Pieniadz

Porownajmy przez chwile cechy prawdziwego pieniadza w formie srebrnej monety i lze-pieniadza papierowego. Pieniadze uzywane 100 lat temu sa czyms zupelnie innym niz ‘pieniadze’ uzywane dzis.

Pierwotnie handel istnial w formie barterowej – towar za towar. Poniewaz jest to bardzo niewygodne (trudno sprzedac czesc barana, ciezko przechowywac oszczednosci w baranach itp) kruszec przejal forme posrednika i zostal nazwany pieniadzem. Zloto wymaga wysilku i pracy by go wyprodukowac, jest zatem dobrem jak baran, ktory tez wymaga pracy i wysilku zeby go wyprodukowac. Zloto ma ta przewage, ze nie ma niedogodnosci barana jako srodka platniczego. Mozna zloto zakopac w ziemii i nie traci wlasnosci platniczych przez 100 lat, a zakopany baran by je stracil.

Nadmienic nalezy, ze czesto w obiegu znajdowaly sie rownoczesnie dwa rozne metale, na przyklad zloto i srebro. Relacje (kurs) miedzy nimi byly rozne, np w USA przyjeto ze zloto jest 20 razy cenniejsze niz srebro. Nie ma to wiekszego znaczenia, srebro i zloto to tak samo kruszec, metal szlachetny, forma pieniadza czyli skoncentrowane dobro.

Uzywanie metalu szlachetnego bylo dawniej niczym innym jak transakcja wymienna – ja sie zmeczylem wytwarzajac barany, nie ptrzebuje ich tyle i wymienie je na srebro, ktore ktos kiedys wyprodukowal i sporo sie przy tym napracowal. Kiedy bede potrzebowal jakiegos dobra, ktore ktos wyprodukowal wymienie je na wartosci pracy w postaci kruszczu, ktory mam w kieszeni. Tak to wszystko dzialalo.

Waluta papierowa (ang. IOU, I Owe You) naprawde nie jest pieniadzem, tylko zobowiazaniem danego panstwa, mala czastka dlugu. Najpierw zloto zostalo usuniete przez panstwo z obiegu i zamienione na zobowiazanie panstwa w formie kawalkow papieru, na ktorych bylo napisane – w zamian za ten papierek iles tam uncji zlota zostanie wyplacone. Potem zloto i srebro bylo potrzebne na rozne wojny i zostalo ukradzione przez panstwo i sprzedane, z czasem z papierkow znikly zapewnienia o wymienialnosci. Waluta stala przestala miec wartosc sama w sobie, stala sie zobowiazaniem. O wartosci danego banknotu nie dycyduje zawartosc metalu, lecz przekonanie obywateli, ze otrzymane co miesiac papierki ktos inny przyjmie w zamian za barana. Gdy przestaje istniec panstwo gwarantujace ten dlug, waluta papierowa staje sie zwyklym papierem, cala magiczna wartosc wyparowuje.

Pieniadz papierowy moglby funkcjonowac jeszcze milion lat zamiast zlota, gdyby nasladowal je jedna podstawowa cecha – ograniczona iloscia. Poniewaz kazde panstwo ma tendencje do wydawania wiekszej ilosci kasy niz sciagaja z obywateli w postaci podatkow, emituje sie pieniadz. Panstwo po prostu jest winne odrobine wiecej niz bylo winne dzien wczesniej. Poniewaz wiecej papierkow przypada na ta sama ilosc baranow w gospodarce, trzeba wiecej papierkow zeby nabyc jednego barana. Zjawisko to nazywa sie inflacja.

Inflacja nie powstaje dlatego, ze ceny rosna. Ceny rosna poniewaz panstwo emituje wiecej zobowiazan niz dobr (np. baranow) w gospodarce.

Rozne pomysly jak usprawnic obieg pieniadza zwykle zle sie konczyly dla ich posiadaczy. Stad we wczesnym chrzescijanstwie i do dzis w islamie pozyczanie komus pieniedzy bylo zabronione, o czym dzis publika nie ma najmniejszego pojecia. Wspolczenie bank w Emiratach Arabskich dziala inaczej niz bank w Katolandzie. Jezeli chce sie kupic lodowke czy dom, zakupu dokonuje bank a konsument placi tak dlugo oplaty za wykorzystywanie zakupionego dobra, az je splaci 😉

Panika jest zabojcza dla lzepieniadza, stad wlasnie takie zakazy. Zaden bank, ktory pozyczyl pieniadze nie wytrzyma paniki depozytariuszy, masowego zadania wyplaty depozytow. Po prostu pieniadze sa w obrocie i w kasie znajduje sie tylko niewielka czesc depozytow. Wprowadzenie panstwowych gwarancji (FDIC czy BFG) rozwiazalo ten problem i ‘run na bank’ przeszedl do historii bankowosci. Zamiast tego mamy ‘runy na panstwa’.

Jezeli panstwo posiada papierowy system walutowy, jest niezwykle wrazliwe na panike. Gdy publika budzi sie rano i zaczyna zadawac sobie pytanie ile tak naprawde wart jest banknot 100 zlotowy, pojawia sie strach i chec wymiany posiadanych walorow na inne, wyemitowane przez kraj, ktoremu w tym momencie bardziej ufamy. Poniewaz najbardziej na swiecie ufamy Ameryce, panom Paulsonowi i Barnakee, uwazamy ze ich fragmenty dlugu sa najpewniejsze. Stad paniczne porzucanie walut regionalnych i kupowanie zielonych.

Poniewaz inteligencja jest jeszcze mniej rozpowszechniona w przyrodzie niz zloto, inwestorzy zachowuja sie irracjonalnie i kupuja dolara. Stad takie wzrosty kursu dolara, choc jest lze-pieniadzem znacznie bardziej niz zlotowka czy euro. Mysle, ze za jakis czas czeka nas druga faza tej gry – ‘run na USA’. Proces powolnej dewaluacji dolara moze powrocic w gwaltownej formie, gdy inwestorzy zaczna sie zastanawiac czym rozni sie papierek wydrukowany w Argentynie od tego wydrukowanego w USA

Caly cykl zacznie sie wtedy od nowa. Poniewaz papierki beda tracic na wartosci, obywatele zaczna od nich uciekac. Do lask wroci baran i pol litra jako formy pieniadza, a szczegolnie zloto i srebro. Panstwa z cala pewnoscia beda sie staraly przejac jak najwiecej zlota i srebra, ktore ukradly 100 lat temu i sprzedaly, tym razem zloto zostanie ukradzione czy zarekwirowane i stanie sie z powrotem pieniadzem lub co najmniej zabezpieczeniem nowych napisow na nowych banknotach.

Zdumiewajace jest to, ze ogromna wiekszosc ludzi nigdy nie zastanawiala sie czym sa pieniadze. Nikt tez nie mysli jaka naprawde pieniadze maja wartosc. To, ze nikt nie zastanawia sie nad tym glebiej, to jedyny powod ze lzepieniadze funkcjonuja. Osobiscie czesto sie usmiecham, gdy ktos mi oddaje jakies swoje dobra za plik zadrukowanych papierkow, w sumie niczym nie odbiegajacych od tych papierkow uzywanych w grze Monopol.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *