Monthly Archives: August 2011

Batman

Świat został po raz kolejny uratowany – prezydent podpisał ustawę zwiększającą limit zadłużenia. Na salę obrad weszła kongresmenka, której zamachowiec przestrzelił głowę i spora część mózgu została zniszczona i musiała być usunięta przez chirurgów. Pani z połową mózgu zagłosowała ‘za’ i reszta Kongresu entuzjastycznie poszła  jej przykładem.

Warto zwrócić uwagę na argumenty padające przy tej okazji. Prezydent ostrzegł, że wypłata emerytur może być zagrożona. Jak to możliwe? Przecież emeryci zgromadzili niewiarygodną ilość szmalu w ramach Social Security Trust Fund. Gdzie to się podziało? Otóż te pieniądze są tu, w tej szafce:

Każdy dolar wpłacany przez przyszłych emerytów był przekazywany do budżetu i natychmiast przepalany. W zamian rząd USA wypisuje czeki bez pokrycia i składuje je w tej szafce. Całkiem jak w PRL/RP z tym, że porządek większy i jest jasno określona szafka, w której można dogrzebać się ile kasy zostało zmarnowane.

I niech to będzie nauczka dla wszystkich podatników – gdy przychodzi co do czego aktualny polityk wywraca puste kieszenie, a poprzedni jest już dawno w raju z hurysami lub na zasłużonej emeryturze.

Tymczasem w Polsce też jest zabawnie, ale w dziedzinie biznesu. Gadu Air, najtańszy operator wirtualny (MVNO) zamyka biznes, jako że zyski są niesatysfakcjonujące. I tak postępuje ładnie wobec klientów, bo ich o tym uprzedza. Zwykle zarządy mają klientów w d##pie i komunikują się z nimi informacjami prasowymi. Przykładem może być Era, która po prostu dyskretnie zamknęła swój program lojalnościowy. Jest to dobra nauczka dla menadżerów – bycie najtańszym na rynku wcale nie oznacza sukcesu, tylko brak środków na reklamę. A 90% klientów masowych to debile, którzy nie idą tam gdzie taniej, tylko tam gdzie mocniej reklamują i gdzie reklamy są bardziej beznadziejne i bezsensowne. Gdyby ktoś podczas wakacji zatruł się lewym żarciem i pilnie potrzebował zwrócić treść żołądkową, to polecam oglądanie tej reklamy:

Życie potrafi być okrutne a biznes przewrotny nawet dla dużych graczy. Jakieś pół roku temu Blue Media zainwestowały sporo pracy i pieniędzy w usługę przelewu błyskawicznego między bankami. Tymczasem z takim samym produktem, tylko tańszym, wyszła Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR). I Blue Media może sobie spokojnie odpisać inwestycje w straty.

Share This Post