Wymiana kas fiskalnych

Coraz więcej mówi się o wymuszeniu wymiany kas fiskalnych. Wersja oficjalna jest taka, że klienci będą mieli wiele fajnych możliwości, jak na przykład historię dowodów zakupu, co może usprawnić proces reklamacyjny. Państwo też ma mieć z tego swój zysk w postaci większych dochodów z uszczelnionego systemu podatkowego.

Ma być fajnie, a wyjdzie tak jak zwykle, ponieważ:

  1. “Luka VAT” (czyli różnica wynikająca ze spodziewanych a rzeczywistych przychodów z tego podatku) nie wynika z unikania opodatkowania w rzeczywistym obrocie gospodarczym. To są wałki robione w dużych grupach przestępczych, zwykle związane z obrotem międzynarodowym. Wypłaty zwrotów VAT muszą być autoryzowane przez Urzędy Skarbowe, w grę wchodzi więc korupcja na wysokim szczeblu.
  2. To, czy kwiaciarki i fryzjerzy będą miały Internet w kasach nic nie zmieni. Owszem, można ograniczyć straty budżetu, wynikające z wypłat wyłudzonych podatków, ale nie sposób zwiększyć przychodów. Firmy istniejące wyłącznie do prowadzenia przekrętów – gdy stanie się to niemożliwe – znikną.
  3. Jeżeli spotyka się dwóch kontrahentów i umawiają się, że ‘robota ma być bez rachunku’, to istnienie kas, obecnego czy nowego typu, nic nie zmieni.
  4. Nieważne, ile pieniędzy nie zbierze Skarb Państwa, ponieważ zawsze będzie ich za mało. Politycy potrafią przepalić dowolną ilość przychodów podatkowych.
  5. Najskuteczniejszą metodą zwalczania szarej strefy jest zmniejszanie obciążeń podatkowych, aby oszustwa się nie opłacały. Politycy nie mają pojęcia o ekonomii (ani o innych rzeczach), więc w ich prostych rozumkach pojawia się myśl “każmy im przynosić więcej pieniędzy i lepiej kontrolujmy, to będziemy mieli więcej pieniędzy na nasze wydatki”. To tak nie działa. W pewnym momencie podatnikom przestaje się chcieć pracować w tym kraju.
  6. Jedyna możliwość zwiększenia przychodów budżetowych to rozwój gospodarki. Większa gospodarka to większa baza podatkowa. Niestety, tego nie chcą słuchać nasi władcy, ponieważ jest niewygodna prawda i trzeba by podjąć kroki niewygodne politycznie. Zamiast promować przedsiębiorczość wolą oskarżać przedsiębiorców o bycie oszustami.
  7. Prawdziwe bogactwo tworzy się na biurkach informatyków i w fabrykach, przy produkcji dóbr wysoko-przetworzonych. Tego w Polsce brakuje. I tam nie mają zastosowania kasy fiskalne.
Share This Post

4 thoughts on “Wymiana kas fiskalnych

  1. Przyznaje ze nie jestem wielkim fanem forsowanej przez PIS biurokratyzacji ale pamietajmy ze za PISu luka podatkowa wynosila ok 10 miliardow a teraz wynosi ponad 50 milardow.Wiec z krytykowaniem/chwaleniem wole poczekac na wyniki za rok czy dwa.

  2. Niewątpliwie można mieć wątpliwości czy to ma sens dla kwiaciarki albo fryzjera ( to zresztą zależy bo są tacy którzy biorą +500 – więc możlowość zweryfikowania ich paragonu za pomocą “lornetki” może działać )
    Jeśli chodzi o koszty to w sumie to napędzi PKB w 2017 – producenci kas są z PL itd.
    A przedewszystkim możliwość ustawienia w DB zapytań filtrujących przelewy VAT powyżej np 10 tyś $ ONLINE stwarza zupełnie nowe możliwości do ścigania przestępstw.
    Oczywiście zgadzam się że zmniejszenie VAT i jedna stawka było by skuteczniejsze.
    Ale nie oszukujmy się – jak ktoś robił wałki na paliwie to nie przestanie ich robuić tylko dlatego że zarobi zanmiast 10 tylko 7 mln ( a niżej niż 15% VAT nie da się wprowadzić bądzmy realistami)

  3. Bez uszczelnienia podatków podróże będą mmniej wygodne!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20289303,szydlo-i-duda-beda-latac-nowymi-samolotami-mon-chce-je-kupic.html
    Może ten artykuł jest propagandowym zagraniem GW, ale w moim przekonaniu obrazuje to pewien stan umysłów ludzi u władzy. Jakim trzeba być wielkim degeneratem moralnym, by bezwzględnie czerpać zyski z tak bezlitosnego systemu ucisku społeczeństwa? Drenaż kieszeni ludzi zaradnych przez tę socjalistyczną hordę jest wręcz porażający. Jako człowiek o średnich możliwościach radzenia sobie w świecie, ale potrafiącym zarobić na siebie i rodzinę, zainwestować trochę na przyszłość, obserwując jak odebrane mi pieniądze wędrują do tych lepkich pysków pijawek, tracę wiarę i chęć do tworzenia. Zyskuję jednak przekonanie, że więcej sił należy włożyć w zabezpiecznie się przed tym drenażem i niepewną przyszłością. Zamiast tworzyć nowe koncepcje rozwijania swoich działań, ja bardziej zamieniam się w “prepersa” przygotowującego sobie bunkier. Źle też nastraja mnie ta cała sytuacja do tych biednych ludzi (tzw. socjalu), których to państwo skrzywdziło ucząc ich tych samych amoralnych zasad w relacjach międzyludzkich. To niszczy zaufanie społeczne, niszczy także zdrowe zasady współistnienia. Zepsute umysły źle rokują na przyszłość. Zgadzam się z Autorem bloga, że wielkich efektów dla władzy ta ich nowa “koncepcja” nie przyniesie, jednak chyba przyniesie kolejne krzywdzące zmiany w (już i tak biernej) mentalności zwykłych obywateli.

  4. Nasze państwo ma charakter reżimu urzędniczego. Taki urzędnik zwolniony jest z myślenia, za to ma rozwinięty strach przed zwolnieniem z pracy, bo przecież wie, że nic nie umie. Znajomość tych wszystkich przepisów wbijanych mu do głowy nie przyniosło by mu zarobkowania po zwolnieniu z pracy. Urzędnicy wiedzą co co jest MOPS i nie chcą trafić pod opiekę MOPS-a. Urzędnicy wysokich szczebli tworzą więc nowe przepisy. Te nowe przepisy siłą rzeczy wymagają przyjmowania nowych urzędników, aby je wprowadzać w życie. Ta kula śniegowa się toczy. Nikt nie chce jaj zatrzymać. Nie słuchają ani pana Gwiazdowskiego, ani Sadowskiego, a gdy to powie Korwin, to nazwą go głupkiem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *