Kamerka

Zachowania obywateli są rejestrowane w coraz większym stopniu. Rozmowy telefoniczne są nagrywane, niektóre nawet po kilka razy jednocześnie. Na przykład dzwoniąc na infolinię do USA można być nagrywanym przez call center, przez służby specjalne USA (które analizują wszystkie rozmowy w/do/z USA), przez policję w Polsce (jeżeli akurat władza poczuje taką potrzebę, a często czuje) oraz przez oprogramowanie, które warto zainstalować na swoim telefonie. Miasta wypełniają kamery CCTV, a coraz więcej kierowców używa kamer na deskę rozdzielczą, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć meteoryt nad Czelabińskiem i mnóstwo innych śmiesznych wypadków drogowych.

Rejestrowanie przez obywateli wszystkiego co się wokół dzieje to dziś najlepsza strategia przetrwania w społeczeństwie, gdzie każda aktywność jest regulowana prawnie, i w systemie, który chroni przestępców bardziej niż obywateli. Właśnie stąd taka wielka kariera kamerek w Rosji, jako ochrona obywatela przez pomówieniem ze strony policji czy innych uczestników ruchu.

Konflikty typu moje słowo – czyjeś słowo nie ograniczają się tylko do Rosji, nie tylko do sporu z policja i nie tylko do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Są tysiące sytuacji w których kamerka może mieć kolosalne znaczenie. Posiadanie kamerki na sobie może oznaczać różnicę między skrajnie różnymi tytułami prasowymi – ‘szaleniec strzela do czterech nastolatków – znowu odebrano młode życie – dlaczego policja znowu nie zapobiegła fali przemocy – matki ofiar płaczą przed kamerami‘ oraz ‘film na youtube ukazuje atak grupy chuliganów i skuteczne zastosowanie obrony koniecznej‘.

O sensowności stosowanie osobistego rejestratora najlepiej wiedzą prawnicy zatrudniani przez policje. Zarzuty o pobicia z pewnością stanowią większość ich pracy, przy czym trzeba uczciwie przyznać, że pewnie większość zarzutów jest wyssana z palca. Pewnie z tego wynikają namowy prawników do nagrywania obowiązków przez policjantów. Co znamienne to policja chce nagrywać, natomiast szczerze nienawidzi bycia nagrywanymi. To chyba podobny mechanizm jak ten w którym księża zalecają ubóstwo, ale sami jakoś nie lubią być ubodzy. Tak wygląda przykładowy sprzęt rejestrujący stosowany przez policje w USA:

Rzecz nie jest tania, kosztuje 900 dolarów, czyli jakieś 3000 zł. Za takie pieniądze można mieć przyzwoitą lustrzankę. Cena wynika z tego, że sprzętu nie kupują ludzie z ulicy, tylko budżetówka – ‘niczyje’ pieniądze wydaje się dużo lżej niż swoje własne.

Jeżeli ktoś ma uszy mocno trzymające się czaszki i nie nosi okularów może rozważyć zakup zestawu blutucza, w którym słuchawka zintegrowana jest z kamerką. Cena 129 dolców oznacza, że wyrób jest przeznaczony dla cywili:

Bycie nagrywanym nie lubią jeszcze inne grupy, na przykład dziewice. Strasznie się wstydzą ‘skamerowania’. Do dziewic podobni są lekarze, którzy są też bardzo nieśmiali. Kilka dni temu skomleli w Wybiórczej jak to są strasznie szykanowani przez rodziny pacjentów i jaki straszny lęk odczuwają. Drżą im ręce i to bynajmniej nie jako efekt choroby alkoholowej. To takie biedne owieczki. Pracują w czystych szpitalach, w których pacjenci są przyjmowani od ręki i z szacunkiem, bez dawania kopert, za to z pełnym dwudaniowym obiadem. Po to, żeby zobaczyć jak wyglądają szpitalne realia nie trzeba wychodzić z domu i ukradkiem ‘kamerować’ lekarzy. Przecież można sobie obejrzeć prawie-dokument w telewizji.

Share This Post

6 thoughts on “Kamerka

  1. Troche nie na temat, ale moze zainteresowac.
    W UK poteznie rosnie zapotrzebowanie na inzynierow, chemikow i innych tego typu ktorzy chca pracowac w oil & gas. Pracodawcy chetnie przeszkalaja specjalistow z innych przemyslow. Dla zachety dodam tylko, iz pensje w tym roku podrosly o 20% i srednia w tym business’ie to 79,000£ rocznie (minus podatek rzecz jasna).
    Na potwierdzenie tego co pisze podaje link z dzisiejszej lokalnej gazety, ktory mowi o tym ze sa nawet naciski na UK goverment zeby uchylic restrykcje wizowe dla specjalistow z poza Europy (podejrzewam ze glownie z Indii i Pakistanu).

    http://www.pandjenergy.co.uk/2013/04/immigration-rule-boost-for-energy-sector/

    Wiem, ze teraz budowlanka w Polsce zle ciagnie. Jest wiec okienko zeby przeskoczyc do innego przemyslu. Za jakis czas moze okaze sie ze w Polsce ruszy gas lupkowy, wiec bedzie bedzie jak znalazl (to nie to samo, ale znacznie blizej temu z oil&gas niz budowlanki).
    Jestem otwarty na pytania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *