Monthly Archives: March 2008

Humanizm

Cenie sobie zycie w spoleczenstwie, gdzie zycie ludzkie ma wielka wartosc. Czasem wartosc ta jest wrecz wyolbrzymiania, ale mile jest uczucie, ze moje zycie jest szanowane przez innych czlonkow spoleczenstwa.

Niestety, w przeludnionym swiecie humanizm jest przezytkiem. W takiej sytuacji zaczynaja sie pojawiac jednostki nie szanujace zycia innych. Ich zycie tez nie moze byc szanowane.

15-latek Brendan Harris został uznany za winnego pobicia ze skutkiem śmiertelnym, którego dopuścił się na 20-letniej dziewczynie tylko za to, że była fanką muzyki heavymetalowej.Jak ustalono, motywem zbrodni był fakt, iż Sophie i jej chłopak byli fanami heavy metalu i “ubierali się w inny sposób”.

Chinczycy maja na to prosta rade, jedynie sluszna w przeludnionym kraju :

Share This Post

Peak oil, Pain in ass czyli paliwowy holocaust

Peak oil to obserwowany spadek wydobycia ropy naftowej na swiecie. Amerykanie maja swietne okreslenie dla powaznego i dotkliwego problemu – pain in ass. I wlasnie peak oil to taki pain in ass, bo swiet jest uzalezniony od ropy i nie jest znany zaden sposob by rope czyms zastapic.

Rosnaca odleglosc miedzy czerwona podaza a bialym popytem to zapotrzebowanie, ktorego nie da sie zastapic. Wyglada niewinnie jak niewinnie moze wygldac wykres ofiar Holocaustu.

Ta roznaca odleglosci to miliony ludzi, ktorzy nie maja paliwa by dojechac do pracy, o ile maja jeszcze jakas prace. To miliony bezrobotnych i glodnych ludzi na skutek globalnej recesji. Wzajemnie najezdzajace sie panstwa i ludzie walczacy na stacjach benzynowych o swoj przydzial paliwa. Nasza przyszlosc nie wyglada za ciekawie.

Share This Post

Czym rozni sie zloto od dolara

Do znudzenia powtarzam, ze jedyna prawdziwym pieniadzem jest zloto. Od tysiecy lat zachowuje wartosc i z pewnoscia nie da sie go dodrukowac. Mozna robic nieskonczona ilosc wykresow, jak to zmienia sie wartosc domow czy akcji w USA. Takie wykresy sa mylace, poniewaz wyrazone w dolarach i nie wyrownane do inflacji, a wartosc dolara zmienia sie w czasie, zwykle w dol…

Jeszcze jeden wykres cen domow w USA.

Share This Post

Jeszcze jeden wykres cen domow w USA. Nie lubie sciemy, dlatego wykres jest wyrownany do inflacji.

Czeka nas jeszcze dlugi lot w dol, 30 – 50 % zanim ceny sie ustabilizuja.

Nie dawajcie wiary w to co pisza i mowia w mediach typu “Stabilizacja w USA” “Pierwsze oznaki poprawy gospodarczej w USA” czy wrecz “Euforia na gieldzie” !

Takie bzdury pisza ludzie, ktorzy nie maja pojecia o ekonomii (pismaki) albo zyja z pieniedzy wplywajacych na gielde (czerwone krawaty). Wszelkie ‘stabilizacje’ czy ‘euforie’ sa zwyklymi korektami spadkow lub sa wywolane drukowaniem dolarow i wysoka inflacja.

Pamietajmy tez, ze w najblizszych latach czeka nas peak oil, czyli spadek produkcji ropy naftowej. Domy na przedmiesciach beda tanie, bo dojazd do nich bedzie utrudniony, miasta znowu stana sie modne.

Tak w ogole to ‘doradcy inwestycyjni’ sa tematem na odrebna notatke. Jeszcze nigdy nie widzialem wykwalifikowanego doradcy inwestycyjnego w banku. Skoro sa dobrymi inwestorami, to po co mieliby pracowac za nedzne grosze w banku zamiast sami inwestowac swoja kase i zarabiac na tym ? Najczesciej to ‘puste w ryj’ szczeniaki, bez zadnego inwestycyjnego doswiadczenia, po prostu sprzedajacy ‘produkty inwestycyjne’ ktore szefostwo rozkazuje sprzedawac.

Ostatnio kasjer w amerykanskim banku zagadnal mnie, jak to jest mozliwe ze banki w Polsce oferuja lokaty oprocentowane 60 % rocznie. Tez sie zdziwilem ze sa takie lokaty … Okazalo sie, ze jacys frajerzy wyciagneli kase z lokaty w USA i ‘zainwestowali’ w Polsce, bo ktos ich ‘poinformowal’ o funduszach akcyjnych dajacych 60 % rocznie. ‘Doradca’ zapomnial dodac, ze historyczne wyniki nie sa gwarancja przyszlych zyskow i ze 5 % pewnego zysyku na lokacie to nie to samo co 60 % mozliwego zysku na funduszu. Ciekawe jak sie miewa inwestycja tych biednych frajerow.

Share This Post

Jeszcze jedno wspomnienie z Rezerwatu

Korzystam z tego, ze nasza cywilizacja przezywa swoj Zloty Wiek. Dzieki taniej ropie moge podrozowac po swiecie z latwoscia, ktorej nie mieli ani moi przodkowie i ktorej nie beda miec moi potomkowie. Bylem w Afryce i Ameryce Lacinskiej, znam dobrze Europe i Ameryke Polnocna, ale takiego syfu jak w Polsce nie widzialem. Z okien pociagu widzialem dziesiatki pijakow i tony smieci. Nie moge zrozumiec dlaczego Polacy nie potrafia posprzatac wspolnej przestrzeni. Co za bezgraniczne zbydlecenie.

 

Share This Post