CoinTrust

Zakup złota inwestycyjnego jest specyficznym rodzajem ulokowania kapitału. To bardziej ubezpieczenie niż inwestycja. Zawsze obowiązuje zasada, że im większe potencjalne zyski tym większe ponoszone ryzyko. W przypadku złota nie chodzi o osiągnięcie oszałamiających zysków, tylko o maksymalnie wysoki poziom bezpieczeństwa.

Inwestowanie jest trudną sztuką. Inwestorzy pracują w swoich zawodach, w których są fachowcami i nie mogą być jednocześnie specjalistami w zakresie bankowości inwestycyjnej. Przeciętny Kowalski jest zalewany oszukańczymi reklamami produktów inwestycyjnych i mamiony przez sprzedawców tych produktów podczas wizyt w banku. Nie będąc fachowcem nie sposób zweryfikować ofert, często płynących ze strony ‘instytucji zaufania publicznego’. Potem okazuje się, że są to raczej ‘instytucje oszukiwania publicznego’. Wystarczy popytać wśród znajomych, ilu popłynęło na giełdzie, ilu na strukturach, ilu na polisach na życie itp. Mało kto zarobił, większość dała się wydoić.

Tak jak innym formom inwestowania również zakupowi złota towarzyszy wiele mielizn. Są oszuści działający w schemacie dostawy terminowej, która nigdy nie nastąpi, sprzedawcy papierowych certyfikatów złota, czy piramidy Ponziego obiecujące inwestowanie w złoto. Słyszałem o oszustach oferujących ‘tanie złoto’ z odległych, egzotycznych krajów. No i rzecz najbardziej przykra, fałszowane sztabki i monety.
Od wielu lat staram się dostarczać czytelnikom wskazówek umożliwiających unikanie tych zagrożeń. Ten blog jest takim narzędziem, pewnych zbiorem darmowej informacji. Nie ograniczamy się tylko do pisarstwa. Produkujemy linijki mennicze, ciecze probiercze oraz jesteśmy dilerem spektrometrów, innymi słowy dostarczamy narzędzia służące weryfikacji złota.

Do tej pory brakowało narzędzia idealnego. Linijka mennicza, moje ulubione narzędzie, ma swoje wady. Jest skuteczna tylko w przypadku niektórych monet, tych dla których została zaprojektowana. Gdy fałszerze w końcu opanują metody umieszczania wolframowych wkładek taka linijka stanie się bezużyteczna. Metodą ostateczną jest przecięcie monety lub przynajmniej zbadanie jej na kamieniu probierczym, ale to niestety jest metoda niszcząca, przydatna jeżeli chcemy mieć złom złota zamiast monety. Spektrometr jest ekstremalnie drogi, wobec czego jego zakup dla inwestora indywidualnego jest całkowicie pozbawiony sensu ekonomicznego, ponadto bada tylko samą powierzchnie wyrobu i wkładka wolframowa jest niewykrywalna.

Na szczęście są jednak jeszcze pewne cechy fizyczne, które są charakterystyczna dla każdego metalu i niemożliwe do sfałszowania – prędkość rozchodzenia się dźwięku i sztywność. W konsekwencji każdy metal nieco inaczej brzmi, a jeżeli każdy stop, to również każda moneta powinna brzęczeć inaczej. Człowiek z trudnością rozróżnia tak subtelne różnice, ale od czego mamy komputery.

Od pewnego czasu wspieram projekt o roboczej nazwie CoinTrust. Koncepcja jest genialnie prosta.Uruchamia się program w telefonie komórkowym i upuszcza się monetę na twardą powierzchnię, np. stół. Oprogramowanie analizuje dźwięk i porównuje ze wzorcem zapisanym w pamięci. Metoda taka jest skuteczniejsza niż wszystkie dotychczasowe i wyłapuje co najmniej 99,9% falsów. Oprogramowanie to już wkrótce pojawi się w sprzedaży, początkowo dla systemów Apple a następnie Android.

Zachęcamy do wypełnienia krótkiej ankiety.

Share This Post

18 thoughts on “CoinTrust

  1. Hm, mam watpliwości. Inaczej ‘zagra’ 10g moneta, inaczej 10g kulka a jeszcze inaczej blaszka z tego samego materiału. Chyba, że tylko wybrane monety/sztabki mogą ‘występować’?

  2. A gdyby stworzyć darmową wersję takiej aplikacji, ale każde sprawdzenie zrobić z osobna płatne (na przykład SMSem, kartą)? Rozszerzyłaby się zapewne klientela o wielu drobnych ciułaczy, dla których zakup obecnej wizji aplikacji (tej z ankiety) na własny użytek może się nie opłacać.

  3. Tak, Marek,
    Zdecydowanie dobry pomysł z możliwością pojedynczych sprawdzeń, każdy mógłby sobie wypróbować i przekonać się lub zrazić do programu. Jeżeli byłby dobry, to można by było myśleć o kupnie.

  4. @Adrian Strójwąs – obecne smartfony mają moc obliczeniową przeciętnych komputerów klasy PC. Dla przykładu, najnowszy smartfon Samsunga ma 4 rodzenie i taktowanie 1,4 GHz.

    Prostą analizę dźwięku wykonywały nawet stare telefony komórkowe, które miały tzw. “wybieranie głosowe numerów”.

    Dlatego właściwsze byłoby pytanie, czy akurat CoinTrust działa. Natomiast same telefony typu smartfon, dysponują już od dłuższego czasu dostateczną mocą obliczeniową.

  5. Pomysł ciekawy.

    Domyślam się, że rolą aplikacji będzie analiza częstotliwości i ew. szybkości ich zaniku. Niemniej jednak obie te wielkości są zależne od temperatury i otoczenia (sprzężenie z podłożem)… dużo pracy i eksperymentów.

    A tak przy okazji czy test polegający na zmierzeniu samej rezystancji monety nie pozwoliłby wykryć takiej wolframowej wkładki (wolfram ma dwa razy większą rezystywność niż złoto)?

    Pozdrawiam,
    Artur

  6. Adrian, a dlaczego nie telefon? To komputer który mamy przy sobie. Martwi mnie tylko jakość mikrofonu, w każdym modelu telefonu może być inna. Metoda dobra, widziałem w Internecie kogoś analizującego tą metodą, przy pomocy programu do obróbki dzwięku. Z takim wolframem powinno sobie poradzić bez problemu. Zamiast sami analizować spektrum dzwięku, można to zlecić algorytmowi. W telefonie było by wygodnie.
    W podobny sposób działa wykrywanie związków chemicznych przy pomocy np. GC/MS i komputera z bazą danych. Tyle, że związków są miliony, a monet jest kilka. Łatwiej dopasować do wzorca.
    http://www.google.com/patents/EP0766207A2?cl=en

  7. Pomysł ciekawy, ale ja osobiście nie kupie gadżetu typu smartfon czy inny tylko po to, żeby mieć na nim taką aplikację. Od lat używam najzwyklejszej komórki, a za kasę zaoszczędzoną na zbędnych zabawkach mam zakupiony bulion, który się nie popsuje po kilku tygodniach czy miesiącach i totalnie straci na przeszacowanej wartości – bulion nie traci 😉

  8. Witam, właśnie postanowiłem przeznaczać miesięcznie 500zł przez najbliższe 10lat na:
    – zakup złota (30% kwoty)
    – zakup obcej waluty (20% kwoty),
    niezależnie od ceny złota jak i wybranej waluty, po prostu zwyczajnie co miesiąc kupuje to i to nie patrząc na żadne infa i żadne tam kreski i wykresiki, wobec tego mam pytanie, co najlepiej proponujesz, w jakiej formie kupować złoto, monety, złom, sztabki i etcetera (przejrzałe już wiele ofert i Twoja jest najciekawsza) więc kupowałbym od Ciebie i jaką walutę? myślę o $ ze względu na dywersyfikację portfela (złoto drogie to $ tani, jak złoto tanie to $ drogi) czy też inną? myślę również o koronie Norweskiej z względu na ich bogate zasoby, silną gospodarkę oraz przede wszystkim to, że nie pożyczają kasy od Merkel.. a moje postanowienie wynika z tego, że zamiast kupić kawalerkę za pożyczkę (spłata miesięcznie 1200zł) właśnie wynająłem kawalerkę za łączną kwotę 800zł, tak więc pozostałą kwotę jakoby mi została z raty przeznaczam na inwestycję

  9. ciekawe kiedy zaczna pojawiać sie monety wytworzone przez drukarki 3D ???

  10. Ponizej link do (co prawda juz nie nowej) informacji o żadaniu Niemiec zwrotu ich złota ze skarbca USA. Co jest w tym takie interesujace? Ano to że USA zajmie 7 lat zwrócenie złota rządowi Niemiec!! To znaczy tyle że USA nie maja fizycznie zdeponowanego złota a kruszec Niemic to zaledwie ułamek całosci złota złota jakie w skarbcu USA zdeponowały inne kraje na świecie.
    Jaki z tego wynika wniosek? Moim zdaniem 2 wnioski.
    1.Rzad Stanów Zjednoczonych będzie musiał zakupić złoto żeby je zwrócic.
    2. Nastapiła erozja zaufania i istnieje możliwość iz coraz więcej krajów bedzie sie domagac zwrotu swojego złota.

    Obie te możliwosci wskazuja na to iż moze nastapic drastyczny popyt na złoto fizyczne.

  11. @ForexFox. ja narazie proboje srebrne monety + CHF. Srebro bedzie potrzebne w przemysle, naklady monet na ten rok zostaly w duzym stopniu wykupione. Ktos niedlugo zacznie dmuchac i ta banke.
    Jezeli chodzi o CHF to nie po to tylu osiolkow zakredytowali zeby teraz PLN mial sie umacniac. Fajnie by bylo zeby na chwile spadl do 3 PLN 🙂 mozna by wymienic troche wiecej

  12. Oburzonym proponuję porównać wykres “jak jest” z dystrybucją zwierząt z uwzględnieniem drapiezników wyższego rzędu w dowolnym ekosystemie. Drapieżników, tzw. apex-predators jest ok. 0,9% a i krzywa odzwierciedlająca kolejne ogniwa łańcucha pokarmowego jest zadziwiajaca podobna.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *