Oddziały USA są gotowe na pozycjach wyjściowych do ataku.
Czy czeka nas złoto po $6000, srebro znowu po $100 i ropa po $150?
Podzielcie się swoimi prognozami w komentarzach, zrobię z tego wpis za pół roku.
Nie tak dawno jechałem pociągiem IC przez Belgię. Śmierdzący moczem dworzec w Brukseli i brudny pociąg nasuwał skojarzenia z latami 90tymi. Ale coś innego rzuciło mi się w oczy: przedstawiciele społeczeństwa przewijający się przez pociąg różnili się od ludzi, których widuję w Polsce. Większość miała brązową karnację, nie widziałem osób z niebieskimi oczami. Z drugiej strony nie wyglądali na osoby, które wczoraj przyjechały z Maghrebu. To byli w miarę normalni ludzie wracający z pracy, po prostu nieco odmienni od tego co znam z Polski i czego spodziewałbym się po Belgii.
W krajach takich jak UK, Francja, Belgia i Niemcy dokonuje się Wielka Podmiana. Biała populacja stopniowo wymiera, zastępowana jest przez brązową.
Zrobiłem małą symulację. Dla obliczeń przyjąłem, że 90% białej populacji ma dzieci ze sobą z dzietnością 1.0, 90% kolorowej populacji ma dzietność 2.2, 10% populacji miesza się międzyrasowo z dzietnością 1.5. Średni wiek posiadania potomstwa 25 lat, średnia długość życia 70 lat.

Wynik po 200 latach? Brązowa populacja rośnie z 500 000 do 525 335 osobników, a biała populacja spada z 500 000 do 841! Na tym właśnie polega Wielka Podmiana.
Jest to proces nieodwołalny. Żadne protesty resztek białej populacji tego nie zmienią. Nie będzie możliwe przejęcie władzy przez jakiegoś białego totalitarniaka i deportacja kolorowych – po prostu nie ma kim tego zrobić. Jedyne co może odwrócić bieg wydarzeń to wzrost dzietności białych, a to się nie zdarzy.
Polska nie jest Japonią oddzieloną oceanem od reszty świata. Najeźdźcy nie będą czekać na granicy niemieckiej, aż populacja Polski spadnie do zera i będzie można zasiedlić kolejny kraj. Nie będą opiekować się polskimi bezdzietnymi staruszkami ani płacić na ZUS, żeby było na emerytury. Przed Polską ostatnie lata, gdy można wieczorem wyjść na spacer bez obawy o bycie zgwałconą lub zarżniętym.