Sprzedaż złota w górce

Są różne strategie oszczędzania w złocie. Niektórzy po prostu kupują wtedy, gdy mają pieniądze, inni polują na spadek cen, tzw. dołki. Podobnie wygląda sprawa ze sprzedażą, da się zauważyć wyraźny wzrost podaży przy wzroście ceny kruszcu. To dobrze, ponieważ w skali całego świata kruszec, poprzez rafinerie, w końcu trafia giełdę i uderza w spekulantów. Przy sztucznym zbijaniu cen proces kupowania w dołku ma równie korzystne działanie – wzrost popytu przez inwestorów na całym świecie podbija cenę i miesza szyki spekulantom.

Zresztą podobnie jest z walutami. Mając oszczędności w walucie warto wykorzystać gwałtowne wzrosty cen do sprzedaży i potem odkupić się w dołku. To jest czas w którym w końcu możemy zarobić na spekulantach z City. Zwykle niestety jest odwrotnie, spekulanci uderzają w zwykłych przedsiębiorców, co powoduje wzrost cen, a to uderza w zwykłych konsumentów.

Są niestety pewne ograniczenia tej całej sytuacji, które mogą uderzyć w inwestorów, którzy chcą przechytrzyć rynek: – nigdy nie wiadomo, gdzie jest dołek i górka. Nigdy nie jest tak tanio, żeby nie mogło być jeszcze taniej, ani tak drogo, żeby nie mogło być jeszcze drożej. Weźmy hipotetyczną sytuację w której dolar kosztuje początkowo 4,00 złote i dynamicznie drożeje do 4,50 zł. Są duże szanse, że nastąpi korekta i cena spadnie powiedzmy do 4,25 zł. Możemy sprzedać dolary po 4,50 zł i poczekać na spadek kursu, żeby je odkupić. Ale z drugiej strony możemy się tego nigdy nie doczekać i zostać ze stosem złotówek szybko tracącymi wartość.

Nie trzeba wiele argumentować za tym, że Polska jest krajem niestabilnym politycznie, a co za tym idzie również monetarnie. Książki do historii i opowieści starych ludzi wynika, że od wieków każde pokolenie było w pewnym momencie odcedzane z kapitału – do zera. Wojny, wymiany pieniędzy, krachy, inflacja, wszyscy kupujący złoto to wiedzą i dlatego właśnie je kupują. Sprzedaż złota w górce jest bardzo ryzykowna. Zdarza się, że notowania złota idą w górę bez przyczyny, w efekcie działań spekulacyjnych grubych kotów, a czasami jest powód o znaczeniu fundamentalnym, politycznym lub ekonomicznym.

Przykładów można podawać setki, ale wyobraźmy sobie sytuację inwestorów w sierpniu 1939. Ceny złota funta i dolara, wyrażone w złotówkach, szły dynamicznie w górę, natomiast ceny obligacji RP spadały. Niejeden z inwestorów pomyślał, że jest doskonała okazja, żeby zrealizować zyski na złotych $20 i kupieniu tanich obligacji RP ‘zysk bez ryzyka, wypłacane w złocie’. Przecież wiadomo, że jak tylko Hitler będzie fikać, to wkroczą nasi sojusznicy z Anglii i Francji i wojna się skończy po tygodniu… Wtedy sprzeda się obligacje po normalnej cenie i odkupi przecenione złoto. Wszyscy wiemy, jak skończyły się tego typu kalkulacje.

Do spekulacji nie warto używać banknotów i złotych monet. Zawsze pojawia się spread pośrednika, który pożera część zysku. Forex też odradzam, za wysokie ryzyko zostania odcedzonym z kapitału. Lepiej jest używać platform którego z biur maklerskich, czy nawet platformy wymiany walut typu cinkciarz czy walutomat.

Share This Post

3 thoughts on “Sprzedaż złota w górce

  1. Co do złota to mam coraz bardziej mieszane uczucia. Oczywiśice kilka monet ( lub pierścionków 😉 warto mieć. Ale jak jest tego więcej to człowiek się skupiać zaczyna nad bezpiecznym umieszczeniem tego ( skrytka bankowa może być ryzykowna – jak już pisano ) Noszenie lub próba wywiezienia większej ilosci obarczona jest ryzykiem rosnącym wykładniczo wraz z ilością ( nie każdy umie zachowywać się naturalnie mając przy sobie np 100tyś )
    itd.

  2. @karroyfer W czasie zawieruchy to w ogóle trudno cokolwiek wywieźć. Dobrze jest to zrobić teraz, oczywiście nie wszystko.

  3. Nie odważyłbym się sugerować komukolwiek prób sprzedawania złota “na górce” i kupowania “na dołku”, bo z reguły się nie trafia, a na to nakładają się ogromne ograniczenia płynności.
    Jeśli ktoś chce się przekonać jak to jest z łapaniem górek i dołków to polecam jakąś dużą platformę obrotu kryptowalutami. Płynność ogromna, ruchy po 20% dziennie to norma, ale niewielu na nich zarobi, większości łapy pourywa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *