GIIF a złoto inwestycyjne

W Polsce obowiązuje szereg regulacji dotyczących zwalczania terroryzmu / prania pieniędzy. Rząd RP podpisał szereg międzynarodowych porozumień w tej sprawie. Polska jest również członkiem wielu organizacji oraz komitetów zwalczających ten proceder. Trwa intensywna międzynarodowa wymiana danych oraz odbywają się konferencje. W proces nadzoru zaangażowane są systemy informatyczne wszystkich istotnych podmiotów oraz całkiem spore grono biurokratów.

Cały ten wysiłek państwa ma dwie strony. Z pewnością nikt z nas nie chciałby, aby terroryści finansowali swoje przedsięwzięcia na terenie Polski lub wybrali nasz kraj jako cel swojego ataku. Byłoby też źle, gdyby skorumpowani politycy mogli bezkarnie legalizować otrzymane łapówki. Ale z drugiej strony mechanizmy te mogą być wykorzystane przeciwko uczciwym obywatelom. Na przykład takim, którzy nie dowierzają bankom lub obietnicom ZUSu i postanawiają ulokować swoje oszczędności w złocie. Na przykład w dniu, gdy Polska ostatecznie zbankrutuje i rząd będzie desperacko potrzebował złota.

Istniejące ustawodawstwo definiuje dilerów kruszców jako ‘instytucje obowiązane’. Obowiązane do czego? Ano do prowadzenia na własny koszt roboty policyjnej, czyli szpiegowania klientów i donoszenia na nich. Co ciekawe podczas wizyty w takiej instytucji panuje pełna dyskrecja, rozumiana jako nieujawnianie klientowi, że jest bacznie obserwowany. Diler nie może poinformować klienta, że jego zachowanie uznane jest za podejrzane, ani że transakcja zostanie zaraportowana.

Zachęcam do zapoznania się z portalem służącym do edukowania ‘podmiotów obowiązanych’. Można bardzo łatwo założyć sobie konto i zapoznać się z wytycznymi, które służą do szkolenia pracowników banków czy dilerów kruszców. Każdy obywatel ma prawo znać ustawodawstwo i procedury stosowane wobec niego przez państwo. Jako że nieznajomość prawa nie usprawiedliwia, to prawo ze wszech miar należy poznać.

Autorzy piszą ‘Kurs “Przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu” jest szkoleniem realizowanym przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, którego celem jest umożliwienie nabycia wiedzy z zakresu przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i przeciwdziałania finansowaniu terroryzmu.  Kurs ten jest dedykowany w szczególności pracownikom instytucji obowiązanych, choć zaproszeni do udziału w nim są także pracownicy jednostek współpracujących oraz inne zainteresowane osoby.‘  Trudno odmówić takiemu zaproszeniu.

Przygotowałem kilka smaczków dla czytelników zbyt leniwych na stworzenie tam konta i przebrnięcie przez gąszcz bzdetów:

Fundamentem pracy Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF) są przede wszystkim zawiadomienia o transakcjach podejrzanych od instytucji obowiązanych. Na ich podstawie w Departamencie Informacji Finansowej (DIF) wszczyna się przeważającą większość spraw. Najważniejsza jest obywatelska postawa donosicieli instytucji obowiązanych.

Instytucja obowiązana przeprowadzająca transakcję, której równowartość przekracza 15.000 euro, ma obowiązek zarejestrować taką transakcję, również w przypadku, gdy jest ona przeprowadzana za pomocą więcej niż jednej operacji, których okoliczności wskazują, że są one powiązane i zostały podzielone na operacje o mniejszej wartości z zamiarem uniknięcia obowiązku rejestracji. Innymi słowy – kupujesz złoto dwa dni pod rząd po 8 000 EUR – jesteś raportowany. Przychodzisz z żoną i kupujecie złota 2 x 8 000 EUR – jesteście raportowani.

[…] sposobem zapewnienia bezpieczeństwa finansowego jest bieżące monitorowanie stosunków gospodarczych z klientem […] Wiedza o kliencie nie musi wynikać tylko z posiadanych dokumentów, ale np. pochodzić z rozmów z klientem, własnych obserwacji lub z innych źródeł. Nigdy nie należy ustawać w rewolucyjnej czujności.

Typologie transakcji są to zestawienia cech transakcji oraz okoliczności im towarzyszących, które mogą wskazywać na ich ewentualny związek z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu. W przypadku instytucji obowiązanych typologia ogólna obejmuje następujące cechy i okoliczności: […]
– wpłacanie dużych kwot pieniędzy w banknotach o tych samych nominałach i/lub posiadających kolejne numery serii, Można zostać uznanym za potencjalnego  terrorystę, jeżeli kontrahent zapłacił nowymi 100 złotówkami, o kolejnych numerach.
– nieracjonalny wybór przez klienta placówki względnie oddziału instytucji obowiązanej, położonej relatywnie daleko od jego miejsca zamieszkania lub siedziby lub miejsca prowadzenia działalności gospodarczej, Albo jeżeli postanowiło się wpłacić/wypłacić środki jadąc na wakacje.
– częsty wybór przez klienta produktów i usług związanych z ponoszeniem wyższych kosztów przy możliwości wybrania tańszych opcji, Albo jeżeli korzysta się z droższych usług bankowych zamiast z tańszych.
– rezygnacja z dokonania transakcji w przypadku okazania przez pracownika instytucji obowiązanej zainteresowania szczegółami transakcji, Albo gdy nie lubi się wścibskich bankierów.
– oznaki zdenerwowania i strachu klienta przy jednoczesnym wystąpieniu jednej z w/w okoliczności. Albo gdy wypłata oszczędności powoduje  zdenerwowanie.

I dalej:

Podejrzenia mogą też budzić same środki podlegające wymianie. Pracownicy kantorów powinni wzmóc swoją czujność, gdy: […]
– wymieniane są wyłącznie w znaczącej ilości banknoty o tych samych nominałach, Nie chcesz zostać terrorystą – oprócz 100złotówek zanieś do kantoru także kilka 50tek.
– banknoty posiadają kolejne numery serii, Pamiętaj, że odmowa przyjęcia kolejnych banknotów w banku może zostać przyjęta za zachowanie nietypowe i podejrzane, wobec czego przed wizytą w kantorze potasuj banknoty.
– pieniądze są opakowane w banderole bankowe, Czy wiedziałeś, że posiadanie banknotów w banderoli może sugerować bycie przestępcą?
– banknoty są mocno pobrudzone, podniszczone lub posiadają ślady ich wielokrotnego składania, względnie zwijania. Najwyraźniej banknoty zniszczone są równie podejrzane jak banknoty nowe. Powinny być zużyte w stopniu ‘w sam raz’.

Bycie biednym człowiekiem jest stresujące. Okazuje się jednak, że posiadanie pewnych oszczędności jest równie stresujące. Nie dość, że można zostać okradzionym przez niekoncesjonowanych złodziejaszków, to jeszcze można zostać wziętym za przestępce i zostać okradzionym legalnie przez własne państwo. Tłumaczenie się jakiemuś urzędnikowi z posiadania oszczędności czy z chęci posiadania złota jest niemiłe, nawet jeżeli przeznaczone na to środki zostały wypracowane uczciwie i w pełni opodatkowane. Dlatego warto wiedzieć jak najwięcej nie tylko o samych produktach inwestycyjnych, ale również o obowiązujących regulacjach prawnych.

Share This Post

14 thoughts on “GIIF a złoto inwestycyjne

  1. czyli jakbym chciał sprzedac złoto kupione u Pana to tez jestem podejrzany…
    paranoja

    niedługp podejrzanymi beda ludzie bez kredytu albo historii kredytowej

  2. Dobry artykuł, fajne spojrzenie na sprawę.
    Jak nie masz kasy to nie widzisz tego problemu 🙂

  3. Cała ta walka z terrorymem jest śmiechu warta. Ostatnio z ciekawości wszedłem w internety i sprawdziłem ile zwykły szary Kowalski potrzebowałby czasu, pieniędzy i wiedzy na skonstruowanie bomby, mogącej zabić wiele osób. Wyniki mojego badania są następujące: 1 dzień i z jakieś 300zł.
    Market budowlany, drogeria, sklep ogrodniczy, apteka i bum! A na alledrogo to już w ogóle można kupić cuda.
    Wniosek wyciągnąłem więc następujący. Ludzie w tym kraju przynajmniej pod tym względem są normalni, skoro bez większego wysiłku mogą innym zrobić krzywdę, a nie robią. Urzędnicy jak zwykle jednak wiedzą lepiej. Wielki brat czuwa i nas doi na ochronę przed zagrożeniem, które uważam za znikome.

  4. nasuwa sie pytanie czy pan również działa jak wyżej opisana “instytucja obowiązana”??

  5. Teoretycznie tak, a praktyce unikam transakcji powyzej 15 000 eur.

    Niedonoszenie jest przestepstwem.

    Malo ktory diler bedzie nadstawial glowy. Tym bardziej, ze w razie czego przestepca nie bedzie mial skrupolow w ujawnieniu prokuraturze gdzie wydal nielegalne srodki.

  6. Nowe banknoty – podejrzane! Zużyte banknoty – podejrzane! Właściwie pracownik “instytucji obowiązanej” powinien być czujny cały czas. Kłopot w tym, że czujność można utrzymać przez kilka godzin, potem normalny człowiek nie jest już w stanie pamiętać tych wszystkich przykazań i wraca do rutyny. No chyba, że jest paranoikiem i wszędzie widzi terrorystów.

    Ale to wszędzie piszą takie poradniki. Ze szkolenia w Lloyds zapamiętałem jeszcze przykazanie, że “nadmiernie przyjazny klient też jest podejrzany”.

  7. Czy założenie sobie konta i przeglądanie tej strony również jest czynnością, która może na nas sprowadzić podejrzenia?

  8. Ostatnio w tv jakis socjolog powiedzial, ze sam fakt noszenia noza jest oznaka, ze chce sie tego noza uzyc w niecnych celach. Bo jak sie wyrazil: mam nadzieje, ze nikt nie nosi noza.

    NBP tez spisywalo (nawet imie i nazwisko i dowód), kto co i ile kupił. Jeśli władza jest bezbożna to każdą niegodziwość może uchwalić.

  9. Nie wiedziałem że powinienem złożyć doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez system bankowy.
    Ostatnio bankomaty wypłacają, moim zdaniem, zbyt nowe papierki…

  10. To się nazywa pieprzenie w bambus. Natomiast
    Główny
    Informator
    Idiotów
    Finansowych

    ma pożytek wyłącznie z ubeckich kapusiów.

  11. Mam pytanie, w jakich odstępach czasu należy kupować złoto aby nie być raportowanym?. Chodzi mi np o taką sytuacje, że raz w tygodniu kupuje złoto za 4 tys euro, więc w ciągu miesiąca uzbiera się 16 tys euro, czyli limit został przekroczony. Czy w takiej sytuacji zakup jest zgłaszany czy nie?.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *