Perspektywy powrotu do parytetu zlota

Czasem smiac mi sie chce, gdy slysze nawolywania do powrotu do parytetu zlota, czyli walut/y wymienialnej na zloto po stalym kursie. Dla przypomnienia – sto lat temu taka wlasnie waluta byl dolar. Ponizszy papierek sluzacy do placenia nazywany byl czesciej ‘zlotym certyfikatem’ niz ‘banknotem’, poniewaz w rzeczy samej papierek ten byc wymienialny przez okaziciela na zlota monete w kazdym banku (za oplata 67 centow).

Skoro pewna czesc ekonomistow uwaza, ze waluty bez pokrycia w zlocie sa przyczyna wielu kryzysow, to czemu nie przywrocic powiazania do zlota. Powody sa nastepujace:
– Niewystarczajaca jest ilosci zlota posiadanego przez banki centralne, potrzebna na wymiane pieniadza krazacego w systemie, przynajmniej po liczac po obecnej cenie zlota. Innymi slowy – rzady nie maja na co wymienic wyemitowanych papierkow.
– Biorac po uwage ilosc obligacji wyemitowanych przez poszczegolne kraje, parytet zlota bylby nie do utrzymania na dluzsza mete. Wkrotce po jego wprowadzeniu posiadacze obligacji, ktorych jest wielokrotnie wiecej niz pieniedzy w obiegu, zglosili by sie po odbior zlota. Tego nie wytrzymalby zaden system oparty na zlocie.
– Kraj, ktory pierwszy wprowadzilby parytet zlota spowodowalby stale umacnianie swojej waluty. Przez to eksport uleglby zalamaniu a import rozkwitowi. Monety zlote zaczely by uciekac z kraju w zamian za importowane dobra i system trwalby tak dlugo, jak dlugo cokolwiek zlota pozostaloby na wymiane.

Obecna sytuacja przypomina nieco czasy komunizmu, gdy ruble mozna bylo zamienic na forinty albo marki DDR, ale na funty i dolary juz nie za bardzo. Podobnie dzis, funt i dolar fluktuuja, ale wymiana jednej waluty na druga to wymiana jednego pustego papierka, pretendujacego do miana ‘pieniadza’, na inny. Rysy na fasadzie systemu mozemy poznac po problemie zakupu prawdziwej waluty. Podobnie jak w PRL oficjalny kurs dolara wynosil w pewnym momencie 100 zl, ale trzeba bylo zaplacic 200 zl zeby dalo sie go kupic, tak dzis oficjalnie uncja zlota kosztuje 800 $, ale za uncjowa monete trzeba zaplacic 950 $. To podwaza wiarygodnosc dolara jako srodka platniczego, nie dosc ze stale spada jego wartosc wobec zlota, to jeszcze oficjalna wartosc jest inna od prawdziwej ceny rynkowej.

System pieniadza papierowego (fiar currency) musi zostac zgrany do ostatniej karty, zanim historia zatoczy kolo i powrocimy do twardej, wymienialnej waluty (sound currency). Jak to Adam Duda okreslil – bedziemy musieli placic srebrnym widelcem zeby kupic chleb. Gdy wszyscy przekonaja sie, ze papier nie jest pieniadzem i wszyscy odmowia jego przyjmowania, zloto powroci do swej naturalnej roli. A poniewaz ogromnie wiele panstw i spoleczenstw zyje na kredyt, czerpiac srodki z druku pieniedzy i obligacji, taki moment z pewnoscia nadejdzie.

Moment powrotu do zlota jako waluty moze przyblizyc tylko nacisk ze strony eksporterow ropy naftowej i innych surowcow. Ktoregos dnia dostawcy obudza sie i zorientuja sie, ze sa oszukiwani. Dobra przez nich produkowane oddawane sa za papierki, ktore mozna produkowac niemal bez kosztow. To tak jakbym przyszedl do wlasciciela oferujacego sprzedaz domu i chcial mu za niego zaplacic formularzami do gry w Toto Lotka, zabranymi wczesniej za darmo z budki Totalizatora. Takie oszustwo ma obecnie miejsce jezeli chodzi np. o zakup przez USA ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej. Pewnego pieknego dnia Arabowie powiedza – owszem, powiedzcie tylko ile chcecie ropy, ale przyslijscie zaplate w monetach zlotych lub srebrnych, wedlug waszego wyboru. To bedzie koniec waluty papierowej.

Do tego dnia zostalo jeszcze nieco czasu. Kazdy ma dzis szanse na zakup zlota i zabezpieczenie swojej przyszlosci. Platyna, 30 razy rzadsza niz zloto jest prawie w jego cenie, co jest niesamowita okazja. Dla mniej zamoznych zostaje srebro, tansze obecnie niz koszty jego wydobycia. Za rok czy dwa na zakupy bedzie juz za pozno.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *