Aktualności, listopad 2020

Kampania wyborcza w USA doprowadziła do wielu sporów, również poza Ameryką. Atmosferę podgrzewa fakt, że jak zwykle wybory są przeprowadzone fatalnie. Kraje afrykańskie szybciej i uczciwiej liczą oddane głosy. W Rosji wiadomo kto wygra nawet przed wyborami. A w Stanach po każdych wyborach jest afera, ma być lepiej, a kolejne wybory są przeprowadzane tak samo źle.

Podstawowe pytanie brzmi: czy lepszy Trump czy Biden? Lepsze pytanie brzmiałoby: czy jedynymi liderami, jakich obie partie są w stanie znaleźć muszą mieć 74 i 77 lat? Czy nie ma kogoś, kto naprawdę mógłby udźwignąć obowiązki prezydenta? Kennedy w chwili wyboru na prezydenta miał 43 lata, Clinton 46 lat, Obama 47 lat. Biden jest najstarszym wybranym prezydentem w historii! A Pelosi, “liderka” Demokratów w Kongresie, ma 80 lat!

Zwolennicy Republikanów twierdzą, że dojście do władzy socjalistycznych Demokratów oznaczać będzie koniec USA, natomiast Republikanie ratują Amerykę. Nie byłbym tego taki pewien. Przypomnijmy fakty. Pamiętacie Reagana? Tego, który “zrobił porządek” w USA po kryzysach naftowych, galopującej inflacji, bezrobociu, 2 recesjach i ogromnej przestępczości? Tego, który wygrał Zimną wojnę i rzucił Rosję na kolana? Republikanie, tacy jak Trump czy Reagan uchodzą za zbawców i naprawiaczy Ameryki. Tylko tylko, że liczby temu przeczą, zobaczcie sami:

Od 1980 roku dług prawie nieustannie rośnie, niezależnie czy administracja jest republikańska czy demokratyczna. Jedynym przerywnikiem był “demokrata-czyli-socjalista” Clinton. Za Reagana i obu Bushów był fiskalny dramat, a Tramp to już była katastrofa. Nie dajcie się oszukać, republikańscy prezydenci to nie są zbawcy Ameryki. Tak wysoki poziom zadłużenia zbliża nas do niewypłacalności i bankructwa USA. I tu wracamy do wieku prezydenta. Ciekawe, jak sobie poradzi z tym problemem Biden, który będzie miał 81 lat pod koniec kadencji, jeżeli dożyje. Rekord jaki ma do pobicia to 31 dni, tyle trwała najkrótsza prezydentura w wykonaniu Harrisa. Oby Covid nie dał nam nowego rekordzisty. Przypomnę tylko, że zgodnie z Konstytucją w takim przypadku na miejsce Bidena wskoczyłaby jego viceprezydentka Harris. Byłaby to pierwsza kobieta na tym stanowisku, dziś mająca 56 lat, po Obamie druga osoba etnicznie mieszana.

A skoro już o Covodzie mowa, to jest to kolejny temat, który bardzo bulwersuje cały świat. Zdania są podzielone, jedni mówią, że to “grypka”, inni że wirus zagrażający ludzkości. To może zacznę od tego, że wam puszczę wierszyk, jeżeli jeszcze ktoś nie widział:

Prawda jest, jak to w życiu bywa, bardziej skomplikowana. Przede wszystkim, większość ekspertów jest zgodna co do faktu, że jest to patogen bardzo zaraźliwy. Wiele przypadków zakażeń na imprezach czy w miejscach pracy wskazuje na to, że jest on niezwykle łatwy do transmisji. To prawda, że śmiertelność wyraźnie maleje od początku pandemii, wygląda na to, że lekarze mają coraz lepsze procedury leczenia. Ale wiele zależy od socjalizacji systemu zdrowotnego danego kraju – im bardziej socjalistyczna, tym bardziej niedofinansowana i niewydolna, przez co ludzie są gorzej zaopiekowani i bardziej skłonni do umierania. No i nie tylko o umieranie chodzi – wiele osób bardzo ciężko choruje i nigdy nie wraca do pełni zdrowia.

W tej chwili trwają testy szczepionek, których jest całkiem sporo. I już pragnę uspokoić foliarzy – nikt was nie będzie zmuszał do zaszczepiania się, przynajmniej przez parę pierwszych lat. Szczepionek będzie na tyle mało, że ciężko ją będzie zdobyć i dopchać się do igły, tak jak dziś jest to ze szczepionką na grypę.

Mamy już w tej chwili wiedzę, że przejście Covida daje tylko tymczasową odporność na ten patogen, tak jak w przypadku przeziębień. Istnieje więc ryzyko, że szczepionki będą tak samo krótko działać. Gdyby tak było, mielibyśmy do czynienia z prawdziwym game-changerem. Spójrzmy na zestawienie grypy i “grypki”:

I teraz wyobraźmy sobie, że co kilka miesięcy lub co rok mamy powracającą epidemię “grypki”, która jest znacznie bardziej zakaźna, znacznie bardziej zapychająca szpitale i znacznie bardziej zabójcza niż grypa. Gdyby taki scenariusz się zrealizował, to mógłby być początkiem wymierania starych lub/i chorych ludzi. Do tego nadumieralność pacjentów z niezdiagnozowanym rakiem i chorobami krążenia. Tyle na tym blogu przejmowałem się bankructwem kraju pod ciężarem wypłat emerytur, a tu tymczasem kto wie, może problem sam się “rozwiąże”. Gdy ludzie się już przyzwyczają do istnienia Covida i umierania na niego, to rząd nie będzie przesadnie ścierał się aby ratować staruszków… W ZUSie korki od szampana będą strzelały chyba codziennie…

Share This Post

38 thoughts on “Aktualności, listopad 2020

  1. O ile trudno polemizować z oceną wyborów w USA, to z tym co idem kolega Słomski pojechał mocno po bandzie. I nawet nie komentuję tutaj tego mocno naciąganego zestawienia co vida i grypy, bo te dane są bardzo różne w zależności od kraju.
    Natomiast co do szczepionki to Pan Słomski chyba nie nadąża za polskim prawodawstwem. Sam tzw premier stwierdził, że mobilne punkty poboru wymazów do testów (proste kontenery i namioty) mają być w każdej chwili przeznaczone na punkty wyszczepien, zapewne “narodowych“ jak obecnie wszystko w Polsce. Natomiast jeśli chodzi o szczepienia, to w świetle najnowszej ustawy, świeżo podpisanej przez Pana Andrzeja D, każdego człowieka można przy pomocy mundurowych wywlec z domu, unieruchomić siłą na kilka godzin i decyzją lekarza lub felczera (!) zaszczepić czymś, co akurat dowieźli. I to bez konsekwencji prawnych, za to za podwójną pensję medyka. Więc może Pan Słomski najpierw sam się zaoferuje do testowania“ opieki “zdrowotnej w PRL, a potem udziela światłych rad

  2. Hmmm… Twój wpis wyjaśniałby znikome zainteresowanie Amantadyną. Bo najstarsze publikacje – jakie znalazłem – a sugerujące, że może mieć ona pozytywny wpływ na leczenie COVID-19, pochodzą jakoś z marca 2020… do dziś można było wielokrotnie przebadać tę hipotezę i ją pozytywnie albo negatywnie zweryfikować. Ale nikt tego nie robi, poza niezależnymi grupami lekarzy praktyków
    https://www.avensonline.org/wp-content/uploads/JPP-2327-204X-08-0034.pdf
    Smutne to.

    Cieszę się, że zwróciłeś uwagę na to, że Republikanie to w zasadzie rak toczący USA… zobaczymy, czy się z niego wyliżą 🙂

  3. Przede wszystkim, większość ekspertów jest zgodna co do faktu, że jest to patogen bardzo zaraźliwy. Ci eksperci to tylko opłacane gadające głowy.
    Po walce z terroryzmem zaczęli walczyć z wirusami w podobny sposób, tj. za pomocą czołgów Abrams i M-16. Tak było przynajmniej w Afryce -konkretnie w Sierra Leone, Kongo, Somali.
    Co najmniej 3 epidemie gazetowe, tj ptasia grypa, świńska grypa i SARS nie wypaliły w stopniu, jakiego chcieli ich twórcy. Największą “plamę zrobili” w 2009 roku. Planowali bowiem ok. 60 – 100 milionów zachorowań w samym USA i co najmniej kilkaset tysięcy zgonów. Nawet wymyślili testy na ową grypę, podobnie jak obecnie na rzekomy Covid – 19.

    Testy nie wypaliły, grypa “dała plamę”. Zachorowało w USA tylko 216 osób, a zmarło 18. W Polsce, p.Kopacz po cichutku wycofała się z testów. Jedynym beneficjentem była najbardziej znana znachorka warszawska p. mgr prof. Lidia Brydak, która zarobiła na testach, podnosząc ich cenę o 50%. Obecnie takie same głupoty obserwujemy w wykonaniu Narodowego Funduszu Zdrowia, np. w przypadku testowania boreliozy, chociaż taką bakterię powinno się wyhodować z krwi w każdym laboratorium mikrobiologicznym, a nie stawiać diagnozę na podstawie niewiadomego pochodzenia testów i narażać daną osobę na wielomiesięczną antybiotykoterapię.
    Główny Inspektor Sanitarny dr Pinkas, już w marcu 2020 roku wydał zarządzenie, aby zwłoki osób z etykietką Covid kremowano, a nie wykonywano sekcji. Innymi słowy, zacieranie śladów w całej pełni. Nie ma innej możliwości potwierdzenia rozpoznania, jak przeprowadzenie sekcji. Rząd premiera Morawieckiego zlikwidował tę możliwość, i zaciera ślady swojej działalności. Dodatkowo, chciał przecież we wrześniu przeforsować ustawę, obejmującą immunitetem wszystkie osoby zajmujące się hasłem Covid, a więc w pierwszym rzędzie dokonujące bezsensownych zakupów np. maseczek, czyli namordników.

    Nie jest to nic nowego w naszej współczesnej historii. To samo robiła junta Jaruzelskiego w stanie wojennym. Proszę zauważyć tę ciągłość władzy.Minęło 40 lat i w ogóle nie poruszono tematu zbrodni stanu wojennego, między innymi związanych z wyłączeniami telefonów i utrudnianiem działalności pogotowia ratunkowego. Obecnie mądrzejsi o poprzednie doświadczenie, od razu przygotowują sobie miękkie lądowanie, poprzez próby przeforsowania ustaw, dających im immunitet.

    Wracając do rzekomej epidemii.

    Zwolennicy zamordyzmu, czyli rządu światowego, powołują się na prace chińskie o rzekomym wyizolowaniu wirusa od chorych, podają nawet sekwencję aminokwasów. Jest to wierutna bzdura, ponieważ nie podają w jakich warunkach uzyskali ową sekwencję oraz nie podają, w jaki sposób wykonali postulat prof. Kocha. Zresztą wiarygodność prac chińskich, jest taka sama jak prestidigitatorów.

    Proszę pamiętać, że patentować można tylko sztucznie wytworzone rzeczy, metody. Wirus jest podobno naturalny, a więc nie można go opatentować.
    Pomimo minięcia 10 miesięcy tego roku, do dnia dzisiejszego nie wyizolowano wirusa w innych laboratoriach. Tak więc zupełnie nie wiadomo, co oznaczają te testy opatentowane przez Rothschilda w 2015 roku. Skąd ten Pan, na 5 lat przed gazetowym wynalazkiem wirusa już wiedział, jakie testy będą potrzebne, tylko Dobry Pan Bóg raczy wiedzieć.

    https://anthony.neon24.pl/post/158106,jak-richards-rothschid-testy-na-covida-19-opatentowal.
    Pan Łukaszenka powiedział wprost, że oferowano mu poprzez Bank Światowy, instytucję City of London, 950 milionów dolarów za wprowadzenie lockdownu. Podobnie ujawnił fakt przekupstwa premier Tanzanii. Szwecja, Białoruś i Korea Północna, nie wprowadziły żadnych mniej lub bardziej głupich rozporządzeń, a tzw. twarde fakty, czyli hospitalizacja i zgony są wielokrotnie mniejsze, aniżeli w krajach, które te zarządzenia wprowadziły.

    Zarówno we Włoszech jak i w Niemczech prawnicy zbierają dane, w celu zmuszenia rządów do ujawnienia tajnych dokumentów.

    Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują bowiem, że jedynym celem tego cyrku zwanego covid epidemią, jest chęć zmiażdżenia gospodarki indywidualnej i pozostawienie wolnej ręki koncernom.
    Proszę zauważyć, wprowadza się prawie godzinę policyjną, kawiarnie i restauracje zamyka o 21.00, a sklepy Lidla czy Biedronki mogą być otwarte przez całą noc i w dodatku mogą ten fakt reklamować, w państwowej z nazwy telewizji?
    Po oburzeniu tych prawie 100 000 ludzi, wspaniałomyślnie stwierdził, że wojsko będzie odkupywało kwiaty.

    A proste pytanie, za czyje pieniądze ?
    Przecież, ani rząd pana Morawickiego, ani jego ferajna, oficjalnie nie drukują pieniądza.
    Ani razu w parlamencie nie toczyła się dyskusja na temat konieczności brania jakiejkolwiek pożyczki!!
    Innymi słowy, o rzekomych pożyczkach decydowała grupa trzymająca władzę, a nie parlament, czyli naród.
    To jest realizacja pomysłów ogłoszonych przez p. Klausa Schwalbe, ze Światowego Forum Ekonomicznego.

  4. Nawet w tej czarnej wizji partia Konfederatów (dziś już przypomina ekipę zagubionej, samośmieszającej się palikociarni) będzie twierdzić,że to fałszywa pandemia.Przygłupi Brauł bez maski zarazi Dziambora,a Korwin twierdzi,że to dobrze,bo ten nie czuje smrodu pieluch. Natomiast oszołom Mencel domaga się interwencji państwa,bo firma nie jest w stanie przetrwać tydzień bez zamówień. Lockdawn zadziałał wszędzie,ale nie u tych gamoni.Jeśli nie oni zaś, to kto tu jest kapitalistą?

  5. Widzisz, spawa została załatwiona w inny sposób. Trump prowadził w paru stanach i nagle w liczeniu ostatnich glosow większość należy do Bidena. Matematycznie niemożliwe.

  6. @Doxa
    Zważywszy na fakty że:
    1. Republikanie zachęcali swoich wyborców by głosowali osobiście
    2. Demokraci zachęcali swoich by głosowali korespondencyjnie
    3. Uchwalono, żeby najpierw liczyć głosy oddane osobiście, a korespondencyjne dopiero po skończeniu liczenia oddanych osobiście
    …to raczej matematycznie i logicznie inaczej być nie mogło.

  7. Widzisz, spawa została załatwiona w inny sposób. Trump prowadził w paru stanach i nagle w liczeniu ostatnich glosow większość należy do Bidena. Matematycznie niemożliwe.

    Być może powodem jest to, że większość wyborców Trumpa głosowała bezpośrednio, a większość wyborców Bidena głosowała na pocztowo?

  8. Obserwowałem jak przebiegalo liczenie glosow. Najpierw przewage mial Biden, bo głosy korespondencyjne byly liczone glownie przed wyborami. Potem przewage uzyskal Trump. A potem, na poziomie 95-97% przeliczonych glosow nagle głosy zaczely wpadac tylko na Bidena. Magia.

  9. Wyobrazmy sobie, ze to byly wybory na Bialorusi a nie USA. Kandydad opozycji poczatkowo wygrywa ale pozniej po doliczeniu glosow oddanych korespondencyjnie okazuje sie jednak ze prezydentem pozostaje Lukaszenka. Jaka wtedy byla by reakcja swiata na wynik wyborow?

  10. @Doxa
    Nie wiem czy we wszystkich stanach, ale na pewno w części (w tym w tych kluczowych) uchwalono żeby nie liczyć korespondencyjnych dopóki nie zostaną policzone wszystkie oddane osobiście. Więc nie – w tych stanach korespondencyjne niezależnie od daty wpłynięcia leżały zamknięte do momentu zakończenia liczenia oddanych osobiście.

  11. @Krzysiek
    To jest coś z cyklu “fałszywej analogii”, w rodzaju:
    “W stalinowskim ZSRR wskadzano do więzień i skazywano na karę śmierci niewinnych ludzi i w obecnym USA też wsadza się do więzień i skazuje na karę smierci niewinnych ludzi, a więc dzisiejsze USA = stalinowski ZSRR

  12. A mnie ciekawi trochę inna kwestia. Skoro mamy demokrację i każdemu tak mocno zależy na uczciwych wyborach to czemu nie zmienić sposobu głosowania na taki, w którym każdy może sprawdzić czy jego głos został wlaściwie policzony?
    Taki system został już opracowany , wystarczy tylko wdrożyć.

  13. Bo politycy tego nie chcą. Dla polityka nie ma nic gorszego niż widmo demokracji bezpośredniej, gdzie milion wkurwionych kobiet klikaniem w smartfonie może obalić satrapę.

  14. @Doxa
    Ustalimy. Głosy korespondencyjne wymagały podpisu wyborcy. Jeśli Trump/Republikanie nie bedą w stanie pokazać jakiejś sensownej ilości głosów korespondencyjnych ze sfałszowanymi podpisami (idę o zakład, że nie będą) to nie sposób obronić wersji o fałszerstwach.

    PS: Także w stanach, w których głosy oddane osobiście liczono równocześnie z korespondencyjnymi te ostatnie liczono dłużej bo:
    1. Korespondencyjny wymaga więcej czasu na jego policzenie, bo weryfikowana jest zgodność podpisu z podpisem osoby do której należy
    2. Korespondencyjnych było więcej (ok. 60% głosujących zagłosowało korespondencyjnie w tych wyborach)

  15. 3.W części stanów liczyła się data na stemplu pocztowym, czyli wystarczyło wysłać głos pocztą przed północą 3 listopada aby był ważny. Głosy wysłane 3 listopada wpływały dopiero 4-tego albo 5-tego, długo po tym jak już policzono oddane osobiście.

  16. Ale jak sobie wyobrazasz tą weryfikacje? W jakims stanie X mamy w roznych miejscach 10 000 000 glosow, z tego 2 000 000 korespondencyjnych. Leza w takich wielkich stosach. Jak chcesz weryfikowac ich autentycznosc? Tym bardziej, ze masz presje czasu. Biden juz wystepuje w mediach jako prezydent.

  17. Cytat “W tej chwili trwają testy szczepionek, których jest całkiem sporo. I już pragnę uspokoić foliarzy …….” Słuchaj ignorancie, to że ludzie nie mają zaufania do szczepionek to nie twój biznes! I tak się nie zaszczepię! A foliarzem sam jesteś i to seplejącym!

  18. @Doxa
    Na 10 mln będzie ok. 6 mln korespondencyjnych (60% głosów w tych wyborach oddano korespondencyjnie)
    I zasadniczo one już były zweryfikowane. Procedura liczenia głosów korespondencyjnych wyglądała tak, że najpierw skanowany był podpis i porównywany z tym na prawie jazdy – tylko gdy były zgodne koperta z głosem była otwierana.

    W ogóle teoria fałszywych głosów korespondencyjnych za grosz nie trzyma się kupy, bo je o wiele trudniej sfałszować i o wiele łatwiej udowodnić fałszerstwo post factum, bo tu występuje podpis głosującego – w oddanych osobiście podpis nie występuje – jeśli już fałszować to je.
    W ogóle ciężko mi sobie wyobrazić jakieś tworzenie fałszywych głosów korespondencyjnych, bo niby jak: głosy nieistniejących osób? Przecież nie będzie ich nazwisk ani podpisu w rządowych bazach. Głosy istniejących osób w rzeczywistości nie od nich pochodzące z fałszywym podpisem?
    Jeśli już to takie fałszerstwo zrobionoby poprzez zniszczenie głosów oddanych korespondencyjnie na Trumpa, a nie poprzez tworzenie fałszywek z głosami na Bidena.

    Kampania wyborcza kosztowała każdego z kandydatkó po ok. miliarda dolarów – sztab jest chyba w stanie wydać kilka milionów na zatrudnienie ludzi i maszyn, którzy/które sprawdzą miliony podpisów.

  19. co z tego że są jakieś liczby, jak masz tłumek wiedzących lepiej. Najpierw płaczą że noszenie maski odbiera im wolność i jest to zapewne spisek żydomasoński mający na celu eliminację jednostek wybitnych. A jak taki zacznie kaszleć to żąda natychmiastowego dostępu do opieki zdrowotnej i sztabu lekarzy na zawołanie, bo przecież to wszystko ściema, w szpitalach są puste łóżka a wszystkie informacje o zachorowaniach to fałszerstwa.
    Jak nikomu źle nie życzę to tej nowej arystokracji naprawdę przydała by się jakaś malutka infekcyjka.

  20. Poniżenie Trumpa jest tym większe, że reelekcję był w stanie uzyskać nawet Duda

  21. Trump to wielka wydmuszka otoczona sztabem potakiwaczy, ten człowiek nie jest w stanie zauważyć swojej śmieszności. Jedyne na czym mu zależy to obrona fałszywego wizerunku i będzie to robił do upadłego, wszelkimi dostępnymi środkami. Gdyby mógł to by pewnie wojsko zaprzągł do rozstrzeliwania każdego kto ośmieli się powiedzieć że prezydentem jest nadęty, pusty, zadufany w sobie pajac. Podejrzewam że każdy kto zna go bliżej albo nie chce mieć z nim do czynienia, albo boi się cokolwiek powiedzieć bo to typ człowieka który zniszczy każdego kto nie będzie mu kadził.
    Tak więc nawet jeśli nowy prezydent byłby martwy od paru tygodni to i tak będzie lepszy niż obecny.

  22. Przez chwilę myślałem, że jesteś być może jedynym blogiem w tym kraju niosącym prawdę. Ale chyba nie.
    1. Wielki spisek przeciwko wybraniu Trumpa? Na tym etapie, prezydent USA tylko się ośmiesza, czytając argumentacje sędziów odrzucających jego pozwy.
    2. Socjalizacja systemu ochrony zdrowotnej? Co ma piernik do wiatraka? Tam, gdzie ochrona zdrowotna jest lepiej dofinansowana umiera mniej ludzi. Nie ma znaczenia, czy powodem jest covid, rak czy udar. Bez problemu znajdziesz argumenty sugerujące że publiczna ochrona zdrowia przewyższa tą prywatną.

  23. Taki drobiazg do poprawy:

    Tamten najkrócej żyjący prezydent miał nazwisko Harrison, Harris to nazwisko nowowybranej wiceprezydent.

  24. @xxx

    Praktycznie wszyscy Polacy mieszkajacy w USA mowia ze glosow korespondencyjnych nijak sie nie weryfikuje i zadnych podpisow nie porownuje a ty mi pierdoly o porownywaniu z prawem jazdy opowiadasz?-nie kompromituj sie z ta propaganda.Doxa ma calkowita racje-jak jest 95% glosow zliczonych i nagle w ostatnich 5% niemal wszystko idzie na jednego kandydata to to jest przekret w zywe oczy-coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze nie wypisujesz tego bezinteresownie.
    Trump nie jest swiety(to redneck w sumie)a republikanie to czesto reprezentacja pazernego duzego biznesu ktory ma spoleczenstwo w czterech literach ale jak patrze co wyrabiaja na amerykanskich ulicach BLMy(ktorzy sa przeciez wyborcami demokratow w swej masie)to ja juz wole republikanow-zlodziei niz demokratow-progresywistow.

    @arek

    Jezeli globalny establishmentt wyciagnal jakies wnioski(a przeciez to nie idioci)z nieudanych planedemi typu ptasia czy swinska grypa to wlasnie taki ze prowadzaca do resetu epdemia musi byc choc w czesci prawdziwa.Dlatego ja od poczatku twierdze ze jakas epdemia jest(it o dosc zarazliwa)natomiast naciagana jest smiertelnosc(ktora zreszta latwo podbic chocby zamykajac sluzbe zdrowia jak to zrobiono niemal wszedzie).Biorac pod uwage ze przeciez testuje sie tylko niektorych a okolo 80% chorych przechodzi covida bezobjawowo mozna przypuscic ze realna smiertlelnosc jest pewnie na poziomie cizezkiej grypy wlasnie.Cel plandemii jest oczywisty i tu masz oczywiscie racje-zarzniecie klasy sredniej i wprowadzenie rzadow policyjnych siedziacych w kieszeni big corpo( a jaki jest ostateczny cel tych big corpo to ja nawet boje sie myslec bo coraz wiecej wskazuje ze nie jest to tylko kasa).

    Piotr34

  25. @Piotr34
    Praktycznie wszyscy Polacy mieszkajacy w USA mowia ze glosow korespondencyjnych nijak sie nie weryfikuje i zadnych podpisow nie porownuje a ty mi pierdoly o porownywaniu z prawem jazdy opowiadasz?

    A któryś z nich był w centrum liczenia głosów, czy sobie gadają na zasadzie “nie znam i nie widziałem procedury liczenia są głosów, więc się o tym wypowiem?”

    Według oficjalnych opisów porównanie podpisu z tym ma “prawku” to pierwszy etap (podpis z głosu jest skanowany i komputer mający dostęp do bazy z podpisami z “prawek” dokonuje porównania).

  26. @xxx
    Opisana procedura weryfikacji nie jest jednolita w całych stanach
    https://www.ncsl.org/portals/1/ImageLibrary/SVG/9-authenticity-of-absentee.svg

    Thirty-one states conduct signature verification, comparing the signature on the absentee/mailed ballot envelope with a signature already on file for the voter

    Six states and D.C. verify that an absentee/mailed ballot envelope has been signed but do not conduct signature verification

    Eight states require the signature of a witness in addition to the voter’s signature. These states may conduct signature verification as well.

    Three states require the absentee/mailed ballot envelope to be notarized:

    Arkansas requires a copy of the voter’s ID be returned with the absentee/mailed ballot.

    Alabama requires both a copy of the voter’s ID and signatures from a notary or two witnesses with the absentee/mailed ballot return.

    Trzydzieści jeden stanów przeprowadza weryfikację podpisu, porównując podpis na kopercie do głosowania nieobecnego / wysłanej pocztą z podpisem już zarejestrowanym dla wyborcy

    Sześć stanów i D.C. sprawdza, czy koperta z kartą do głosowania nieobecnego / wysłana pocztą została podpisana, ale nie przeprowadza weryfikacji podpisu

    Osiem stanów wymaga podpisu świadka oprócz podpisu wyborcy. Stany te mogą również przeprowadzać weryfikację podpisów.

    Trzy stany wymagają, aby koperta do głosowania nieobecnego/ wysłana pocztą była poświadczona notarialnie

    Arkansas wymaga, aby kopia dowodu osobistego wyborcy została zwrócona wraz z nieobecnym / wysłaną pocztą.

    Alabama wymaga zarówno kopii dowodu osobistego wyborcy, jak i podpisów notariusza lub dwóch świadków z nieobecnym / wysłanym pocztą zwrotną do głosowania.

    https://www.ncsl.org/research/elections-and-campaigns/absentee-and-early-voting.aspx#officials

    Więc jak się uprzeć to doniesienia o fałszowaniu mogą mieć coś na rzeczy, jeżeli pochodzą ze stanów, gdzie pełna weryfikacja nie ma miejsca.

  27. @PawelW
    Czyli tylko w 6 stanach + DC nie ma weryfikacji prawdziwości podpisu.
    W 32 weryfikacja wygląda jak opisałem
    …a w pozostałych jest jeszcze mocniejsza: np. oryginalność podpisu musi potwierdzić notariusz, oryginalność podpisu musi potwierdzić dwóch niespokrewnionych świadków w obecności których podpisano, trzeba wysłać razem z głosem skan swojego prawa jazdy lub coś w tym rodzaju.

    W 6-ciu stanach przewaga odwróciła się z Trumpa na Bidena, były to:
    •Georgia (gdzie porównywano podpis)
    •Arizona (gdzie porównywano podpis)
    •Pennsylvania (tu nie porównywano podpisu, a zamiast tego badana była zgodność pewnych poufnych danych, które trzeba było załączyć jak np. numer prawa jazdy)
    •Michigan (gdzie porównywano podpis)
    •Nevada (gdzie porównywano podpis)
    •Wisconsin (gdzie wymagane było podpisanie w obecności niespokrewnionego świadka i załączenie: oświadczenia świadka, że podpisano w jego obecności oraz skanu “prawka”)
    Źródło: https://www.ncsl.org/research/elections-and-campaigns/vopp-table-14-how-states-verify-voted-absentee.aspx

    Jak już podałem wcześniej – sfałszowanie głosów korespondencyjnych jest cholernie trudne, bo wymaga sfałszowania podpisu, co:
    *po pierwsze: łatwo wykryć
    *po drugie: łatwo udowodnić fałszerstwo w sądzie
    *i po trzecie: za fałszowanie podpisów grozi długa odsiadka, dłuższa niż za np. dorzucenie albo zniszczenie głosów

  28. @xxx
    Ja nie mam wątpliwości, że Biden wygrał bez “foul play”.
    Natomiast wiem skąd mogą się brać głosy, że tak nie było:
    1. Zła wola
    2. Fakt, że w 6 stanach nie ma weryfikacji podpisu i być może tam były jakieś pojedyncze incydenty, które niewprawny obserwator życia publicznego niesłusznie ekstrapolował na całe USA

    Jednakże myślę, iż ta ostatnia informacja, którą umieściłeś w jednym miejscu – o tym w jakich stanach Biden przewagę uzyskał i w jaki sposób tam były głosy weryfikowane, a której mi się już trochę nie chciało kompilować, pozostawia bez wątpliwości fakt, że Biden słusznie wybory wygrał.

  29. @PawelW

    Raczej przyczyną jest pojawienie się baniek informacyjnych i spersonalizowanego contentu, Dawniej jeśli informacje była łatwa do zdebunkowania to po prostu nie dało się jej rozpowszechnić. Dziś jeśli informacje wprowadzisz do odpowiednich baniek informacyjnych to będzie ona w nich “żyć”, bo członkowie bańki nie będą próbowali sprawdzić jej prawdziwości.
    Patrz fałszywa informacja że w niektórych stanach głosowało więcej niż było zarejestrowanych. Zdebunkować ją się da w parę minut wchodząc na strony stanowe, gdzie obydwie liczby są podane. Ale w bańkach zwolenników Trumpa ona żyje i żyć będzie co najmniej do następnych wyborów, bo 99% takich zwolenników nie będzie próbowało sprawdzić jej prawdziwości, a te 1%, które sprawdzi zachowa tę więdzę dla siebie – nie będzie jej w takiej bańce głosić.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *