Jak się kręci wały w Polsce – epilog (?)

Jakiś czas temu popełniłem wpis na temat wyłudzeń VAT związanych z obrotem kruszcami. Dziś od rana jestem zasypywany prośbami o ustosunkowanie się do niusu, jakim jest zlikwidowanie grupy działającej w takim przestępczym schemacie.

Przypomnę, że wyłudzenia VAT są stare jak ten podatek. Do tej pory popularne było wyłudzenie poprzez obrót złomem stali lub innego metalu. Firma A pozyskiwała złom bez płacenia VAT, na przykład w skupach, doliczała do tego VAT i sprzedawała firmie B. VAT szedł do kieszeni zamiast do budżetu państwa. Następnie firma B sprzedawała złom za granicę i zwracała się do Fiskusa o zwrot podatku zapłaconego firmie A. Nawet w przypadku kontroli skarbowej trudno było podważyć wniosek firmy B, o ile Urząd Skarbowy nie wykazał, że obrót był ‘fikcyjny’ lub zakup nie był ‘w dobrej wierze’.

Oczywiście firma A jest słupem, czyli na przykład spółką założoną przez obcokrajowca albo bezdomnego. Po wyssaniu zaplanowanej kwoty jest likwidowana a ‘właściciel’ rozpływa się we mgle. Problem zostaje w rękach firmy B, która musi wykazywać ‘dobrą wiarę’ i ‘niefikcyjność transakcji’.

Potem proceder ten został ukrócony poprzez wprowadzenie przepisu mówiącego, że VAT od złomu rozlicza nabywca. Kombinatorzy od razu zaczęli analizować jak tu się przystosować do zmiany przepisów i granulat złota okazał się idealnym kandydatem. Z mocy ustawy o VAT sztabki złota są zwolnione z VAT, natomiast granulat złota jest obciążony normalną stawką 23%. To na rękę cwaniakom – można łatwo zdobyć towar bez VAT i po przetopieniu na granulat otrzymuje się towar podlegający oVATowaniu. Dalszy ciąg jest tak jak poprzednio – naliczony VAT przepada w firmie A, towar idzie do firmy B, który kupuje to mniej lub bardziej ‘w dobrej wierze’, eksportuje go i zwraca się do Fiskusa o zwrot VAT.

Cała ta sprawa pokazuje dobitnie jak wygląda dziś przestępczość zorganizowana w Polsce. Przechwycony towar to jakieś 20 milionów złotych – takim szmalem obracają dziś gangsterzy. To już spełnia warunki by daną grupę można było zdefiniować jako ‘mafię’. Na pewno wcześniej nie próżnowali w przestępczości przestępczej i na pewno mają swoje powiązania z urzędami i policją.

Można skonkludować, że patologia wynika z faktu istnienia podatków. Niestety, podatki istniały już w starożytnym Egipcie, tysiące lat temu, zanim jeszcze zaczęto bić monety ze złota i będą istnieć tak długo, jak tylko będzie istnieć nasz gatunek. Chodzi o to, żeby pieniądze nie były nadmiernie marnotrawione na durne pomysły polityków i żeby były możliwie sprawiedliwie podzielone między podatników. Kręcenie wałów takich jak tu opisany czy działalność Plichty, Galskiego czy Jury nie tylko uderzają w skarb państwa, ale co gorsza również w podatników i uczciwych przedsiębiorców.

Share This Post

22 thoughts on “Jak się kręci wały w Polsce – epilog (?)

  1. A moim zdanie problem leży właśnie w samym istnieniu podatków. Nie mówię, że podatki nie są w ogóle potrzebne – są, np. po to aby był wymiar sprawiedliwości czy wojsko i policja. Jednak gdy podatek traktowany jest jako coś co politykom się należy to powstają patologiczne sytuacja np. ta o której Pan pisze.
    Sposób jest tylko jeden – uproszczenie zasad podatkowych.

  2. ja bym jeszcze dodatkowo te sztabki nawiercil.
    mamy juz Polska spacjalnosc -hamburgery konno-swinsko-wolowe.
    Stad juz blisko do zlotego-wolframu.
    Pozlocil Wolfram, wyeksportowal, i miliony do zwrotu
    ha, ha, ha
    Po co w tym burdely pracowac? Praca jest dla glupcow.

    http://www.zerohedge.com/news/tungsten-filled-10-oz-gold-bar-found-middle-manhattans-jewelry-district
    Doxa ma racje, winne sa podatki, ekonomia schodzi do podziemnia, to widac golym okiem.
    Kraj sie wali na oczach. Anarchia we wladzy. Brakuje Nam tylko wojny domowej, do szczescia.

    Definicja Polski:
    System eksloatacji brata bratem

  3. “Można skonkludować, że patologia wynika z faktu istnienia podatków. Niestety, podatki istniały już w starożytnym Egipcie”

    Nikt nie kwestionuje zasadnosci istnienia podatkow, chodzi jedynie o ich nature – gdyby obowiazywal podatek poglowny a panstwo zajmowalo sie tym, czym powinno czyli przymusem wewnetrzym (policja, sady) i zewnetrznym (armia) to nie byloby pola do popisu dla cwaniakow.

  4. “Chodzi o to, żeby pieniądze nie były nadmiernie marnotrawione na durne pomysły polityków i żeby były możliwie sprawiedliwie podzielone między podatników.”

    http://www.google.pl/imgres?start=105&um=1&hl=pl&sa=N&tbo=d&biw=1920&bih=1043&tbm=isch&tbnid=PaaQvKEAgxmOAM:&imgrefurl=http://www.flickriver.com/photos/vs/tags/bw/&docid=JEvdhfGQICkpdM&imgurl=http://farm1.static.flickr.com/49/125884053_3d8616f306.jpg&w=500&h=333&ei=M0ANUa2OHs_CtAaY2IHQBQ&zoom=1&ved=1t:3588,r:61,s:100,i:187&iact=rc&dur=1571&sig=118121707279216329655&page=3&tbnh=177&tbnw=246&ndsp=57&tx=123&ty=91

    Chronić i służyć to podstawowe zadanie urzędników na całym Świecie. Społeczeństwa upadły w momencie, gdy uwierzyły, że mogą coś (sprawiedliwie) dostać po zabraniu drugiemu. Nawet Doxa nie ma wątpliwości, że podatki są do rozdawania 🙂

  5. Nie zapominajcie że to taki ‘biznes’ w którym podatnik zawsze stoi na przegranej pozycji więc ja bym tak nie kibicował państwowym krwiopijcom. Teraz sobie możecie linczować tych podatkowych bandytów co ich Gospodarz tu piętnuje, ale poczekajcie aż państwo dowali kolejne podateczki albo przykaże inspektorom skarbowym dokręcić śrubę Waszym firemkom, ciekawe jakim głosikiem będziecie wtedy śpiewać.

  6. @Gosc
    >System eksloatacji brata bratem
    Czyli jak w starym żarcie, że w kapitalizmie jest wyzysk człowieka przez człowieka, a w socjalizmie jest na odwrót.

  7. “Można skonkludować, że patologia wynika z faktu istnienia podatków.”

    Nie można. Wyobraźmy sobie, że mamy tylko podatek pogłówny. Nie ma VAT, dochodowego, itd. Nie ma też podziału na osoby fizyczne i prawne. Zasada jest taka, że każdy płaci np. 200PLN/m-c. Każdy. Wtedy patologii raczej nie ma i do kontroli ściągalności tego podatku wystarczy pewnie jedna osoba z komputerem na Polskę.

  8. Proszę jak święte krowy się panoszą:

    http://demotywatory.pl/4037236/a-swieta-krowa-na-to-

    Kto ten immunitet poselski wymyślił i po jaki ch..? Od przedstawiciela prawa szczególnie się wymaga jego przestrzegania,a immunitet to pozwoleństwo na jawne olewanie przepisów których musi przestrzegać szary Kowalski. I potem mamy posłów zapierdalających stówką po terenie zabudowanym,którzy przed kamerami tv pieprzą coś o bezpieczeństwie instalując kolejne fotoradary..

  9. Można skonkludować, że patologia wynika z faktu istnienia podatków.

    Marna konkluzja. Ja bym skonkludowal, ze patologia wynika a pazernosci i glupoty panstwa, ktore nie dosc, ze chce opodatkowac wszystko i wszystkich, to na dodatek jest takie glupie, ze namnozylo stawek podatkowych, ulg i roznego rodzaju podatkow podatkow ponad miare i teraz samo sie gubi w stworzonym przez siebie balaganie. Ludzi na prawde chetnie by placili podatki, gdyby panstwo stosowalo zasade ekwiwalencji, zamiast zasady zdlonosci platniczej. W stosowaniu tej ostatniej niewiele sie rozni od zbojcow na drodze puszczajacych podroznych w skarpetkach. Dziwisz sie ludziom, ze kantuja?

  10. Zobaczcie, nikt juz nie cli w Polsce. Cale dochody z cla ida do Niemcow i Holendrow.
    nawet sami celnicy interweniuja w Warszawie:
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Celnicy-biurokracja-odstrasza-importerow-2704108.html

    No i co? Warszawa ma wszystko gleboko w dupie.
    Panstwo jest w stanie kompletnej anarchii. Nawet dolow juz nie sluchaja. Trzeba krasc, i zwiekszac podatki. A kradnie sie prosto; nowe stadiony, podle drogi, mosty do nikad, itd
    Niedlugo, pewnie bedzie Panowie u Nas konsensus, ………. za Jaruzela bylo lepiej.
    Wsniesiemy okrzyk….niech zyje stan wojenny.
    Przydalby sie nam taki Zukow, ktory czolgami wjechal do Lubianki i rozgonil to bydlo z Beria na czele.

  11. ‘Przestępcza przestępczość’,to ‘oczywista oczywistość’,w kraju polskim,gdzie tworzone prawo jest kryminogenne i opracowywane tak ,aby grupa cwaniaków i łapówkarzy mogła funkcjonować kosztem innych!Nie ma co liczyć na sprawiedliwe dzielenie podatków!Wszak mamy “sprawiedliwość społeczną”,cokolwiek w tym kontekście to oznacza…..

  12. @Gość
    “1 uncja wychodzi po 84 tys zl”

    a serwis allegro pisze tak:
    “Dlaczego nie widać nazw Kupujących?”
    ja bym w tym wypadku dał taką odpowiedź
    “Żeby im nie było wstyd”.

  13. Jestem jak najbardziej za ( uproszczeniem i zniesieniem VAT – bo to podatek dla klasy średniej i niższej )
    Ale uszy mi więdną jak słyszę debilne ( bo kompromitujące ideę ) głosy o pogłównym itp.
    Pogłówne to było dobre w czasach niewolnictwa i ewentualnie w średniowieczu. Teraz jeden jako tako kwalifikowany człowek z koparką wykopie tyle co 100 lub 1000 ludzi bez tej koparki ( to taki średni przykład dla przeciętnei inteligętnych 😉
    Myślę że pierwszym i najważniejszym krokiem jest opodatkowanie nieruchomości – coś co praktycznei nie występuje w IIIRP ( poza tymi “szczęsliwcami” którzy mają akurat użytkowanie wieczyste). Podatek (stosunkowo ) prosty nie wymaga nawet rzeczoznawcy – każdy może sobie sam zdeklarować ile ma – tylko tyle że po ewentualnej sprzedaży dostanie wyrównie.

  14. Dzielni nasi posłowie dokonują cudów, aby prawo poprawić. Jest tyle kruczków,że normalnie prowadzący biznes nie bardzo wie, w którym momencie staje się przestępcą. Nie mają za to wątpliwości “biznesmeni idący na całość”. Nie potrzeba nic przewozić za granicę. Za to trzeba mieć odpowiednich ludzi, którzy zaakceptują “lewe” faktury. Kiedyś w czasach prohibicji w USA,można było prawie legalnie handlować akoholem mając odpowiednie pukawki i facetów od pociągania za cyngiel. W Polsce można położyć lewe papiery i…”czyściutko” inkasować 23% VAT. W naszym kraju tego typu afery trafiają gdzieś pod dywan. Przewałka jest o niebo prostsza niż sprzedaż alkoholu w czasach prohibicji.

  15. @karroryfer
    “Myślę że pierwszym i najważniejszym krokiem jest opodatkowanie nieruchomości – coś co praktycznei nie występuje w IIIRP ( poza tymi “szczęsliwcami” którzy mają akurat użytkowanie wieczyste). Podatek (stosunkowo ) prosty nie wymaga nawet rzeczoznawcy – każdy może sobie sam zdeklarować ile ma – tylko tyle że po ewentualnej sprzedaży dostanie wyrównie.”

    Wiesz logika mowi, ze tak. Ale……….
    Bedzie tak jak z vatem 21%>23%>25%
    Jak juz raz wprowadzisz to nie bedzie konca podwyzek.
    Wiem cos niecos bo mieszkam w USA. Co roku kadastr coraz wiekszy. Ja place $4700 , oj jak boli. Planuje juz wariant Drzymaly, rancho plus trailer. Rolnicy placa malo a trailer to nie dom, wiec opodatkowac nie moga.
    Znam ludzi w NY co placa $12 000 rocznie, za cos co nazwal bym nora. A $12 000 rocznie to $24 000 przed podatkami. Wiec tu ciebie maja, chcesz mieszkac tam gdzie nie swistaja kule i gangi-plac kadastr. Coz zreszta mowic, nasi komunisci byli tak skuteczni w kadastrze, ze ludzie porzucali mieszkania i ziemie darem i uciekali na Zachod

  16. “Ale uszy mi więdną jak słyszę debilne ( bo kompromitujące ideę ) głosy o pogłównym itp. Pogłówne to było dobre w czasach niewolnictwa i ewentualnie w średniowieczu.”

    Dobrze wiedzieć że żyjemy w sredniowieczu. Wszak ZUS od dział. gosp. to klasyczny żywy czysty podatek pogłówny.

  17. Wciąż tylko podatki, podatki i podatki. Nie znam nikogo, kto po ich zapłaceniu nie potraktował transakcji jako gangsterskiego haraczu (chociaż nie! Kiedyś słyszałem jak M. Kondrat niemal cieszył się z podwyżek bodaj VATu, bo przecież “to dla Polski”), czyli wprost w przekonaniu utraty z tą kasą jakiejkolwiek więzi. Jej już “nie mam”, zostałem obrabowany, koniec i kropka. Jak na ironię, w tym jedynym aspekcie znika reguła “płacę więc wymagam”. Ta utrata więzi “ofiary haraczu podatkowego” z własnymi pieniędzmi jest fundamentem pasożytnictwa systemowego, którego ewolucja zmierza do udoskonalania metod wydawania w naszym imieniu kasy na produkty których nigdy byśmy sami nie kupili. Kupilibyście stadion za 2 mld (to zaledwie koszt budowy)?

    Już ilustruję przykładem. Wyobraźcie sobie sytuację, że jesteście mieszkańcem np. Poznania i któregoś dnia, przychodzi da was urzędnik miejski z kwitkiem do zapłaty na 3.5 tys PLN.
    Pytacie:
    – Ale za co?
    – Nie za co, a na co. Na stadion(*) więc wam mówię.
    – Ale jak to??? Ja nie potrzebuję nowego stadionu!
    – Inni mieszkańcy potrzebują. Poza tym, co wy mi tu pitolicie obywatelu, decyzja demokratyczna jest, kasa na stół.
    – Jacy inni mieszkańcy? Chyba ci, którym ma się “żyć lepiej”?
    – Nieważne! Budowa stadionu ma kosztować 750 mln, cykliczne zmiany murawy też tanie nie będą, jest was.. o pardon, nas ca 550 tys. co daje po zaokrągleniu 1.5 kilo od duszy. I cieszcie się, że nie zaokrągliliśmy do 2 tys. na zawiązanie rezerwy. Wpłacacie czy od razu zajmować nieruchomość?

    Problem, że nie czujemy tego procesu. Jest przeprowadzany pod kołderką, we mgle, zasłonach dymnych i wielkiego, wiecznie pustego wora.


    (*) można podstawić dowolną inwestycję, drogę osiedlową, autostradę, spalarnię śmieci, samoloty do Gdańska czy marmurową siedzibę ZUSu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *