Category Archives: Policja

Protesty w Polsce

Po dłuższej przerwie obejrzałem wiadomości na kanale rządowej telewizji. Takiej zmanipulowanej propagandy nie widziałem od czasów końcówki PRL. Ze zdumienia przecierałem oczy. Nie do wiary, że są ludzie skłonni tak się zeszmacić, by produkować takie treści i tacy, które z poważną twarzą są w stanie je artykułować przed kamerą i milionami Polaków. Jeszcze gorsze jest to, że już teraz jestem pewien, że ci upadli redaktorzy nigdy za to nie odpowiedzą, tak jak nie odpowiedział za swoje czyny Marek Tumanowicz.

W Polsce narasta niebezpieczny konflikt polityczny. Kaczyński nie raz naruszył naszą Konstytucje, co grozi nam tym, że zostaniemy stopniowo pozbawieni naszych praw i wolności i z czasem Polska stanie się dyktaturą. Na to nie godzi się część społeczeństwa. Przeciwko nim jest pijany władzą satrapa, wspierany przez kler oraz miliony niezamożnych rodzin, na które nagle spadła manna z nieba w postaci 500+. To jest idealny przepis na wojnę domową.

Warto specjalny nacisk położyć na kler. To oni namaścili Kaczyńskiego na władcę, niemalże go koronowali, w zamian za obietnicę wprowadzenia fundamentalistycznych praw (tematy indoktrynacji religijnej w szkołach, legalizacji bicia kobiet, penalizacji badań prenatalnych i środków antykoncepcyjnych, całkowity zakaz aborcji) a także za ogromną sumę pieniędzy w postaci najróżniejszych darowizn czy dotacji. Kler, występujący jako wielki orędownik wolności i demokracji, sprawca upadku dyktatury Jaruzelskiego, obecnie nabrał wody w usta. Widać Jaruzelski za mało smarował, nie chciał się dzielić władzą i pieniędzmi, a Kaczyński nie popełnia tego błędu.

Jedną z grup, którą mocno zirytował Kaczyński, są emerytowani komunistyczni bezpieczniacy. Nic bardziej nie mierzi, niż uderzenie po kieszeni. Byłoby niezwykłym chichotem historii gdyby to właśnie oni zakończyli jego władzę i przywrócili porządek konstytucyjny. Bezpieczniacy to są zrównoważeni ludzie, którzy nie robią nic bez powodu. A teraz mają powód by ujawnić twarde dowody na rzekome homoseksualne kontakty prezesa czy po prostu fizycznie go wyeliminować.

Budżet państwa tradycyjnie jest bardzo napięty. Był napięty już za czasów poprzedniego reżimu, co doprowadziło do skoku na kasę w OFE. Teraz jest coraz mniej do rozkradzenia, a wydatki są coraz większe. Dlatego ostrzegam wszystkich czytelników, by nie trzymali oszczędności w ryzykownych aktywach, takich jak złotówki czy obligacje skarbowe. Niebezpieczne są także depozyty walut obcych w bankach na terenie Polski, ponieważ w ciągu jednego weekendu, jednym pociągnięciem pióra, mogą one być ‘tymczasowo’ zarekwirowane.

Francja przeżywała burzliwie XIX wiek (Rewolucja francuska jeszcze pod koniec XVIII wieku, potem rewolucja lutowa, lipcowa, wojna francusko-pruska, francusko-austriacka, oraz oczywiście Napoleon), a mimo to oprócz epizodów papierowych systemów walutowych w czasach wojennych/rewolucyjnych był utrzymywany standard złotego franka. Poniżej tabela jak wyglądały poszczególne awersy na monetach 20 franków:

331aa95f2918883618117e317539ec09

Polska to nie Francja. Nikt nie będzie utrzymywał i gwarantował siły nabywczej złotówki nawet w czasach dość stabilnych jak dziś, a tym bardziej gdy Polska zbankrutuje pod rządami Kaczyńskiego czy następnego socjalistyczno-klerykalnego kacyka. Wasi przodkowie byli dziesiątki razy okradani z dorobku życia przy okazji różnych awantur politycznych, niech to chociaż was nie dotknie.

 

Share This Post

Broń

W Rzeczpospolitej ukazał się artykuł o sprawie oczywistej, o której większość ludzi nie wie: broń legalnie posiadana jest bardzo rzadko używana do dokonania przestępstwa, przydaje się natomiast do obrony koniecznej. Przestępcy do popełnienia przestępstwa używają broni nielegalnej, bo użycie swojej broni legalnej, poprzez badania mechanoskopijne, w łatwy sposób doprowadziłoby do nich policję.

W Polsce bardzo łatwo kupić broń czarnoprochową, a mimo to nie mamy fali przemocy związanej z bronią. To przeczy postulowanej w mediach tezie, że gdyby Polakom dać broń, to w ciągu tygodnia wszyscy by się wzajemnie pomordowali.

W USA nie mamy tysięcy zabitych z powodu dużej ilości broni, tylko dlatego, że czarni Amerykanie kochają się mordować. Kilkanaście procent populacji odpowiada za 90% morderstw z udziałem broni. Tego nikt w mediach głównego nurtu (może oprócz Trumpa) wam nie powie.

Jestem głęboko przekonany, że czarny PR w odniesieniu do powszechnego dostępu do broni w Polsce płynie ze środowisk przestępczych, które mają swoich ludzi w policji i w parlamencie. Niewykluczone również, że uzbrojenie Polaków jest szalenie nie na rękę Rosjanom i Niemcom, a ci również mają swoich ludzi w każdym kolejnym rządzie. Jestem pewien, że wprowadzenie powszechnego dostępu do broni w Polsce zagroziłoby zbyt wielu osobom. Do tej spiskowej teorii przekonuje mnie przypadek Lesława Maleszki, za komuny aktywnego donosiciela, później pracownika Wyborczej, w której pisał artykuły przeciwko lustracji. Przekonuje mnie też przykład Michała Boniego, za komuny aktywnego donosiciela, później sejmowego przeciwnika lustracji. Komuś jest nie na rękę abyśmy byli uzbrojeni, tak samo jak tym dwom sprzedawczykom nie była na rękę lustracja.

Uważnie śledzę doniesienia prasowe dotyczące działań podejmowanych przez Ministra Obrony Narodowej zwanego jako ‘Szalony Antoni’. Jest wiele rzeczy, które można krytykować w jego resorcie, ale nic nie budzi takiego oburzenia mediów jak temat tworzenia Obrony Terytorialnej i rozdaniu ludziom broni do ręki wzorem Szwajcarii. Polskie media w Polsce szaleją z oburzenia, gdy może dojść do sytuacji wzrostu poziomu obronności kraju.

O tym jak przydatna jest legalna broń świadczy ten materiał:

Warto zauważyć, że w myśl bezprawia obowiązującego w Polsce większość broniących się osób trafiłaby do więzienia z racji przekroczenia obrony koniecznej i tzw. ekscesu.

Share This Post

Po kontroli skarbowej UKS

Kilka obszarów gospodarki jest pod szczególnym nadzorem Fiskusa. Przede wszystkim są to branże płacące akcyzę, czyli sektor paliwowy, alkoholowy i tytoniowy.

Również metale szlachetne budzą zrozumiałe zainteresowanie służb skarbowych. Przyczyniły się do tego sławne wyłudzenia VAT przy obrocie transgranicznym. Nie zapominajmy też o tym, że kwoty na deklaracjach podatkowych są dość spore, co od razu powoduje decyzje właściwego Urzędu Skarbowego, że kontrolą przedsiębiorstwa zajmować się będzie ciężka kawaleria Urząd Kontroli Skarbowej. Jest też kwestia zwykłego instynktu samozachowawczego, jaki każdy organizm państwowy musi wykazywać. Złoto jest prawdziwym międzynarodowym pieniądzem, który będzie funkcjonował nawet wtedy, gdy nazwę waluty ‘złotówka’ będą kojarzyć wyłącznie numizmatycy. Żadne państwo nie puszcza na żywioł i nie przestaje czujnie obserwować firm związanych z obrotem złotem.

W naszej firmie skończyła się żmudna i drobiazgowa kontrola przeprowadzana przez UKS. W jej tracie nie znaleziono żadnych nieprawidłowości w działaniu naszej spółki. Potwierdza to moją tezę, że firma 79th Element jest rzetelnym podmiotem gospodarczym, działającym wyłącznie w ramach istniejących przepisów prawa podatkowego.

Z stopnia wygniecenia naszych dokumentów rejestrowych w KRS wnoszę, że nasza działalność powoduje niezdrowe podniecenie, podobne jak kwestia z czego robione są hamburgery w mcdonalds. Dla tych osób wklejam protokół pokontrolny.

kontrola1

kontrola2

Share This Post

Know Your Customer

Główna część wpisu dla zarejestrowanych czytelników, wyjaśnienie powodów znajduje się w tajnej części.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka

Jeżeli ktoś myśli, że sobie żartuję, to lepiej niech się powoli zacznie budzić. Ta wygląda przyszłość obrotu gotówkowego na świecie.

Zobaczmy jak wielkiego kroku dokonała nasza cywilizacja. Od momentu, gdy wchodziło się do banku i wymieniało banknoty na złote monety lub otwierało konto ‘na hasło’, do chwili, gdy każdy kto ma jakiekolwiek pieniądze jest podejrzanym. Zwróćmy uwagę, jaka jest atmosfera wokół przedsiębiorczości. Media przedstawiają nam taki obraz sytuacji, jakby każda duża firma była oszustem podatkowym, a każda firma za granicą formą oszustwa podatkowego. Zastanawiające jest, jaki interes mają w tym właściciele koncernów medialnych.

Tymczasem w USA coraz większymi krokami zbliżają się wybory. Wygra w nich najpewniej Trump. Dlaczego? Bo robi coś takiego, jak ja na blogu – definiuje problem i daje receptę na poprawę. W jego przypadku chodzi o poprawę stanu Ameryki. W Polsce coś takiego byłoby niemożliwe. Stan umysłowy polskich wyborców umożliwia tylko i wyłącznie wygrywanie partii klerykalno – socjalistyczno – populistycznych. Wolność jest jak poezja. Ludzie nienawidzą poezji.

Share This Post

Pierwszy więzień polityczny IV RP

PiS jest partią socialistyczno-klerykalną. Socjalistyczną, ponieważ prowadzi politykę państwa policyjnego, o wysokim poziomie opodatkowania i redystrybucji. Prowadzi też politykę klerykalną, której nie należy mylić z polityką chrześcijańską. Bycie chrześcijaninem oznacza między innymi wybaczanie i miłowanie bliźniego. Wiemy, co się stało, gdy Duda wychylił się z takimi postulatami w swoim przemówieniu – prezes przestał mu podawać rękę.

PIS karmi się nienawiścią, czyli uczuciem, które powinno być obce dla chrześcijanina. Na realia przekłada się to choćby w taki sposób, że wszędzie tam, gdzie państwo obsadza stołki swoimi ludźmi, dokonuje się czystek. Owszem, można się zgodzić z tezą, że PSL oraz PO wcześniej obsadziła te stanowiska swoimi ludźmi, ale celem nowego reżimu nie powinno być robienie tego samego, na większą skalę. Celem powinna być poprawa państwa, wprowadzanie takich procedur, by stanowiska zajmowali najlepsi ludzie, a nie najbardziej posłuszni. Tymczasem obowiązuje zasada ‘mierny, ale wierny’, wobec czego całe państwo staje się mierne.

Wiemy już, że PIS nie jest partią chrześcijańską, jest natomiast partią klerykalną, ponieważ jest całkowicie posłuszny klerowi katolickiemu. Mnożą się koncesje dla kleru, od milionów na Rydzyka czy Świątynie Opatrzności Bożej, po umożliwienie klerowi kręcenia wałów na obrocie gruntami rolnymi.  Kler w swoim oszołomstwie i dogmatyzmie chce absurdalnej i barbarzyńskiej ustawy antyaborcyjnej. Powiem wam coś w sekrecie – dostanie ją na srebrnej tacy.

A gdy już mowa o srebrnych tacach, to należy domyślać, że jednym z głównych żądań klery była głowa Romana Kotlińskiego, redaktora “Faktów i Mitów”. W tym celu przygotowano parę absurdalnych zarzutów, prokuratura wysmarowała kwity, a sąd to klepnął. W ten sposób cały kraj przesunął się o kilkaset kilometrów na wschód i mamy pierwszego więźnia politycznego. Właściwie chyba należałoby napisać – więźnia klerykalnego.

Kto wie, może Kotliński podzieli w pewien sposób losy Kazimierza Łyszczyńskiego, zabitego w 1689 roku za ateizm. Byłoby to o tyle zabawne, że Kotliński w odróżnieniu od Łyszczyńskiego jest osobą głęboko religijną, był tak zwanym ‘księdzem z powołania’, który opuścił szeregi kleru ze względu na panującą tam demoralizację. Opisuje to obszernie w swojej książce, którą bardzo łatwo znaleźć w sieci w postaci pdf, pod tytułem “Byłem księdzem”. Taka osoba jest niezwykle groźna dla kleru – zna tą organizację od wewnątrz, wie jakie są jej cele i narzędzia, i chce dokonać jej naprawy, co uderzy w status quo jej członków.

W nagrodę dla tych, którzy przebrnęli przez moje wywody, wklejam kilka cytatów ze wspomnianej książki:

Zacząłem mieć pewność, że to jakiś wewnętrzny głos,
nadludzka moc popycha mnie do wielkiego dzieła. Dziełem tym miała być przemiana
Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Postanowiłem, iż poświecę swoje życie tej właśnie
sprawie. Nie miałem właściwie wyboru – to postanowienie stało się moją obsesją.

Dlaczego w kraju na wskroś katolickim, prawowiernym jest tyle
chamstwa, złodziejstwa i zbrodni? Gdzie są owoce nauczania Kościoła?! Odpowiedź jest
krótka i bolesna – nie ma ich, bo nie ma również świadectwa kapłanów.

Kościół w Polsce jest najpotężniejszy ze wszystkich Kościołów na świecie (największa
ilość księży i biskupów, największy majątek, największe wpływy na życie społeczne i
polityczne w państwie).

Cały paradoks polega jednak na tym, że oddziaływanie naszych kapłanów na wiernych
jest znikome, porównywalne do takich krajów jak Albania czy Obwód Kaliningradzki.
Najbardziej   na   świecie   wpływowy   Kościół   nie   ma   prawie   żadnego   wpływu   na
kształtowanie sumień i morale swoich wiernych. Siła Kościoła i jego pasterzy – miast być
oparta na ewangelicznych radach (pokory, ubóstwa, przebaczenia, pracy u podstaw,
miłości i opieki nad najbardziej potrzebującymi) – jest sztucznie rozdmuchiwana przez
wysokich rangą dostojników i podsycana masówkami, które są coraz mniej masowe.

Widocznymi skutkami oddziaływania Kościoła na polski naród są:
szerzący się coraz bardziej indyferentyzm religijny, ateizm, postawy wrogie Religii
Katolickiej, gwałtowny spadek powołań w seminariach duchownych (notowany ostatnio
na całym świecie), ciągły spadek uczestnictwa wiernych w nabożeństwach; wzrost
przestępczości pod każdą postacią itp. Najbardziej katolicki kraj na świecie, jakim jest
Polska, ma jedną z najgorszych opinii. Polscy katolicy rozwodzą się i zdradzają na
potęgę, piją ponad miarę, okradają sklepy na zachodzie; przemycają narkotyki, kradzione
samochody i cokolwiek się da.

Mój kolega-ksiądz pracujący w Niemczech, wielokrotnie w rozmowach ze mną,
określał Polskę mianem „drugiego Iranu” – mając na względzie fanatyzm religijny
hierarchów kościelnych i bezkrytyczną postawę dużej części społeczeństwa. Światłych
katolików denerwuje zwłaszcza (i słusznie) wtrącanie się Kościoła w politykę oraz
obsesyjna wręcz „dbałość” i kontrola najbardziej intymnych sfer życia ludzkiego. Biskupi
i księża, pod naciskiem doktryny Watykanu, skłonni są niemal wchodzić ludziom pod
pierzyny, a samym kobietom – wprost do pochwy.

Przekazywanie wiary w sposób powierzchowny i benefisowy – doprowadziło do
tego, że Kościół jest obecny w telewizji i radiu; ma swoje czasopisma, wpływ na ustawy
parlamentarne i politykę, ale równocześnie Boga nie ma w ludzkich sercach.

Jest to frapujące, że autor tych słów – osoba głęboko religijna, napisał dokładnie to samo, co ja piszę przez wiele lat na tym blogu. Rozmawiałem kiedyś na ten temat z pewnym księdzem, który stwierdził, że Duch Święty przemawia w najróżniejszy sposób, przez najróżniejsze osoby…

Na koniec oświadczam, że jeżeli zostanę aresztowany, to zarzuty prokuratury (których na razie jeszcze nie znam) są bezpodstawne. Nie mam też zamiaru popełniać samobójstwa.

Share This Post

Liberator

Wszystkie zbrodnie hitlerowskie i stalinowskie były możliwe dzięki jednej podstawowej rzeczy – wcześniej społeczeństwo zostało całkowicie rozbrojone. W efekcie ułamek procenta populacji, uzbrojony i ubrany w mundury, skutecznie zastraszał całe społeczeństwo i mordował jednostki (czy grupy) nie poddające się terrorowi.

Dokładnie tak jest dziś. Paru arabusów może sobie spokojnie biegać po paryskich ulicach i strzelać do wszystkich, jak do tarcz na strzelnicy. Ludzie nie mogą im odpowiedzieć ogniem, mogą co najwyżej robić im fotki.

Podobno systemowe umożliwienie mordowania nas przez terrorystów i dyktatorów jest wdrożone dla naszego dobra. Politycy uznali, że groźniejsze jest parę trupów rocznie wynikających z waśni pijanych posiadaczy broni, niż przeciwdziałanie zagrożeniu stworzonego przez terrorystów / dyktatorów.

W tej wizji rzeczywistości durnych polityków utwierdzają doniesienia medialne z murzyńskich gett, gdzie trup ściele się gęsto. Nie rozumieją, że to lokalna specyfika, która wynika ze zmieszania tamtejszego umiłowania do przemocy z niskim szacunkiem do ludzkiego życia. Polityków nie przekonują ani zagrożenia wynikające z faktów historycznych, ani to że w Polsce można mieć legalnie broń palną czarnoprochową i jakoś trup się nie ścieli, ani to że w białych krajach z dużą ilością broni śmierć od broni nie jest powszechnym sposobem zakończenia życia.

W czasie II WŚ praktyczni Amerykanie wynaleźli sposób na poradzenie sobie z problem w swoim stylu. Wyprodukowali milion prostych pistolecików w zestawie z 10 nabojami. Niestety, względy logistyczne spowodowały, że żaden z nich nie został zrzucony na wyrzynaną Europę. Szkoda, Niemcy i Rosjanie mieliby dużo więcej problemów.

Czy zrzucenie tej broni mogłoby spowodować więcej ofiar wśród ludności cywilnej? Wydaje się, że agresorzy nie mieli oporów przed mordowaniem cywilów, ograniczały ich tylko względy logistyczne (skąd wziąć odpowiednią ilość amunicji i co zrobić z ogromną ilością ciał). Niezależnie od tego, czy mieszkańcy żydowskich gett odpowiadali ogniem czy grzecznie szli do komór gazowych, to i tak byli zabijani. Innymi słowy – agresor nie powstrzymuje się przed zabijaniem dlatego, że ofiara się nie broni. Agresor nie będzie zabijał więcej, bo ofiary się bronią. Przeciwnie, agresor zabija dlatego, że ofiara są bezbronne. Niestety – albo ktoś rozumie tą logikę, albo jest pod wpływem propagandy. A próba wytłumaczenia tych prostych faktów osobnikom ogłupionym propagandą jest tylko stratą nerwów i czasu.

Share This Post

Jednolity Plik Kontrolny

Bez większego echa odbywa się ogromna zmiana w zasadach przeprowadzania kontroli skarbowej. W połowie roku ma być wprowadzony Jednolity Plik Kontrolny, najpierw dla dużych firm, potem stopniowo obowiązek ten będzie rozszerzany na szerszą grupę przedsiębiorców.

JPK jest plikiem zawierającym wszystkie dane podatkowe przedsiębiorcy, w tym informacje o płatnościach gotówkowych i przelewach, transakcjach handlowych i rozliczeniu CIT / VAT, a nawet o stanach magazynowych. Klasyczna kontrola skarbowa przestanie istnieć – fiskus będzie miał dostęp do wszystkich danych księgowych na bieżąco. Urzędnik pojawi się dopiero wtedy, gdy system wykryje nieprawidłowości.

Niedługo później uruchomiona zostanie również Centralna Baza Faktur. Ma ona zawierać szczegółowe dane o wszystkich wystawianych fakturach. Podobnie jak w przypadku JPK system będzie obejmował kolejno od największych do najmniejszych przedsiębiorców. CBF ma na celu eliminowanie przekrętów związanych z wystawianiem faktur z fikcyjnymi kosztami oraz oszustw z nieodprowadzonym VATem. Zastąpi ona prowadzone przez Fiskusa ‘kontrole krzyżowe’, czyli weryfikowanie poprawnego zaksięgowania i opodatkowania obu stron transakcji. Teraz na bieżąco kontroli krzyżowej będą podlegać wszyscy zobowiązani do przesyłania danych do CBF. Będzie to coś podobnego do działającego dziś systemu kontroli transakcji wewnątrzwspólnotowych, tylko dużo bardziej skuteczne.

Te propozycje są tak samo kontrowersyjne jak wprowadzanie systemu kamer przemysłowych do miast. Tracimy prywatność, ale z drugiej strony zwiększa się wyłapywanie chuliganów. Zmiany podatkowe niosą podobne zmiany – fiskus będzie wiedział o nas wszystko, także tajemnice handlowe, które pewnie często będą sprzedawane konkurencji. Z drugiej strony z obrotu gospodarczego wyeliminowani zostaną kryminaliści. W branży metali szlachetnych była to istna plaga. Uczciwi przedsiębiorcy byli wypierani przez przestępców (kruszec sprzedawany w ramach wyłudzenia VAT był tańszy niż kruszec sprzedawany przez uczciwych podatników) i co gorsza ci uczciwi podatnicy byli szykanowani kontrolami UKS (dla których przedsiębiorca sprzedającego kruszec od razu kojarzył się w przestępcą wyłudzającym VAT).

Jest też pewna zmiana wybitnie niekorzystna – obniżenie limitu transakcji gotówkowej między przedsiębiorcami z 66 000 zł do 15 000 zł. Od miesięcy trwał spór pomiędzy Ministerstwem Gospodarki (było przeciw) a Ministerstwem Skarbu (było za), a ponieważ w Polsce doraźne potrzeby budżetu są ważniejsze niż stan gospodarki, to do obniżenia najpewniej dojdzie. Będzie przewrotna sankcja za złamanie takiego zakazu – faktura zapłacona gotówką nie będzie kosztem uzyskania przychodu.

Szkodliwość tego typu regulacji sprowadza się do utrudnienia obrotu gospodarczego w państwie o ograniczonym zaufaniu społecznym. Załóżmy, że firma A jest sprzedawcą komputerów, a firma B jest hurtownią komputerową. Firmy te mają dokonać pierwszej transakcji. Firma B nie wyda firmie A towaru do momentu otrzymania pełnej płatności (przelewu) za sprzęt, natomiast firma A nie zapłaci obawiając się, że zniknięcia firmy B wraz z pieniędzmi. Statystycznie dochodzi do mniejszej ilości transakcji, zmniejsza się wzrost gospodarczy, zmniejszają się przychody budżetowe.

Podejrzewam, że natura będzie musiała sobie jakoś z tym poradzić. Albo pojawią się rozwiązania umożliwiające błyskawiczną płatność między rachunkami firm (coś jak BlueCash) i przedsiębiorcy będą robić przelew od razu podczas transakcji handlowej, albo zostanie opracowane naginanie prawa. Mówi się o płatnością za towar wekslem i jego wykupienie za gotówkę 10 minut później.

Smutne jest to, że przeważa prowadzenie działań utrudniających rozwój gospodarczy kraju. Trwa biegunka ustawodawcza, czyli tworzenie ogromnej ilości regulacji, które wymusza na przedsiębiorcach porzucenie głównej działalności z której powstaje dochód narodowy i analizowanie / wdrażanie kolejnych aktów prawnych. Do tego nowy katolicko-socjalistyczny rząd ma mnóstwo pomysłów na opodatkowanie przedsiębiorstw i wybitnie mało koncepcji jak pomóc wzrostowi gospodarczemu. Teraz sytuacja nie jest zła, nasza gospodarka idzie siłą rozpędu, ale jeżeli dojdzie do kolejnej globalnej recesji, to wpływy podatkowe mogą się szybko i bardzo mocno skurczyć.

Share This Post