9 thoughts on “Default

  1. czy złote PLNy były kiedyś ze złota? bo nie znam na tyle ich historii.
    2 złote Kaczyńskie….

  2. Nie zdefaultują. To jest pewne. Obama podpisze ten większy limit a potem srebro zleci. A wtedy ja je capnę.

    Osobiście uważam, że politycy nie zawrócą Ameryki z jej drogi. Będą zwiększać limit aż do końca świata. Default nastąpi, kiedy już nawet zwiększanie nie pomoże.

  3. @haael

    >Osobiście uważam, że politycy nie zawrócą Ameryki z jej drogi
    >Będą zwiększać limit aż do końca świata.

    To oczywista oczywistość – długi USA i wielu innych są nie do spłacenia. Tylko przed ogłoszeniem anulacji trzeba jeszcze wydoić parę krajów i przejąć jak najwięcej interesów…

  4. Zloty byl kiedys ze zlota. Za dawnych czasow, kiedy byly normalne prawa, nazywalo sie to oficjalnie “zloty polski floren” i dzielilo sie na 60 groszy srebrnych. Za 10 zlotych na kwartal mozna bylo dobrze zyc.

    A potem byly czerwone zlote, a teraz sa papierowe…

  5. I były jeszcze złotówki bite ze srebra, nazywały się tynfy. Ich nominalna wartość nie pokrywała nawet ceny srebra, z której były wybite, o złocie nie wspominając. Polacy drwili z tych monet, i stąd się wzięło przysłowie “dobry żart tynfa wart”.

  6. Z innej beczki – zakredytowani we franku chyba mają już gorąco (dzisiaj 3,60, wczoraj max prawie 3,75). Rata moze dalej jest niższa od analogicznego kredytu w PLN za sprawą stop %, ale kapitał do spłaty 60-70% większy! Jeśli wziąć pod uwagę, że mieszkania spadły lekko licząc o 20% to wychodzi, że ludzie przepłacili taką decyzją dwukrotnie za posiadane mieszkanie.

    A przez pozostałe 25-27 lat dużo może się jeszcze wydarzyć np. bankructwo Polski…

  7. AAAAAaaaaaaaaa!!! Zastanawiam się, czy nie zaskarżyć Obamy za to, że pchnął cenę srebra nie w tą stronę, co chciałem.

    D*pa ze mnie, nie prorok. Czas przyznać się do błędu. Dobrze, że się przynajmniej zaheddżowałem złotem.

  8. @Crassus
    Myślę, że sensowniej by było policzyć o ile wzrosła rata i porównać to do rat w złotym ,no i wziąć pod uwagę, że jakiś tam czas płacili jednak niższe raty, a także, że kredyt walutowy dostawały osoby lepiej sytuowane, a stare porzekadło mówi, że zanim gruby schodnie to chudy zdechnie 🙂 Wartość mieszkania, w którym chce się mieszkać nie ma większego znaczenia. Obliczanie samego kapitału jest bez sensu, koszt kredytu to kapitał x oprocentowanie, plus marżowe dymanie. Z tego o słyszałem to oprocenowanie znów wczoraj spadło.

    Nie, nie mam kredytu we franku, w ogóle nie mam żadnego kredytu ani żadnej historii kredytowej 🙂 Z niepokojem obserwuję jednak radosne komentarze na onecie “część kredyciarze, co dziś jedliście na …”, zastanawiając się co wszyscy będziemy jeść jeśli kredyciarze nie będą kupować owoców naszej pracy 😉 Teoria ewolucji jest prawdziwa, a kreacjonizm to brednie. Pochodzimy od małp, niektórym tylko włosów ubyło, a pomyślunek praktycznie ten sam, na onecie zawsze to znakomicie widać 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *