Niemieckie złoto

Media głównego nurtu nie rozpisują się za dużo na ten temat. Media drugiego obiegu cały czas wracają do tematu:

Tak jak mówi Glenn złoto można zdeponować na dwa sposoby – albo kruszec jest dorzucony do skarbca i nieoddzielony od innych depozytów (tak jak kasa banku łączy wpłacane banknoty) albo złoto od każdego właściciela jest trzymane na osobnej ‘kupce’ i z tej ‘kupki’ później wypłacane (tak jak w osobnej skrytce bankowej).

Można się domyślać, że Niemcy zdeponowali sztabki oznaczone niemieckim logo, o określonych numerach seryjnych i dokładnie tych sztabek oczekiwali z powrotem.

Okazało się, że niemieckiego złota w skarbcu nie ma. Gdzie się podziało – na razie nie wiadomo. Prawdopodobnie zostało zmalwersowane, czyli wydane komuś innemu i sprzedane. Mamy do czynienia z grubą aferą – rząd jednego państwa gwarantuje ochronę rezerw innego państwa po czym dokonuje ordynarnego przekrętu.

W tej sytuacji osoba odpowiedzialna za ten wałek postanowiła ratować sytuacje. Wzięto sztabki złota należące do jeszcze innego państwa i postanowiono je wydać Niemcom. Problem w tym, że kolejne sztabki też mają numery seryjne i logo innego państwa. Dlatego zaistniała potrzeba ich przetopienia i to jeszcze pod kontrolą USA, aby nie wyciekła informacja który kraj jest obecnie przekręcany. To okazało się procesem skomplikowanym logistycznie, zajmującym czas. Stąd właśnie opóźnienia w realizacji zwrotu złota Niemcom. Być może w skarbcu nie jest za wiele złota i operator może mieć problem ze zdobyciem kruszcu, które może być przetopiony i wysłany do Berlina.

Przy tej okazji warto rozróżnić dwie sytuacje – gdy mówi się ‘mam pieniądze’ lub stwierdza ‘mam mieć pieniądze’. To jest różnica między roszczeniem a posiadaniem. Oddając papierki do banku wcale nie ma się pieniędzy na koncie – bank bynajmniej nie odkłada wpłaconej waluty do przegródki z naszym nazwiskiem, by czekały na moment wypłaty. Wpłacone środki są natychmiast wypłacane, a to co widzimy na wyciągu to tylko nasze roszczenie wobec banku. Ba, nawet posiadanie banknotów również jest roszczeniem – mamy nadzieje, że za banknoty dostaniemy towary lub usługi, które kiedyś będziemy potrzebować. Tylko posiadanie złota ręku jest realnym posiadaniem kapitału.

Smutna konsekwencja tego wydarzenia jest taka, że Polska wcale nie posiada deklarowanych rezerw złota, natomiast posiada roszczenie wobec banku centralnego UK. Zamiast mieć złoto – ma mieć złoto. Drobna różnica czyni wielką różnicę.

Gdyby ta afera dotyczyła prywatnych posiadaczy to amerykański przekręt skończyłby się w kilka dni. Nikt nie chciałby być ostatni w kolejce po odbiór złota. W przypadku państwa ta zasada nie obowiązuje. Dla namiestników ulokowanych w państwach satelickich nie ma stresu – przecież to nie ich osobiste złoto tylko poddanych. Dlatego cały ten przekręt trwać będzie jeszcze latami i niewykluczone, że kradzież nigdy nie zostanie wyjaśniona.

Share This Post

11 thoughts on “Niemieckie złoto

  1. Przekręt nie będzie trwał latami. Ludzie, którzy tym kierują wiedzą, że nadchodzi Big Reset i nie będą oddawać złota przed nim. Pytanie tylko KIEDY ? Ja powiedziałbym, że raczej bliżej niż dalej.

  2. Ile by kosztowało to złoto dziś, gdyby 100% jego ceny stanowiło wydobycie ?

    Co do reszty to faktycznie się umawiasz, że złoto jest z takich a nie innych powodów cenniejsze.

  3. Co do ceny wydobycia to pewnie jest zmienna i może być niższa niż obecnie. Jeśli np. dziś jest 500$, to jeśli spadłoby zapotrzebowanie na złoto to cena wydobycia spadnie. Mniej zarobi górnik, mniej firma od wydobycia, lokalny urząd zmniejszy podatki, rząd państwa gdzie jest wydobycie zmniejszy podatki czy opłaty. Każdy z poszczególnych etapów ma szanse na obniżki zgodnie z zasadą “lepiej zarobić mniej niż nic”. Każdy się zgodzi na obniżki, nawet znaczne, byle tylko przetrwać.

  4. @podłyspekulant – to Twoja myśl czy czyjaś sentencja? Naprawdę fajne. 🙂

  5. @ złoto w BC

    Złoto powierzone przez niemiaszków FED służy głównie do gwarancji rozliczeń międzynarodowych. Ponieważ Niemcy w najbliższej przyszłości nie spodziewają się wzrostu importu z US, poprosili o część kruszcu (dlatego też nie poprosili o cały).
    Natomiast prawdą jest to, że złoto zostało pożyczone na określony procent bankom bulionowym, które użyły go do kontrolowania ceny, mając jednocześnie obietnicę od FED, że odpowiednia ilość zostanie im oddana, żeby i oni mogli oddać do skarbca FED, tak szybko jak tylko zostanie wydobyta spod ziemii. Niestety ostatnio notowany gwałtowny wzrost zainteresowania realnym metalem, w przeciwieństwie do papierowego złota w ramach ETF, głównie ze strony azjatów, bardzo mocno przetrzebione zapasy złota w skarbcach BC, a także zbliżający się reset spowodowały gwałtownyą awersję posiadaczy sztabek do ich pożyczania, przez co GOFO dołuje dość systematycznie.
    A te wydarzenia mogą zachwiać całym finansowym światem bardziej niż nam się wydaje i mogą bardzo przyspieszyć decyzje o wywołaniu koniecznej fali kryzysu, który zakończy się RESET-em. Sprawy mogą w najbliższych miesiącach bardzo przyspieszyć, trzeba obserwować GOFO.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *