy przedsiębiorca to złodziej i oszust. Takie nastawienie podważa budowanie naszej gospodarki – a zamożność i jakość życia każdego z nas to pochodna ilości dóbr i usług wytworzonych przez gospodarkę narodową.

Share This Post

13 thoughts on “Nieważne papierki

  1. Pierwszy filmik jest typowym powielaniem nieprawdy.

    1) Zloto nie jest szczegolnym przypadkiem przechowujacym wartosc, czego przykladem jest ostatnie 4, 5 lat. Latwo to pokazac cofajac sie dalej wstecz.

    2) Wracanie do argumentu jako ze wylacznie podaz pieniadza, baza jest przyczyna inflacji przed ktora ma chronic zloto, co jak widzimy po ubieglych drukach jest nieprawda

    Wiara ze standard zlota bedzie kagancem na rozpuste politykow jest dziecinna, co pokazala historia.

    Uswiadczylismy naglego dawno niewidzianego odbicia na zlocie i prawie wszyscy dotychczas powsciagliwi komentatorzy (np Bob Moriarty, Doug Casey, Eric Coffin, Avi Guilbert ) na rynku wychylili glowy i wieszcza ze jestesmy po dolku na zlocie. Uwazam ze nie jestesmy, czas pokaze.

  2. Jesli zaliczymy nowy dolek w przeciagu roku do 20 lutego, tzn ponizej ostatniego z grudnia 2015, jesli sie nie myle $1045.
    Nie jestem koneserem ale dla zabawy jesli ustalimy/zgodzimy sie co dokladnie nie widze problemu 🙂

  3. Cho..era, kiedyś wystarczyły zakopane dolce (i parabelka), a teraz co? Jak tu żyć?

  4. No to wydaje sie, ze wszystko mamy ustalone? Cena ma spasc do $1000 w ciagu roku, jezeli spadnie to wygrywasz butelke koniaku. Cos jeszcze powinnismy ustalic?

  5. Umowa jest na nowy dolek, czyli ponizej $1045, w jakimkolwiek momencie do 20 lutego, choc nie mysle ze pokonanie $1000 bedzie duzym problem zanim zaliczymy prawdziwy dolek.

  6. @surowce
    “1) Zloto nie jest szczegolnym przypadkiem przechowujacym wartosc, czego przykladem jest ostatnie 4, 5 lat. Latwo to pokazac cofajac sie dalej wstecz.”

    No, 4, 5 lat rzeczywiście może nie robi wrażenia. Na szczęście można cofnąć się aż do starożytnego Egiptu – i złoto wciąż przechowuje wartość, czyli jednak daje radę. Z całego układu okresowego złoto jest jedynym pierwiastkiem nadającym się na pieniądz.

    Smuci mnie gdy ktoś stawia sobie chochoła i w pierwszym punkcie popełnia falstart, łatwiej w dyskusji już nie będzie.

  7. Jednak jakiś papier na podoredziu trzeba mieć. Zanim złoto pójdzie w ruch to papier będzie miał drugie życie IMO. Dlatego myślę o CHF a dokładnie o banknotach 50 franków z nowej, 9-tej edycji, które mają się pojawić w kwietniu 2016. Banknot ten wydaje się najodporniejszy na los jaki może podzielić 100 dolarówka. Czy ktoś się orientuje jak będą one zabezpieczone? Czy nie będzie jakiś patentów ze śledzenie losów banknotu itp…?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *