Inwestowanie dla leniwych

Bardzo ciekawy walor ostatnio znalazłem. Jest to Alpine Total Dynamic Dividend Fund. ETF ten posiada akcje spółek płacących najwyższe dywidendy i co miesiąc przekazuje je właścicielom udzałów tego ETFu. Szkoda, że takiego produktu nie ma na rynku polskim.

Posiadanie akcji spółek płacących dywidendę jest fundamentem racjonalnego inwestowania. Kupowanie akcji z nastawieniem się na wzrost ceny waloru jest spekulowaniem, bardziej liczeniem na trend i szczęście, niż na czerpanie zysku z bycia współudziałowcem spółki.

Przewaga takiego EFTu nad funduszem inwestycyjnym polega na zastosowaniu powyższego, niespekulacyjnego charakteru inwestowania. Fundusze przynoszą zyski w czasie hossy i straty w czasie bessy. Ten ETF przynosi większy zysk w czasie hossy (spore dywidendy i wzrost wartości jednostek) i mniejsze zyski w czasie bessy (mniejsze dywidendy, które jeszcze muszą skompensować spadek wartości jednostek). Podobnie jak w przypadku funduszy ETF odwala za nas czarną robotę wyboru akcji do zakupu.

Warto nadmienić, że za wcześnie dziś na przesiadanie się z metali szlachetnych i surowców do tego ETFu czy na rynek akcji w ogóle. Akcje wydają się nadal przewartościowane, szczególnie gdy cenę wyrazi się w złocie lub srebrze. Spadek zysków spółek powoduje, że współczynnik ten wygląda jeszcze tragiczniej.

Nie dajcie się napędzić na przedwczesny zakup akcji. W mediach dominują nierzetelni analitycy, którzy zarabiają na obrocie akcjami jak również pracownicy funduszy. W ich interesie jest napędzanie frajerów do zakupu akcji. Przykładem niech będzie p. Białek, który od lat wypowiada się niezwykle optymistycznie o giełdzie, rzucająć dziesiątki wykresów. Analiza techniczna ma to do siebie, że można nią wszystko wykazać. W najgłębszym kryzysie oprócz złych danych znaleść można dobre dane. Tymczasem dane płynące z analizy fundamentalnej są złe – jesteśmy w głębokim kryzysie i giełdę czeka wiele złych lat.

Prawda jest taka, że pracownicy spółek giełdowych (insiders), którzy wiedzą co się święci, wyprzedają swoje akcje jakby jutro w Ziemię miał uderzyć meteor. Jestem gotowy założyć się, że wielu cwianiaczków krawaciarzy udziala wywiadów o zbliżającej się hossie w przerwach między sprzedawaniem własnych akcji. Jest to o tyle groźne, że np. blog p. Białka jest na 20 miejscu najpopularniejszych blogów w tym serwisie.

Dzięki ciągłemu promowaniu na głównej stronie Gazety, szeregu kłamliwych wykresów i strojeniu się w piórka obiektywnego specjalisty społeczeństwo wierzy, że białe jest czarne a czarne jest białe, parafrazując znanego polityka.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *