Categories
Ekonomia Polityka

Jak uratować Rosję

Na szczęście Putin kiepsko czyta po polsku, a jego otoczenie to albo pijani debile, albo amerykańscy szpiedzy, dlatego można śmiało pisać jak można odmienić losy toczącej się wojny ekonomicznej i po prostu ją wygrać.

Poniższy wpis jest też możliwym scenariuszem wydarzeń w najbliższej przyszłości.

Ciąg dalszy dla zarejestrowanych czytelników.

Dodaj do koszyka

Order form

Name
Płatny dostęp do treści
Better Pay - System sprzedaży dla WordPress!

Dla Polski konsekwencje takich działań byłyby druzgocące. Kapitał potrzebny do walki byłby ściągany z całego świata, także z Polski, więc złotówka byłaby zeszmacona, podobnie jak rynek akcji i obligacji. Konieczna byłaby interwencja NBP w ramach obrony kursu złotego – wkrótce NBP byłby wydojony z rezerw walutowych. Złoto wyrażone w walutach innych niż rubel szybowałoby w stratosferze, a wyrażone w zeszmaconej złotówce jeszcze wyżej. No i oczywiście kolejne państwa chciałyby swoje złoto z Londynu i Nowego Jorku – mogłoby się okazać, że nasze 100 ton ma już od lat jakiegoś innego właściciela.

Rosja (a także żaden inny kraj) nie potrzebuje żadnych rezerw walutowych. Posiadanie takowych jest głupotą, niczym innym niż finansowanie obcych państw (w wypadku Rosji – jest to finansowanie państw wrogich). Jedyną potrzebną rezerwą jest złoto w skarbcu Banku Centralnego Rosji oraz złoto w obiegu.

Share This Post

20 replies on “Jak uratować Rosję”

Obrona gospodarcza za pomoca takiego Imperialu nieczego nie rozwiaze, kiedys tak myslalem. Upadnie z biegiem czasu jak kazdy inny standard. Pora przyjac ze standard zlota to nic innego jak tzw “fiat money” czyli dyktowanie tego ile co ma byc warte, to taki socjalizm. Zloto moze byc dobre dla Ciebie czy dla mnie w pewnym ukladzie ale nie na tym szczeblu. Nie ma znaczenie ze Rosja jest jednym z najaktywnieszych kupujacych w ostatnim czasie krajem.
Dlaczego taka bogoto surowcowo Rosja czy Arabia Saudyjska nie jest taka w zasadzie bezsurowcowa Japonia czy Niemcami?

@surowce i inni
Ja cały czas zdumiewa, że co najmniej 90% zainteresowanych tymi sprawami nie zdaje sobie sprawy z faktu, że system waluty złotej jest także systemem “fiat money” i że gdyby wprowadzić go w tradycyjnej formie, to możliwe poziomy zalewarowania byłyby jeszcze wyższe niż w obecnie funkcjonujących systemach.

Mylisz sie. Z definicji ‘fiat money’ jest przeciwienstwiem systemu pieniadza zlotego. Podejrzewam, ze pomylka wynika z tego, ze w tym drugim przypadku w obiegu funkcjonuja banknoty papierowe. Wiec pewnie Ci sie wydaje, ze jak cos jest z papieru, to jest to ‘fiat money’ 😉

Co do zalewarowania to zgoda. Pamietajmy, ze w 19 wieku bylo mnostwo baniek na gieldach, wynikajacych z zalewarowania.

@surowce – poslugujesz sie slowem ‘socjalizm’ niewlasciwie. Nie rozumiem dlaczego ustalenie parytetu zlota to mialby byc socjalizm. Rownie dobrze mozna napisac ‘dyktowanie przez panstwo tego jakich miar wagi maja uzywac obywatele to taki socjalizm.’

generalnie jak widze takie komentarze to dociera do mnie jak bardzo ludzie nie kumaja tego co pisze. dobrze, ze blog jest zahaslowany, to nie musze czytac wiecej komentarzy.

Doxa, masz rację ze standardem ale standard nie jest rozwiązaniem też. Posłuchaj Bill Stilla, on mówi że żydzi też przejmą złoto bo mało go jest i dalej będą manipulować podażą. Tylko pieniądz bezodstekowy, ewentualnie oparty na srebrze i złocie i innych metalach może uwolnić narody. Z tym że jak Naród czytaj Rząd będzie odpowiadał za kreację pieniądza bezodsetkowego pod podaż dóbr i usług z pracy ludzi to i tak przedrukują za dużo albo banki będą dalej lichwą męczyć narody, jka będzie złoto- i tak i tak niedobrze.

Czytamy, czytam, po to sa komentrze zeby byla dyskusja, no chyba ze uwazasz kazdy inny poglad za spam, wtedy to faktycznie nie ma sensu.

Parytet na 5k,10k,20k za uncje a cala reszta np zarobki, kredyty, nieruchomosci beda zmienialy swoje ceny? To jest utopia, nierealne, deflacyjne.

Dlaczego kazdy jeden standard nie przetrwal proby czasu? Po odpowiedzi zastanowic sie czy gdziekolwiek mozna tego bledu uniknac w realnym swiecie.

Przekonanych trudno jest przekonac. Jesli cos nie dziala, czlowiek staje z boku i zastanawia sie “dlaczego to nie zadzialalo, czy moze robie cos nieprawidlowo”.

Definicja fiat money jest dla mnie to jesli ktos mowi mi ile cos powinno byc warte a nie ustalone rynkowo.
Czy proba ustanowienia cen chleba czy innych produktow w celu ich stabilizacji jak za komuny jest analogiczne do przykladu z wagami i miarami?
Wagi i miary od standardu zlota rozni to, ze nikt nie czuje presji zeby dodac kilka metrow do okreslenia kilometra.

@Słomski
Mylisz sie. Z definicji ‘fiat money’ jest przeciwienstwiem systemu pieniadza zlotego
Oczywiście, że nie jest. Każdy system, w którym funkcjonują wystawiane przez państwo papierki bez wewnętrznej wartości jest systemem “fiat money”.
Pamiętasz tamten filmik:
http://slomski.us/2014/04/10/taki-tam-filmik/
… każdy system, w którym istnieją papierki takie jak tam zaprezentowany jest systemem “fiat money”.

Wy tutaj o ratowaniu Rosji to tak na poważnie, czy dla jaj?-)

Zastanówmy się raczej jak ratować Polskę. Polska obecnie przeznacza na spłatę kredytów i odsetek (a raczej samych odsetek,-) ok 37mld złotych przy oprocentowaniu 10-latek na poziomie 2.5-3%. No a teraz wyobraźcie sobie, ze rentowność rośnie do 6%. Niemozliwe? W Rosji i w Grecji były wieksze skoki. No dla obsługi i rolowania długu potrzeba teraz nie 37, a 74 mld. A przy skoku do 9% mamy już ok 115mld. Połowa budżetu idzie na spłaty. Czy wtedy też będziecie matrwic się Rosją?-)

@HansKloss
Możliwe w przypadku jakiegoś HILPE (High Impact Low Probability Event).
Póki HILPE się nie zdarzy, po prostu Polska będzie co najmniej do końca beżącej dekady kontynuować wydoczny poniżej trend:
http://www.google.co.uk/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=sl_gdp_pcap_em_kd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL&ifdim=region&tdim=true&ind=false

A jeśli HILPE się zdarzy to:
1. Raczej nie będzie ograniczony tylko do Polski (ryzyko HILPE obejmującego tylko Polskę np. polegającego na tym, że w Polsce do władzy dojdą ludzie wierzący teorie spiskowe uważam za w zasadzie zerowe: ofiary losu i nieudacznicy, którymi takowi wierzący są – niemal z definicji do władzy dojść nie mogą)
2. Duża część długu jest denominowana w złotówce, więc można uruchomić drukarki i spłacić zdewaluowanym pieniądzem, a związku z (1) Polska nie będzie jedynym krajem, który tak zrobi
3. Budżet to 343 mld zł, więc 115 mld to 1/3 a nie połowa budżetu.
4. Istnieją spore rezerwy w postaci np. środków przeznaczanych na wcześniejsze i preferencyjne emerytury – obecnie te rezerwy są nie do uruchomienia ze względu na protesty społeczne, ale w razie HILPE pojawi się zgoda społeczna nia zawieszenie lub ograniczenie wczesnych emerytur (można np. wprowadzić “podatek od wczesnej emerytury” na poziomie 50% albo wyższy, albo wczesne emerytury waloryzować wskaźnikami niższymi od inflacji, przez co stracą większość siły nabywczej ) .

Podsumowując – póki co poważnych zagrożeń nie ma i po prostu będziemy się “wlec w ogonie” z PKB PPP stale wynoszącym ok. połowy PKB najbogatszych krajów.
Mogłoby być lepiej, ale różne Hansy Klossy, Cyniki, Szczęśniaki itp. intensywnie pracują nad tym, by jak najwięcej Polaków uwierzyło w teorie spiskowe i zostało nieudacznikami i ofiarami losu i tym samym próbowało ciągnąć Polskę na dno.

Ad. 4 Nie mam tu danych, ale z tego co pamietam emerytow w Polsce < 50 lat jest bardzo malo, nawet tych < 60 nie jest tak duzo. Problem ZUS nie wynika z mlodziezy bioracej emerytury tylko ze strukturalnego, masowego starzenia spoleczenstwa. Zreszta w USA jest podobnie, DZIENNIE na emeryture przechodzi 10 000 osob. To sa wszystko drobne elementy wielkiej ukladanki zwanej 'global graying'.

Nie napisalem o tym we wpisie, a szkoda. Jest juz za pozno zeby uratowac Polske. Kraj jest skazany na bankructwo, pytanie tylko kiedy. Natomiast Rosja ma srodki i potencjal zeby z powrotem stac sie globalnym imperium. Pochlebiam sobie, ze moj plan pozwolilby powalic Ameryke na kolana.

@Słomski
Kilka zastrzeżeń
1. Poniżej masz koszty przywilejów emerytalnych:
http://www.adamduda.pl/wp-content/uploads/2011/03/dop%C5%82aty-do-uprzywilejowanych.png
… jak widać to nie są małe kwoty. Na przywileje emerytalne idzie więcej niż na obługę zadłużenia. Dodajmy, że gdyby nie te emerytury, to ci ludzie w większości musieliby pracować, zwiększać PKB i płacić podatki – czyli większa kwota byłaby po stronie wpływód do budżetu
2. USA (jako chyba jedyny kraj “Zachodu”) mają wskaźnik dzietności > 2, a do tego potężną imigrację (a migrują niemal wyłącznie młodzi – statystyczny imigrant ma dwadzieściakilka lat). Wątpię więc by się starzały (chyba że w dużym tempie rośnie tam średnia długość życia)
3. Każdy kraj jest skazany na bankructwo prędzej czy później, tak jak każdy człowiej jest skazany na śmierć prędzej czy później. Niemcy w ciągu 150 lat 1800-1950 zbankrutowały 7 razy: średnio co 21 lat. Polska zbankrutowała ostatnio w 1989.
Nigdy nie było możliwości uratowania Polski (ani żadnego innego kraju) przed bankructwm tak jak nigdy nie było możliwości uratowania mnie czy Ciebie czy jakiegokolwiek innego człowieka przed śmiercią. Można moment bankructwa odsuwać, ale prędzej czy później ono i tak nastąpi – nie tylko w Polsce: w każym kraju.
W 1989 Polska zbankrutowała mając zadłużenia na poziomie 90% PKB. Jak widać “kawałek” do tego poziomu jeszcze pozostał – dlatego mam niemal pełną pewność kontynuacji poniższego trendu do końca obecnej dekady:
http://www.google.co.uk/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=sl_gdp_pcap_em_kd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL&ifdim=region&tdim=true&ind=false

2. Zajrzyj glebiej w dane. Dzietnosc jest wysoka u kolorowych. Z innych danych, nie do konca politycznie poprawnych, wynika, ze ci ludzie sa bardziej obciazeniem dla spoleczenstwa niz platnikiem podatkow. Sa miejsca, gdzie wiecej czarnych siedzi w wiezieniu niz w szkole.

3. Nie ma na to dowodu. Kontrowersyjne juz samo to, co znaczy zbankrutowac. Czy USA zbankrutowaly w 1934 i 1971? Niektorzy mowia ze tak, a inni ze nie. Poza tym nie ma w logice takiego dowodzenia, ze jezeli cos sie zdarzylo, to musi sie zdarzyc. Taki blad rozumowania ma nawet jakas tam swoja nazwe. To ze codziennie zachodzi slonce nie znaczy, ze jutro tez zajdzie. W planete moze uderzyc inna, slonce kiedys zgasnie itp.

Nie zgadzam się z tezą, że z tytułu posiadania bogactw jest się “skazanym na sukces”. Jest wręcz przeciwnie. Cała Afryka cierpi z powodu najazdów i wojen o ich surowce, które w tym wypadku są przekleństwem. Zyski z wydobycia kopalin nigdy nie idą do mieszkańców terenów położonych wokół kopalń i to jest globalna prawidłowość ekonomii.

Co jest prawdziwym bogactwem, to wiadomo od zawsze, a są to ludzie. W Rosji nie ma inteligentnych energicznych ludzi pragnących wolności i bogactwa dla siebie i swojego narodu. Mają tylko ropę. Dlatego nie będzie u nich bogactwa, zamiast tego ktoś ich zagoni do pracy w kopalniach.

A jak uratować Polskę? Trzeba robić to, z czym nasz rząd najbardziej walczy, czyli: zakładać firmy, bogacić się, stosować optymalizację podatkową, nie brać kredytów, nie oglądać telewizji, głosić poglądy w internecie, posiadać broń. Nie mają za to większego sensu takie czynności, jak: chodzenie na wybory, organizowanie manifestacji, zakładanie partii, dochodzenie sprawiedliwości przed sądem. Rząd to toleruje, czyli nie widzi w tym zagrożenia.

Trzeba także jakoś ochronić dzieci przed posyłaniem do szkoły – prawdopodobnie władcy szykują nam pranie mózgów. Chyba już wszyscy są przekonani o bezużyteczności i szkodliwości gimnazjów, powoli ta świadomość dociera do społeczeństwa także w przypadku studiów wyższych. Czas na przełamanie tabu niechodzenia do szkoły podstawowej. Zamiast tego należy uczyć młode pokolenie prawdziwych technik przeżycia w dzisiejszym świecie.

Nie powinniśmy o nic prosić polityków ani się od nich nic domagać. Powinniśmy się ich pozbyć.

Paradoks hazardzisty (ang. gambler’s fallacy) zwany również złudzeniem gracza, złudzeniem Aleksego Iwanowicza i złudzeniem Monte Carlo – błąd poznawczy i błąd logiczny polegający na traktowaniu niezależnych od siebie zdarzeń losowych jako zdarzeń zależnych. W szczególności jest to myślenie, że zdarzenie będące przedłużeniem jakiejś bardzo nieprawdopodobnej serii jest mniej prawdopodobne, niż zdarzenie przerywające tę serię.

ref: http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_hazardzisty

“Mogłoby być lepiej, ale różne Hansy Klossy, Cyniki, Szczęśniaki itp. intensywnie pracują nad tym, by jak najwięcej Polaków uwierzyło w teorie spiskowe i zostało nieudacznikami i ofiarami losu i tym samym próbowało ciągnąć Polskę na dno.”

@xxx mi tam się zdaje, że to różne xxx ciagna Polskę na dno, np xxxusk, xxxostowski,xxxomorowski,xxxelka, itd. Jednym słowem xxxuj, xxxupa i kamieni kupa.-)

Poza tym mi się zdaje, że teoria spiskowa to taki oksymoron, to takie posiadanie mieszkania na kredyt.-) No bo skoro spiski naprawdę istnieją, co każdy xxx moze sprawdzić w dowolnym podręczniku od historii, to to nie jest żadna teoria.-)

“Nigdy nie było możliwości uratowania Polski (ani żadnego innego kraju) przed bankructwm tak jak nigdy nie było możliwości uratowania mnie czy Ciebie czy jakiegokolwiek innego człowieka przed śmiercią. ”

@xxx
Chyba się dla Waszmości przysłowia pomieszały.-) W przysłowiu było śmierć i podatki, a nie śmierć i bankructwo.-)
Tezie o niemozliwości uratowania Polski (ani żadnego innego kraju) przed bankructwem przeczy istnienie Szwajcarii.-) A zgodnie z matematyka (dowód nie wprost) skoro Szwajcaria od momentu powstania ani razu nie zbankrutowała, to nieprawdziwe jest stwierdzenie, że nie mozna uratować żadnego kraju od bankructwa.-)

@Hans Kloss
Widzę, że nie rozumisz prostej sprawy: politycy są emanacją poglądów, wierzeń, fobii, poziomu intelektualnego i irracjonalnych zachowań swoich wyborców. Nieudacznicy nie wybiorą dobrych polityków. Prawie zawsze nieudaczniecy wybiorą nieudaczników, fanatycy religijni wybiorą fanatyków religijnych, a złodzieje wybiorą złodzieji. Dlatego kraje, w których wierzy się w podobne rzeczy mają poziomy ekonomiczne: kraje latynoskie są na podobnych poziomach ekonomicznych, kraje muzułmańskie są na podobnych poziomach i byłe kolonie brytyjskie też są na podobnych poziomach – włącznie z Australią, którą przecież zasiedlono przestępcami.

A jak już pisałem: każdy kto uwierzy, że jest ofiarą spisku zaczyna się zachowywać jak ofiara – jednym z tych zachowań jest głosowanie na nieudaczników, oszustów, złodzieji. A winni temu, że Polacy wierzą w teorie spiskowe i przez to zostają nieudacznikami i ofiarami losu, a przez to wybierają marnych polityków są w dużej mierze ludzie tacy jak Hans Kloss.

Swoją drogą robiono eksperymenty naukowe, w których grupa osób miaław drodze głosowania wybrać najlepszych specjalistów w jakiejś dziedzine spośród siebie – np. brano kilkadziesiąt osób o różnych poziomach umiejętnościach w dziedzine matematyki i kazano tej grupie przeprowadzić wewnętrzną dyskusję i wybrać tych o największych umiejętnościach. Po głosowaniu okazywało się, że nie wygrywali Ci, którzy faktycznie mieli najwększą wiedzę i umiejętności – prawie zawsze wygrywali “przeciętniacy”. Wynika to z Efektu Krugera-Deninga: http://en.wikipedia.org/wiki/Dunning%E2%80%93Kruger_effect – ktoś kto ma niższą wiedzę i umiejętności niż jakichś dwóch specjalistów nie jest w stanie stwierdzić, który z tej dwójki jest lepszym specjalistą. To zaś w prostej konsektwencji prowadzi do tego, że ogół w głosowaniu prawie zawsze wybierze “przeciętniaków”, a nie najlepszych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *