6 thoughts on “Uratuj 200tki przed przetopem

  1. Przemku, przetop ich w cholerę.

    Produkt z metalu szlachetnego, który nie jest wyrobem jubilerskim, tylko inwestycyjnym, a nie zawiera na swojej powierzchni nazwy emitenta, wybitej/wytopionej próby oraz rodzaju kruszcu, z którego został zrobiony oraz wagi nie ma prawa racji bytu.
    Wiem, że ten wpis pewnie wywoła burze negatywnych wypowiedzi numizmatów, ale takie jest moje zdanie. Aby Państwa odpowiedz była rzeczowa, proszę tu przedstawić definicję сo to jest “200 zł”, ale nie posługiwać się oznaczeniami wartości umownej. Bo tak samo mogło by tam się znaleźć 20 lub 2000 zł, co za różnica?

  2. @Doxa
    Kilka razy przy okazji innych zakupów pytałem o te monety, np. VIII 2018r. Ustaliliśmy że dasz mi znać “gdy się pojawią” – i nic? Ja takie ustalenia traktuję serio jak rzetelność handlową – mówiąc krótko, jeszcze jedna taka wpadka i przestaniesz być moim dilerem. Nie obchodzi mnie że jestem mało znaczącym klientem i tak będzie (oczywiście poza Twoim zobowiązaniem do {ewentualnego} odkupienia już nabytych u Ciebie monet/sztabek), wiem już kto w takim razie Cię zastąpi. Póki co biorę wszystkie 15.
    @Taras
    To źle wiesz – numizmaty to (w odróżnieniu od numizmatyków) to przedmioty i jako takie nie mają zdolności komunikacyjnych. Ja np. używam takich monet aby LEGALNIE finansować odpowiednich ludzi udając że tego nie robię – idziesz do kogoś kto coś sprzedaje k kupujesz bułkę (czy cokolwiek) i płacisz taką monetą odbierając zwykłą (fiat) resztę. Pozdrawiam.

  3. @nerd70
    Dziękuje za wychwycenie błędu. Tak miałem na uwadze numizmatyków.
    Rozumiem Pana podejście, ale czy obliczanie reszty w takim przypadku jest legalne i korzystne dla kupującego? Jak bułka czy cokolwiek kosztuje 3 zł, to dostaje Pan 197zł fiat?
    Kiedyś czytałem prace “Teoria pieniądza i kredytu” i Ludwig von Mises mówi że na monetach bulionowych tak naprawdę wystarczy podawać wagę, rodzaj kruszczu i próbę a mamy pieniądz uniwersalny i stabilny, bo gram to gram a uncja to uncja czy w Afryce czy na Czukotce.

  4. I może w takim też celu zostały wyemitowane 🙂
    Bo sam emitent w skupie traktował je jak złom.

  5. @Taras
    Ja myślę że jest korzystne! Co do legalności, to na terytorium Polski – nie tyle powinniśmy, co wręcz mamy obowiązek posługiwać się banknotami i monetami emitowanymi przez NBP. To przecież nie ja jestem emitentem omawianych monet, to NBP określił nominał – ja tylko uczciwie się dostosowałem. W tym przypadku co do szczegółów powinien wypowiedzieć się ktoś kto wie lepiej np. Doxa który napisał w opisie pod monetami że; “Wszystkie monety wydane przez NBP…….” Jeżeli ktoś z czytelników bloga (oprócz xxx) wie to też może się dokładniej wypowiedzieć.
    @dziadek
    Też mi przeszło przez głowę że decydenckie BYDŁO u władzy właśnie po to bije takie monety, z taką zawartością złota i takim nominałem. Pozdrawiam.

  6. Drodzy Panowie (Taras , dziadek , nerd70 ) jesteście prawie blisko meritum, ale jak wiadomo te prawie robi różnicę.
    Dlatego w odniesieniu do kilku poruszonych przez Panów kwestii:
    “Wszystkie monety wydane przez NBP…..” ; „Produkt z metalu szlachetnego, który nie jest wyrobem jubilerskim, tylko inwestycyjnym, a nie zawiera na swojej powierzchni nazwy emitenta, wybitej/wytopionej próby oraz rodzaju kruszcu, z którego został zrobiony oraz wagi nie ma prawa racji bytu” , „na monetach bulionowych tak naprawdę wystarczy podawać” ; „to NBP określił nominał” ; „I może w takim też celu zostały wyemitowane” , „po to bije takie monety, z taką zawartością złota i takim nominałem” ;
    uprzejmie informuję, w skrócie:
    1. Podstawowe ekonomiczne funkcje pieniądza → środek wymiany / środek transakcyjny, miernik wartości/porównania cen , środek płatniczy, środek tezauryzacji.
    2. Materialnie (prawno-rzeczowo) pieniądze → znaki pieniężne → monety i banknoty.
    3. Przedmiotem zainteresowania są monety, które wyróżnia się rodzajowo → obiegowe, kolekcjonerskie, bulionowe (nazwy, zależnie od kraju →uncjowe ( w Polsce), kruszcowe, z metali szlachetnych …).
    4. We współczesnej gospodarce regułą jest → wymiana pieniężna (a nie towarowa), ceny, czyli określenie wielkości przy użyciu pieniądza → nominały.
    5. Pieniądz obiegowy jest fiducjarny, a nie kruszcowy → ceny złota nie stanowią podstawy dla cen innych dóbr (np. usług fryzjerskich).
    6. Nominały złotych monet (w tym bulionowych) jeśli są takowe, są dużo niższe niż nominalna wartość złota zawartego w takich monetach; co potwierdza, że takie monety nie są emitowane dla funkcji wymiany.
    7. Wszystkie monety obiegowe mają nominał (→ funkcja płatnicza, środek wymiany). Natomiast to czy np. złote monety bulionowe mają nominał wynika z systemu prawnego danego państwa. Są więc takie państwa w których monety bulionowe mają nominał (np. Austria → filharmoniki, Polska → orły bieliki), są takie w których nie mają (np. RPA → krugerandy) i takie państwa (np. Wlk. Bryt.) w których występują monety bulionowe i z nominałem (→ brytannia) i bez nominału ( → suwereny).
    8. W Polsce wszystkie znaki pieniężne, w tym monety (niezależnie od ich rodzaju) muszą mieć określony nominał. Złote monety NBP 200 zł, które wzbudziły dyskusję Panów, są emitowane od 1995r. (po denominacji), w standardzie ½ oz. (15,5 g), Au 900, śr. 27 mm, jako monety kolekcjonerskie. Dlatego na tych monetach nie ma oznaczenia dot. masy i zawartości Au → wynika to każdorazowo z zarządzenia emisyjnego dot. danej monety. W latach 1995-2018 wyemitowano 63 (tematy) w nakładzie od 500 szt. (”konkurs chopinowski” w 1995) do 10,5 tys. szt. (”szwoleżer” w 2010).
    9. Natomiast jako bulionowe emitowane są w Polsce złote monety tzw. orzeł bielik (normatywnie mające nazwę „złote monety uncjowe”) → 1/10 oz. (nominał 50 zł), ¼ oz. (nominał 100 zł), ½ oz. (nominał 200 zł), 1 oz. (nominał 500 zł) → wszystkie Au 999. Dlatego na tych monetach są oznaczenia dot. masy i zawartości Au. W latach 1995 -2017 wg jednego wzoru, od 2018r. nowy wzór. Z tym że nie we wszystkich latach wszystkie wymiary „uncjowe”; a w roku 2001, 2003 i 2005 żadnego „nominału”. Polityka cenowa (wyznaczanie sposobu kalkulacji ceny) sprawia, że złote monety uncjowe „orzeł bielik” (emitowane przez NBP) nie są tanie, co przełożyło się na wielkości sprzedaży w poszczególnych latach → w sumie w latach 1995-2018 wyemitowano 104 800 szt. różnych „nominałów”; od 500 szt. (jednostkowy najniższy nakład, np. 1oz. z 2016r.) do 3,5 tys. szt. (jednostkowy najwyższy nakład, 1 oz. z 1997r.). Najbardziej widoczne jest to obecnie przy monetach 1/10 oz. → cena złota London SPOT wg kursu śr. NBP dla USD z dnia poprzedzającego + 55% tej wartości ….
    10. Porównując to z zakresem emisji wyżej wspomnianych złotych monet kolekcjonerskich o nominale 200 zł (w jednolitym standardzie) i ich cenami emisyjnymi (zwłaszcza w latach 1995-2007) łatwiej zrozumieć, dlaczego te ostatnie zaczęły faktycznie dla części ludzi pełnić funkcję monet bulionowych, i dlaczego przynajmniej część spośród „orłów bielików” ma (dodatkowo lub jako ważniejszą) funkcję kolekcjonerską → np. różnica w cenie (antykwarycznej) pomiędzy 1 oz. z 2006 r. (nakład 600 szt.) – ok. 8,4 tys. zł, a 1 oz. z 2007r. (nakład 2500 szt.) ok. 5,4 tys. zł.
    11. Monety bulionowe nie musza być z Au 999,9. Zależy to od tradycji i systemu prawnego danego państwa. Ba, mogą się różnić w obrębie jednego państwa. Np. w Wlk. Bryt. suwereny Au 926, a brytannia Au 999,9, w Austrii filharmoniki Au 999,9 a dukaty nowego bicia (z data 1915 emitowane nawet obecnie …) Au 986 ……. I wcale to nie oznacza, że nie mają prawa racji bytu.
    12. NBP określił nominał bo musiał → wynika to z ustawy o NBP (konkretnie to określa Prezes NBP w każdym zarządzeniu emisyjnym). Wszystkie monety emitowane przez NBP, wprowadzone do obiegu i nie wycofane z obiegu, są prawnym środkiem płatniczym. Funkcja środka płatniczego to jedna z funkcji pieniądza. Dlatego jak ktoś będzie chciał, to zapłaci za zakupy (np. 199 zł 99 gr) monetą 200 zł „konkurs chopinowski” (wyemitowaną w 1995r. jako kolekcjonerską, antykwarycznie wyceniana na ok. 25-30 tys. zł) – dostanie 1 gr. reszty + paragon fiskalny (zgodnie z przepisami VAT i ustawy o cenach). Ale, jeżeli strony umówią się co do ceny tej monety i różnicy (i jej rozliczenia, w porównaniu do kwoty za zakupy 199 zł 99 gr) – to tak naprawdę dochodzi do więcej niż jednej transakcji – z których sprzedaż (zakupy za 199, 99 zł) i jej rozliczenie jest wtórna w stosunku do przeniesienia własności wspomnianej monety o nominale 200 zł z 1995r. (jak to przeprowadzić zgodnie z kasą fiskalna nie wiem i nie podejmuje się dochodzić).
    Co do kwestii prób itp. itd. to trzeba także brać pod uwagę nie tylko prawo probiercze ale też przepisy eurokołchozu dot. metali szlachetnych w regulacjach dotyczących VAT.
    *** Póki co, to pieniądz obiegowy (środek płatniczy) mamy fiducjarny, bulion kupujmy choćby u Pana Doxy, a Ludvika von de Missesa czytajmy ze zrozumieniem. Nie potrzeba wyzwisk (pomimo panującej mody na przywalanie w NBP) i przypuszczeń spiskowych, wystarczy trochę wiedzy. Pozdrawiam (In Gold We Trust) … Don Chichot z Pomarańczy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *