Categories
Ekonomia

Prawo (jazdy) Tuska

Szerokim echem w Polsce odbiło się odebranie prawa jazdy Tuskowi, za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w stresie zabudowanej.

Przepis ten Platforma wprowadziła w życie w maju 2015, tuż przed przegranymi przez siebie wyborami parlamentarnymi.

Tusk popełnił najbardziej rozpowszechniony błąd wśród polityków na całym świecie, niezależnie od opcji. Otóż powszechnie jest ubieganie się o władzę z hasłami “ulżenia obywatelom”, po czym po wyborach dociska się im śrubę, szczególnie kierowcom i prywaciarzom, których to najbardziej nienawidzą politycy wszelkiej maści. Przy czym politycy ci zapominają, że sami kiedyś stracą władzę i będą przyciskani przez tą śrubę, szczególnie jeżeli będzie chcieli być kierowcami lub prywaciarzami.

Co najbardziej zabawne w całej tej sytuacji, Tusk w swoim tłicie napisał o nałożonej na niego karze: ” Adekwatna. Przyjąłem ją bez dyskusji.” Zabawność polega na tym, że stworzone przez niego przepisy uniemożliwiały wówczas odwołanie się od sankcji. Przepis nie przewidywał konstytucyjnego prawa do odwołania się od odebrania prawa jazdy. Więc gdyby go złapano na samym początku obowiązywania jego przepisu mógłby napisać: ” Nieadekwatna, ale przyjąłem ją bez dyskusji, bo przepisy które sam napisałem nie dają mi prawa do dyskusji.”

Zerknąłem na mapę, gdzie doszło do zdarzenia. Wiśniewo leży na trasie E77, łączącej Warszawę z Elblągiem czy Olsztynem. To taki częściowo już zapomniany koszmar komunikacyjny, jakże powszechny w czasach przed-autostradowych. Setki tysięcy pasażerów próbujących się przemieścić między dużymi miastami po wąskiej wstążce asfaltu, wijącej się od wsi do wsi. Po drodze pijacy, szaleńcy pchający się na czołówkę, konie, psy i koty, a także starowinki idące poboczem po zmroku ubrane w kolory maskujące, czerń i szarość. No i oczywiście łapanki drogowego gestapo, łapiące frajerów takich jak Tusk, najchętniej w miejscu gdzie jest mało zabudowań ale formalnie jest to obszar zabudowany.

Share This Post

11 replies on “Prawo (jazdy) Tuska”

Przejechałem sobie po street view przez Wiśniewo i jest dość gęsto zabudowane.

A co to obchodzi małego ciułacza srebrników?
Jak by się wydało, że politykier kupił lub sprzedał, albo że izrael ma jakies złoto (oficjalnie nie ma) to byłby nevs i informacja.

Mnie najbardziej zaskoczyło, że taki dziad z niego, nie dość że Skodą jeździ, to nawet szkoda mu na kierowcę. Takie zwyczaje raczej nie licują z przywódcą największej partii opozycyjnej.

@Karolus On już nie jest na tym poziomie. Polityka to gra o władzę, pieniądze są rzeczą wtórną dla ludzi zasiadających na szczycie. Tusk miał lata, żeby się obłowić, a wydaje się, że teraz pozostało starcie o “tron”. Poza tym, już czysto PR-owo, to on jest za mądry, żeby strzelać sobie w kolano i jeździć wypasioną furą ku uciesze głównego wydania Wiadomości. Z kierowcą to akurat fakt, chociaż gdybym przez lata żył w takim kordonie ochroniarzy itd., to też pewnie chciałbym pośmigać samemu za kółkiem. Na marginesie, ma gust do zegarków i w tej kwestii rzeczywiście wybiera relatywnie drogie, jak na polskie standardy, czasomierze, bo widziałem u niego np. Grand Seiko 20-30k zł.

Zwyczajny dziaders za kolkiem skody. Niby plus, ze przynajmniej kierowanie ogarnia, w przeciwienstwie do Kaczora Dyktatora, ale wlasnie widac, ze nie.
Tacy najczesciej zabijaja – wiek juz nie ten, refleks slaby, za to jedzie szybko..
Pisze to jako motoentuzjasta, niszczyciel opon (“nocny” drifter), wlasciciel sportowego samochodu. Sluzbowa skoda to terror polskich drog. Szybko w miescie = bardzo zly kierowca, ktory kompletnie nie ogarnia jak samochod sie zachowa, gdy stanie sie cos niespodziewanego (ktos wymusi, rowerzysta sie przewroci, pojawi sie duza dziura, dziecko spadnie z chodnika, czy chocby pieszy wejdzie na przejscie dla pieszych – to kierowce Polaka najczesciej tak zaskakuje, ze jest co najmniej stluczka.
Szkoda, ze w Belgii go nie zlapali na +57kmh po jakims malym miasteczku.

Święta racja.
Chciałbym jednak nadmienić, że Bruksela nie jest połączona z Antwerpią szosą o szerokości 6 metrów, biegnącą przez wioskę z 100 mieszkańców.

To prawda Panie Gospodarzu,
ale teraz pytanie co z tym faktem zrobic. Drog nie ma wszedzie tam gdzie powinny, z tym sie nie da dyskutowac. Ale to znaczy ze na tych drogach nieprzystosowanych do szybkiej jazdy ma byc przyzwolenie na szybka jazde? Tak dlugo jak drog nie bedzie, na tych co sa przepisy powinny byc raczej respektowane. Czy nie?
Ta starowinka tez musi jakos dojsc tam gdzie idzie, nawet jak nie ma chodnika i musi isc tym poboczem.

Nie przesadzalbym z tymi
1. 100 mieszkancami, bo to wyglada na gesto zabudowane miasteczko, na samym zdjeciu zatrzymanej przez policje skody widac budynki dla wiekszej ilosci mieszkancow
2. brakiem dobrych drog – to ze nie wszedzie da sie dojechac ekspresowka niczego nie zmienia dla potencjalnego zagrozenia jazdy +57 kmh.
Poza tym polecam sportowe samochody/kabriolety (najlepiej jedno w drugim), bez dachu lepiej czuc predkosc. Albo miekkie kanapy, ktore plyna po drodze, wtedy nie chce sie jechac szybko, tylko delektowac jazda.
Tylko niestety samochody dzis powstaja pod przedstawicieli handlowych, daja pewnosc jazdy (jak pisalem wczesniej – zludna, stad wypadki) i dobry komfort szybkiej jazdy, przez to kierowcom wydaje sie, ze stoja jadac przepisowo.

Ewidentnie Tusk wpisal sie w dziedzictwo Schetyny i Budki – gdy poparcie rosnie im zbyt mocno, albo PiS slabnie, koniecznie musza cos odyebac (cos jak JKM i prog wyborczy).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *