Strajk w Centrum Zdrowia Dziecka

Trwa strajk pielęgniarek w CZD. Na swoich stronach dyrekcja tego ośrodka podaje informacje o stanie zatrudnienia. Ostatnie są z roku 2012, co wymownie świadczy o całkowitym lekceważeniu wszystkich osób, które mogą być zainteresowane ich działalnością. Teraz, z racji strajku i groźby wywalenia wierchuszki na zbitą twarz z ich ciepłych posad, mamy trochę więcej informacji. I tak według oświadczenia CZD ośrodek utrzymuje się ze środków NFZ, z którego otrzymuje 222-224 mln złotych rocznie.

Przy tej okazji odezwał się król żebraków Owsiak, specjalista od witraży i mydlenia oczu frajerom, który przypomniał, że CZD otrzymało od WOŚP sprzęt za 40 mln zł (jak się można domyślać, łącznie w ciągu 24 lat działania WOŚP). Daje to 1,66 mln zł rocznie, co przy budżecie CZD w wysokości 222 mln zł oznacza, że darowizny WOŚP stanowią 0,75 % budżetu CZD. To jest tyle, co w moim budżecie domowym żona wydaje na waciki.

Ze wspomnianego oświadczenia CZD wiemy, że roczne wynagrodzenia pielęgniarek wynoszą 53 mln złotych. A z danych WOŚP wynika, że w czasie ostatniego finału, wysiłkiem 120 000 wolontariuszy, tysięcy policjantów, urzędników, dzięki ogromnej nagonce medialnej, WOŚP zebrał 73 mln złotych. Te 73 mln złotych to wynagrodzenia pielęgniarek i pracowników biurowych tylko JEDNEGO dużego ośrodka medycznego. Cała działalność WOŚP to kropla w morzu ogólnych wydatków na publiczną służbę zdrowia w Polsce.

Napiszę to w osobnym akapicie, żeby wszyscy mogli sobie wyobrazić, jakim perfidnym typem jest Owsiak. Podatnicy utrzymują służbę zdrowia, wydają na to miliardy złotych, i wtedy przychodzi Owsiak, wstawia parę sprzętów za skromne miliony złotych, i bezczelnie twierdzi, że bez niego system by się załamał. Ludzie widzą nalepki na sprzęcie medycznym w szpitalach, ale kompletnie nie zdają sobie sprawy, że jego koszt to mniej niż 1 % całości ich funkcjonowania, w tym wynagrodzeń personelu, mediów, leków i tej nędznej żywności, którą tam serwują. Po prostu, choć dziesiątki milionów złotych to ogromna suma dla pojedynczego człowieka, to dla systemu są to nędzne grosze.

WOŚP to fajna synekura, która dzięki sprawnemu PR pozwala Owsiakowi i jego żonie bardzo godnie żyć. O żonie wiadomo, że zarabia 12 000 zł miesięcznie, o nim nadal prawie nic nie wiadomo. Z mętnych artykułów nie za wiele wynika, mowa jest o 20 ‘wykładach’, za kilkanaście tysięcy zł (15?), co daje niezłą sumkę 25 000 zł miesięcznie z samych ‘wykładów’. Myślę, że wyciąga drugie tyle z firmy, może coś również od firm wyrażających głęboką wdzięczność za możliwość sprzedawania kiełbasek na Przystanku Woodstock. Zgadza się, w samym WOŚP nic nie zarabia, ale zarabia dzięki temu, że się wypromował na żebractwie.

WOŚP jest objawem tego, jak zrakowaciały jest system opieki zdrowotnej w Polsce. Państwowy system dostarcza usługi o nędznej jakości, do których dostęp jest zresztą bardzo ograniczony. Politycy nie pozwalają na prawdziwe naprawienie sytuacji kierując się populistycznymi hasłami. W tej sytuacji jest miejsce na promowanie się takich osób jak Owsiak, którzy kreują się na zbawców, a tak naprawdę są całkowicie zbędni.

Share This Post

5 thoughts on “Strajk w Centrum Zdrowia Dziecka

  1. Przez chwile myślałem, że jestem na blogu Matki Kurki 🙂

    Swoją drogą, cóż się stało, poza obniżką żółtych blaszek, że gospodarz stanął w szranki z innym antyklerykałem? WTF? Pytam poważnie.

  2. Ja to wiem Doxa to wie ale ludzie nie wiedzą i dają uciszając przy tym swoje sumienie czy realizują jakieś swoje potrzeby dzielenia się z innymi.

  3. Wolontariusze WOŚP naklejają notorycznie serduszka na wszystkie sprzęty w szpitalu, a nie tylko te “owsiakowe”. Kiedyś nawet widziałem serduszka na spłuczkach klozetowych…

  4. A w twoim USA nie ma organizacji charytatywnych, które sponsorują szpitale? A czy 25000PLN miesięcznie, to za dużo dla szefa organizacji która przynosi ponad 40000000PLN zysku rocznie?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *