Wyleszczenie

Wszystko wskazuje na to, że na rynku złota dochodzi właśnie do ‘wyleszczenia’, tak jak niedawno obserwowaliśmy to na rynku srebra. Zjawisko polega na gwałtownym wzroście cen tego ‘surowca’ by w pewnym momencie doszło do załamania i gwałtownej wyprzedaży. Im bardziej pionowo rośnie kurs tym załamka jest bliżej.

Na mój nos mechanizm napędzany jest przez grube koty. Fakt dużego popytu i pewnych niedostatków na rynku monet inwestycyjnych nie tłumaczy gwałtownego wzrostu cen giełdowych – po prostu zakupy fizyczne są tysięczną częścią obrotów złotem papierowym, o ile nie mniej. Rynkiem kręcą grube pieniądze i inwestorzy giełdowi i forexowi, mocno zalewarowani.

Cały ten mechanizm przypomina schemat ‘pump and dump’, z tym, że całkowicie legalny. Nakręca się panikę, że jutro będzie koniec świata i że koniecznie właśnie teraz trzeba kupić złoto. W to idą drobniejsi inwestorzy, a wtedy przychodzi krach i wyprzedaż.

Cel całego tego wszystkiego jest prosty – odstraszyć publikę od złota i przy okazji zarobić ogromną kasę. W pewnym momencie długie pozycje zastępowane są krótkimi, następuje wyprzedaż, panika na rynku i wtedy krótkie pozycje są zamykane. Zysk jest ogromny – najpierw z zyskiem zamknięto długie pozycje, na sam koniec z zyskiem zamknie się krótkie pozycje.

Na osłodę trzeba przyznać, że w najbliższej przyszłości spadek wartości złotówki jest prawdopodobny. Jeżeli dojdzie do spadków złota to szmacenie złotówki zahamuje spadki cen złota wyrażone w złotówkach. Z drugiej strony będzie to czynnik utrudniający życie inwestorom nie dającym się wyleszczyć, oczekującym na okazje do doładowania zapasów.

Share This Post

8 thoughts on “Wyleszczenie

  1. Inwestorzy nie dający się wyleszczyć mogą na chwilę zaparkować część kapitału we frankach aby potem zamienić je w złoto i sreberka 🙂

    Lokalny peak franka chyba minął. Ludzie wykupili kantory gdy był ponad 4 zł a dwa dni później już ostro spadał.

  2. Też uważam że sprawy zaszły trochę za daleko. Bo ostatnio, gdzie nie spojrzeć pisze się o rekordach na złocie, pojawiają się tzw. eksperci, odpowiadający na fundamentalne pytanie – i spodziewający się oczywiście, że cena będzie dalej rosnąć.
    Wreszcie nawet w wiadomościach wymianiali parę dni pod rząd złoto jednym tchem obok franka…

    Jeszcze tylko zabrakło materiału o ludziach masowo wykupujących sztabki niczym cukier ;p + przebitka na kolejkę pod mennicą czy coś w tym stylu – to byłby niezawodny sygnał sprzedaży.

  3. Nie byłbym taki pewien tego osłabiania się złotówki. W czwartek i piątek wyglądało to trochę tak, jakby ktoś duży odwrócił pozycję na CHFPLN. Możliwe, że zanim znowu to zrobi (a pewnie “euforia” podbije trochę giełdy) to PLN trochę jeszcze zyska 🙂

  4. Jest wszakże jeden parametr, którego analiza może być bardzo pouczająca, a na który banksterzy mają ograniczony wpływ: relatywna cena złota i srebra.

    http://www.xe.com/currencycharts/?from=XAG&to=XAU&view=10Y

    Jaka jest “prawdziwa” względna cena złota i srebra? Przez ostatnie parę lat było to 1:50, ale wielu ekonomistów prorokuje, że niedługo będzie to 1:15. I ja im wierzę. Tylko to jeszcze nie teraz. Moim zdaniem wykres wraca w okolice 1:50. Oznacza to albo spadki na srebrze albo wzrosty na złocie, zależnie od tempa drukowania pieniądza.

    Politycy i bankierzy są silni, ale nie wszechmocni. Analiza może pokazać prawdziwy kierunek cen, mimo wszelkich manipulacji. Oni mogą ruszyć kursem najwyżej o paręnaście procent, i to tylko na parę miesięcy. Z biegiem czasu z wykresów wyziera prawda.

  5. @haael
    Z tym stosunkiem złota do srebra byłbym ostrożny. Niektórzy traktują jako funcament całkowitą ilość jednego i drugiego, inni produckję, jeszcze inni zwracają uwagę ile wykorzystuje się go w przemyśle. Z każdego takiego fundamentu wychodzą inne liczby.

    Moim zdaniem uznawanie, że istnieje jakiś “zdrowy” stosunek ceny srebra do złota jest tak samo błędne jak myślenie, że ceną srebra manipuluje potajemnie społeczność wampirów celem usunięcia zagrożenia dla siebie 😉

  6. Fakt, jak zawsze. Rośnie aby spadać i abarotno. Niemiej odbywa sie to w jakims tajemniczym rytmie. On jest dostrzegalny i przewidywalny. Grube koty pewnie go znają lub mają w kieszeni takich co ten mechanizm znają i wiedzą na ile można sobie pozwolić względem rynku i kiedy spodziewać się oporu lub wsparcia rozumianaego w kategoriach AT. Tu kiedyś, sporo czasu temu napominałem o tajemniczej cenie 1818 USD/oz. To jest poziom ceny który dał się wyznaczyć. Nie znaczy to oczywiście, że już wyższego takiego poziomu nie ma, ale jest jak na dzisiejsze relacje prawie niebotycznie wysoko.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *