Złotówa

Nasza szlachetna waluta narodowa jest najsłabsza wobec euro od 5 lat, gdy ówczesny szczyt zeszmacenia był na poziomie 4,55. Inny szczyt zeszmacenia przypadał na luty 2009, był związany ze szczytem ówczesnego kryzysu i wynosił 4,75.

Jakoś w mediach nie mówi się za dużo o słabości złotówki i konsekwencjach dla ludu pracującego miast i wsi, w tym droższej benzynki, chlebka i całej reszty. Nie mówi się za dużo o konsekwencji zeszmacenia złotówy w postaci wzrostu inflacji i zbliżającego się podniesienia stóp procentowych, a to z kolei na wzrost kosztów kredytu i osłabienie wzrostu gospodarczego. A to z kolei na zbliżający się powrót wyższego poziomu bezrobocia.

Sytuacja dojrzała do zajmowania pozycji rynkowej. Jeżeli ktoś ma oszczędności w euro, to może rozważyć ich sprzedaż, spekulując na korektę szmacenia złotówki.

Share This Post

53 thoughts on “Złotówa

  1. Złoty idzie kursem złota…
    Wciąż czekam z zakupem, ciekawe czy zobaczymy w sklepie uncje po 4800 jeszcze w tym roku.

  2. No ale przecież slaba waluta to same plusy!
    Wszystkie kraje dążą jak mogą, wkładają mnóstwo wysiłku w zeszmacenie swoich walut, aby towary produkowane w danym kraju były bardziej atrakcyjne cenowo.
    Nikt oczywiście nie pochyli się nad losem zwyczajnych ludzi, którzy nie maja fabryki w swoim garażu i nie eksportują towarów przez co są lekko mówiąc w dupe na benzynie i kosztach życia.
    Ale dla 0,1% społeczeństwa z kapitałem to same plusy.

    USA, Japonia, UK, strefa Euro wkładają naprawdę wiele wysiłku w obniżenie wartości swojej waluty, a złotówka robi to sama z siebie 🙂
    Powinniśmy być wdzięczni, a ty narzekasz.

  3. @Dzony:”Powinniśmy być wdzięczni, a ty narzekasz.”

    Trafiony, zatopiony:)

  4. @Doxa – to już wiemy i też wiemy że tak nie będzie, więc zadam panu proste pytanie co będzie? Wychyl pan nosa trochę po za te durne złoto , złotówki i kasę.

  5. @ChR
    weź mi wytłumacz skąd wziąłeś ten wykres temperatury ziemi przez ostatnie x lat (…) Rozrzut na osi x <= 1.5 * C, z chęcią się dowiem jak się taki wykres średniej temperatury globalnej wyznacza.
    To nie jest wykres średniej temperatury globalnej, a średnich anomalii temperatury.
    Anomalię w większości przypadków (w tym i przypadku temperatury) można zmierzyć rzędy wielkości precyzyjniej niż daną wielkość, przykład:
    – stań na parterze: z jaką dokładnością jesteś w stanie zmierzyć swoją odległość od środka Ziemi?
    – wejdź na pierwsze piętro: z jaką dokładnością teraz jesteś w stanie zmierzyć swoją odległość od środka Ziemi?
    – a teraz zmierz anomalię: tj. o ile wzrosła twoja odległość od środka Ziemi w wyniku przejścia z parteru na 1 piętro? Bez problemu zmierzysz tę wartość (wartość anomalii) z dokładnością rzędu milimetrów! Bingo! Tak samo jest z temperaturami: mierzy się anomalie lokalne, a potem z nich wylicza anomalię globalną. I to pokazują wykresy – zmierzone anomalie temperatury.

    https://www.youtube.com/watch?v=Gmc5w2I-FCA
    Generalnie to powyższy filmik zawiera wielokrotnie obalone mity. Choćby taka sprawa: dane z poszczególnych stacji pomiarowych są publicznie dostępne i wykresy “tylko z tego co zmierzyły stacje wiejskie” oraz “tylko tego, co zmierzyły stacje miejskie” były wielokrotnie robione przez naukowców (jak również i denialistów), i są łatwe do znalezienia w ‘necie – jak się łatwo domyślić nie ma większych różnic w trendzie “wiejskim” i “miejskim”.

    Albo jeszcze lepszy, aka “A – i jeszcze wykres globalny z ostatnich kilkunastu tysięcy lat:” (WTF :OOO)
    http://img.qz.com/2013/12/temperature_record-wheelchair.png?w=640

    O metodach określania jakie były temperatury w przeszłości masz fajny artykuł tu:
    http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/14/metody-badania-dawnego-klimatu

    Na koniec coś natury ogólnej:
    AGW ponad wszelką wątpliwość istnieje, bo…
    1.
    CO2 ponad wszelką wątpliwość jest gazem cieplarnianym: tj. nieprzezroczystym w podczerwieni (części zakresów podczerwieni, czego dowieść można prostym eksperymentem https://youtu.be/3v-w8Cyfoq8 ), odpowiadającym za kilkanaście % całkowitego efektu cieplarnianego ziemskiej atmosfery [po ‘necie krążą oczywiście fejki, że za mniej, ale jeśli od czasu do czasu mnie czytasz, to chyba isnienie takich fejków Cię nie dziwi]
    2.
    Ponad wszelką wątpliwość ilość CO2 w ziemskiej atmosferze wzrosła z ok. 2200 mld ton w chwili wynalezienia maszyny parowej, do ok. 3200 mld ton obecnie, ponad wszelką wątpliwość ten wzrost wynika z faktu spalenia w międzyczasie przez ludzkość kopalin (ropy, gazu i węgla) zawierających łącznie 450 mld ton C, który zamienił się w wyniku spalenia w 1650 mld ton CO2 [tu z kolei po ‘necie krążą fejki, że źródła naturalne wyemitowały więcej – tyle że to manipulacja – źródła naturalne netto nie emitują CO2 – one netto go absorbują: dlatego choć ze spalonych przez ludzkość kopalin powstało 1650 mld ton CO2 to jego ilość w atmosferze wzrosła tylko o 1000 mld ton)
    3.
    Ponad wszelką wątpliwość ziemska atmosfera jest coraz mniej przezroczysta w podczerwieni i coraz więcej promieniowania podczerwonego zostaje przez nią zatrzymane zamiast uciec w kosmos, ponad wszelką wątpliwość Ziemia absorbuje obecnie średnio o 0.5-1 Wata/m^2 więcej promieniowania niż go emituje w kosmos – jednoznacznie widać to wszystko z mierzących te rzeczy okołoziemskich satelitów (że obiekt absorbujący więcej energii niż jej oddający będzie się ocieplać nie muszę chyba tłumaczyć).
    4.
    Ponad wszelką wątpliwość globalne temperatury na powierzchni rosną. Pomiary temperatur nie są jedynymi tego dowodami – jast kilkanaście niezależnych ścieżek dowodowych wykazujących, że globalne temperatury rosną, a są to oprócz pomiarów temperatur między innymi:
    – przesuwające się daty zamarzania i rozmarzania jezior i zatok
    – zmiany ilości lodu morskiego
    – zmiany masy lądolodów Antarktydy i Grenlandii
    – zmiany zasięgu lodowców górskich
    – zmniejszający się zasięg wiecznej zmarzliny w Rosji i Kanadzie
    – rosnące globalnie opady (skoro globalne więcej pada, to znaczy że globalnie woda szybciej paruje)
    – podnoszący się poziom morza (w wyniku rozszerzalności temperaturowej wody głównie)
    – przesuwające się ku biegunom (a w górach ku większym wysokościom n.p.m) miejsca występowania poszczególnych gatunków roślin i zwierząt
    – przesuwające się ku biegunom strefy klimatyczne

  6. @ xxx
    zdajesz sobie sprawe ze wiele twoich stwierdzen zaczynajacych sie – “ponad wszelka watpliwosc” – jest oparte na “badaniach” ktore juz w zalozeniu traktuja teorie ewolucji jakby byla faktem, a nie tylko teoria? ……… jakies dziesiec dni temu rozmawialismy o wiarygodnosci wikipedii, i innych tego typu zrodel – zaraz pozniej w glownych wiadomosciach podali ze jeden z trzech rewizorow (na cala polske) to staroubecki konfident – oczywiscie sedzia sadu – to twoj krewny? jak myslisz po co on tam jest? macie takie same zadania? ty i doxa to jedna osoba? pozdrawiam.

  7. @xxx

    Hehe, płyta Ci się zacięła chyba 🙂

    Tak w ogóle, to ładne wykresiki każdy może namalować i to jescze nie dowód na cokolwiek. O zastosowanym efekcie skali nie wspomnę. Mnie by interesował jakiś porządny przedział czasowy, porównywalny w jakiś sposób z czasem istnienia ziemi, a nie jakiś ostatni wycinek.
    Ja wcale nie twierdzę, że nie masz racji, ale skoro już jest globalne ocieplenie, to wytłumacz mi dlaczego nadal wycina się ogromne ilości lasów tropikalnych? Po co wystrzeliwuje się rakiety, które przyczyniają się do osłabiania warstwy ozonowej? Za to słychać głosy sugerujące, że to populacja jest problemem. Dodam, że dzięki tej populacji te aroganckie świnie pławią się w luksusach.

    Uważam też, że całe to globalne szaleństwo jest doskonałym źródłem pieniędzy i fantastycznym narzędziem do gnębienia krajów biedniejszych, bez względu na to czy globalni ocieplacze mają rację czy nie. Sami kiedyś mocno wydzielali C02 w swoich fabrykach, a teraz chcą dusić słabiej rozwinięte technologicznie gospodarki.
    Pamiętacie już panikę z lat 90tych i całą kampanię w temacie dziury ozonowej i freonu? Sprawa dziwnie ucichła. Nagle problem przestał istnieć?

    Wytłumacz dlaczego nie mówi się nic o innych toksycznych substancjach, które sa dużo groźniejsze dla środowiska i życia ludzkiego? Ci sami ludzie, którzy sieją panikę ociepleniową pomijaja całkowicie fakt np. chemi w zywności, zanieczyszczaniu wód gruntowych itp.

    Używasz stwierdzeń typu “ponad wszelka wątpliwosć” itp. czyli już na wstępie sam sobie przyznajesz rację. Brawo Ty. Zamiast argumentów zostaje monolog jedynego mądrego i nieomylnego.
    Dopuszczasz się też manipulacji w postaci efektu skali i używasz jednostek, które sa w danej chwili wygodne. Ile to jest 1000mld ton CO2? O ile wzrosło? O 0.001%? To tak jak nachalna propaganda w TV, że mamy pandemię, bo 5 osób zmarło na ptasią grypę. Na zwykłą grypę umiera kilka razy więcej osób i jakoś nikt nie przywiązuje do tego wagi. Idąc tym tokiem rozumowania mamy pandemię HIV, żółtaczki, rzeżączki itd. Łatwo ogłupić i sterować masami strasząc nieznanym.
    Prawdziwym zagrożeniem zawsze była, jest i będzie bezczelna władza i wielkie korporacje. Nie zastanowiło Cię to, że ludzie, którzy żyją z cudzego wyzysku tak troszczą się o dobro wspólne?

    Globalni ocieplacze próbują nam także wmówić, że populacja jest problemem. To może niech dadzą dobry przykłąd i sami się zdepopulują. Może raz zamiast gadać co inni powinni zrobić, sami by coś zrobili.

  8. @Pan Krzysztof
    Tak w ogóle, to ładne wykresiki każdy może namalować i to jescze nie dowód na cokolwiek
    Dowody masz w recenzowanych czasopismach naukowych. Internet nie nadaje się do dowodzenia teorii naukowych – można tu co najwyżej przytoczyć to, czego w takich czasopismach dowiedziono.

    O zastosowanym efekcie skali nie wspomnę.
    Jakim efekcie skali? Ilość CO2 w atmosferze wzrosła z 2200 mld ton do 3200 mld ton: o 45%, a to całkiem poważna skala.

    Mnie by interesował jakiś porządny przedział czasowy, porównywalny w jakiś sposób z czasem istnienia ziemi, a nie jakiś ostatni wycinek.
    Acha… wchodzimy w “rozumowanie przeszłościowe” w rodzaju “Wyski sądzie: ludzie umierali zanim się urodziłem, więc to niemożliwe bym kogokolwiek zabił”.

    Uważam też, że całe to globalne szaleństwo jest doskonałym źródłem pieniędzy i fantastycznym narzędziem do gnębienia krajów biedniejszych, bez względu na to czy globalni ocieplacze mają rację czy nie. Sami kiedyś mocno wydzielali C02 w swoich fabrykach, a teraz chcą dusić słabiej rozwinięte technologicznie gospodarki.
    Mógłbyś zanim o jakiejś sprawie napiszesz sprawdzić choć podstawowe informacje o niej? Np. jakie które kraje od kiedy mają zacząć ograniczać w Porozumieniu Paryskim?

    Pamiętacie już panikę z lat 90tych i całą kampanię w temacie dziury ozonowej i freonu? Sprawa dziwnie ucichła. Nagle problem przestał istnieć?
    Tak przestał istnieć, bo freonów zakazano (Protokół Montrealski podpisany przez prawie wszystkie kraje wytwarzające je). Mógłbyś zanim o jakiejś sprawie napiszesz sprawdzić choć podstawowe informacje o niej? Inaczej następnym razem zrobisz z siebie kompletnego głupka, bo napiszesz np. o “panice z lat ’90 w temacie szkodliwości benzyny ołowiowej” i że “sprawa tej benzyny jakoś dziwnie ucichła”.

    Wytłumacz dlaczego nie mówi się nic o innych toksycznych substancjach, które sa dużo groźniejsze dla środowiska i życia ludzkiego? Ci sami ludzie, którzy sieją panikę ociepleniową pomijaja całkowicie fakt np. chemi w zywności, zanieczyszczaniu wód gruntowych itp.
    Wydaje Ci się, że można dowolne substancje legalnie dodawać do żywności, albo spuszczać dowolne ścieki do rzek? Czy jednak nie można, bo ktoś w przeszłości walczył o odpowiednie zakazy i je wywalczył?

    Używasz stwierdzeń typu “ponad wszelka wątpliwosć” itp. czyli już na wstępie sam sobie przyznajesz rację. Brawo Ty. Zamiast argumentów zostaje monolog jedynego mądrego i nieomylnego.
    *Że CO2 zatrzymuje strumienie podczerwieni to nie jest argument?
    *Że od wynalezienia maszyny parowej ludzkość spaliła kopaliny zawierające 450 mld ton C, który w formie CO2 trafił do atmosfery to nie jest argument?
    *Że z satelitów obserwowana jest malejąca przezroczystość atmosfery w podczerwieni i zwiększanie się zatrzymywanej przez nią podczerwieni to nie argument?
    *Szybsze globalnie tempo parowania wód, zmniejszająca się globalnie ilość śniegu, lodu i obszar wiecznej zmarzliny, podnoszący się w wyniku rozszeralności cieplnej wody poziom morza, przesuwanie się ku biegunom, a w górach na większe wysokości n.p.m. obszarów występowiania poszczególnycgh roślin i zwierząt, to nie argumenty? (swoją drogą ciekawe jakim sposobem ci wredni “ocieplacze” okłamali te biedne zwierzęta by migrowały ku biegunom)

    I nie: nie przyznaję racji sam sobie. Nie ja powyższe fakty odkryłem: odkryli je naukowcy i to im ją przyznaję.

    Dopuszczasz się też manipulacji w postaci efektu skali i używasz jednostek, które sa w danej chwili wygodne. Ile to jest 1000mld ton CO2? O ile wzrosło? O 0.001%?
    Ilość CO2 w atmosferze wzrosła z ok. 2200 mld ton w chwili wynalezienia maszyny parodwej do 3200 mld ton obecnie czyli o 45% ( http://www.esrl.noaa.gov/gmd/webdata/ccgg/trends/co2_weekly_mlo_since1800.png )

    Globalni ocieplacze próbują nam także wmówić, że populacja jest problemem.
    Opowiadasz totalne głupoty:
    – problem dziury ozonowej wynikał z emisji do atmosfery freonów
    – problem benzyny ołowiowej wynikał z emisji do atmosfery zawartego w niej ołowiu
    – problem ocieplenia wynika z emisji do atmosfery gazów cieplarnianych (głównie CO2)

  9. @xxx

    Zgadza się, w pytaniu jest błąd. Oczywiście na wykresie jest delta względem jakiejśtam wartości odniesienia. Ale meritum nadal pozostaje.

    Przykład z mierzeniem odległości do środka Ziemi z piętra 0 i wyższych wydaje sie być sensowny, dobrze tłumaczy pojęcie wartości bezwględnej i względnej.

    Niemniej w odniesieniu do pomiaru temperatur wydaje mi się nietrafiony i nie jest ścisłą analogią pomiaru temperatury oraz jej odchyleń. Delta względem środka Ziemi nie może być traktowana tak samo jak delta wzlędem temperatury odniesienia która jest niczym innym tylko stałym offsetem od bardzo dobrze wyznaczonej wartości 0*C. Odniosę się do tego później, podejrzewam, że późnym wieczorem. Teraz muszę się ogarnąć po pilnej robocie.

  10. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że ceny rosną. Nie wiem, czy to tylko drożyzna, czy jednak inflacja. Zastanawia mnie, czy ten cały festiwal rozdawnictwa i ustawy o TK, zgromadzeniach itp., to tylko metoda na zatrzymanie opozycji do czasu aż się ich pozbędą na dobre, czy może grunt pod okazyjną wyprzedaż resztek. A może to tylko metoda na długotrwałe przyspawanie się do koryta? To nasówa pytanie – inwestować tutaj, czy ewakuować się z inwestycjami jak najdalej stąd i przeczekać? Mam na oku działkę z zamiarem postawienia domu i mam dziwne przeczucie, że jak kupię, to wtedy wszystko je…. i będe pluł sobie w brodę, że nie poczekałem na okazję 🙂

    @xxx
    “Jakim efekcie skali?”
    http://praktykatrenera.pl/wp-content/uploads/2011/10/Wykresy_skalowanie.png
    W tym przypadku odcinana jest oś czasu. Bardziej łopatologicznie się nie da.
    Odcinanie krótkiego odcinka czasu względem istnienia ziemi to ukrywanie pewnych informacji np. cykli. Wystarczy w odpowiednim miejscu uciąć. Dlatego mnie interesuje większy odcinek czasu.

    “Globalni ocieplacze próbują nam także wmówić, że populacja jest problemem.
    Opowiadasz totalne głupoty:”

    Po prostu słuchałem wypowiedzi np. pana Billa Gatesa na ten temat oraz innych bogatych ludzi, którzy uważają się za wybrańców i widzą problem w zbyt dużej populacji. Kiedyś byli tacy, którzy uważali, że niepotrzebnych ludzi należy się pozbyć i nikt tego nie traktował poważniem. Potem pojawili się bolszewicy i komunizm…

    “Ilość CO2 w atmosferze wzrosła z ok. 2200 mld ton w chwili wynalezienia maszyny parodwej do 3200 mld ton obecnie czyli o 45%”
    Teraz już lepiej. To i tak nic w porównaniu do udziału pary wodnej.
    Gazem cieplarniany jest również ozon. Skoro ozon jest gazem cieparnianym, to po co ludzkość walczyła z dziurą ozonową?

    I jak juz wspomniałem, wcale nie twierdzę, że ocieplenia nie ma. Widzę tylko, że jest to doskonała wymówka i narzędzie do hamowania rozwoju słaborozwiniętych krajów i zwalanie wszystkiego na emisję CO2 przez przemysł i gospodarstwa domowe. Trąbi się o zbyt dużej emisji i jednocześnie w tych samych biednych krajach wycina się ogromne połacie lasów, prowadzi się nikomu niepotrzebne(oprócz Ameryki i Izraela) działania wojenne, próby jądrowe itp.

    “problem dziury ozonowej wynikał z emisji do atmosfery freonów”
    Rozumiem, że żadnych rakiet i żadnych prób jądrowych na dużych wysokościach nigdy nie było i to jeden wielki spisek. Wszystkiemu jest tylko winny przemysł i gospodarstwa domowe, a nie durni politycy.

    Skąd wiesz, czy ziemia sama nie reguluje temperatury? Będzie to na pewno długotrwały proces, dlatego wspomniałem o tak krótkim odcinku czasu.

  11. @Pan Krzysztof
    W tym przypadku odcinana jest oś czasu. Bardziej łopatologicznie się nie da.
    Odcinanie krótkiego odcinka czasu względem istnienia ziemi to ukrywanie pewnych informacji np. cykli. Wystarczy w odpowiednim miejscu uciąć. Dlatego mnie interesuje większy odcinek czasu.

    To masz problem, bo od kilku tysięcy lat jesteśmy w tej fazie cyklu, w której się powinno ochładzać ( http://1.bp.blogspot.com/-hQxvkHeAHfc/T2UMeRr12iI/AAAAAAAAAcQ/ykzPX7Gn_bY/s1600/Milenkovitch.jpg ) i będziemy w niej jeszcze przez kilkaset lat – po prostu czynniki naturalne działają obecnie ochładzająco. Najprawdopodobniej po prostu ludzkość odpowiada za ponad 100% obserwowanego ocieplenia (gdyby nie AGW to by się systematycznie obecnie ochładzało).

    “Ilość CO2 w atmosferze wzrosła z ok. 2200 mld ton w chwili wynalezienia maszyny parodwej do 3200 mld ton obecnie czyli o 45%”
    Teraz już lepiej. To i tak nic w porównaniu do udziału pary wodnej.
    Gazem cieplarniany jest również ozon. Skoro ozon jest gazem cieparnianym, to po co ludzkość walczyła z dziurą ozonową?

    Para wodna zostaje trwale usunięta z atmosfery po statystycznie 10 dniach od emisji (skrapla się). CO2 zostaje trwale usunięty dopiero po kilkunastu tysiącach lat (najczęściej w procesie wietrzenia krzemianów, sumarycznie w reakcji: CO2 + CaSiO3 -> SiO2 + CaCO3). Stężenie pary wodnej w atmosferze nie wzrosło o 45%.
    Ozon oprócz nieprzezroczystości w podczerwieni jest też nieprzezroczysty w nadfiolecie. Zniszczenie warstwy ozonowej poskutkowałoby docieraniem tego nadfioletu do powierzchni Ziemi z bardzo nieprzyjemnymi skutkami dla organizmów ją zamieszkujących.

    I jak juz wspomniałem, wcale nie twierdzę, że ocieplenia nie ma. Widzę tylko, że jest to doskonała wymówka i narzędzie do hamowania rozwoju słaborozwiniętych
    A jakieś konkrety? Które to słaborozwinięte kraje mają damjy na to w Porozumieniu Paryskim niskie limity?

    “problem dziury ozonowej wynikał z emisji do atmosfery freonów”
    Rozumiem, że żadnych rakiet i żadnych prób jądrowych na dużych wysokościach nigdy nie było i to jeden wielki spisek. Wszystkiemu jest tylko winny przemysł i gospodarstwa domowe, a nie durni politycy.

    Wiadomo, że ozon był niszczony głównie przez chlor i brom z chloro- i bromopochodnych węglowodorów. Wyżej wymienione wycofano (zakazując produkcji), a zastąpiono fluoropochodnymi. Stężenie wycofanych wycofanych związków w atmosferze systematycznie spada ( http://www.esrl.noaa.gov/gmd/hats/graphs/Combined_CFCs_2010.png ), warstwa ozonowa się systematycznie zwiększa,
    Problem zatem został rozwiązany. W czym w ogóle problem?

    Z benzyną ołowiową, azbestem czy DDT sprawy wyglądały przecież podobnie – zakazano – problem rozwiązany.

    Skąd wiesz, czy ziemia sama nie reguluje temperatury? Będzie to na pewno długotrwały proces, dlatego wspomniałem o tak krótkim odcinku czasu.
    Oczywiście, że reguluje: CO2 jest systematycznie usuwany z atmosfery przez naturalne procesy. Tyle, że jak już wcześniej napisałem – statystycznie między emisją a trwałym usunięciem cząstki CO2 mija kilkanaście tysięcy lat. Marne to pocieszenie, że wyemitowany dziś CO2 za kilkanaście tysięcy lat zostanie przez Ziemię przekształcony w CaCO3 i przestanie ocieplać klimat.
    Oczywiście jest jeszcze jeden mechanizm regulacji temperatury:
    Nadmierna antropogeniczna emisja CO2 -> nadmierne ocieplenie klimatu -> śmierć prawie wszystkich ludzi -> zanik zauważalnej antropogenicznej emisji CO2-> spadek temperatur.
    Tyle, że istnienie powyższego mechanizmu regulacyjnego, to chyba jeszcze marniejsze pocieszenie.

  12. xxx – ponieważ dyskutujemy po POLSKU to zakładając ( bardzo prawdopodobne – ale chyba jednak nie dowiedzine ) że klimat się ociepla jest to dla NAS dobre ( wg wielu symulacji ) prawda ?
    Ja oczywiście przejmuję sie losem cywilizacji – ale póki nie zrobią tego Chiny, Indie i USA ( wszyscy zdecydowanie bardziej mogą być poszkodowani zmianami to my mozemy sobie podyskutować ALE nie mamy znaczącego wpływu na zatrzymanie tego trędu.
    Oczywiście powinniśmy inwestować w technologie OZE – ale wegiel i tak będzie potrzebny – choćby do wytopu stali …

  13. @karroryfer
    ponieważ dyskutujemy po POLSKU to zakładając ( bardzo prawdopodobne – ale chyba jednak nie dowiedzine ) że klimat się ociepla
    Kilkanaście niezależnych ścieżek dowodowych pokazuje jednoznacznie, że się ociepla (wymieniłem większość z nich 2 swoje komentarze temu), więc powątpiewanie w istnienie ocieplenia to już ta sam poziom absurdu, co powątpiewanie w powiedzmy istnienie wirusów.

    jest to dla NAS dobre ( wg wielu symulacji ) prawda ?
    Nie, nie jest. To tylko jeden z krążących po ‘necie fejków. W wyniku ocieplenia w Polsce:
    – robi się bardziej sucho (za wyjątkiem niewielkich obszarów nadmorskich)
    – zwiększa się częstotliwość powodzi (nie nie ma tu sprzeczności z poprzednim punktem: w wyniku ocieplania zarówno wody szybkiej parują jak i zwiększają się opady)
    – do końca wieku poziom morza podniesie się najprawdopodobniej o metr co równa się zalaniu dużej części Szczecina, Trójmiasta, Elbląga i Żuław (vide: świat z metr wyższym poziomem morza http://www.floodmap.net/?ll=54.06671,17.013752&z=8&e=1 )
    – o potencjalnym napływie uchodźców klimatycznych z innych regionów świata z litości nie wspomnę

    Ja oczywiście przejmuję sie losem cywilizacji – ale póki nie zrobią tego Chiny, Indie i USA ( wszyscy zdecydowanie bardziej mogą być poszkodowani zmianami to my
    Póki co wszystkie wyżej wymienione państwa podpisały Porozumienie Paryskie i zobowiązały do pewnych ograniczeń – owszem: niewystarczających, i nie wiadomo czy dotrzymają tego co podpisały. Ale nieprawdą jest, że nic nie robią.

    mozemy sobie podyskutować ALE nie mamy znaczącego wpływu na zatrzymanie tego trędu.
    Oczywiście powinniśmy inwestować w technologie OZE – ale wegiel i tak będzie potrzebny – choćby do wytopu stali …

    Jak już wcześniej napisałem: kilka milardów ton CO2 roczne naturalne źródła zasymilują – na wytop stali i inne nieenergetyczne zastosowania kopalin dla całego świata bez większych problemów by wystarczyło. Ale emitujemy już 36 mld ton rocznie i póki co wygląda na to, że każdym kolejnym rokiem będzie więcej.

  14. @xxx: “denialistów” – zależy co sie krytykuje, jak szczepienia czy globalne ocipienie to jest się denialistą, a jak religię, na przykład, to jest się sceptykiem. To mnie utwierdza w przekonaniu, że całe to towarzystwo wielkich racjonalistów i sceptyków mozna o kant potłuc.

  15. zależy co sie krytykuje, jak szczepienia czy globalne ocipienie to jest się denialistą, a jak religię, na przykład, to jest się sceptykiem.
    Denializm ma swoją definicję: https://en.wikipedia.org/wiki/Denialism
    …i ktoś twierdzący, że nie ma globalnego ocieplenia, że freony nie niszczą ozonu, że szczepionki nie działają, że nie istnieje AIDS, że nie było Holokaustu, Wielkiego Głodu na Ukrainie czy ludobójstwa w Rwandzie tę definicję spełnia, a ktoś twierdzący, że nie ma Buddy, Siwy, Brahmy, Zeusa, Jowisza, Odyna, Światowida, Allacha albo Jednorożców tej definicji nie spełnia

    To mnie utwierdza w przekonaniu, że całe to towarzystwo wielkich racjonalistów i sceptyków mozna o kant potłuc.
    No jak tam? Zeus, Jowisz i Odyn według Ciebie istnieją czy też jesteś sceptykiem odnośnie ich istnienia?

  16. @xxx

    Podziwiam za walkę z denialistami. Mnie by się nie chciało.
    Kilka lat temu mówiono ze nastaje nowe średniowiecze. Ludzie kwestionują stanowisko nauki ( i proces naukowy) w każdej postaci. Zarówno lewica (szczepionki, GMO) i prawica ( globalne ocieplenie ) – chyba taka moda – każdy ma zdanie na każdy temat.

    Jeśli wszystkie państwa świata podpisują umowę z Paryża to coś jest na rzeczy. Wbijcie sobie to do głowy. Sceptyków zapraszam na strony poświęcone tematowi.
    nasa, noaa, esa, naukaoklimacie, skepticalscience, best – sami wybierzcie. Skonfrontujcie uczciwie jakość argumentów obu stron – a najlepiej połączcie z własnymi obserwacjami fal opałów i mizernych zim.

    A potem idźcie kupować konserwy, bron i złoto. Tyle nam pozostało.

  17. Gospodarzu kiedy będzie seria filmików, które były w planach do nagrania?
    Będzie coś ze sprawdzania autentyczności monet różnymi sposobami ?

  18. @brnk
    to nie ludzie kwestionuja stanowisko nauki – to wielka banda szamanow pozdobywala tytuly i bredza. podstawa nauki – empiria – zostala zastapiona jakas mieszanka autorytetu i wiara cwiercinteligentow w to co im w procesie indoktrynacji (kiedys zwanym nauczaniem) wtlaczaja do lepetyn. np: w bajce o krolewnie zakletej w zabe krolewicz zrobol cos (pocalowal zabe) i przemienil jeden rodzaj zycia (zabe) w inny (czlowieka) – naukowcy natomiast twierdza ze kamien bez zadnej ingerencji po dlugim okresie czasu zamienil sie sam w czlowieka (teoria ewolucji) – i tacy ludzie tworza dzisiaj tzw. kadry naukowe i to dopiero jest horrendum.

  19. @nerd 70
    to nie ludzie kwestionuja stanowisko nauki – to wielka banda szamanow pozdobywala tytuly i bredza. podstawa nauki – empiria
    * Wyniki pomiarow temperatur to niby nie empiria?
    * Wyniki pomiarow przeroczystosci CO2 w podczerwieni to nie empiria?
    * Wyniki pomiarow ilosci CO2 w atmosferze to nie empiria?
    * Wyniki obliczen ile ludzkosc spalila kopalin i w ile CO2 te spalone kopaliny sie zamienily to nie empiria?
    * Wyniki pomiarow z satelitow strumieni energii docierajacej i opuszczajacej Ziemie to nie empiria?
    * Wyniki pomiarow ilosci opadow to nie empiria?
    * Wyniki pomiarow ilosci lodu, sniegu, ladolodu, zasiegu lodowcow gorskich i zasiego wiecznej zmarzliny to nie empiria?
    * Wyniki badan miejsc wystepowania poszczegolnych gatunkow roslin i zwierzat to nie empiria?

    A wiec: to klimatolodzy maja potwierdzajaca ocieplenie empirie po swojej stonie, a denialisci maja tu zamiast empirii jedno wielkie g…no w postaci niepotwierdzonej zadna empiria teorii globalnego spisku falszujacego wszystkie wymienione wyzej wyniki badan i pomiarow.
    G…no zamienilo sie w czlowieka nie dysponujacego zadna empiria na potwierdzenie istnienia globalnego spisku falszujacego wspomniane wyzej dane i to g…no twierdzi, ze to jego przeciwnicy nie empirii na poparcie swoich twierdzien, choc w rzeczywistosci to owo g…no jej nie ma.

    Tyle w temacie.

  20. @xxx
    @Doxa

    Trochę z opóźnieniem – dużo roboty na głowie, dzieci, jeszcze nie zdążyłem nawet przeczytać Twojej riposty a tu znowu rozkręciła się wielka dyskusja, żeby nie powiedzieć kłótnia.

    I dalej nie mam za bardzo czasu się odnieść do tego co było napisane i chyba już za bardzo się nie odniosę, bo w międzyczasie zetknąłem się z kilkoma faktami odnośnie tematu, którym interesuję się od lat, z którym z grubsza się pogodziłem i zepchnąłem gdzieś w kąt swojego umysłu.

    Postaram sie przeczytać całą dyskusję, ale więcej nie obiecuję.

    W zasadzie to jest temat na cały (gościnny) wpis na tym blogu i o ile przytoczenie kilku podstawowych faktów wzbudziłoby w odbiorcach reakcje typu “thank you captain obvious”, to jednak nie ma tu nic oczywistego w obecnej sytuacji. Stopień nieświadomości/wyparcia jest tak duży, że śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy w znacznie gorszym położeniu niż kiedykolwiek wcześniej.

    Spodziewam się odpowiedzi w stylu: “po co się tym zajmować, jesli SHTF to i tak jesteśmy ugotowani, a poza tym tyle lat minęło i nic się nie stało, może będzie ok”.

    Przez ostatnie 70 lat mieliśmy dosłownie farta, więc tym bardziej uważam, że sprawa powinna dotrzeć do świadomości jak największej liczby osób.

    Paradoks polega na tym, że większość ludzi serio obawia się tych niebezpieczeństw, których są bardziej świadomi, jak np. turbulencji finansowych w ciągu najbliższych ~25 lat (okres spłaty kredytu ;P ), bardzo poważnie podchodzi do kwestii emerytur itd. Natomiast zupełnie ignoruje się prawdziwe zagrożenia, które w krótkiej perspektywie czasowej sprawiają, że wszystkie inne problemy to nie są żadne problemy.

    Pytanie tylko czy ktoś chciałby przeczytać w całości to, co mam do powiedzenia i czy autor zgodziłby się na publikację. To co proponuję to syntezę kilku źródeł (ze świeżymi polskimi smaczkami), do których się dokopałem i skonfrontowanie ich ze sobą, dla uzyskania całościowego spojrzenia na rzekomo rozwałkowany już temat “Nuclear Famine”.

    I nie, to nie jest very low probability event. Szczególnie jak planujesz dzieci, wnuki.

  21. @xxx
    *jezeli nie siegaja co najmniej mln. lat wstecz to nie!
    *tak, ale w ramach badan na jakis inny temat .*jezeli nie siegaja co najmniej 10 000 lat przed rew. przem. to nie
    *tak, ale to jeszcze inny temat.
    *na dzisiejszy stan wiedzy (nieznana zasada przenoszenia sil grawitacyjnych- np: en. pot, graw.) to bezcelowe.
    *jezeli nie siegaja 20 000 lat wstecz – sa nie na temat.
    *tak – jako dowod ze te zjawiska sa zmienne.
    *tak – na temat wystepowania poszczegolnych gatunkow roslin i zwierzat.
    daruj sobie obelgi. pozdrawiam

  22. *jezeli nie siegaja co najmniej mln. lat wstecz to nie!
    *jezeli nie siegaja co najmniej 10 000 lat przed rew. przem. to nie

    Kłamiesz. Pomiary są empirią niezależnie od tego jak daleko wstecz sięgają.
    To tylko takie jedno g…no sobie próbuje sobie arbitralnie ustalać jak daleko wstecz pomiary muszą sięgać, aby były empirą – samo nie mając żadnej empirii, która mogłaby być postawą przyjęcia tu jakichkolwiek czasów.

    *tak, ale w ramach badan na jakis inny temat .
    Wynik pomiaru jest empirią niezależnie od tego w ramach badania jakiego tematu pomiaru się go dokonuję. To tylko takie jedno g…no sobie próbuje arbitralnie ustalać jakie pomiary w ramach jakich badań są empirią – samo nie mając żadnej empirii, która mogłaby być postawą takiego twierdzenia.

    *tak, ale to jeszcze inny temat.
    Ilość CO2 wprowadzonego do atmosfery jest empirią pozostającą w pełnym związku z tematem zmiany ilości energii zatrzymywanej przez atmosferyczny CO2. To tylko takie g…no sobie próbuje arbitralnie decydować, że to niezwiązany temat – samo nie mając żadnej empirii, która mogłaby być postawą takiego twierdzenia.

    *na dzisiejszy stan wiedzy (nieznana zasada przenoszenia sil grawitacyjnych- np: en. pot, graw.) to bezcelowe.
    A tu g…no oczywiście nam pomyliło dwie kompletnie różne wielkości fizyczne: siłę i energię.

    *jezeli nie siegaja 20 000 lat wstecz – sa nie na temat.
    Kłamiesz. Aby wiedzieć czy wody globalnie parowały coraz szybciej w ostatnich np. 20 latach wystarczą takie dane za ostatnie 20 lat, a nie za 20 000. A globalne tempo parowania wód jest empirią pozostającą w pełnym związku z tematem tego, czy globalnie wody się ocieplają. To tylko takie jedno g…no próbuje sobie arbitralnie ustalać jak daleko wstecz muszą sięgać takie pomiary – samo nie mając żadnej empirii, która mogłaby być postawą przyjęcia tu jakichkolwiek czasów.

    *tak – jako dowod ze te zjawiska sa zmienne.
    Zmiany ilości lodu, śniegu, lądolodu, zasięg lodowców górskich i zasięgu wiecznej zmarzliny są empirią pozostającą w pełnym związku z tematem ustalenia czy na Ziemi się ociepla. To tylko takie g…no sobie próbuje arbitralnie decydować, że to niezwiązany temat – samo nie mając żadnej empirii, która mogłaby być postawą takiego twierdzenia.

    *tak – na temat wystepowania poszczegolnych gatunkow roslin i zwierzat.
    Zmiany miejsc występowania poszczególnych gatunków roślin i zwierząt też są empirią pozostającą w pełnym związku z tematem ustalenia czy na Ziemi się ociepla. To tylko takie g…no sobie próbuje arbitralnie decydować, że to niezwiązany temat – samo nie mając żadnej empirii, która mogłaby być postawą takiego twierdzenia.

    daruj sobie obelgi. pozdrawiam
    Ty zacząłeś rzucać obelgami pierwszy. Pokazuję Ci, że potrafię lepiej. Było nie zaczynać.

  23. @XXX wbrew temu, co twierdzi @karroryfer, nawet w tak energochłonnych i uciążliwych dla środowiska dziedzinach przemysłu jak hutnictwo stali da się coś zrobić dla ograniczenia emisji CO2. W hucie żelaza TATA STEEL jest wdrażany nowy proces wytopu surówki, który eliminuje koks, a więc i koksownie, a przy okazji ogranicza emisję CO2 aż o 20%

  24. @xxx
    przeciez na niektore twoje punkty napisalem tak – lecz na inny temat – bo tak jest. nic mi sie nie pomylilo z grawitacja – sila i energia sa latwo zamienne, a nasz glob jest w ciaglym ruchu i strumien energii docierajacy do ziemi to w tej skali zjawisko pomijalne. twoj najmocniejszy pierwszy punkt – pomiary globalnych temperatur jest tak slaby jak proporcja ilosci lat istnienia ziemi do ilosci lat w ktorych byly przeprowadzane globalne pomiary temperatur – ktore i tak naciagnales do 1830r. w ostatnim zdaniu napisales sedno – jestes lepszy w rzucaniu g… – od tej pory mozesz je traktowac jako link do twierdzenia ze trening czyni mistrza – pozdrawiam.

  25. @nerd 70
    przeciez na niektore twoje punkty napisalem tak – lecz na inny temat – bo tak jest
    Nie jest na inny temat, czego bezpośrednio dowodzi dostępna empiria. Ot g…no sobie wymyślilo, że np. tempo parowania wody to inny temat niepowiązany z tematem temperatury owej wody – wymyśliło nie mając, żednej empirii za podstawę takiego twierdzenia .

    nic mi sie nie pomylilo z grawitacja – sila i energia sa latwo zamienne
    Nie. To dwie kompletnie różne wielkości fizyczne:
    F = d(mv)/dt
    E = m/sqrt(1 – v^2)
    G..no sobie wymyśliło zamienność różnych jednostek fizycznych nie mając, żednej empirii za podstawę takiego twierdzenia.

    a nasz glob jest w ciaglym ruchu i strumien energii docierajacy do ziemi to w tej skali zjawisko pomijalne
    Kłamiesz. To tylko g…no sobie wymysliło, że te średnio 8.2 kWh dziennie na metr kwadratowy energii słonecznej jakie otrzymuje Ziemia ze Słońca to “zjawisko pomijalne”.

    twoj najmocniejszy pierwszy punkt – pomiary globalnych temperatur jest tak slaby jak proporcja ilosci lat istnienia ziemi do ilosci lat w ktorych byly przeprowadzane globalne pomiary temperatur
    Kłamiesz. G…no sobie wymyśloło, że aby wiedzieć czy w ostatnich np. 20 latach temperatura (albo szybkość parowania wód) rosła potrzeba pomiarów z ostatnich tysięcy lub milionów lat – wymyślło tę brednię nie mając żadnej empirii na jej poparcie. Tymczasiem empiria jest tu jednoznaczna: aby wiedzieć czy temperatura (ablo parowanie) rosło w ostatnich X latach wystarczą pomiary z ostatnich X lat.

    ktore i tak naciagnales do 1830r. w ostatnim zdaniu napisales sedno – jestes lepszy w rzucaniu g…
    Było nie zaczynać. A najlepszy to jestem w gnojeniu oszustów wypisujących niepoparte żadną empirią brednie (tu: że energia docierające ze Słońca na Ziemię to zjawisko pomijalne, że aby się dowiedzieć czy temperatura albo parowanie w ostatnich np. 20 latach rosło trzeba pomiarów tych wartości z tysięcy/milionów lat a nie z 20) i mylących postawowe pojęcia (tu siłę i energię).

  26. @ChR

    Tez doszedłem do wniosku ze jesteśmy w czarnej dupie a obecny wzrost temperatur i sytuacja na Arktyce (i Antarktydzie) (plus możliwy metan z wiecznej zmarzliny) powoduje ze to będzie problem już mojego pokolenia. Uchodźcy z Bliskiego Wschodu w Niemcowni to dopiero przygrywka. Znasz jakieś miejsca na necie które poważnie zajmują się mitygacja? I to na poziomie jednostkowym a nie państwowym.

    Do reszty zawodników to bawcie się dobrze. Kłótnie na blogu na pewno poprawia stan Arktyki. W międzyczasie wklejcie swoje komentarze do Worda i wyślijcie do Nature czy Scientific American. Jak was opublikują to dajcie znać.

    Kwestionowanie nauki i określanie rzeszy ludzi z dr przed nazwiskiem szamanami to już jesteśmy blisko chemtraili, jaszczurów, antyszczepionkowcow i ludzi leczących raka homeopatia, lewatywa i witamina B17, B19 czy B29.

    Tak jak pisałem: nowe średniowiecze.

  27. Kwestionowanie nauki i określanie rzeszy ludzi z dr przed nazwiskiem szamanami to już jesteśmy blisko chemtraili, jaszczurów, antyszczepionkowcow i ludzi leczących raka homeopatia, lewatywa i witamina B17, B19 czy B29.
    Zyjemy w post-truth era ( https://twitter.com/AdamDuda/status/807187537626365952 ).
    Internet drastycznie ulatwil rozpowszechnianie falszywych informacji, a nie ulatwil rozpowszechniania prawdziwych (wlasciwie: przez sam fakt ulatwienia ropowszechniania falszu utrudnil rozpowszechnianie prawdy).
    Stad wszedzie (takze i tu) zalew bezmozgow antyszczepionkowych, antyociepleniowych, wierzacych w leczenia raka sokiem czy zwyklych smieci rozpowszechniajacych sprzeczne z zawartoscia dokumentow historycznych opowiastki o zydach.

  28. Robi się za mało, a bogacenie się krajów ludnych zwiększy jeszcze emisję CO2. Pytanie: kiedy zaczną oziębiać ziemię aerozolami (jakieś związki siarki). Z pomysłem spotkałem się w Superfreakonomii. Był nawet omówiony (zjechany) na ziemianarozdrozu.pl, ale wydaje mi się, że innego sposobu nie będzie…

  29. @xxx
    piszesz tu wierutne bzdury, a szkody jakie tym czynisz sa dla mnie niepoliczalne. zrob moze cos dobrego chociaz dla siebie i sprawdz ile mld. dol. kosztowala do dzis tzw. “walka z globalnym ociepleniem” (komiczny jest tu zwlaszcza wyraz globalnym – co bedzie nastepne – teoria o wplywie ludzi na droge mleczna?…..grupe lokalna?), – kto te mld. wylozyl?, a kto zainkasowal? – taka wiedza to dopiero bedzie cos! na dzis, nie mam ci wiecej nic do dodania – zostaje przy swoim, a jezeli w przyszlosci wrocisz do swoich wpisow i zaczniesz sie z nich smiac, to pamietaj ze doskonale cie rozumiem i za obelgi nie chowam urazy. bez odbioru – pozdrawiam.

  30. @brnk
    pomijajac kwestie “ciemnoty” sredniowiecza (uwazam ze co do tego ulegasz popularnym i falszywym stereotypom), narzekasz sam na siebie – aby latwiej ci bylo zrozumiec sprobuje lopatologicznie – porownaj dwa zdania, jedno twoje:
    “Kwestionowanie nauki i określanie rzeszy ludzi z dr przed nazwiskiem szamanami…..”
    i drugie hipotetycznego, sredniowiecznego brnk: “kwestionowanie ladu i okreslanie rzeszy ludzi z hr. przed nazwiskiem uzurpatorami…..” jezeli nie widzisz tu kalki, a masz wiecej niz 10 lat – to mi nie odpowiadaj. jezeli widzisz – przeanalizuj swije poglady. nie ma za co. pozdrawiam.

  31. piszesz tu wierutne bzdury, a szkody jakie tym czynisz sa dla mnie niepoliczalne
    Piszę jak wygląda empiria. To Ty wypisujesz niepoparte żadną empirią bzdury jak te o tym, że aby wiedzieć czy w ostatnich 20 latach temperatury albo opady wzrastały trzeba pomiarów z tysięcy lub milionów lat, choć empiria jednoznacznie pokazuje, że aby to wiedzieć wystarczą pomiary z 20 lat.

    zrob moze cos dobrego chociaz dla siebie i sprawdz ile mld. dol. kosztowala do dzis tzw. “walka z globalnym ociepleniem
    Nie muszę sprawać, bo przybliżone kwoty znam: to globalnie mniej niż 1% tego, ile wyniosły dotacje/zwolnienia podatkowe przemysłu paliw kopalnych – vide: http://www.trystero.pl/wp-content/uploads/2012/03/sybsydia-dla-paliw-kopalnych-i-odnawialnych.png (w samej Polsce co roku wydobycie węgla dotowane jest bezpośrednio z budżetu circa dwoma miliardami dolarów – wydawanymi głównie na pokrycie kosztów preferencyjnych emerytur górniczych – w skali świata przemysł paliw kopalnych co roku otrzymuje około 500 miliardów dolarów dotacji z budżetów państw i zwolnień podatkowych od państw). Znów więc: ja dysponuję empirią pokazującą, że to marny ułamek kwot jakimi państwa dotują wydobycie kopalin, a Ty jak zwykle znów głosisz niepoparte empirią brednie o tym jakie to kwoty.

    komiczny jest tu zwlaszcza wyraz globalnym – co bedzie nastepne – teoria o wplywie ludzi na droge mleczna?
    Jeśli w którymś momencie okaże się, że np. ludzkość wprowadziła do Galaktyki porównywalną ilość helu (jako odpadu po antropogenicznej fuzji jądrowej) jaka w Galkatyce obecnie jest, to jak najbardziej teoria wpływu ludzi na Drogę Mleczną będzie w takiej sytuacji nie tylko uzasadniona, ale i praktycznie na pewno prawdziwa.
    Bo przecież o identycznej sytuacji jak powyższa mówimy: kopaliny spalone przez ludzi od wynalezienia maszyny parowej zawierały łącznie 450 mld ton C, który zamienił się w wyniku spalenia w 1650 mld ton CO2, podczas gdy w cała ziemska atmosferza zawierała 2200 mld ton CO2 (w chwili wynalezieniamaszyny parowej) – tyle w tej kwestii empiria, a Ty jak zwykle także i w tej kwestii głosisz niepoparte żadną empirią brednie.

    kto te mld. wylozyl?, a kto zainkasowal? – taka wiedza to dopiero bedzie cos!
    To do czytania nieuku: co jest dotowane/objęte zwolnieniami podatkowymi i jakie firmy i osoby indywidualne z takich dotacji/zwolnień korzystają to łatwo dostępna empiria (proponuję zacząć tu od roczników statystycznych i budżetów poszczególnych państw) – tylko zamiast znaleźć jak wygląda empiria w tej kwestii zaczynasz konfabulować niepoparte nią brednie.

    na dzis, nie mam ci wiecej nic do dodania – zostaje przy swoim, a jezeli w przyszlosci wrocisz do swoich wpisow i zaczniesz sie z nich smiac,
    To co napisałeś to znane oszustwo psychologiczne (tzw. time distortion pattern), stosowane prawie wyłącznie przez ludzi, którzy nie wierzą w podawaną przez siebie przyszłość.
    Próbując stosować powyższe oszustwo pokazałeś, że sam nie wierzysz w głoszone przez siebie brednie. Takich niewierzących w swoje brednie oszustów łatwo zdemaskować proponując zakład o to, co przewidują. Proponowałem takim oszustom takie zakłady wielokrotnie, vide:
    http://slomski.us/wp-content/uploads/2015/02/Goldblog.png
    … i teraz ten sam zakład co Goldblogowi proponuję Tobie (że temperatura dekady 2017-2026 będzie wyższa o co najmniej 0.05 st. C niż dekady 2007-2016 , bo obydwa zakłady które proponowałem Goldblogowi są już w zasadzie przeze mnie wygrane: lata które od mojej propozycji upłynęły: 2014, 2015 i 2016 zajmują trzy pierwsze miejsca najcieplejszych lat w historii pomiarów)
    Jakoś tak to już jest, że zawsze gdy denialiscie zaproponować taki zakład to z podkulonym ogonem ucieka. Ty także zaczniesz się wykręcać i uciekniesz, przerabiałem to już z kilkunastoma takimi jak Ty czy Goldblog oszustami nie wierzącymi w to, że przestanie się ocieplać ale głoszącymi brednie o tym że przestanie.

  32. @nerd 70
    Errata do mojego poprzedniego komentarza: miało być mniej niż 10% – jakoś mi “0” się ucięło.

  33. @xxx
    mialem ci juz nie odpisywac, ale okazja do zarobku………
    z proponowanych warunkow zakladu tylko czas jest dla mnie jasny – sprecyzuj ile to jest “duza kwota” i dlaczego akurat 0,05°C , a nie 1 lub 1,5 – punktem wyjscia powinno byc tu ocieplenie po malej epoce lodowcowej – mozemy ustalic szcsegoly. rozumiesz chyba ze samo proponowanie komus zakladu oznacza ze stawiacz zakladu mniema ze jest mniej-wiecej rowny adresatowi – niestety w twoim przypadku to poziom g…. na koniec jako goldbug – nie zakladam sie o papier, zwlaszcza za 10 lat – proponuje natomiast odp. iloscuncji zlota lub kg. srebra.

  34. Doxa myslałem, że to blog ekonomiczny a nie o globalnym ociepleniu. Z ciekawością czytam Twoje wpisy i dotąd także komentarze, z których część była bardzo ciekawa i nawet jak miałem w temacie inne zdanie pozwalała spojrzeć na zagadnienie z innej strony. Niestety jak widzę blog zamienia się powoli w prywatny folwark niejakiego xxx, który zaczyna od 5 komentarza “jechać z koksem”. Moim zdaniem te jego siermiężne wywody nic nie wnoszą do tematu, którego dotyczy wpis i obrażają innych komentatorów. Jesli kogoś interesuje temat globalnego ocieplenia to po pierwsze może sobie sam poszukać informacji, a po drugie takimi komentami szanowny xxx nikogo do niczego nie przekona, choćby pisał 1000% prawdy, co z pewnością by wiedział, gdyby sobie zadał troche trudu i dowiedział się co nieco o działaniu ludzkiej psychiki. Polecam książkę Dale Carnegie “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”.
    Pozdrawiam

  35. @xxx – mamy ( w Polsce ) bardzo NIEWIELKI wpływ na całkowitą emisję CO2.
    Poniżej 1% ( dokładniej to coś koło ,5% – jesli masz inne dane to słucham ) – więc nawet gdybyśmy zredukowali nawet o połowę to i tak globalny wpływ będzie na poziomie promili.
    Ergo – jeśli inni niewiele zrobią i JEŚLI twoje prognozy się sprawdzą to lepiej od razu przygotujmy się na oddanie Żuław. W porównaniu większości “zachodu” i i tak stracimy niewiele ( a nawet zyskamy bo pewnie przybędą także do nas 🙂 a i City of London będzie szukało nowej miejscówki.

    PS. Cała ta TEORIA o globalnym ocielpeniu jest tylko teorią bo DOWODY mimo że bardzo przekonywujące NIE są rozstrzygającymi. Nawet znacznie lepiej udokumentowane wyjasnienia zjawisk biologiczych i fizycznych pozostają teoriami ( np Darwina i Einsteina)

  36. @nerd 70
    z proponowanych warunkow zakladu tylko czas jest dla mnie jasny – sprecyzuj ile to jest “duza kwota”
    Równowartość 10 000 PLN? 20 000 PLN? Albo 30 000 PLN?

    i dlaczego akurat 0,05°C , a nie 1 lub 1,5
    Bo prawa termodynamiki wskazują, że taka ilość dodatkowo zatrzymywanej przez CO2 podczerwieni poskutkuje ociepleniem powierzchni Ziemi w tempie 0.15-0.20°C na dekadę, a są jeszcze naturalne wahania rzędu 0.1°C, więc 0.05°C daje mi w zasadzie pewną wygraną (co najwyżej jakaś globalna zima postimpaktowa, postnuklearna albo globalne zapylenie atmosfery wybuchem ogromnego wulkanu mogłoby doprowadzić do zniwelowania ocieplenia wywołanego tą dodatkowo zatrzymywaną podczerwienią).

    punktem wyjscia powinno byc tu ocieplenie po malej epoce lodowcowej
    Punktem wyjścia jest i być powinno obliczenie z praw termodynamiki o ile taka ilość dodatkowo zatrzymanej podczerwieni podniesie temperaturę.
    Gdybym się zakładał o to jak szybko zagotuje się woda w czajniku elektrycznym, to też punktem wyjścia byłoby obliczenie z praw termodynamiki w jakim czasie czajnik o takiej mocy dostarczy wodzie potrzebną do zagotowania ilość ciepła.
    Wychodzenie od tego w jakim czasie w zeszłym roku zagotował mi się garnek wody nad ogniskiem to byłaby skrajna głupota.

    rozumiesz chyba ze samo proponowanie komus zakladu oznacza ze stawiacz zakladu mniema ze jest mniej-wiecej równy adresatowi
    Nie. Po obliczeniu z praw termodynamiki w jakim czasie zagotuje się woda we wspomnianym czajniku bez problemu mógłbym się o czas zagotowania założyć nawet z jakimś kompletnym przygłupem uważającym, że naukowcy od termodynamiki to szamani wciskający nieprawdziwe wzory na obliczenie takiego czasu zagotowania. Czemu niby miałby to być problem?

    @fersnel
    Doxa myslałem, że to blog ekonomiczny a nie o globalnym ociepleniu (…) xxx, który zaczyna od 5 komentarza “jechać z koksem”,
    Ja nie zamierzałem tej dyskusji w ogóle tu prowadzić – odpowiedziałem na pytania Chr – przez pomyłkę pod następnym artykułem zamiast pod tym pod którym zapytał, kilku użytkowników mój komentarz skomentowało i tak już poszło dalej…
    Nie ja pierwszy zacząłem też w tej dyskusji rzucać wyzwiskami.
    Jak już tu kiedyś pisałem, że z natury “jestę hejterę”, więc odpowiedziałem adekwatenie na wyzwiska adwersarza.

    po drugie takimi komentami szanowny xxx nikogo do niczego nie przekona, choćby pisał 1000% prawdy, co z pewnością by wiedział, gdyby sobie zadał troche trudu i dowiedział się co nieco o działaniu ludzkiej psychiki
    Gdzie sens i logika przekonywania kogoś, kto w głoszone przez siebie brednie sam w nie wierzy?
    Każdemu kto głosi, że ocieplenia nie ma, ocieplać się nie będzie i naukowcy w tej kwestii kłamią od kilku lat proponuję zakład, że następna dekada będzie o co najmniej 0.05°C cieplejsza od bieżącej. Za każdym razem w tym punkcie taki głoszący zaczyna się wykręcać, zawsze się kończy albo jak w dyskusji z Goldblogiem sprzed 3 lat:
    http://slomski.us/wp-content/uploads/2015/02/Goldblog.png
    … albo po prostu tym, że mój adwersarz “znika” (przestaje odpowiadać). Proponowanego zakładu nie przyjął dotąd nikt (nota bene: obydwa zakłady, które zaproponowałem Goldblogowi są już w zasadzie przeze mnie wygrane, trzy lata które od tamtej moje propozycji minęły – 2014, 2015 i 2016 to obecnie odpowiednio trzeci, drugi i pierwszy najcieplejszy rok w historii pomiarów).
    Ktoś kto jest przekonany, że ocieplenia nie ma i nie będzie się ocieplać by się o to założył. Po prost głoszący takie brednie sami w nie nie wierzą.

  37. Wracając do tematu: pod koniec roku władza kombinowała jakby tu zmniejszyć na papierze zadłużenie. Np. przez wzrost (chwilowy) kursu polskiej waluty. W minimalnym stopniu może to zrobić manipulując czasem i wielkością wypłat z dotacji unijnych. Ma na koncie EUR i wymieniając na PLN może minimalnie złotego podbić. Czy ma jeszcze takie możliwości – nie wiem. A co do dłuższej korekty w górę to w socjaliźmie po prostu nie bardzo jest na co liczyć.

    Co do klimatu to kiedyś podobno na Grenlandii rosły drzewa owocowe. Mimo to ogólnie klimat nie był cieplejszy. To nawet nie chodzi o “ocieplenie” (być może bez cudzysłowu) ale bardziej o jego rozkład. Jeżeli roztapiająca się Arktyka spowoduje w efekcie spowolnienie ciepłego prądu to w Polsce się niewiele zmieni. Może bardziej kontynentalny klimat będzie (są tacy co tęsknią do mroźnych zim i upalnych lat). Ale w Europie zach. się ochłodzi…

    A i tak większym problemem może być przebiegunowanie magnetyczne. Zamiana nie będzie tragedią ale te minimum kilkadziesiąt lat okres przejściowy i związane z tym osłabienie pola magnetycznego (brak ochrony przed cząstkami z kosmosu) może mieć ogromne konsekwencje.

  38. @fersnel
    przepraszam kolego, jako jedna ze stron uciazliwej dla ciebie dyskusji.
    @xxx
    krecisz! – myslalem ze w parametrze 0,05°C “dokleilo” ci sie zero – a tu nie – okazalo sie ze ty i podobni tobie “ratowacze globu” bija w dzwon, zniewalaja ludzi, duracza cale pokolenie – poniewrz wydaje im sie ze w ciagu najblizszych 100lat srednia temp. wzrosnie o 0,5°. upieram sie wiec przy moim “punkcie wyjscia”ponadto wybieram 30000 zl, czyli 6 toz. au. lub 13 kg. ag.

  39. @xxx
    dodam jeszcze ze ocieplenie po malej epoce lodowcowej wybralem poniewaz, jak to mowisz – ponad wszelka watpliwosc – miala miejsce, a wzrost temperatur po jej zakonczeniu byl prawie na pewno wyzszy niz 0,05°C (jezeli sie nie zgadzasz czekam na twoje zdanie) na dekade, ale “ratowacze globu” jakos nie twierdza ze to “wina” czlowieka (czyzby kwestia niklego “zarobku”?) co do zakladu z rownym sobie – twierdzisz ze z osoba z zespolem downa, lub z 7-letnim dzieckiem bys sie zalozyl? nie? to znaczy ze mnie traktujesz jako blizszego sobie , a wg. twojej wlasnej (bo mojej nie!) opinii wlasnie taplasz sie w g…. tylko nie podkul ogona! pozdrawiam.

  40. @nerd 70
    krecisz! – myslalem ze w parametrze 0,05°C “dokleilo” ci sie zero – a tu nie
    Jesteś upośledzony umysłowo? Serio pytam, bo to jedyne rozsądne wytłumaczenie tego jakim cudem mój tekst, o tym że:
    mi
    “0” się ucięło w 10%,
    zrozumiałeś jako
    “0” mi się dokleiło w 0.5°C

    – okazalo sie ze ty i podobni tobie “ratowacze globu” bija w dzwon, zniewalaja ludzi, duracza cale pokolenie – poniewrz wydaje im sie ze w ciagu najblizszych 100lat srednia temp. wzrosnie o 0,5°
    Ponownie: jesteś upośledzony umysłowo? Bo to jedyne rozsądne wytłumaczenie tego, że zarzucasz naukowcom bycie szamanami wciskającymi błędne twierdzenia odnośnie ocieplenia, a nie wiesz jakie są ich twierdzenia odnoúnie tego.

    Dodatkowo: Gdybyś nie był upośledzony umysłowo to zdawałbyś sobie sprawę z tego, że jak ktoś ktoś się chce założyć, że w rzucie dwiema kostkami wyjdą co najmniej dwa oczka, to nie znaczy, że według niego najbardziej prawdopodobny wynik takiego rzutu to 2.
    Wykres z przewidywanym przez naukowców ociepleniem (w zależoności od przyszłych emisji) masz tu:
    http://naukaoklimacie.pl/cdn/upload/583632258cbcc_global-carbon-project-2016-03.png

    upieram sie wiec przy moim “punkcie wyjscia”ponadto wybieram 30000 zl, czyli 6 toz. au. lub 13 kg. ag.
    Tzn. przy jakim punkcie, bo to wygląda jak pisane przez upośledzonego umysłowo.

    dodam jeszcze ze ocieplenie po malej epoce lodowcowej wybralem poniewaz, jak to mowisz – ponad wszelka watpliwosc – miala miejsce, a wzrost temperatur po jej zakonczeniu byl prawie na pewno wyzszy niz 0,05°C (jezeli sie nie zgadzasz czekam na twoje zdanie)
    1. Są różne definicje tego od kiedy do kiedy ta epoka trwała.
    2. A to jak szybko to następowało masz tu:
    http://www.intechopen.com/source/html/39162/media/image7.jpeg

    ale “ratowacze globu” jakos nie twierdza ze to “wina” czlowieka (czyzby kwestia niklego “zarobku”?)
    Winą z tamto zdarzenie też (w główniej mierze) wzrost koncentracji CO2 w atmosferze. Twoje powyższe rozumowanie to więc rozumowanie upośledzonego umysłowo, coś w rodzaju
    Wysokie sądzie: ludzie byli zabijani zanim się urodziłem, a jakoś nikt nie twierdzi, że to ja ich zabiłem, dlatego zarzut, że zabiłem swoją teściową jest całkowicie bezpodstawny” – tylko upośledzony umysłowo

    co do zakladu z rownym sobie – twierdzisz ze z osoba z zespolem downa, lub z 7-letnim dzieckiem bys sie zalozyl?
    A którym jesteś?
    Notarialne założenie się z obobą <18 lat lub niepoczytalną jest niemożliwe, a takowe przecież proponowałem.

  41. @xxx
    juz nie chce z toba pisac, i nie dlatego ze nie mam argumentow – po tej calej “zalinkowanej udowadnianinie” gdy trzeba by sie jasno zadeklarowac jaka to klimatyczna patelnia nas czeka, ty jestes w stanie zadeklarowac 0,05°C/10 lat, mimo iz doskonale wiesz ze nawet po 10 krotnym z rzedu wygraniu takiego zakladu moze sie zdarzyc ze za cale 100 lat temp. wzrosnie o tylko o 0.5 °C co byloby wiecej niz normalne ( dlatego myslalem ze tym razem to dodalo ci “0”), a o katastrofie klimatycznej nie mogloby byc mowy. slyszalem ze kazdy blog ma swojego pajaca (np. 2gr. – zenek) – jestes na dobrej drodze. czekajac na ten skwarny armagedon proponuje ci wziasc twoj przykladowy czajnik i kontrolujac czy woda nagrzewa sie zgodnie z prawami termodynamiki (zalinkowanymi wczesniej) zrobic sobie cieplutkie kakao. pozdrawiam.

  42. @ wszyscy oprocz xxx
    jezeli ktos sledzil moja dyskusje z xxx to wspolczuje (nudy) – widzieliscie obelgi, linkowa krzatanine, aroganctwo i caly ten “globalnoociepleniowy” kram, a na koniec – kiedy przyszlo wylozyc kase, to chcial postawic na to ze ze z klimatem nic sie nie dzieje. podejzewam ze w ten sposob dziala wiekszosc nawiedzonych “ratowaczy ziemi”. trudno mi zgadnac po co? jako ze najwiecej mial pretensji do obecnosci CO2 a “produkuje” go kazdy czlowiek to przyszlo mi na mysl ze to diabelskie lobby moze w przyszlosci zaproponowac (dla dobra ludzkosci i naszej planety) jakies limity wydielania CO2 na osobe – chociaz dzis wydaje sie to absurdem, to sama skala i zawzietosc ociepleniowej propagandy sugeruje czujnosc. pozdrawiam

  43. @xxx
    juz nie chce z toba pisac, i nie dlatego ze nie mam argumentow – po tej calej “zalinkowanej udowadnianinie” gdy trzeba by sie jasno zadeklarowac jaka to klimatyczna patelnia nas czeka, ty jestes w stanie zadeklarowac 0,05°C/10 lat, mimo iz doskonale wiesz ze nawet po 10 krotnym z rzedu wygraniu takiego zakladu moze sie zdarzyc ze za cale 100 lat temp. wzrosnie o tylko o 0.5 °C
    Mogę się też założyć, że w 20 lat wzrośnie o co najmniej 0.23°C
    Albo, że w 30 wzrośnie o co najmniej 0.38°C
    Oczekiwane tempo ocieplenia to 0.18°C±0.03°C na dekadę, ale w wyniku naturalnych fluktuacji może dojść do dodatkowej zmiany o jakieś ±0.07°C, ale nie trendu a pojedynczego wyniku, czyli (o ile nie dojdzie do jakiegoś nagłego zaniku antropogenicznych emisji – albo kilkukrotnego wzrostu), to w stosunku do dekady 2007-2016
    * Dekada 2017-2026 będzie cieplejsza o 0.18±0.10°C
    * Dekada 2027-2036 będzie cieplejsza o 0.36±0.13°C
    * Dekada 2037-2046 będzie cieplejsza o 0.54±0.16°C
    … i gdybyś nie był upośledzony umysłowo to byś o powyższym wiedział – a tak mamy absurd polegający na tym, że nie wiesz co naukowcy twierdzą na ten temat, ale mimo tego, że nie wiesz co twierdzą, to piszesz, że się z tym co twierdzą nie zgadzasz.
    I stąd zresztą ta przydługa dyskusja, bo błędnie wziąłem cię za zdrowego umysłowo, czyli kogoś kto mówi “nie zgadzam się z tym co twierdzi Kowalski” dopiero PO TYM jak się dowie co ów Kowalski twierdzi.

    slyszalem ze kazdy blog ma swojego pajaca (np. 2gr. – zenek) – jestes na dobrej drodze
    Można za takowego uznać gościa, który najpierw pisze, że nie zgadza się z tym co naukowcy twierdzą na temat ocieplenia i że to co twierdzą dowodzi, że to szamani, a potem otwarcie przyznaje, że właściwie to nie ma bladego pojęcia co oni na ten temat twierdzą.

    ,kiedy przyszlo wylozyc kase, to chcial postawic na to ze ze z klimatem nic sie nie dzieje.
    Chciałem (i chcę nadal) postawić na to, że z klimatem dzieje się to co w tej kwestii twierdzą naukowcy. I tak jak się spodziewałem kolejny oszust udający, że nie wierzy w to, że się będzie ocieplać ucieka z podkulonym ogonem, gdy zaproponowałem mu zakład o to, że będzie się ocieplać w tempie w jakim przewidują naukowcy.

  44. @xxx
    w załączonych przez ciebie grafikach rozstrzał prognoz naukowców jest tak duży, że z pewnością trafią. To tak jakbym zaprognozował, że jak wypijesz jabola będziesz miał od 0 do 10 promili 😉

    W historii Ziemi bywały okresy i zimniejsze i cieplejsze niż teraz i jakoś katastrofa klimatyczna nie nastąpiła a to już 4 miliardy lat zleciało. Poza tym gdyby faktycznie miało dojść do katastrofy to na co zdadzą się proponowane wiatraczki i panele?

    Ludzie doskonale widzą, że wszelkiej maści piewcom zrównoważonego rozwoju chodzi jedynie o zrównoważony rozbój na kasę. Nie znam żadnego zielonego, który żyje w zgodzie z głoszoną przez siebie propagandą i unika nadmiernej konsumpcji i zużywania paliw kopalnych.

    Był kiedyś taki gość imieniem Diogenes który głosił podobnie, z tym że był wiarygodny, bo sam mieszkał w beczce.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Diogenes_z_Synopy

  45. w załączonych przez ciebie grafikach rozstrzał prognoz naukowców jest tak duży, że z pewnością trafią.
    O co chodzi?
    Naukowcy podaja o ile sie ociepli w zaleznaosci od tego ile CO2 zostanie wyemitowane i w jakim czasie.

    To tak jakbym zaprognozował, że jak wypijesz jabola będziesz miał od 0 do 10 promili
    Przeciez w tej kwesti sa dostepne takie same, opracowane przez naukowcow tabelki – pokazujace ile bedziesz mial promili w zaleznosci od tego ile wypijesz i w jakim czasie.

    Z tego co mi wiadomo te tabelki “alkoholowe” dzialaja, te “ociepleniowe” tez poki co dzialaja – ociepla sie tak ja bylo przewidziane dla takich emisji jakie maja miejsce.
    Taki jest wlasnie “problem” z nauka, ze ona dziala: zarowka dziala, Twoj komputer dziala, Internet dziala, tabelki “alkoholowe” dzialaja i “ociepleniowe” tez.

    W historii Ziemi bywały okresy i zimniejsze i cieplejsze niż teraz i jakoś katastrofa klimatyczna nie nastąpiła
    I po co klamiesz, jak latwo sprawdzic, ze zmiany klimatyczne doprowaedzily juz do kilku wielkich wymieran. Ostatnia taka katastrofa byl PETM ( https://en.wikipedia.org/wiki/Paleocene%E2%80%93Eocene_Thermal_Maximum ), kiedy to temperatury wzrosly o 5–8 °C w wyniku czego wygineco 35-50% gatunkow istniejacych wtedy na Ziemi (zeby wszyscy rozumieli co to znaczy: to znaczy ze w co drugim, co trzecim gatunku zginely wszystkie osobniki, a w pozostalych gatunkach niektore osobni przezyly). Przy czym ten wzrost temepratur podczas PETM nastapil w kilka do kilkudziesieciu tysiecy lat, teraz jestesmy na dobrej drodze by podobne ocieplenie “zrobic” w 200 lat.

    Ludzie doskonale widzą, że wszelkiej maści piewcom zrównoważonego rozwoju chodzi jedynie o zrównoważony rozbój na kasę
    Tak to juz jest, ze kwestach tego co “ludzie doskonale wiedza” doskonale sprawdza sie zasada jak wszystko co powszechnie wiadomo to rowniez jest nieprawda, przykladow jest dzialania podawalem juz dziesiatki.

  46. @xxx
    Przycyzny naturalne to autobus
    Ocieplenie klimatu działalnością człowieka jest jak człowiek w autobusie. Jeśli się ociepla to człowiek idzie w kierunku kierowcy, a jeśli się oziębia to oddala.
    XXX Udowodniłeś, że idzie w kierunku kierowcy.
    Z przystanku widać że człowiek się do mnie zbliża, gdy Autobus stoi lub jedzie w moją stronę (klimat się naturalnie ociepla) Co gdy autobus się cofa (naturalne ochłodzenie klimatu mierzone dłużej niż owe 20lat)?
    Czy to pasuje do Twej teorii?

  47. @pytacz
    Nie za bardzo wiem o co ci chodzi. Naturalne ocieplenia/oziebiena klimatu tez wynikaja/wynikaly glownie ze wzrostow i spadkow koncentracji gazow cieplarnianych w atmosferze, tyle ze czynniki podnoszace/zmniejszajace te koncentrate byly naturalne. Wspomniany przeze mnie PETM wynikal z dostania sie do atmosfery ogromnych ilosci CO2 i metanu, tyle ze przyczyna tego byla naturalna – najprawdopodobniej bylo nia uderzenie Indii w Azje, co zdestabilizowalo skorupe ziemska powodujac wybuchy sperwulkanow oraz destabilizacje podmorskich hydratow metanu.
    Teraz bez watpienia ogromne ilosci CO2 dostaja sie do atmosfery z przyczyn antropogenicznych: bo w koncu wiemy ile poszczegolnych kopalin ludzkosc spala i ile z ich spalenia powstaje CO2.

  48. @xxx
    nie kłamię bo jedne gatunki wymarły ale wyewoluowały inne. W tym człowiek. Czy człowiek wyewoluowałby gdyby nie PETM? Ziemia nie przeszła w stan bez żywych form życia. Co więcej gdybyś chciał rzetelnie zanalizować skład atmosfery w dziejach Ziemi to jej skład chemiczny w różnych epokach był różny. Ze szczególnym uwzględnieniem CO2 którego bywało w atmosferze rzędy wielkości więcej niż dziś i życie się rozwijało.

    Nawet gdyby przyjąć, że spalanie paliw kopalnych prowadzi do wielkiego wymierania jak sugerujesz to jaki sens wobec nadciągajacej katastrofy ma stawianie na OZE, które na każdym etapie swojego funkcjonowania muszą korzystać z paliw kopalnych. Od produkcji poprzez montaż, serwis aż do utylizacji. Czy to wiatraki, czy panele czy biomasa. Do produkcji biomasy trzeba zużyć przynajmniej tyle samo energii z paliw kopalnych (zasiewy, pielęgnacja, zbiory, przetworzenie, transport itd) ile otrzyma się wskutek jej spalenia więc biomasa z punktu widzenia fizyki nie ma sensu. Podobnie z fotowoltaiką. Są badania naukowe które jasno pokazują, że na wysokich szerokościach geograficznych (w tym w Polsce) więcej energii zużyje się na produkcję, montaż i obsługę paneli niż uzyska się z nich energii przez cały okres ich pracy. Wielka Brytania musiałaby zapanelować całe (!) swoje terytorium i okoliczne morza żeby zastąpić energi,ę którą dziś zużywa. Poza tym nie ma dziś technologii np utylizacji paneli słonecznych. Przy dzisiejszym zużyciu pierwiastków ziem rzadkich do produkcji OZE, owe pierwiastki wyczerpią się za około 40 lat. Do tego ich pozyskiwanie jest niezwykle szkodliwe dla środowiska i dlatego tylko Chiny są liczącym się producentem.
    Nie znam żadnego zielonego, który zrezygnowałby z dotychczasowego stylu życia na rzecz ascezy aby zapobiec katastrofie.

  49. @INIO
    Czy człowiek wyewoluowałby gdyby nie PETM?
    To żart jakiś? Równie dobrze możesz napisać, że gdyby nie Pierwsza i Druga Wojna Światowa, to ani Ty ani ja byśmy się nie urodzili, więc nie ma co przeciwdziałać wybuchowi Trzeciej.

    Ze szczególnym uwzględnieniem CO2 którego bywało w atmosferze rzędy wielkości więcej niż dziś i życie się rozwijało
    Strawman argument ( https://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man_argument ). Naukowcy nie twierdzą, że życie przestanie istnieć, a “jedynie”, że stanie się to, co przy wcześniejszych podobnych zdarzeniach w historii Ziemi (np. PETM’ie): znaczna część gatunków wymrze całkowicie, a w prawie wszystkich pozostałych zginie większość osobników – a jednym z takich gatunków będzie homo sapiens.
    Oczywiście z tych co przetrwają wyewoluują po milionach lat kolejne gatunki, jak to po innych wielkich wymieraniach było.

    Nawet gdyby przyjąć, że spalanie paliw kopalnych prowadzi do wielkiego wymierania jak sugerujesz to jaki sens wobec nadciągajacej katastrofy ma stawianie na OZE (…) który zrezygnowałby z dotychczasowego stylu życia na rzecz ascezy aby zapobiec katastrofie.
    Na co stawiać (są jeszcze elektrownie atomowe) i czy ktoś rezygnuje ze stylu życia jest tu bez znaczenia. Znaczenia ma coś bardziej podstawowego: koszty zewnętrzne emisji muszą zacząć być pokrywane przez emitujących, koszty wynikające z globalnego wzrostu temperatur w wyniku emisji gazów cieplarnianych też.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *