Cudowne rozmnożenie metali szlachetnych

Na rynku istnieje niedostatek złota i srebra. Widzieliśmy to poprzedniej jesieni, gdy przez 2 miesiące nie można było kupić żadnych metali inwestycyjnych. Współcześnie spora ich część istnieje tylko w formie elektronicznej (shorty wystawiane przez duże banki oraz hedge, przyszłe wydobycie kopalń). Zapotrzebowanie jest duże, jako że coraz więcej inwestorów zaczyna rozumieć przewrotną naturę waluty papierowej. Wobec tego dochodzi do przykrych sytuacji, gdy kupujący metale życzą sobie ich dostawy. Cynik nazywa takie momenty (cynicznie, jak to on) wymachiwaniem rękoma. Comex czy inny Perth mówi ‘nie mamy pańskiego srebra i co nam pan zrobi’ …

Rząd USA nie byłby sobą gdyby nie chciał zażegnać problemu, oczywiście preferując sposób najbardziej perwersyjny. Na proste rozwiązanie metodą rynkową, zgadzając się na wzrost cen, zgody nie ma. Takie rozwiązanie, obnażało by słabość systemu pieniądza papierowego i prowadziło by do coraz większej skłonności inwestoriatu do metali. Ekipie trzymającej władzę zależy na tym, by metale wydawały się jak najmniej warte i by trwało zaufanie do pieniądza papierowego.

Warto tu przypomnieć, że odrzucanie dolara jest działaniem antypaństwowym i jest tolerowane przez rząd wyłącznie dlatego, że ma znaczenie marginalne. Żaden rząd nie życzy sobie sytuacji, gdy obywatele danego kraju zaczynają masowo odrzucać legalną walutę i żądać srebra lub złota. Przypomnijmy sobie obóz komunistyczny z powszechną dwuwalutowością. Rządy komunistyczne prosiły i groziły, konfiskowały i wsadzały do więzienia, bo konkurencyjna waluta była szkodliwa dla systemu. Identyczną sytuację mamy dziś globalnie – złoto i srebro są szkodliwą konkurencją do waluty papierowej (patrząc na to z punktu widzenia panujących). Zabronić tego nie można wprost, bo przeczyło by to obowiązującej liberalnej doktrynie, ale robi się wszystko bo do metali zniechęcić i je zdyskredytować. Srebro i złoto to ‘zapluty karzeł reakcji’ naszych czasów. 

Pierwszym zastosowanym chwytem było dopuszczenie do rozliczania się przed Comexem udziałami w ETFach. Można teraz ‘dostarczyć’ akcje SLV zamiast sztabek srebra. Wydaje się to sprytne i sprawiedliwe dla wszystkich uczestników na rynku, ale w świetle ostatnich rewelacji na temat SLV może być inaczej. Jeżeli bowiem okaże się prawdą, że SLV nie posiada zadeklarowanych ilości fizycznego srebra, dostawa udziałów w SLV jest dostawą obietnicy dostarczenia srebra, a w handlu metalem fizycznym zupełnie nie o to chodzi. W ten sposób puste półki Comexu nadal pustoszeją, za to rośnie ilość posiadanego przez Comex ‘wirtualnego’ srebra. Chwila, gdy zabraknie metalu i Comex nie będzie mógł dostarczyć srebra tylko się oddala, ale gdy do tego dojdzie afera będzie o wiele większa. Wymachiwanie rękoma będzie dużo bardziej energiczne.

Drugi trik, do którego przymierzają się władze, to wycofanie zgody na posiadanie fizycznych metali w portfelach inwestycyjnych emerytów. W USA emeryci mogą sami zarządzać posiadanym kapitałem, w ramach tzw. 401(k). Za swoje pieniądze mogą kupować obligacje, fundusze, ETFy, akcje, a także również sztabki i metale. Pomysł polega na wycofaniu metali w formie fizycznej z listy instrumentów dopuszczonych do inwestowania. To oczywiście w ramach pomocy przyszłym emerytom, po co mają kupować taki przeżytek jakim jest złoto. Zamiast tego będą mogli sobie kupić ETFy takie jak SLV czy GLD, które być może posiadają w skarbcu więcej obietnic niż sztabek. Posiadane przez emerytów metale zostaną sprzedane na wolnym rynku, dzięki czemu na grunt wyschnięty na pieprz spadnie ulewa uwolnionego metalu. Czyż to nie piękne i genialne, stworzyć obfitość na rynku permanentnie deficytowym. Oczywiście byłby to ratunek na krótką metę, ale chodzi przecież wyłącznie o przetrwanie zbliżającej się jesieni. O dalsze fale paniki i dalsze niedobory metali będziemy martwić się za rok. Byle do wiosny.

Kroki podejmowane przez oligarchie zaskakują swoją głębią i pomysłowością. Mam wrażenie, że dysponując takim potencjałem intelektualnym grupa trzymająca władzę będzie w stanie zażegnać każdy kryzys.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *