Jeszcze raz etyka

Motto 1: J. Chrystus – Kochaj blizniego swego jak siebie samego
Motto 2: E. Kant – Niebo gwiazdziste nad mna, prawo moralne we mnie

Cala slabosc niereltywnych systemow etycznych (jak katolicyzm na przyklad) polega na zalozeniu, ze najslabszym elementem jest czlowiek. W zalozeniu czlowiek nie wie co jest dobre/zle i dlatego musi kierowac sie narzuconymi normami moralnymi. Strach powoduje w katoliku sama mysl, ze mozna pozwolic czlowiekowi na samodzielne decydowanie co dobre/zle, gdyz na pewno nie poradzi sobie z tym zadaniem.

W efekcie o ile w ogole katolik stosuje sie do narzuconych mu norm moralnych, to nie traktuje ich jako wlasne i naturalne, lecz jako narzucone z zewnatrz. Katolicy moralnosc traktuja sie tak samo obrzedowo jak religie, dzialania podejmowane sa na pozor i pod publike. Zabawne ze ten system moralny tak daleko odszedl od swoich korzeni, od mysli filozoficznej Chrystusa.

Tak krytykowany przez zwierzecych klerykalow relatywizm moralny oddaje odpowiedzialnosc w rece kazdego czlowieka, w gruncie rzeczy opierajac sie na egoizmie. To czlowiek wyznacza dobro/zlo kierujac sie najpotezniejszym popedem, jakim jest wlasnie milosc do samego siebie. To egoizm mowi nam co jest dla nas dobre, czego nie chcielibysmy doswiadczyc a co chcielibysmy osiagnac. Madre korzystanie z tego zmyslu pozwala przeniesc milosc do siebie na innych ludzi, w taki sposob zeby czynic dobo i nie krzywdzic innych. Relatywizm moralny sprowadza sie do umiejetnosci trafnej oceny sytuacji i reagowania zgodnego z zaistniala potrzeba, wyrzeczenia sie egoizmu i przeniesienie milosci do siebie na innych ludzi.

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *