Grecki dramat, odcinek 5647

Pod ostatnim wpisem komentator martwił się, co będzię, jeżeli ustawodawca szykujący regulacje dla posiadania broni natknie się na brednie, które wypisuję. Na szczęście ustawodawcy nie czytają nic innego niż Super Express i nie słuchają nic innego niż Radio Maryja, które dla wygody Polaków emitowane jest w ramach wszystkich stacji publicznych.

Na pewno nikt decyzyjny nie czyta moich wywodów dotyczących upadku Grecji. Od lat ostrzegam, że Grecji nie da się uratować przed bankructwem. Updek Grecji spowodowany jest udzielaniem temu krajowi ogromnej ilości pożyczek i kolejnymi pożyczkami nie osiągnie się poprawy. Tak samo zresztą nie da się leczyć alkoholika podając mu codziennie wódeczkę.

Politycy nie dbają o uratowanie Greków. Politykom zawsze chodzi o poprawę sytuacji w krótkim horyzoncie czasu i uzyskują zamierzony efekt właśnie kolejnymi pożyczkami, zasypując problem gotówką. A czarna grecka dziura pochłonie każdą ilość środków, beknie, i zażąda więcej. Jedyna opcja to odcięcie ich od pieniędzy i upadłość. Tylko, że zamiast zrobić to kilka lat temu, zrobi się to dopiero w przyszłości, co będzie kosztować 10 razy więcej. Pomyśleć tylko, że Grecy w ramach “pomocy” przepalili 326 000 000 000 euro. Gdyby Polska miała możliwość skorzystania z takich środków … Przyjmując, że kilometr autostrady kosztuje 10 mln euro, Grecy przepalili równowartość 32 600 kilometrów, czyli można by za te pieniądze zbudować autostradę prawie wokół świata.

Tymi wywodami na pewno zdziwię wiele osób. Na pewno dział ekonomiczny Wyborczej, która sprawia wrażenie zdziwionej, że tak zwany “plan ratunkowy” nie pomógł. Bankructwo Grecji (i być może innych świńskich państw grupy PIIGS) to nie “ryzyko”, ale całkowita matematyczna “pewność”. Jestem całkowicie pewien, że w dzisiejszej cenie uncji złota na poziomie 5200 zł ujęte zostało to “ryzyko”, a nie “pewność”. Innymi słowy, przy kolejnej nieuchronnej fali kryzysu finansowego spowodowanego przez pastuszków z krajów PIIGS ceny złota do dolara i dolara do złotówki okażą się niedoszacowane i znajdą się na całkiem innym poziomie.

Share This Post

13 thoughts on “Grecki dramat, odcinek 5647

  1. @Doxa
    Ok. Może być butelka koniaku.
    Stawiam więc Doxie butelkę koniaku jeśli 1.07.2017 Euro nie będzie już prawnym środkiem płatniczym w Grecji. A jeśli będzie nadal Doxa stawia takową mi.

  2. Niesamowite. Myślę ze żądania Grecji odszkodowań od Niemiec za II wojnę światową tylko pogorszą sprawę.. Pozdrawiam z eRachuba 🙂

  3. “Updek Grecji spowodowany jest udzielaniem temu krajowi ogromnej ilości pożyczek i kolejnymi pożyczkami nie osiągnie się poprawy.”
    Buhahaha
    A USA to pies czy wydra.
    Zadluzenie USA juz dawno przekroczylo poziom absurdu ale nikt sie ich nie czepia bo maja US Army.
    Grekom sie udalo podoic UE za frajer to skorzystali. Polacy i inni Rumuni zapierdalaja za miske ryzu. Kase grckim socjalistom pozyczaly prywatne banki ale straty znajconalizowano i placa za to wszyscy podatnicy UE w tym Polacy. Problem dlugu jest problemem narzucania dlugu krajom w zamian za “dobra rodowe” przez mocniejszych. Jakby Grecja miala armie o sile 1/4 US Army i rzadzila niepodzielnie na morzu srodziemnym to by mogla miec dlug 10x wyzszy i nikt by nie narzekal..

  4. Grecja Grecja,a tu tymczasem Makrela wezwala Niemiaszkow do robienia zapasow zywnosci na 10 dni. I tak sie zastanawiam, czy to USrael tak nisko upadl, ze Wehrmacht ma zamiar wziac baze w Ramstein szturmem w 10 dni, czy tez szef Deutsche Banku wybiera sie na wakacje i zamierza zabrac ze soba klucze do wszystkich bankomatow w calej Europie?

  5. “Przyjmując, że kilometr autostrady kosztuje 10 mln euro, Grecy przepalili równowartość 32 600 kilometrów, czyli można by za te pieniądze zbudować autostradę prawie wokół świata. To nie Grecy przepalili kasę.”
    To był jeden wielki przekręt, gdzie kupa cwaniaków napchała sobie kieszenie. W Polsce podobnie – budowaliśmy 2 razy droższe autostrady , a polski podwykonawca na końcu nie otrzymał zapłaty za materiały i dla pracowników… Ciekawe – nikt nie poszedł siedzieć…

  6. Panie Przemysławie,
    niepotrzebnie się Pan zakładał. Grecja nie zbankrutuje nigdy, prędzej się Unia rozpadnie. Dlaczego ? Bo gdyby zbankrutowała to ktoś musiałby ponieść straty i pokazać je w swoich bilansach, ponadto gdyby Grecja została wyrzucona ze strefy euro lub z Unii to dalej musiałaby pożyczać, a wtedy zainteresowałyby się nią Chiny albo Rosja a na to nikt nie pozwoli. Musimy pamiętać, że Grecja nie dostaje prawdziwych pieniędzy ale takie “dodrukowane”. Ten kto drukuje nie może żądać Bóg wie jakich odsetek ale tylko takich, które pokryją koszty druku. Wierzyciele Grecji nie mogą żądać od niej w zamian wysp greckich właśnie dlatego, że dali jej (pożyczyli) dodrukowane pieniądze a nie np. złoto. Grecja o tym wie i gra wszystkim na nosie.

  7. @et rusek
    “Jakby Grecja miala armie o sile 1/4 US Army”

    Za podaną kasę Grecja mogłaby mieć na wodzie ok. 30 Nimitzów = 3x więcej, niż Stany. Trzeba być ultra-pacyfistą, żeby nie dominować. A jednak…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *