Categories
Ekonomia

Dlaczego nie działa ochrona zdrowia / służba zdrowia w Polsce

W momencie zawalenia się systemu komunistycznego, przez zdychający PRL przewaliła się dyskusja społeczna, jak reformować system nazywany wtedy służbą zdrowia.

Zarysował się konsensus, że ochrona zdrowia w Polsce musi być socjalistyczna, jak najmniej prywatna, bo inaczej ‘biedni ludzie będą umierać na ulicach jak w Ameryce’. Utkwiło mi to w pamięci, dokładnie takiego argumentu używano.

Co ciekawe, było to dokładnie wtedy, gdy Polacy odbierali bolesną lekcję ekonomii praktycznej. Drób można było hodować i sprzedawać prywatnie, więc w sklepach był on dostępny, a obrót wieprzowiną był nadal reglamentowany, przez co nadal obowiązywały kartki i towar był niedostępny. W głowach Polaków nie pojawiło się skumanie, że system prywatny i liberalny jest bardziej wydajny niż socjalistyczny. Ochrona ‘biednych obywateli przed złym wolnym rynkiem’ generuje mnóstwo patologii, po prostu brak towarów czy usług na danym regulowanym rynku.

Zjawisko akceptacji takiego stanu rzeczy nazywam ‘spraniem łbów socjalizmem‘. Działa to nie tylko w Polsce. Słyszałem o podobnej sytuacji w Kolumbii, dokąd uciekł pewien Wenezuelczyk. Bardzo mu się spodobał szybki i działający Internet, ale on wolał ten z Wenezueli, wolny i zawodny. Na zdziwioną reakcję gospodarzy szczerze stwierdził, że za ten z Kolumbii trzeba płacić, a on woli nie płacić, nawet gdyby miał nie mieć Internetu. To jest właśnie łeb sprany socjalizmem. Takich ludzi w Polsce nadal są miliony, na świecie miliardy.

System ochrony zdrowia jest do naprawienia w ciągu roku czy dwóch. Trzeba wprowadzić te elementy systemu niemieckiego i szwajcarskiego, które działają. Należy podjąć następujące działania:

  • sprywatyzować całą medycynę
  • wprowadzić kasy chorych, które mają ze sobą konkurować oferując co najmniej minimalny koszyk usług medycznych i leków
  • każdy obywatel ma się obowiązkowo ubezpieczyć – za bezrobotnych i emerytów płaci państwo (czytaj: podatnicy)
  • utrzymywać łatwy dostęp do rynku pracy medycznej dla pracowników zza granicy, z uczciwymi zasadami kwalifikowania zawodowego
  • zwiększyć ilości studentów kierunków medycznych, zdjąć ograniczenia i utrudnienia specjalizacji

To się jednak nigdy nie stanie. Nie pozwoli na to spranie łbów socjalizmem. Biedni ludzie wolą czekać pół roku na specjalistę niż zapłacić normalne stawki ubezpieczenia medycznego. Bogaci ludzie wolą zapłacić dwa razy, raz za udział w systemie z którego nie korzystają, a potem drugi raz za prywatnego lekarza. Łby są sprane tak samo, niezależnie od dochodów. Nie ma poparcie społecznego dla systemu, w którym ‘biedni ludzie będą umierać’, gdy tymczasem mamy system, w którym biedni ludzie umierają. Bogaci zresztą też.

Nad tym całym gnojem polskiej medycyny unosi się wielka mucha w czerwonych spodniach – Owsiak. Facet, którego działalność byłaby zupełnie zbędna, gdyby system był sprawny i uczciwy. Działa on jak ogromne rozgrzeszenie dla sumień Polaków. Przeciętnie każdy Polak dorzuca się 8 (osiem!) złotych do WOŚP. To jest śmiechu warte. Jest to tyle co nic, kwiatek do kożucha, kropla w wiadrze. Ale Polacy czują się z tym doskonale, wrzucą jakieś śmieszne grosze i mają wrażenie, że ‘ratują’ system albo ‘wyposażają’ szpital. Polacy nienawidzą planowanego i rozsądnego działania, za to uwielbiają zrzutki i pospolite ruszenie.

Tymczasem trwają debaty. Dobrze pamiętam debaty z lat 80tych, gdzie towarzysze debatowali w jaki sposób reformować socjalizm. Konstrukcja tych debat jest identyczna – próbuje się ratować system socjalistyczny, który jest spaczony, niewydolny i nie do uratowania. Debaty nic nie dają, ponieważ poglądy większości społeczeństwa są zawsze zachowawcze i uniemożliwiają wyrwanie się z obowiązującego paradygmatu. System musi upaść by dopiero wtedy dało się cokolwiek zmienić.

Przyszłość jest prosta do przewidzenia. Polacy nadal będą umierać na ulicach, w kolejkach do lekarzy, przed zamkniętymi szpitalami. Nie dojdzie do żadnej reformy. Owsiak nie wróci do swojego zawodu – robienia witraży. Obserwowany upadek medycyny w Polsce to dopiero początek zawalania się całego systemu ubezpieczeń zdrowotnych i społecznych. Dziś nie ma pieniędzy dla szpitali. Za kilka lat nie będzie też pieniędzy na emerytury.

Share This Post

31 replies on “Dlaczego nie działa ochrona zdrowia / służba zdrowia w Polsce”

Chcesz powiedziec iz system zdrowia w USA dziala dobrze i niezawodnie dla wiekszosci obywateli?Bo tak mozna by ekstrapolwoac z Twojego wpisu i jesli tak to bylaby mocno ryzykowna teza.

Piotr34

każdy obywatel ma się obowiązkowo ubezpieczyć – za bezrobotnych i emerytów płaci państwo (czytaj: podatnicy)

W tym momencie przestałęm czytać, panie niesocjalisto.

Fun fact:
W każdym bez wyjątku kraju na świecie na pytanie

“czy system ochrony zdrowia działa w Twoim kraju dobrze?”

większość ankietowanych odpowiada

nie

Trzeba być realistą. W każdym realnie działającym państwie musi być świadczenie dla bezrobotnych, kalek, ludzi trwałe chorych itp.
W przeciwnym wypadku powstaje sytuacja taka jak w czasie głodu w Irlandii. Zamiast pomóc dotkniętym klęska nieurodzaju królowa angielska stwierdziła, że jak ktoś nie ma pieniędzy na zboże, to jego sprawa.

To prawda, bo ludzie mają nierealistyczne oczekiwania w każdym kraju, że pomoc otrzymają natychmiast i za darmo, a także że wszyscy zostaną wyleczeni
Inny fun fact, ogromną większość ludzi ceni bardziej czasy swojej młodości, nawet gdy żyli w realnie gorszych czasach. Stąd nostalgia za komunizmem na przykład.
Ludzie to debile.

Mnie po prostu urzekło, że Ty lepiej ode mnie wiesz,co ja powinienem zrobić. I nie tylko ja, bo skoro “każdy obywatel”, to znaczy, że wiesz lepiej od 40 milionów ludzi co jest dla nich dobre. Takie zdania z wielkimi kwantyfikatorami zawsze mnie urzekały, bo w nich jest moc!

A w Ameryce ludzie nadal umierają na ulicach. Prywatny system opieki medycznej daje klientom heroinę. Bo tego podobno chcieli najbardziej.

Nie moja działka ta cała ekonomia i pewnie jestem za głupi, żeby ją zrozumieć. Pytam więc Was – skoro państwo zadłuża się u prywaciarzy pożyczających mu forsę na procent, to czy ta sytuacja nie jest rzeczywistym źródłem problemów służby zdrowia? W połączeniu z socjalizmem i mega wydatków idących za nim, może to decyduje o g… w służbie zdrowia? Jeśli tak jest, to raczej nie ma szans na polepszenie naszego bytu w nfz i wszelkie dyskusje o przelewaniu z jednego wiadra do drugiego nie mają sensu. Zwłaszcza, że w socjalizmie chyba najlepiej zarabiają firmy sprzedające państwu swoje produkty strategiczne dla ludzi. System idealny dla niewielu a wątpliwy dla wielu.

Tak się składa, że mam w rodzinie 6 lekarzy, w tym dwóch chirurgów i weterynarza . Wszyscy pracują w Niemczech i Szwajcarii . Oni zgodnie twierdzą, że bez względu jaki byłby system to i tak z niego wyciągną każdego centa.Leczy sie tak , żeby było to opłacalne.

Kiedyś byłem przeciwnikiem polskiej służby zdrowia. Myślałem, że system amerykański jest najlepszy. Pracujesz, to masz. Teraz, widząc jakie są patologie a rynku amerykańskim, myślę, że prawda leży gdzieś po środku. Służba zdrowia nigdy nie może być w pełni wolnorynkowa, podobnie jak nie może być w pełni państwowa. Lekarze też muszą zarabiać, a pacjenci też muszą liczyć na opiekę państwa.

Gdyby nie głupota ludzka, to taki system mógłby się udać. A tak, skoro jesteśmy małpami latającymi w kosmos, to musimy się zbroić i oszczędzać na osobach chorych na nowotwory, by nas nie zjadła rusko-mongolska zaraza.

@MCK_JWR

Tajemnica nie tkwi w tym, czy system działa państwowo, czy prywatnie, tylko w systemie etycznym, na którym jest oparty. Bez chrześcijańskiej moralności, wolny rynek jest machiną straszliwą. Ta głupota ludzka, o której napisałeś, to jest właśnie związana z porzuceniem chrześcijańskiej moralności w Europie. Ale o tym większość się dowie, jak już zazna na dobre “dobrodziejstw” innych systemów etycznych.

Chrześcijańska moralność ? Przecież takie coś nie istnieje i już dawno zostało obalone w badaniach . Dobro , zachowania etyczne czy moralność o której piszesz nie są wartościami zarezerwowanymi dla chrześcijan lub przez nich wymyślonymi .
Na Opolszczyźnie wioskę obok mojej , ludzie już 3 lata napiętnują ofiarę księdza pedofila ,który został skazany i siedzi w więzieniu .

Witam

Ciekawy temat.

ochrona zdrowia/sluzba zdrowia

Mam nadzieje ze bedzie dzialal ten link:
https://strefa44.pl/asymiluj-i-niszcz-rola-fundacji-rockefellera-w-wykorzystywaniu-a-nastepnie-tlumieniu-medycyny-naturalnej/

Medycyna akademicka to poza medycyna ratunkowa wyciskarka pieniedzy z budzetow narodowych czy ubezpieczalni.

Brak konkurencji, brak badan nad skutecznoscia zabiegow, skutecznoscia lekow, celowoscia czy celnoscia tzw profilaktyki.
Pomijanie pasozytow i chorob odpasozytniczych.

Nagromadzene klamstw tej medycyny jest ogromna.
Wiekszosc chorob tzw przewleklych czy cywilizacyjnych jest do wyleczenia(czytaj powrot do wydolnosci wczesniej uszkodzonych organow)

Latwiej lyknac pastylke od sprzedawcy pastylek niz wyeliminowac z diety tak szkodliwe substancje jak gluten, kazeine, kukurydze, soje, cukier, oleje rafinowane czy kawe. Moze pomyslec o zbadaniu produktow zbozowych na obecnosc glifosatu?

Polskie uczelnie medyczne na poczatku lat 90 calkowicie podporzadkowaly sie idacym z fundacji “zaleceniom”.

Moze dodac who sprzezone z ta makabryczna machina,

Zaklamanie od piramidy zywieniowej przez zdrowie reprodukcjne (nowomowa nwo) do ostatnich lat jedynie slusznej procedury klucia sie na katar19(uszkodzenia wieloorganowe postepujace)

Podaje autorow polskich lub ksiazki przetlumaczone na polski.
Polecam

“Z daleka od mleka” , “niebezpieczne zboza, grozny gluten” Bozeny Przyjemskiej

“Zdrowie na wlasne zyczenie” Jozefa Sloneckiego

“Vegetarianism Explained” czy “GAPS” Natashy Campbell McBride

(przynajmniej jedna przetlumaczona na polski)

Jacka Safuty pt: “Mit chorob nieuleczalnych i wielki biznes” oraz “Otworz oczy”

Jest Malachow, Nieumywakin i wielu innych.

Zapraszam do dyskusji.

Zycze Zdrowych i Rodzinnych Swiat Bozego Narodzenia

Doswiadczony

P.S
W morzu dezinformacji coraz wiecej jej ofiar.
Wiedza jest w ksiazkach niepokornych autorow.

@Takie jeden los

Systemy etyczne-no w wreszcie ktos tu rozumie o co chodzi.To samo oczywiscie dotyczy praktycznie kazdej innej dziedziny zycia i gospodarki.A co dobrodziejstw innych systemow etycznych-a to juz wkrotce….bardzo wkrotce i niektorzy tego eksperymentu nie przezyja ale kto sie ma nachapac to sie nachapie.

Piotr34

Piotr34

Tak zwany rynek ochrony zdrowia nie jest “rynkiem” wg klasycznych teorii. Nabywcy nie mają rozeznania co jest dla nich dobre (każdy chce być zdrowy, ale większość nie wie, jakie świadczenia i technologie są do tego potrzebne). Porównanie opcji na tym rynku wymaga analiz i modelowania które nie jest w interesie uczestników rynku (sprzedawców). Koszty nowych technologii w medycynie przekraczają ich możliwości zrefundowania dla wszystkich potrzebujących. Część “gałęzi” tego rynku jak np. OIOmy jest z definicji nieopłacalna. Zatem prywatyzacja g… da, rozwinie jedynie najbardziej oczywiste i “dochodowe” grupy świadczeń. Liczba ludzi płacących składki maleje (starzenie się społeczeństw), jednocześnie rośnie liczba chorujących i starzejących się pacjentów. Lekarz to nie produkt z fabryki, za zwiększeniem ilości lekarzy pójdzie spadek jakości. Specjalistów musi ktoś szkolić, a kto ma to robić, jak nie ma jak pozyskać lekarzy do bieżącej pracy, i kto ma za to dodatkowo płacić? Jedyne wyjście to ograniczenie tzw. koszyka świadczeń gwarantowanych, czyli zmiana konsensusu społecznego oraz rozwój ubezpieczeń dobrowolnych.

@Ślonzok

Dobro , zachowania etyczne czy moralność o której piszesz nie są wartościami zarezerwowanymi dla chrześcijan lub przez nich wymyślonymi .

Dobro jest pojęciem względnym. Różne cywilizacje różnie je definiują. Feliks Koneczny się kłania ze swoim quincunxem cywilizacyjnym.

jak zwykle zapomniałeś wstawic najważneijszego.
leczyć może każdy

jeśli nie, to sądy medyczne które pięknie udupiły lekarzy za czasów wirusa z wuhan pięknie udupią tych co nei pasują do systemu. Będą mogli zabronić działać każdemu bo tak!

Jeśli ktoś ma patent lekarza po uczelni uniwersytet medyczny to niech leczy, a jak chce kupić ubezpiecznie musze wpisać że chce takiego lekarza a nie innego. Ale leczyć może każdy! Byle powiedział jakie ma klwalifikacje. I kwalifikacje musza byc proste maksymalnie 3 kategorie. lekarz, felczer i znachor

sprywatyzować całą medycynę

ten pomysl nie wyjdzie. Herbatka nie robi sie slodsza od mieszania. Medycyna jest od lat sprywatyzowana i korzysta z nisz. Zyski prywatyzujemy, straty socjalizujemy. W pieknej prywatnej tak zwanej klinice zoperujemy a jak beda powiklania to na panstwowy syfiasty sor.

Jezeli ma byc sprywatyzowane to musisz zamordyzmem zmusic sytem prywatny do ubezpieczenia kazdego.

wprowadzić kasy chorych, które mają ze sobą konkurować oferując co najmniej minimalny koszyk usług medycznych i leków

kazda z zachodnich kas chorych jest drozsza i mniej efektywna od NFZ. Statystyki nie klamia. Ilöu masz ubezpieczonychw NFZ a ilu placi te mizerne skladki a jak goli sie przedsiebiorcow i jak do tego konstytucyjna rownosc praw i obowiazkow?

każdy obywatel ma się obowiązkowo ubezpieczyć – za bezrobotnych i emerytów płaci państwo (czytaj: podatnicy)

Szwajcaria nie ejst tak bogatym krajem jak Polska. Za czetoosobowa rodzine 2 doroslych i 2 dzieci place cos kolo 18.000 CHF rocznie, franczyza 300CHF u doroslych. Mamy dodatkowe ubezpieczenie na transport karetka bo ten nie jest powszechny. Dlatego czasami wzbraniaja sie Szwajcarzy przed wezwaniem karetki na ulicy gdyz rachunki potrafia byc….

utrzymywać łatwy dostęp do rynku pracy medycznej dla pracowników zza granicy, z uczciwymi zasadami kwalifikowania zawodowego

To akurat jeden z sensowniejszych Twoich postulatow. Ale – trzeba na to miec pieniadze. Obecnie w PL zarabia sie o wiele lepiej niz w Szwajcarii czy USA jak sie ma glowe na karku. Szeregowy lekarz nie majacy ambicji ma kiklanasice tysiecy na etacie, ale kontraktowcy…

zwiększyć ilości studentów kierunków medycznych, zdjąć ograniczenia i utrudnienia specjalizacji

Zwiekszono. Jakosc zobaczysz. A miejsca na specjalizacji tez zwiekszono. W efekcie na jednej ze znanaych mi klinik anestezjologicznych miasta wojewodzkiego jest kilkudziesieciu rezydentow bo ministerstwo placi od sztuki. Sztuka jest sztuka wincyj hajsu dla szpitala. W efekcie 6 robi narkoze, 8 patrzy jak zaklada sie centralny cewnik zylny… i jest smieszno.

Po drugie mozesz sobie zwiekszac – rynek weryfikuje. Kazda Grazynka i Halinka chce aby jej nadcisnienie leczyl hipertensjolog a taqrczyce endokrynolog. 90% rzeczy ktorymi zajmuja sie specjalisci w PL to na zachodzie leczy lekarz rodzinny.

Wytlumacz kolegom w Szwajcarii ze z kleszczem w PL biegna na chirurgiczny SOR – srogie piguly Sebastianie. dobry masz towar.

Jako anestezjolog w Szwajcarii moge tylko napisac – chcesz to zrobvic wszystko bez pieniedzy a sie nie da.

Sensownym w Polsce byloby zamkniecie tak pi razy drzwi 2/3 szpitali powiatowych spuscizn po PRL gdzie towarzysz dyrektor ma wygodny fotel, towarzysze w starostwie w wydziale zdrowia robote i tak sie kreci do konca swiata i jeden dzien dluzej bo kto kurwa zamknie najwiekszego pracodawce w powiecie ? Przeciez jak starosta ma kuzynki szwagra ciotki wnuczke, ktora nie nadaje sie do zadnej pracy to w SPZZOZ robote ma.

W miesjce zamkneitych powiatowych stacjeratownictwa rozbudowanme, domyopieki/starcow/ZZOL – demografia jest nieublagalna. W czesci zabiegowej chirurgie jednego dnia i poradnie ambulatoryjne.

Zaoszczedzone pieniadze przeznaczyc na rozbudowe szpitali maksymalnego stopnia referencji aby tam nie brakowalo i zeby poprawic jakosc.

Uwaga, odpowiem- nie da sie. Politycznie.

co do ostatniego punktu- mozesz sobie zwiekszac ilosc specjalizacji lekarzwe maja to w dupie. Zauwaz ze przy kazdym rozdaniu rezydentur zostaja wolne miejsca na medycyne ratunkowa czy anestezjologie pomimo ze anestezjologow brakuje a w karetkach S nie ma lekarzy z ratunkowej.

Dlaczego? Bo to jest bez sensu.

Ludzie chca robic dermatologie, pracowac najlepiej 9-15 w klinice dermatologii estetycznej robic Karynkom usta glonojada i botoksowac fillerowac hyaluronowac. To sie oplaca, to jest malo przyjemne.

Cost/efficiency sie liczy.

A nie sobota/niedziela 3 rano wyciagac przez 3 godziny kawalki kotleta z drzewa oskrzelowego bronchoskopem a potem latac po prokuraturach no jak to Zdzisiek jeszcze wczoraj z nami wodke pil a umarl bo konowaly zabijajom….

Stres w prac ymusi byc wynagradzany. A obecny rynek jest taki ze moi znajomi z PL to tak jak maja przed emerytura to jezdza na dyzury do powiatowych szpitali, gdzie maja umowe nieformalna – w nocy mnie nie budzicie do niczego, zadnych planowychj tylko jak reanimacja.

Nlo i potrafia miec tam daleko od miasta wojewodzkiego stawke 400 pln/h i sobie spac i mi powiedziec – w ciagu 14 dni dokladnie 4 telefony mialem i musialem wstac. 14x24x400PLN/h brutto. Bo firma bo biurwa udaje ze to nie ejst stosunek pracy i spi bo swiete krowy.

Rok temu bylem w malym szpitalu w PL, gdzie znieczulalem 4 dni,. Dziennie 10 do 12 zabiegow, za kazda narkoze mialem ryczaltem placone 2500 pln brutto. W trzy dni mialem ponad 80.000 PLN brutto.

W Szwajcarii kurwie z bloku wschodniego (bo szanuja tylko Szwajcarow Amerykanow Niemcow etc., a wszystko z bloku wschodniego dla nich to nie ludzie) masz 10-12.000 CHF brutto za 55 godzin pracy tygodniowo.

Jak sie nie podoba mamy 80 kandydatow na panskie miejsce a zniecztulaja pielegniarki.

“Ludzie chca robic dermatologie, pracowac najlepiej 9-15 w klinice dermatologii estetycznej robic Karynkom usta glonojada i botoksowac fillerowac hyaluronowac. To sie oplaca, to jest malo przyjemne.”
No właśnie. To wyobraź sobie, że otwieramy tą specjalizację. Rzuca się na nią pierdyliard lekarzy. Po ukończeniu specjalizacji okazuje się, że nie ma dla nich pracy, jest ich więcej niż kataryn. Ceny ich usług spadają do poziomu poniżej tego co bierze hydraulik. Tak działa samoregulacja na wolnym rynku.

tak, ale to nie rozwiaze problemow medycyny bo juz sa jaja takie ze w Warszawie na Banacha na jednej z klinik jest 12 lozek, 10 pacjentow i 18 lekarzy rezydentow. Klinik dermatologicznych jest kilkanascie, jak mialbys ich ksztalcic.

Teraz zeby na medycyne sie dostac trzeba cos pomiedzy jak czytasz wykop.pl pomiedzy 60% z matury. Przyjmuja kazdego bo wychodza z Twojego zalozenia ze zasypia rynek. Po pierwsze zjebiemy tak ksztalcenie ze byc moze uda sie uwalic unijna nostryfikacje dyplomow i nikt nie wyjedzie. To juz w roku 2000 probowali Niemcy – dawali dyplom kazdemu i pensje polecialy im wtedy tak…ze na 1 miejsce na zasrana interne mieli po 90 kandydatow trak jak dzisiaj w CH.

Zdaje sie zue masz pomysl na jakies nieumieranie pacjentow – aby pacjenci nieumierali potrzebujesz internistow/geriatrow ( a to lekarze maja w dupie bo specjalizacja malo przyjemna i slöabo platzna)

Zwiekszono dramatycznie liczbe studentow medycyny – i oni beda walczyc o te miejsca ktore sa na dermatologioach endokrynologiach chirurgiach plastycznych – zueby zarobic dorobic sie i przy okazji nie narobic.

A platnik czyli formalnie panstwo nie chce placic – no wiec beda dalej nieobsadzone miejsca na medycyny ratunkowe anestezjologie interny etc.

Problem nadal nierozwiazany. Po co zapierdalac po nocach i ryzykowac wizyty w prokuraturach jak mozna sie nie narobic i tez miec..

Jak popatrzysz na physician salary w USA to w PL wcale nie ejst zle, zwlaszcza ze w USA to on ma za soba juz inne studia, residency w USA to nie ejst taka popierdolka jak w PL ze czasami oni o 11tej szli dorobic gdzie indziej – rozmawialem z kardiologiem po Bethesda to on robil 90 godzin tygfodniowo…

Ja w Polsce na swoim stazu podyplomowym jechalem czasami raz w miesiacu podpisac liste. Za caly miesiac i siedzialem we Francji w szpitalu. Bo mnie mieli w Polsce w dupie wtedy i powioedzieli – wez wypierdalaj nie chcemy cie widziec. To byly wtedy pomimo iz byla to mneij niz najnizsza krajowa – najlatwiej zarobione pieniadze w zyciu i zarobione przez duzy cudzyslow.

Tymczasem mozna bylobny robic bardzo cynicznie jak robia Szwjacarzy.

Popatrzu na to : https://www.salaryexpert.com/salary/job/anesthesiologist/switzerland
The average anesthesiologist gross salary in Switzerland is CHF 364’587 or an equivalent hourly rate of CHF 175. In addition, they earn an average bonus of CHF 34’782. Salary estimates based on salary survey data collected directly from employers and anonymous employees in Switzerland. An entry level anesthesiologist (1-3 years of experience) earns an average salary of CHF 237’826. On the other end, a senior level anesthesiologist (8+ years of experience) earns an average salary of CHF 497’106.

Wszystko fajnie tylko to jest bajeczka. Ale ludzie czytajka te bajeczki i w nie wierza. No i wbijasz na rozmowe kiedys i slyszysz – nooo paanie, pieniadze sa dla profesjonalistow majacych dylom szwajcarski albo Mayo Clinic a nie taki z Bangladeszu jak panska jakas tam polska uczelnia. No i te specjalizacje z Niemiec, wez Pan dystans, niemiecka to nie szwajcarska. Proponujemy Panu 20% tego wynagrodzenia albo won.

Co mysli czlowiek – trzeba do systemu wejsc, koneksje zlapac, za rok bnede mial te 500.000CHF rocznie….

Tyle ze po roku wymienia sie takiego na nowegomlodego jurnego …

Cyniczne ale dziala. Tyle ze – masz w PL swinki glodne ktore nie dopuszcza aby inne swinki tez cos mogly korytka dostac.

Zastanawiam sie jak chcialbys rozwiazac problem tego ze dzis korzystaja- kto ubezpieczy emerytow i rencistow? Juz nie mowiac o rodzinach tych na KRUS co maja cale rodziny wspolobezpieczone? Dlatego aby socjalizm trwal to dowalono tym kulakom przedsiebiorcom -no i zgodne z konstytucja i w ogole.

To jeszcze reasumujac o patologii. Pani Slomski, taniej jest obecnie bedac mieszkancem Szczecina pojechac na konsultacje do Greifswaldu do uniwersyteckiej kliniki. Operacje okulistyczne robia tam taniej niz tak zwana polska prywata. Urolog w Anklam. W Anklam – moj ojciec 70letni tam chodzi, prywatnie. 40% polskiej ceny.

W Niemczech znieczulajac mam max 125 EUR/h brutto jako freelancer. Steuerklasse IV lub jak sie biurwa uprze VI co oznacza realnie 55% obciazenia podatkowego. Bo skladka emerytalna liczona jest od przychodu (lekarze, stomatolodzy, weterynarze, prawnicy w DE maja swoja wlasna ZUS biurwe i odrebyn ZUS od innych)

W Szwajcarii jak jestes robakiem z Ostblocku to masz obecnie 10-12.000 CHF brutto miesiecznie w szpitalu. Z tego zaczynaja sie w PL smiac . Bo na przyklad bywaly dni z planem pracy 10 dni po 12 godzin zmiana od 19-7 rano. Podczas jedenj odebralem 86 telefonow. Stawka freelancera brutto dzienna 1800CHF/12 godzin – uwaga Szwajcara Niemca – z Polakiem negocjuja od 600/900 bo Rumuni zepsuli rynek. Ale najczesciej wola Niemca Szwajcara a Polaka nie chca.

W Polsce mamy dwa systemy. Po pierwsze zdecydowana wiekszosc lekarzy zarabia na NFZ wiecej niz w prywacie.

Prywata to moj znajomy profesor plastycznej chirurgioi zarabiajacy po odciagnieciu kosztow 50.000 PLN dziennie robiac biusty. Anestezjolog dziennie u niego zarabia pomiedzy 8500 a 12500 PLN. Brutto. Stawki podatkowe znasz, lekarz w PL to swieta krowa dla skarbowki. Nikt sie fikcyjnego stosunku pracy nie czepia. Albo oferowanie 60% wartosci procedury operacji zacmy i operatywa na 2 stoly rownolegle. 15 minuitowe zabiegi. Paru takich cwaniakow w PL zarabia dziennnie ponad 100.000 PLN i o nich Leszczyna nie mowila w ogole..

Takich Panie Slomski jednak jest promil. Reszta cwaniakow jest na kontrakcie od procedury na NFZ. Jezeli ja bnedac w PL otrzymuje oferte – Panie Doktorze, slyszalam ze moglby Pan do nas przyjsc. oferujemy 70% wartosci wyrobionych procedur kontraktowych…

To jest dopiero patologia bo szpital rozliczajac to z platnikiem NFZ, ryzykujac ze NFZ nie zaplaci, zapewniajac baze materialowa sprzetowa etc. chce 30%… Ja bardzo przepraszam. Oni to sdami zaoferowali i uwaga mi sie oplaca latac z Zurychu samolotem do PL robic w PL, na indywidualnej praktyce lekarskiej – i placic ryczalt podatkowy w PL i wracac do CH. Jak policzylem 4 do 5 pacjentow na godzine to ja bardzo szybko kupilbym (nie leasingowalbym ! ) Aston Martina.

Nie robie tego tylko dlatego ze jest to kurestwo i okradanie Polakow, dzialanie wybitnie nieetyczne. Zarabia sie dzieki temu ze lobby wylobbowalo taka a nie inna wycene procedur. ;Mozesz przyjsc na 9ta umawiajac sie zue szpitalem o 17 wyjsc i fajrant i jest super… A pietro nizej na internie dziadostwo i syf bo wycena procedur inna…

Dzisiaj Polska to Eldorado, jak cos umiesz to pieniadze same sie pchaja. Bedac te 4 dni w PL bo zastepowalem kolege co tam pracuje to ja w 3 dniu siedzialem w poradni. Przyszedlem do roboty 45 minut wczesniej wzialem przyjalem pacjenta – zdziwienie wielkie – wykonalem mu w tym samym dniu blokade https://www.youtube.com/watch?v=dXD9AEyAfKM no i kumpel po tym mi mowi- on chce do ciebie prywatnie przychodzic koszt nie gra roli…

Na zachodzie nie masz jako lekarz wolnej decyzji co do honorarum – sa taryfy i wycena punktowa. Ile za wizyte ile za dana procedure.

No i wiekszosc zdecydowana jest na umowie o prace. W PL Rzad mial kaganiec zalozyc i wymiekl – a jestem sam ciekawym ilu by sie zdecydowalo byc sobie w prywacie i powalczyc o klienta bez NFZ.

Bo i ile jest duzo Karynek na botoksy fillery i operacje piersi tak juz jak jestes szeregowym lekarzem bez szpitala… no powiedzmy sobie prawde. w PL ludzie chodza prywatnie do lekarzy bo mentalnosc jest sowiecka – ja do neigo na prywate to jakby co mnie do szpitala wcisnie.

Tej sowieckiej mentalnosci nikt nie chce zmienic. Jak nie pracujesz w szpitalu to pies z kulawa noga do prywaty nie przyjdzie.

“każdy obywatel ma się obowiązkowo ubezpieczyć – za bezrobotnych i emerytów płaci państwo (czytaj: podatnicy)”

Na tę twoją “wolnorynkowość” i zamiłowanie do “wolności”, które raz po raz wychodzi w postach, to zawsze można liczyć 🙂

A dlaczego “ma się ubezpieczyć”? A jak nie chce, to co? A jak chce “zdechnąć pod płotem”, to co? A jak korzysta z usług szeptuch/znachorów, bioenergoterapeutów, radiestetów, jasnowidzów, zielarzy “bo tak”, to co?

Znam historię “wziętej szeptuchy”, do której ustawiały się kolejki potrzebujących. Pod domem rejestracje aut z najdalszych zakątków Polski. Co zabawne, z jej usług pomocy w sprawach beznadziejnych z punktu widzenia medycyny akademickiej, korzystali nawet znani mi lekarze. Czy ona się modliła, czy leczyła – to nie miało żadnego znaczenia, bo “to” działało. Pomagała.

Znam też człowieka, kompletnego ezo-ignoranta, który zawsze kpił z takich pozaakademickich praktyk, które trudno uchwycić szkiełkiem i okiem. Któregoś razu zaczął chorować, nagle i w zasadzie “na wszystko”. Lekarze bezradni, bo z wyników badań wynika, że nic się z pacjentem nie dzieje. W prowadzonej przezeń firmie też wszystko zaczęło się walić. Tymczasem zaufany człowiek polecił ignorantowi kontakt do sprawdzonego bioenergoterapeuty, który publicznie/oficjalnie ż a d n y c h usług medycyny alternatywnej nie świadczył, choć było tu i ówdzie wiadomo, że “ma moc” pomagania, “jasnoczucia”. Prywatnie, co ciekawe – zwykły emerytowany inżynier, jakich wokół wielu.

Tak oto ignorant wchodzi do “znachora” i z miejsca słyszy: “Rzuciła na ciebie klątwę dziewczyna, jasnowłosa, za to, że coś jej obiecałeś i słowa nie dotrzymałeś [rzuciła zapewne na zasadzie luźno wypuszczonego przekleństwa: np. “skoro jesteś taki i owaki, to ch. ci w d. – tak się domyślamy]. Zrobiła to nieumyślnie i nieświadomie. Ona nie wie, jaką moc mają jej myśli w chwilach negatywnego emocjonalnego uniesienia. Ja tę klątwę zneutralizuję. Udrożnię ci jeszcze czakry, bo widzę, że są zastoje energetyczne”.

Tę historię usłyszałem od samego ignoranta. Oczywiście dokładnie wiedział, o którą sytuację obiecanekcacanek i którą “jasnowłosą” chodzi. Człowieka wiarygodnego, trzeźwego, zaufanego i poważnego na co dzień. “Słuchaj, znasz mnie przecież. Wiesz, jaki miałem i mam dalej stosunek do tych spraw. No, ale prawda jest taka, że wszedłem obolały, a wyszedłem zdrowy i pełen energii” – mówił. Co prawda wszedł blady, ale i wyszedł blady. Tyle, że z innego już powodu. W firmie też wszystko się wyprostowało.

Dobre, co? Uważajmy na przekleństwa 🙂

Ta wiedza o ludziach prawdziwie leczących/pomagających jest w obrocie i to często pośród ludzi poważnych, na stanowiskach. Może nawet częściej w tych środowiskach, które biorą pod uwagę każdy wariant, tylko inną przykładają wagę. Tylko tą wiedzą mało kto się chwali i mało kto się dzieli. Bo nie wypada, bo środowisko, bo pośmiewisko. Jest też na rynku mnóstwo hochsztaplerów. Podobnie, jak mnóstwo jest bezkarnych w praktyce konowałów z dyplomem akademickim w szufladzie… No, chyba, że lekarz zacznie podważać, na podstawie dostępnej wiedzy akademickiej, i będzie robił to – o zgrozo – głośno, sens ukłuć, jak za obłędu z C19. Tu litości kolegów z branży “wolnego zawodu” nie będzie. Tu wszak chodzi, tylko i wyłącznie, o… dobro pacjenta. Który jest jak kulka we fliperze systemu korporacji. Jak chomik w kołowrotku należącym do NFZ.

“Przyszłość jest prosta do przewidzenia. Polacy nadal będą umierać na ulicach…”

Naprawdę widziałeś w Polsce kiedykolwiek człowieka “umierającego na ulicy”, czyli – jak się domyślam – pozbawionego z jakiegoś powodu zaopatrzenia w ubezpieczenie zdrowotne?
Jest inny problem. Nieubezpieczony a obity w parku pijany menel-z-wyboru, z lekkim krwawieniem z nosem szybciej (a dokładnie, to na CITO) będzie miał zrobioną TK, niż pachnący “ubezpieczony” czekający na procedurę w kolejce. I wiesz co? Za menela zapłaci ten pachnący i nawet nie zorientuje się kiedy 🙂

Witam,

proponuję przeczytać OWU jakie NFZ daje do przeczytania każdemu nowo ubezpieczonemu.

Będzie mniej rozczarowań

Pzdr
Michał

Za sprywatyzowany sektor można uznać stomatologię. Jest raport nt. stanu uzebienia. Połowa Polaków po 65 rż nie ma ani jednego zęba. Jeśli sprywatyzować całą resztę, to czego nie mieliby obywatele po 65 rż? Nerki, płuca?

Sprywatyzowana jest medycyna rodzinna. NFZ jest tylko platnikiem. Dawniej lekarz rodzinny konklurowal z pacjentem o koszty leczenia bo byl ryczalt bez fee for service. Im mniej zlecaql badan skierowan tym lepiej finansowo . Najlepiej miec zapisanych a nie pryzchodzacych. System troche bez sensu bo jak cos jest za teoretyczne darmo to jest fatalnej jakosci. No ale nikomu nie zalezy.

idea niby jest ok ale wykonanie w PL nie wyjdzie. Zreszta nie tylko w PL.

Z usluig na przyklad zakupu zlota u Slomskiego mozna skorzystac ale nie ma musu.

Tym,czasem wszedzie gdzie bym nie popatrzyl jest przymus ubezpieczeniowy. A predzej czy pozniej kazdy z nas bedzie ze szpitala korzystal, chociazby z uslug medycyny paliatywnej czy geriatrii.

System w PL ma za malo pieniedzy. Nie tylko w PL bo w Szwajcarii takzue caly czas podnioszone sa skladki – 45% kosztow pokrywa ubezpieczenie a 55% podatnik wiec subsydia subsydia etc.

Problemem nie sa nawet lekarze bo im mozna byloby zalozyc kaganiec finansowy ale rzad w PL sie wystraszyl biznesmenow. Coz. Mio by sie oplacalo pracowac w szpitalu powiatowym za 70% wartocis procedury co oferuja bo zarabialbym kilka razy wiecej niz w Szwajcarii zarabia Szwajcar.

Problemem ochrony zdrowia jest wpuszczenie managerow – formalnie kui oszczednosciom a potem robia sie korporacyjne dwory specjalistow od HR, specjalistow od certyfikatow etc. Oni kosztuja a absurd goni absurd.

W Polsce jest Agencja oceny technologii medycznych i taryfikacji ale tak jak to w PL – wylobbowano pewne procedury. Oplaca sie ablacja dodatkowych drog przewodzenia w sercu w ramach elektrofizjologii,

Oplaca sie leczenie inwazyjne zespolow bolowych – sa tak wyceniane ze mozna w Zurychu wsiadac w samolot leciec do PL, robic i zyc na poziomie..

Natomiast jak ktos z lekarzy ma pecha i pracuje na internie to ma przechlapane.

Swoja droga w Polsce jest lekarski wolny rynek. Czy lekarz kasuje prywatnie 500 pln czy 1000 to jego sprawa.

Na zachodzie ten wolny rynek od dziesiatek lat uregulowany i sa punkty. Nie ma honorarium z widzimisie. Urzednicze taryfy.

A pryzpominam ze jest zawsze tysiace sposobow aby jeszcze cos ukrasc.

Motyw ze Szwajcarii. Ordynator ma premie w wysokosci na przyklad w zaleznosci jak sie umowi – od ilosci specjalistow na oddziale, bylo nas tylu ze sie potykalismy o siebie, efektywnosc pracy ujemna, klimat byl fatalny.

Pamietac nalezy ze ochrona zdrowia nalezy do lesnych dziadkow jak PZPN. Jak przyjdzie mlody jurny to go wyjebia.

Mam kolege w PL i chieli go na ordynatora – poszedl popattrzyl na oddzuial – o 7 :30 odpraw ai o szopenie pierdolenie potem 9 na blok o 14 fajrant.

Wszyscy udaja ze pracuja bo szpital bedzie cokolwiek bedzie im nie ubedzie. A jakby on przyszedl i jakby bylo jak w DE – na 7 na blok, o 07:15 pacjent musi byc juz zaintubowany wprowadzony do znieczulenia. Nad zmianami sal i sluz i tak dalej czuwa op-manager. Minuta jednej sali to 86 EUR wiec…

W Polsce ze wzgledu na pewne skostniale struktury z definicji sie nie da zrobic. To stan umyslu. Konstytucja mowi ze wszysc yobywatele sa rowni ale Ci placacy KRUS maja ubezpieczenie zdrowotne za bodajze zlotoweczke od hektara. Drobny przedsiebiorco serwisanice telefonow komorkowych szykuj kase. Wszyscy rowni te same prawa.

Odkłamanie medycyny może obniżyć koszty. Np. uzupełnienie niedoborów, likwidacja przymusu szczepień
https://www.vaccines.news/
, prawda o próchnicy
https://www.amazon.com/Dentinal-Fluid-Transport-Clyde-Roggenkamp/dp/159410008X
cholesterolu/zawałach,/strofantynie
onkologia i CO2-str.10
https://wellcomecollection.org/works/aep2ysdu/items?canvas=10
https://drsircus.com/carbon-dioxide/leading-edge-medicine-why-co2-can-be-a-life-saver-for-cancer/

cukrzyca, SSRI, ch. tarczycy i in.
Wejście AI prawdopodobnie zlikwiduje zakłamanie w medycynie.
Na pocz. XX w. lekarze w USA nie mieli zbyt wiele pracy.

Dopełnienie tytułu wpisu: dlaczego prywatna służba zdrowia działa? Bo jak nie masz pieniędzy, to cię nie leczą. Zdrowie tylko dla bogatych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *