Złote belgijki

Nie tak dawno pisałem o ‘belgijkach’, czyli podrabianych monetach $20. Jak wspomniałem, w obiegu jest ich ogromna ilość, i co gorsza wykonanie i próba złota są tak bliskie oryginałom, że trudno je rozróżnić. Dochodzi do skądinąd zabawnych sytuacji, w których ludzie ze sporym doświadczeniem wnikliwie oglądają dane egzemplarze i nie są w stanie powiedzieć, czy to fals czy nie. Na szczęście pomoc jest w zasięgu ręki. Monety warto wysłać do oceny niezależnym ekspertom, którzy mają największe doświadczenie w branży. W Polsce takim miejscem jest firma ECC Grading. Tak wyglądają monety po powrocie:

Stany zachowania można zrozumieć po zapoznaniu się z tabelą na stronie ECC. Walory są zaplombowane w taki sposób, że nie da się ich podmienić na false. Korzystając ze strony ECC można zweryfikować autentyczność opakowania używając kodów paskowych. Rewelacja całkowicie ucinająca rozterki inwestorów czy moneta aby na pewno jest prawdziwa.

Disklejmer -ECC nie zapłaciła za ten wpis. Przeciwnie, to ja płacę firmie ECC za ich usługi.

Share This Post

15 thoughts on “Złote belgijki

  1. Jak na razie nie sa znane swiatu podrobki slabow ECC. Ponadto chodzi wystapienie firmy ECC jako strony trzeciej transakcji, a nie o handel zaslabowanymi monetami.

  2. > Jak wspomniałem, w obiegu jest ich ogromna ilość, i co gorsza
    > wykonanie i próba złota są tak bliskie oryginałom, że trudno je
    > rozróżnić.

    Jesli jest tak, jak napisales, to po co w ogole je rozrozniac? Jak rozumiem mialoby to znaczenie, gdyby chciec placic jakas premie za wartosc numizmatyczna monety – wtedy autentycznosc oczywiscie jest krucjalna. Ale jesli placimy tylko za zloto, a wartosc numizmatyczna jest bez znaczenia, to co za roznica, czy dany okaz jest “belgijka”, czy 20to dolarowka, jesli ma dobre wymiary i probe?

  3. A nie można takiej monety zważyć? Czy koniecznie trzeba płacić 50 złotych za certyfikat autentyczności? Wygląda na to, że ECC i inne certyfikujące firmy zrobiły na gorączce złota dodatkowy biznes a wielu sprzedawców i kupujących dało się w to wkręcić.

    O ile w przypadku sztabek widzę sens certyfikowania, bo są duże i łatwo czegoś tam domieszać, to w przypadku monet wydaje mi się to wiochą.

  4. Wazenie nie pomoze, gdy false jest zdrobiony zbyt dobrze. Wazenie pomaga na falsy zrobione z mosiadzu. Certyfikowanie ma swoj sens – rozwiewa jakiekolwiek watpliwosci.

  5. @Wojtek S.

    20to dolarowki czesto maja pewna marze doliczana za wartosc numizmatyczna. Wtajemniczeni wiedza, ktore roczniki i ktore mennice sa cenniejsze od innych. Jesli placisz za taka wartosc, to wtedy autentycznosc jest dosc istotna. W takich sytuacjach jednak monete na ogol oglada kupujacy, ktory jest fachowcem i na ogol jest w stanie stwierdzic, czy jest falszywa, czy prawdziwa. A przynajmniej jest w stanie latwo odroznic belgijke, czyli monete, ktora nie jest bita, a odlewana. Z pomoca lupy i dobrego swiatla nawet ja to potrafie zrobic, choc nie jestem fachowcem. Gdyby jednak podrobka byla bita, a nie odlewana, to wtedy pomoc eksperta bylaby nieodzowna.

  6. jako numizmatyk powiem krótko – z tą reklamą gradingu made by EEC trafiłeś jak kulą w płot! w Cafe Numizmatyka na Allegro można sobie poczytać o licznych wpadkach firmy z Gliwic (i innych również) łącznie z gradowaniem falsów!
    jeśli ktoś chce zainwestować w fizyczne złoto, ma do wyboru mnóstwo fajnych monet, których póki co nikt jeszcze nie podrabia – choćby polskie Bieliki czy monety kolekcjonerskie w zielonym etui z certyfikatem NBP…

  7. Moje motto zyciowe brzmi – nie popadajmy w paranoje. Mozna mieszkac w ziemiance, otoczyc ja polem minowym, a zloto kupowac za gotowke, placac niskimi nominalami, przy pelni Ksiezyca i w formie Bielikow.

    Postawiono problem $20 – ECC jest rozwiazaniem. Zakup Bielikow nie jest rozwiazaniem, bo to drogi badziew, nieznany poza RP.

    ECC jest czyms w rodziaju escrow lub ubezpieczyciela. Taki posrednik moze sie pomylic, zbankrutowac, etc. Ale jest to duzo lepsze zabezpieczenie niz gdyby go w ogole mialo nie byc.

  8. Ech, nadal sie nie rozumiemy. Chodzi o to, ze w moje rece trafiaja monety $20. Szkoda je przetapiac, a jednoczesnie trudno je sprzedac ze wzgledu na obawy potencjalnego kupca, ze to fals. Kumejszen?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *