Teoria Kosmologiczna Słomskiego

Z dużym zainteresowaniem przyglądam się poszukiwaniom prowadzonym przez fizyków. Mam zamiar podzielić się z czytelnikami moimi przemyśleniami dotyczącymi przeszłych i przyszłych losów naszego Universum.

Odkrycie Hubble’a polegało na stwierdzeniu, że galaktyki się od nas oddalają. Wytłumaczenie tego zjawiska nastręcza trudności. Obecnie najpopularniejsza teoria mówi o istnieniu ciemnej energii, która ma działanie odpychające wobec galaktyk. Teoria ta brzmi nieprzekonująco i równie desperacko jak Teoria eteru, która zakładała istnienie tajemniczej substancji wypełniającej Universum, która miałaby umożliwiać przenoszenie się fal elektromagnetycznych.

Mam lepsze wytłumaczenie ucieczki galaktyk – powolne puchnięcie przestrzeni. Każde dwa punkty w przestrzeni oddalają się od siebie. W przypadku nukleonów będą to prędkości nieznaczne i trudne do zmierzenia, w przypadku galaktyk mamy zjawisko bardziej dynamiczne i łatwe do wykrycia.

Teoria ta tłumaczy Wielki Wybuch. Obecnie klasyczna teoria nie mówi o niczym, co mogłoby spowodować to zjawisko. Moja teoria zakłada, że cała materia Uniwersum przed Wielkim Wybuchem była czymś w rodzaju ogromnej czarnej dziury (Pre-universum), co ważne o niezerowych wymiarach. Choć o mechanice czarnych dziur nie możemy mieć żadnego pojęcia, to można się domyślać się, że podlegają pewnej dynamice – z jednej strony są ściskane przez grawitację, a z drugiej strony istnieją tam zapewne jakieś siły odpychające (atomowe?). Powolne puchnięcie przestrzeni powodowało spadek gęstości czarnej dziury, co z kolei prowadziło do zmniejszenia sił grawitacyjnych. W pewnym momencie grawitacja była na tyle słaba, że nie była w stanie przewyższać sił odpychających i doszło do Bing Bang.

W myśl tej teorii, skoro nie widzimy obecnie wybuchających czarnych dziur oznacza to, że Pre-universum nie było zasilane świeżą materią i że proces ten jest bardzo powolny. Nie obserwujemy też materii wpadającej do naszego Uniwersum, co oznacza, że Pre-uniwersum musiało znajdować się w pustej przestrzeni.

Ciekawe jest też to, że jeżeli rzeczywiście Universum puchnie, to ‘stałe fizyczne’ wcale nie są takie stałe, jak się nam wydaje. Być może są uznawane za stałe tylko dlatego, że zmieniają się tak wolno, że zwyczajnie tego nie zauważamy.

Konsekwencją takiej teorii są niewesołe losy Universum. Wszystkie galaktyki oddają się od siebie, wszystkie czarne dziury wybuchną, podobnie jak wszystkie gwiazdy. W skali mikro rozpadną się atomy i ich jądra. Niestety, oszczędzanie w długim terminie nie ma sensu, za tysiące miliardów lat wszystkie sztabki złota zamienią się w rozproszoną chmurę nukleonów.

Share This Post

6 thoughts on “Teoria Kosmologiczna Słomskiego

  1. Z racji nietrwałości sprzedawanego produktu sklep powinien dawać rabat na złoto i srebro. 😛

  2. Bardziej zasadnicze pytanie polega na tym, czy wielki wybuch jest tylko początkową częścią cyklu, który potem przechodzi w “Wielkie zatrzymanie się” (w skutek tego jak osłabną początkowe siły, które obecnie rozszerzają świat ( według zasad termodynamiki, ruch działa do tej pory dopóki ma wewnętrzna energie, a energia nie wynika z niczego, tylko traci się w miarę rozszerzania się wszechświata). A potem “Wielkie zatrzymanie się” logicznie rzec biorąc powinno przejść w kolejny cykl “Wielkie zapadanie się” do ewentualnego środka w którym odbył się wielki wybuch. Wiec kolejne pytania będą polegać na tym jak zachowa się wtedy czas: czy będzie iść linearnie do przodu, czy tez zacznie się kurczyć i iść do tylu? Bo wiemy od Einsteina też że w momencie nieograniczonej masy w jednym punkcie czas zaprzestaje swoje istnienie. I najważniejsze pytanie: ile wielkich wybuchów, i wielkich zapadań dośrodkowy wszechświat już doświadczył? Nam może wydawać się że to jest pierwszy raz bo nie mamy możliwości sięgnąć wstecz poza granice wielkiego wybuchu, który zeruje czasoprzestrzeń i rozpoczyna ja od nowa.

  3. Predkosc rozszerzania przestzeni przyspiesza. Nie ma powodow aby liczyc ze to sie odwroci.

    Co ciekawe, nie napisalem o entropii – wedlug mojej teorii entropia bedzie caly czas rosla. Gdy planety zaczna puchnac coraz bardziej, odleca w przestrzen atmosfery, potem specznieje i rozpadnie sie litosfera, potem po miliardach lat zamieni sie to w pumeks i w luzne kawalki odlatujace w przestrzen.

    Ostatecznie cale Universum bedzie wypelnione jednolita, bardzo rzadką zupą czastek elementarnych lub kwarkow.

  4. Juz samo to przyspieszanie powinno budzic watpliwosci. A co do kompletnej dysocjacji wszystkiego w przyszlosci (odleglej) to trzeba wyjasnic co dostarcza energii potrzebnej do rozerwania wszystkich wiazan.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *