Niusy

Oglądanie tego, co się dzieje na świecie jest męczące. Znalazłem w mediach następujące wiadomości:

1. W Święto Niepodległości doszło do zamieszek. Można było zobaczyć, jak tajniak kopie jakiegoś człowieka po twarzy, a tłum linczuje jakiegoś manifestanta z flagą. Pomijam już to, jakie poglądy wyznawał ów człowiek, ale to jest jakimś szaleństwem, aby w Polsce bić kogoś dlatego, że niesie polską flagę! Takie sceny odchodziły chyba ostatnio w stanie wojennym.

1 a. Z całego zamieszania skorzystały sępy z kanapy Ziobry i Kaczyńskiego. Nie przepuścili okazji, aby nie oskarżyć rząd o wszelakie niegodziwości. Te brednie brzmią tak, jakby premier osobiście stał przy wspomnianym tajniaku i krzyczał do niego ‘skop go po ryju’. Rząd niczemu nie winien, winna jest przeklęta bezmózga hołota, która nie potrafi docenić przywileju mieszkania we względnie suwerennym państwie. Całe szczęście, że byłem za granicą i nie musiałem się temu bezpośrednio przyglądać.

2. Wyborcza doniosła, że ‘od czwartku na Białorusi benzyna zdrożała o 3,5 proc., a olej napędowy – o 7 proc.’ natomiast nie doniosła, że w Polsce koncern Orlen obniżał ceny paliw ‘w trybie wyborczym’, by pomóc reżimowi w wygraniu wyborów. Nie pisze też, że ceny paliw od wyborów wzrosły o 15-20%. Są to stare sowieckie tradycje obrzucania gnojem tych, na których jest zlecenie ze strony reżimu.

3. Stary jebaka Berlusconi odszedł do historii, podobnie jak jego grecki odpowiednik. Dziennikarze całkiem poważnie zastanawiają się, czy nowi premierzy rozwiążą problemy swoich krajów. Oczywiście, że nie rozwiążą, wie to każdy rezolutny 5 klasista.

3 a. Politycy zostają politykami dlatego, bo w każdej innej branży się nie sprawdzają, a ekonomiści zostają ekonomistami, ponieważ nie daliby sobie rady z prowadzeniem biznesu. Mamy tu polityko-ekonomistów, czyli ludzi, z obiema wymienionymi cechami występującymi razem. Klęska gwarantowana.

3 b. Ratunku nie można się spodziewać dlatego, że jedyne rozwiązanie sprowadzić się musi do zrównoważenia budżetu. Gdy próbuje się równoważyć budżet to kraj wpada w recesję a lud odcięty od cyca socjału rzuca kamieniami na ulicach stolicy. Tak więc zrównoważenia budżetu być nie może, nie będzie więc końca kryzysu, jedynie dalsza agonia tych krajów, finansowana przez nieszczęsnych podatników strefy euro. A potem kraje te i tak zbankrutują, z tym, że będzie to bardziej bolesne dla obywateli krajów spoza PIIGS.

Osobiście jestem w sytuacji grabarza – im gorzej tym lepiej. Hucpa zwana ‘ratowaniem Włoch i Grecji’ sprowadza się do tego, że fundusze ratunkowe płyną do Świinek, gdzie co przezorniejsi ludzie wyciągają gotówkę z banków i kupują złoto, między innymi u mnie. Gdyby doszło do ograniczeń w przepływach pieniędzy, powrotu do walut narodowych, odczułbym to finansowo. A tak trwa El Dorado.

4. Polscy piłkarze znowu dostali cięgi. Powinno się stworzyć listę krajów, z którymi nie warto grać, bo z całą pewnością dostanie się parę goli, a jeszcze człowiek się zmęczy. Postuluje wprowadzenie takiej zasady, że rozgrywki z profesjonalistami z UK, Francji, Włoch i Niemiec załatwiać w ten sposób, że bez wychodzenia na boisko przyjmuje się wynik 2:0 dla gości. I można iść bez zakwasów pokazać gościom jak się bawią polscy sportowcy: wódeczka, dziwki, może mała kreseczka lub dwie. Wygląda na to, że premier Włoch ma więcej wspólnego z naszymi sportowcami niż ze swoimi.

4 a. Podobne zasady powinna przyjąć Armia w ‘Koncepcji obrony kraju’. W razie zaatakowanie przez dowolną stronę zatapia się okręty w porcie, a wojska lądowe wycofują się na linię Wisły – na zachód od Wisły w przypadku wizyty Rosjan, na wschód od Wisły w przypadku wizyty Niemców.

Przydałaby się jakaś wojna w Polsce, przez kolejne wieki byłoby się czym chlubić. Jak choćby beznadziejną walką o Westerplatte, z oszalałym dowódcą i nierealną nadzieją na odsiecz. Albo choćby obroną Modlina, gdzie mamy zastosowanie napoleońskiej sztuki wojennej 200 lat później. II WŚ jest źródłem setek pięknych przykładów bezsensu, absurdu i głupoty dokonywanych przez niestrudzonych rodaków, fajnie byłoby mieć jakąś ‘nową dostawę’.

Share This Post

36 thoughts on “Niusy

  1. Wszystko przez zasrany romantyzm! Przez 100 lat wbijali ludziom takie brednie do głów, “Polska Chrystusem narodów” itp. Zresztą gdy w końcu jakimś cudem odzyskaliśmy niepodległość po tylu latach bycia gnojonym przez zaborców nie dziwię się, że ludzie chcieli bronić kraju za wszelką cenę. Tym bardziej, że nie tak dawno jakimś “cudem” udało się obronić przed atakiem Rosji. Wtedy patriotyzm był na porządku dziennym, myślę że z 80% ludzi było gotowych walczyć za kraj choćby miało to oznaczać śmierć. Dodatkowo wydawało się, że mamy poparcie Francji i Anglii, jak było naprawde okazało się dopiero po czasie.

    W Japonii mentalność była podobna i walczyli do końca (oczywiście droba różnica, że to oni byli agresorem).

    Co do sytuacji we Włoszech – zgadzam się ze wszystkim. To, że zbankrutują jest pewne, jak to że jutro wstanie słońce. Kwestia tylko KIEDY. Tak naprawdę od samego początku chodziło o Włochy! Są zadłużeni bardziej niż Grecja+Portugalia+Irlandia, którymi wcześniej straszyli w mejnstrimie.

    A w marszu najciekawsze jest to, co i jak relacjonują media. Zupełnie co innego czytam w opisach ludzi, którzy tam byli, a co innego ściemniają w tv…

  2. Za Golgbugiem:
    Mario Monti – nowy premier Włoch, szef europejskiej Komisji Trójstronej ufundowanej przez D. Rockefellera (The Trilateral Commission)
    Luckas Papademos – nowy premier Grecji, członek Komisji Trójstronnej od 1998, były ekonomista bostońskiego FED

    Ktoś się jeszcze nabija z piewców zagrożenia New World Order?

  3. Jak zwykle błyskotliwie, z humorem, i niestety trafnie. Pozdrawiam i idę kupić złoto. Po czym wyjadę do Nowej Zelandii.

  4. “Pomijam już to, jakie poglądy wyznawał ów człowiek, ale to jest jakimś szaleństwem, aby w Polsce bić kogoś dlatego, że niesie polską flagę! ”

    ten gosc nie dostal dlatego ze idzie z flaga tylko dlatego ze byl INNY. Do wawy zjechaly bandy: prawicowa, lewicowa, kibolska nie po to by swietowa a po to by sie napierdalanc bez roznicy z kim.

    nalezy w koncu skonczyc z psioczeniem na policje i nakazac im izolowac agresywnych na tydzien przed jakimkolwiek publicznym iwentem

  5. @Lala mi
    “ten gosc nie dostal dlatego ze idzie z flaga tylko dlatego ze byl INNY”

    A z jakiego to paragrafu INNYCH ma prawo pałować “polska” policja?

  6. Nie wiem za co oberwał koleś z flagą ale bardziej chore jest oczekiwanie że flaga zapewni komuś immunitet w ulicznej napierdalance. Ponieważ przygotowania do zadymy trwały długo i były nagłaśniane przez wszystkie media to tylko kretyn uwierzył by że ktoś tam sobie szedł niewinnie wymachując flagą i ni stąd ni z owąd dostał w łeb. Nie wierzę że ktoś przyszedł na manifestację zakładając że zadymy nie będzie – wręcz przeciwnie. Ciekawe jak to będzie wyglądać za rok biorąc pod uwagę że co roku bojówki są coraz lepiej przygotowane.

  7. 10 lat temu zastanawialam sie, dlaczego wtedy nie doszlo w Polsce do wojny, a przynajmniej do ostrych zamieszek wewnatrz kraju. O ile w latach 1996-2000 pracujacy student Politechniki Warszawskiej mogl zarobic 2000-3000zl na czysto w Warszawie, to o tyle juz od konca roku 2001 mogl pracowac najwyzej za darmo, w ramach “doswiadczenia zawodowego”. Podobnie zreszta absolwent wyzszej uczelni. W 2003 roku to juz pracujaca wiekszosc tyrala za 800zl na reke. Albo bezrobotni od 15 lat, tzw. niezatrudnialni- siedza w domach ogladajac seriale. To oni powinni wyjsc na ulice. Nie chca jednak ryzykowac utraty kilkuset zlotych socjalu czy fikcyjnej renty.

  8. “… wie to każdy rezolutny 5 klasista.” i oczywiście DOXA. Nie za ostro jedziesz. Dziennikarze po za nielicznymi znajacymi sie na rzeczy w swej masie wcale nie sa mądrzejsi oprócz tego, że im wydaje sie, że sa madrzejsi. Wię to co wiedza dziennikarze nie ma znaczenia, istotne jest to czego nie wiedzą. Jeszcze nie tak dawno mozna było sie naoglądać i naczytac o sposobie parcelacji upadłych juesejów. I co? Jakoś sobie radza. Rozpylają dług po nswiecie. Zwalczają konkurencję nie przebierając w środkach. Mam na mysli niszczenie Euro i zachowanie całego tortu dla siebie. Spoko, jeszcze Euro – pa nie zginęła. Obejdzie sie bez pomocy Stanów. Może Chińczycy na tym zyskają ale to się nie zawali.

  9. Co do romantyzmu i polskiego bezsensu.

    Drogi Przemysławie proponuje zapoznać się z nieco innym spojrzeniem na temat początków II wojny światowej, a następnie komentowanie.
    Wygląda na to, że swoje poglądy opierasz na paszkwilach Wajdy i tego czego nauczono cię w PRL.
    To oczywiste, że II RP nie miała szans wygrać wojny z Hitlerem, chociażby z powodu 10 krotna przewagi w uzbrojeniu strony niemieckiej.
    Zadaniem polskiej armii, było odciągnięcie wojsk niemieckich jak najdalej w głąb kraju i związanie ich walką, tak by zwiększyć szansę na atak na Niemcy ze strony Wielkiej Brytanii i Francji, niestety sojusznicy nas zdradzili, po czym nastąpił (cóż za przypadek) atak ze strony sowieckiej.

    Do kogo można mieć o to pretensje?
    Warto też spróbować dociec jakie było źródło kredytów na budowę niemieckiej machiny wojennej. To bardzo ciekawy temat.

    polecam wszystkie części, naprawdę otwierają oczy

    http://kosciesza.nowyekran.pl/post/25380,i-klamstwo-zalozycielskie-prl-i-iii-rp-o-wojnie-1939r

  10. “… ekonomiści zostają ekonomistami, ponieważ nie daliby sobie rady z prowadzeniem biznesu.” Dokładnie tak. Pracowałem w firmie gdzie, już w obecnych warunkach politycznych, organizowano szkolenia. Przyjeżdżali akademicy. Z tytułami, habilitacjami w kurteckach typu szwedka. Wybiedzeni, wyuczeni robić szmal na chałurze na prowincji. Szkolenia, odczyty, referaty, cwiczenia, testy, egzaminy. Zawsze wychodziło, że to oni są mądrzy. Zapytałem więc bezczelnie i otwrtym tekstem czy który praktycznie spróbował działania swych teorii i wiedzy. Żaden. Mądrzyć się a stawać do mozołu to dwa różne światy.

  11. To, że rząd nie jest tu jakoś winny to bym nie był taki przekonany. A to że PiS tutaj też zawalił to inna sprawa. Jakieś to dziwne, że zanim marsz się miał odbywać to już organizowano anty-marsze, w niektórych miastach nawet wiszą plakaty, kto to finansował? Ciekawe czy niemieccy goście sobie sami za bilety zapłacili? Które media to nagłaśniały? Akurat te sowieckiego typu… I jaka to wygoda teraz zaostrzyć prawo o zgromadzeniach.

  12. Przywoływanie Westerplate czy innych tego typu przykładów jest kompletnie nietrafione. Zadaniem żołnierza jest walczyć i zginąć w obronie swojego kraju. Tak jak Sparta pod Termopilami. Wróg ma sikać po nogach wiedząc że po drugiej stronie stoją żołnierze którzy nigdy się nie cofają. Jeśli będą stały układne cioty które walczą tylko wtedy gdy mają przewagę nikt nas nie będzie szanował i źle skończymy.

  13. @Klos
    nie wiesz jak doszlo do tego ze gosc ktorego opisujesz na blogu dostal w rylo. Na filmie widac tylko koncowke calej akcji. Moze gosc prowokowal, moze dziennikarze mu zaplacili tak jak kilka lat temu placili za burdy pod ruskim konsulatem z Poznaniu. Nie wiesz. Ale piszesz bo to pasuje pod twoja teoryjke o nielegalnym dzialaniu policji. Tego ze zrobili porzadek z bandziorami i nie dopuscili do calkowitej dewastacji miasta widziec nie chcesz.
    Jest cokolwiek poza bimbrem co ci sie podoba w tym kraju ?

  14. @ e_djur
    Właśnie dlatego chodzi gdzieś w powietrzu pomysł, tak słyszałem, by tytuły naukowe zróżnicować na te “bardziej naukowe” i te “bardziej praktyczne” zachowując oczywiście ogólnie to samo nazewnictwo. To pewnie będzie coś takiego: doktor od działania i doktor od wymyślania. 😉

  15. @Lala mi nie
    “Jest cokolwiek poza bimbrem co ci sie podoba w tym kraju ?”

    Kraj mi się podoba, pogoda mi sie podoba, żarcie w tym kraju mi sie podoba, odwaga ludzi których tutaj spotykam, ich umiłowanie ojczyzny i wolnosci, kobiety w tym kraju mi sie podobają, nawet kibice mi sie tutaj podobają. No i oczywiście bimber.-)

    Nie podoba mi sie władza, która działa wbrew narodowym interesom, PZPN, za ich łże-orzełki, nie podobaja nie sie (anti)faszysci i inni, nawet pozyteczni idioci.-) Nie podoba mi się zeszmacenie i SB-cenie policji, stan armii, stan gospodarki, zakres wolności obywatelskiej, zadłuzenie gospodarki i sposób generacji pieniadza.

    Podsumowując podoba mi sie tutaj wiecej niż niepodoba. Dlatego zostaje.-)

  16. @Hans Klos
    “Podsumowując podoba mi sie tutaj wiecej niż niepodoba. Dlatego zostaje.-)”

    No to pozdro 🙂

  17. @Adam Duda – parafrazując: ten się nabija, kto się nabija ostatni.
    I kolejny raz (może w końcu dotrze?) cytat prof. Wieczorkieiwcza “Historyk, który mówi krytycznie o tak zwanej spiskowej teorii dziejów, jest historykiem niepoważnym, hołdującym historii dla idiotów lub prostaczków, którzy wierzą w to, co widzą w telewizji i czytają w gazetach. Jest bowiem historia prawdziwa i historia medialna, fasadowa. Ta prawdziwa w dużej mierze toczy się za kulisami. A za nimi działają przede wszystkim tajne służby.

  18. Proszę autora bloga o szkolenie w dziedzinie taktyki wojennej, bo z tego co widzę, on doskonale wie jak się walczy. Niech mi powie jak uniknąć tych błędów w przyszłości – w razie “W”. Tak żeby jego wnuk się ze mnie nie naśmiewał, że daremny trud poniosłem.

  19. Punkt 3 a. trafiony jak najbardziej.

    Niedawno skończyłem studiować ekonomię na jednym z Uniwersytetów Ekonomicznych. Wykładowcy to w zdecydowanej większości mistrzowie PowerPointa. Brak jest kontaktu bezpośredniego. Nie umieją przemawiać, czytają slajdy, jak tacy ludzie mieliby się nadawać do biznesu?
    Jedna profesorka (wyznawczyni O. Lange) miała nawet asystenta do przełączania slajdów, noszenia jej torby i otwierania drzwi.
    Do tego dochodzą ich pseudo naukowe badania, książki przepisywane i wydawane po raz n-ty, kupowane tylko przez studentów jako literatura obowiązkowa do danego przedmiotu.
    Dodam jeszcze, że na kilkudziesięciu wykładowców, z którymi miałem zajęcia, trafił się tylko jeden zwolennik ASE, a praktyków można policzyć na palcach jednej ręki.

  20. paprika corpse

    I na podstawie cytatu z Wieczorkowicza uważasz że istnieje NWO które chce zawładnąć światem? Zresztą tego wieczorkwiecz nie mówi

    spiski były są i będą, a Tobie nie dane będzie ich poznać.
    A w spisek globalny tu chyba własnie prostaczkowie wierzą, a jeszcze więksi wiedzą jak on działa.

  21. @Lala mi nie
    “nie wiesz jak doszlo do tego ze gosc ktorego opisujesz na blogu dostal w rylo”

    Wiadomo doskonale jak to się stało. Widać na filmie. Szedł se gościu ulicą i nagle widzie że biegną na niego jacyś ludzie i odruchowo się przestraszył. Obrócił się i to zauważyli policjanci, ze gość się wycofuje. Od razu pomyśleli że skoro ucieka to winny, więc zaczął go gość policjant po cywilnemu napierdalać w dobrej wierze, że niby bije “winnego”

  22. @ raven

    A czy może się nazywać poważnym państwo, które swoje bezpieczeństwo powierza w całości innym? Czy istniał jakiś racjonalny i logiczny powód, dla którego alianci po zdradzie w Czechach (i polskich wygłupach na Zaolziu) mieliby pomóc dla Polski?
    I nie jest prawdą, że wojny z Niemcami nie szło wygrać. W 1936 to polska armia była znacznie silniejsza od niemieckiej. Ale przez następne 3 lata Niemcy poprawili się o 200%, a Polacy stali w miejscu. Ale NAWET wg stanu z 1939 r istniały spore szanse, żeby się obronić. Zabrakło jakieś 2 tygodnie. Ale popełniono masę błędów w dowodzeniu, które spowodowały że spory potencjał został zmarnowany.

  23. Haha. W wojskowosci nie ma czegos takiego jak ‘szanse’. Napoleon mial szanse wygrac z calym swiatem, Hitler tez. Ja mialem szanse zostac astronauta jak rowniez poslem PiS. Z Hitlerem laczy mnie to, ze nie wykorzystalismy naszych szans 😉

    Obie strony konfliktu popelniaja bledy – wygrywa strona popelniajaca ich mniej. Szanse maja tu niewiele go gadania.

    Twoje myslenie jest typowe dla naszej Umeczonej Ojczyzny. Takie pieszczenie sie ze soba ”jestesmy prawie potega, mamy wiele >szans< ale niestety nie wyszlo''. Otoz nie wychodzi, bo jako narod jestesmy duzo bardziej nieporadni niz nasi sasiedzi.

  24. @xsior

    “Ale przez następne 3 lata Niemcy poprawili się o 200%, a Polacy stali w miejscu. Ale NAWET wg stanu z 1939 r istniały spore szanse, żeby się obronić. Zabrakło jakieś 2 tygodnie.”

    a to dobre 🙂
    porównanie Polska – III Rzesza (szt.)
    czołgi lekkie: 200 – 3000
    nowoczesne samoloty myśliwskie: 0 – 600
    samoloty bombowe: 26 – 1300

    źródło:
    http://www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/samoloty/index.html

    W praktyce po pierwszym dniu 1300 samolotów bombowych mogło bez żadnych przeszkód masakrować obronę i polskie miasta.

    w którym miejscu “istniały spore szanse, żeby się obronić” ???
    Nie było żadnych szans, żeby wygrać tą wojnę.

    Tak jak pisałem wcześniej, warto poczytać skąd to zrujnowane I wojną światową Niemcy wzięły fundusze na taką ilość uzbrojenia.

  25. “NAWET wg stanu z 1939 r istniały spore szanse, żeby się obronić. …”

    Powstanie Listopadowe też mieliśmy szansę wygrać, Kościuszkowskie również (szczególnie jakby Rosjanie gorzej celowali, albo jakby im się wszystkie konie naraz ochwaciły), ale… jakoś się nie udało :/

  26. @Hamal – ty byleś kiedyś w wojsku? Byleś na jakiejś wojnie? Otóż zadaniem żołnierza jest WYGRAĆ i PRZEŻYĆ. A ginąć mają wrogowie.. Co komu po martwych bohaterach, a walczy się tylko wtedy gdy nie ma innego wyjścia i można wygrać. Cała reszta – to kozaczenie, tak jednak zakotwiczone w naszej kulturze. A tymi martwymi, którzy umarli za kraj przy dzwiękach sikania wrogów możemy obdzielić kilka innych narodów. I co z tego?

  27. W sprawie czołgów to jest to mój ulubiony mit: Niemcy mieli czołgów garstkę, reszta to nic niewarte w boju tankietki. A Keitel i Jodl oświadczyli w Norymberdze, że jeszcze tydzień-dwa i Niemcy zaczęliby rzucać kamieniami, bo zabrakłoby amunicji.
    W odróżnieniu od takiej Francji, morale polskiej armii były gigantyczne i jeden Polak dawał rade dla 2 Niemców. Skandaliczne było jednak zachowanie dowództwa, które popełniało błędy poczynając od dezorganizacji wojska przez rozłożenie na wszystkich granicach po “z bolszewikami nie walczyć”.

  28. @e-djur

    Jak sie jeszcze w Polsce uczylem na Hrowca lata temu to mielismy wyklad i cwiczenia o rekrutacji z jedna pania doktor(taka co to wszystkie rozumy pozjadala).No i ona nam opowiadala o tych wszystkich trikach na rozmowie,przygotowaniach,odpowiednich pytaniach,mowie ciala itp itd-ja juz wtedy troche w tej branzy robilem wiec sie jej pytam-“a na ilu takich rozmowach Pani byla?”-odpowiedz-“na zadnej”-ani jako rekruter ani rekrutowany.Zenada po prostu-szczegolnie ze ja jeszcze jako student lazilem na takie rozmowy tylko po to aby sie wprawic i otrzaskac.Teoretycy i tyle.

    Obecna sytuacja-jest zla ale tez odnosze wrazenie ze system nie padnie.Stany jakos sobie radza(zaraz tam kogos zbombarduja to znowu sie opinie publiczna czyms zajmie a i troche zagrabi “przy okazji).A Europe to wyglada ze Chinczyki uratuja-niby nie chca ale moim zdaniem nie maja wyjscia i za DOBRA cene to zrobia.Oczywiscie ratowac beda wybiorczo i mysle iz taka Polske oleja jako nieistotna wiec trzymanie oszczednosic w zlotowce to moim zdaniem przepis na katastrofe.Oczywiscie przed nami stracona dekada w calej Europie ale padna tylko peryferie-centrum przetrwa.

    @Doxa i all
    Wojna obronna 1939.Polska ze wzgledu na roznice potencjalow militarnych nie mogla sie obronic przed III Rzesza(faktycznie warto poczytac jak im Zachod a szczegolnie USA pomagaly sie zbroic).Dlatego tez polski plan obronny jak najbardziej sensownie zakladal powstrzymywanie przez okolo dwa tygodnie do czasu interwencji sojusznikow.Sojusznicy oczywiscie zdradzili ale to juz inna para kaloszy.Swoja droga ta obronna szla calkiem niezle i okolo polowy wrzesnia armia niemiecka zaczynala miec braki w amunicji i paliwie bo sie przygotowywala na znacznie latwiejsza i szybsza kampanie(Niemcy sadzili ze zajmie to okolo tyygodnia).W drugiej polowie wrzesnia armie polskie skoncentorwaly sie we wschodniej Polsce gdzie siec drog byla slaba a zasieg niemieckiego lotnictwa bardzo ograniczony-to w polaczeniu ze wspomnainaymi brakami sklania wielu analitykow wojskowsci do twierdzena ze gdyby nie atak sowiecki to Polska moglaby sie bronic do wiosny 1940(po prostu szkopy musialby na piechote wywalczac sobie droge przez wertepy wschodniej Polski)-tak wiec mial Adolf byc za co wdzieczny Joziowi.No i warto sobie popatrzec na straty-niby slaba polska armia zadala Niemcom straty niewiele mniejsze niz Francuzi-najpotezniejsza armia Europy(i to wsparci angielskim korpusem ekspedycyjnym oraz Polakami,Belgami i Holendrami).Slabosc IIRP to mit-oni mocarstwem nie byli ale do slabosci im bylo daleko(ze niby 700 czolgow to malo?-ehh-to poszukajcie danych ile to mialy czolgow inne armie Europy-zapewniam-wiekszosc znacznie mniej).

  29. @Hans Klos

    “Nie podoba mi sie władza, która działa wbrew narodowym interesom”

    Władza zawsze działa w swoim interesie. Inny interes nie istnieje.

  30. @Adam
    “Otóż zadaniem żołnierza jest WYGRAĆ i PRZEŻYĆ.”

    NIEPRAWDA. Zadaniem dowódcy jest WYGRAĆ, zadaniem żołnierza jest WALCZYĆ i jeśli trzeba ZGINĄĆ. To dowódca ustala cel i sposób realizacji, może trzeba poświęcić pół armii aby wygrać całą wojnę ? PRZEŻYCIE nie ma tu nic do rzeczy, nie powinno być dla żołnierza ani dowódcy celem inaczej żaden nie wyjdzie z okopów. To tylko dzisiaj do wojska idą menele skuszeni wcześniejszą emeryturą. I mamy armię w stanie rozkładu.

  31. Polska w 1939 była lądową 4 siłą mlitarną w kolejności po zsrr, francji i niemcach, więc nie bylismy słabeuszem
    natychmiastowa porażka była wynikiem fatalnych założeń strategicznych, 1/3 sił umieszczono w okolicach poznania co sugeruje że Polska szykowała się do ataku a nie do obrony prawdopodobnie zakładano atak z zachodu francji i nasz atak na berlin przeprowadzony przez armię poznan
    jak wiemy alianci nie robili wiele, a nasza najsilniejsza armia była zajęta odwrotem z pod poznania a nie walką

  32. Alez oczywiscie ze tak. Sa setki zaniedban strategicznych. Zakup idiotycznej flotylli baltyckiej nieprzydatnej przy skrawku wybrzeza, niewykorzystanie ogromnej ilosci min p/piechotnych, nieutworzenie miast-twierdz, brak powszechnej mobilizacji, niewykorzystanie przewagi wywiadowczej (enigma) itp. Malo kto pamieta, ze sukces Bitwy Warszawskiej z Sowietami byl wynikiem zlamania ich szyfru.

    Po prostu elyta tamtego czasu byla przekonana o swojej wyzszosci. Od zawsze to twierdze – uwierzono we wlasna propagande. A Niemcy to szybko i bolesnie zweryfikowali.

    Jest taki moment ‘of no return’ w polskiej historii. Gdyby gdzies w 1937 roku potrafiono ‘przelozyc zwrotnice’ to moze by sie udalo wygrac. Potem kleska byla murowana, uratowac by nas moglo tylko zdarzenie pogodowe jak w przypadku Wielkiej Armady (1588).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *