Categories
Ekonomia

Luigi Mangione vs Brian Thompson

Toczy się sprawa Luigiego Mangione, który zabił Briana Thompsona, szefa firmy ubezpieczeniowej United Healthcare.

Są duże szanse, że Luigi wyjdzie z sądu jako wolny człowiek. Od początku było wiadomo, że trudno będzie znaleźć ławników, którzy skażą zabójcę. United Healthcare to zbrodnicza instytucja, która dorabia się miliardów dolarów na odmawianiu świadczeń pacjentów, czyli ich de facto uśmierca. Większość Ameryki stanęła za zabójcą, co utrudniało skompletowanie obiektywnej ławy przysięgłych. Co więcej, aby wyrok był wiążący, werdykt ławy przysięgłych musi być jednomyślny.

Policja i prokuratura jest całkowicie skompromitowana w tej sprawie. Prawa zostały odczytane aresztowanemu dopiero 20 minut po zatrzymaniu. Był on nielegalnie nagrywany w areszcie. Dane medyczne Luigiego zostały pozyskane nielegalnie. W naszym polskim mniemaniu nic wielkiego się nie stało. Jesteśmy przyzwyczajeni do sądowego bezprawia. Znane są sprawy, gdzie sąd nie jest do końca pewien o winie oskarżonego, więc zamiast 10 lat daje tylko 5. Powszechne są sytuacje, w których zamiast przeprowadzić sprawiedliwy proces, aresztowany siedzi bez końca w areszcie. W dzikiej Polsce prokuratura może w sądzie używać nielegalnie uzyskanych dowodów. Natomiast USA jest nadal krajem z dużym przywiązaniem do praw konstytucyjnych. Za naruszenie tych zasad prokuratura po prostu może przegrać sprawę. Sprawa w USA jest prowadzona dzień po dniu, co jest krańcowo odmienne od spraw w Polsce, z rozprawami co kilka miesięcy.

Być może to o to chodzi policji, by ukręcić łeb tej sprawie. Być może policjanci mieli ojca lub matkę ubezpieczonych w United Healthcare. Nie mogą nie oskarżyć Luigiego, ale mogą popełniać błędy. Podobnie jak w polskim sądzie świadek nie może odmawiać zeznań i kłamać, ale może dużo zapomnieć.

W Stanach ubezpieczenie medyczne jest odnawiane z końcem każdego roku. Przez kraj przewala się fala oburzenia na drakońskie podwyżki ubezpieczeń. Rosną opłaty miesięczne, a także są podnoszone udziały własne. Najbardziej poszkodowana jest klasa średnia, która zarabia ponad $100k rocznie / rodzinę. Ci ludzie nie kwalifikują się do systemu Obamacare i ubezpieczenie medyczne może ich kosztować $20k-$30k rocznie, plus oczywiście udział własny. Wyłożenie 30% dochodu na zdrowie jest nieakceptowalne.

Lewacy zwietrzyli krew. Sanders (komunista, nie typ od kurczaków) złożył projekt ustawy upubliczniający ochronę zdrowia. Mają wzrosnąć najróżniejsze podatki, najwięcej pobierane od ‘bogoli’, i środki te mają sfinansować płacenie za świadczenia medyczne. Problem polega na tym, że takie systemy są znane w wielu krajach i mocno krytykowane. Różnica będzie taka, że zamiast konsultanta United Healthcare odmawiającego świadczenia będzie roczna kolejka do onkologa. “Bogole” będą płacić dwa razy, w podatkach i z kieszeni, aby jednak tego onkologa zobaczyć przed śmiercią. Znamy ten mechanizm dokładnie z Polski. Problem w tym, że w każdym kraju większość wyborców to debile, natomiast wybory wygrywają najwięksi populiści. Amerykanie mogą nie wiedzieć, jak działa NFZ w Polsce i co ich czeka.

3 listopada 2026 odbędą się wybory, w których zostanie wybranych wszystkich 435 kongresmenów oraz 35 ze 100 senatorów. Te wybory będą kręcić się wokół reformy ochrony zdrowia. Jeżeli republikanom uda się usprawnić system to utrzymają władzę. Jeżeli nie, to władzę w parlamencie przejmą socjaliści.

Share This Post
Categories
Ekonomia

Dlaczego nie działa ochrona zdrowia / służba zdrowia w Polsce

W momencie zawalenia się systemu komunistycznego, przez zdychający PRL przewaliła się dyskusja społeczna, jak reformować system nazywany wtedy służbą zdrowia.

Zarysował się konsensus, że ochrona zdrowia w Polsce musi być socjalistyczna, jak najmniej prywatna, bo inaczej ‘biedni ludzie będą umierać na ulicach jak w Ameryce’. Utkwiło mi to w pamięci, dokładnie takiego argumentu używano.

Co ciekawe, było to dokładnie wtedy, gdy Polacy odbierali bolesną lekcję ekonomii praktycznej. Drób można było hodować i sprzedawać prywatnie, więc w sklepach był on dostępny, a obrót wieprzowiną był nadal reglamentowany, przez co nadal obowiązywały kartki i towar był niedostępny. W głowach Polaków nie pojawiło się skumanie, że system prywatny i liberalny jest bardziej wydajny niż socjalistyczny. Ochrona ‘biednych obywateli przed złym wolnym rynkiem’ generuje mnóstwo patologii, po prostu brak towarów czy usług na danym regulowanym rynku.

Zjawisko akceptacji takiego stanu rzeczy nazywam ‘spraniem łbów socjalizmem‘. Działa to nie tylko w Polsce. Słyszałem o podobnej sytuacji w Kolumbii, dokąd uciekł pewien Wenezuelczyk. Bardzo mu się spodobał szybki i działający Internet, ale on wolał ten z Wenezueli, wolny i zawodny. Na zdziwioną reakcję gospodarzy szczerze stwierdził, że za ten z Kolumbii trzeba płacić, a on woli nie płacić, nawet gdyby miał nie mieć Internetu. To jest właśnie łeb sprany socjalizmem. Takich ludzi w Polsce nadal są miliony, na świecie miliardy.

System ochrony zdrowia jest do naprawienia w ciągu roku czy dwóch. Trzeba wprowadzić te elementy systemu niemieckiego i szwajcarskiego, które działają. Należy podjąć następujące działania:

  • sprywatyzować całą medycynę
  • wprowadzić kasy chorych, które mają ze sobą konkurować oferując co najmniej minimalny koszyk usług medycznych i leków
  • każdy obywatel ma się obowiązkowo ubezpieczyć – za bezrobotnych i emerytów płaci państwo (czytaj: podatnicy)
  • utrzymywać łatwy dostęp do rynku pracy medycznej dla pracowników zza granicy, z uczciwymi zasadami kwalifikowania zawodowego
  • zwiększyć ilości studentów kierunków medycznych, zdjąć ograniczenia i utrudnienia specjalizacji

To się jednak nigdy nie stanie. Nie pozwoli na to spranie łbów socjalizmem. Biedni ludzie wolą czekać pół roku na specjalistę niż zapłacić normalne stawki ubezpieczenia medycznego. Bogaci ludzie wolą zapłacić dwa razy, raz za udział w systemie z którego nie korzystają, a potem drugi raz za prywatnego lekarza. Łby są sprane tak samo, niezależnie od dochodów. Nie ma poparcie społecznego dla systemu, w którym ‘biedni ludzie będą umierać’, gdy tymczasem mamy system, w którym biedni ludzie umierają. Bogaci zresztą też.

Nad tym całym gnojem polskiej medycyny unosi się wielka mucha w czerwonych spodniach – Owsiak. Facet, którego działalność byłaby zupełnie zbędna, gdyby system był sprawny i uczciwy. Działa on jak ogromne rozgrzeszenie dla sumień Polaków. Przeciętnie każdy Polak dorzuca się 8 (osiem!) złotych do WOŚP. To jest śmiechu warte. Jest to tyle co nic, kwiatek do kożucha, kropla w wiadrze. Ale Polacy czują się z tym doskonale, wrzucą jakieś śmieszne grosze i mają wrażenie, że ‘ratują’ system albo ‘wyposażają’ szpital. Polacy nienawidzą planowanego i rozsądnego działania, za to uwielbiają zrzutki i pospolite ruszenie.

Tymczasem trwają debaty. Dobrze pamiętam debaty z lat 80tych, gdzie towarzysze debatowali w jaki sposób reformować socjalizm. Konstrukcja tych debat jest identyczna – próbuje się ratować system socjalistyczny, który jest spaczony, niewydolny i nie do uratowania. Debaty nic nie dają, ponieważ poglądy większości społeczeństwa są zawsze zachowawcze i uniemożliwiają wyrwanie się z obowiązującego paradygmatu. System musi upaść by dopiero wtedy dało się cokolwiek zmienić.

Przyszłość jest prosta do przewidzenia. Polacy nadal będą umierać na ulicach, w kolejkach do lekarzy, przed zamkniętymi szpitalami. Nie dojdzie do żadnej reformy. Owsiak nie wróci do swojego zawodu – robienia witraży. Obserwowany upadek medycyny w Polsce to dopiero początek zawalania się całego systemu ubezpieczeń zdrowotnych i społecznych. Dziś nie ma pieniędzy dla szpitali. Za kilka lat nie będzie też pieniędzy na emerytury.

Share This Post
Categories
Ekonomia

Złoto przebija S&P

Złoto na wykresie 30 letnim przebiło właśnie indeks S&P

Okazuje się, że nie jest prawdą, jakoby w długim terminie amerykańskie akcje były lepsze niż złoto

O polskich akcjach nie ma nawet sensu szerzej się rozpisywać, jest to instytucja do odcedzania Polaków z kapitału

Share This Post